karmienie piersia na zakupach

10.09.04, 13:39
Czesc dziewczyny. Mam takie pytanie. Obecnie jestem w 20 tygodniu ciazy. To
moje pierwsze dziecko wiec nie mam doswiadczenia, ale jakie jest wasze zdanie
na temat karmienia piersia np. w centrach handlowych albo w parku. Ja mam
mieszane uczucia ale widze ze niektore dziewczyny robia to bez skrepowania.
Bardzo bym chciala karmic moje malenstwo na zadanie ale nie jestem pewna czy
droga do pokoju matki z dzieckiem nie bedzie dla mojej kruszynki zbyt dluga i
stersujaca. No bo w koncu obnazanie sie w miejscach publicznych jest chyba
nieprzyzwoite?? pozdrawiam was bety
    • kariba Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 13:57
      Witam. Nie wiem jak to będzie jak urodzę. Na dzień dzisiejszy jak widzę
      karmiące mamusie to wcale mi to nie przeszkadza. Wolę w hipermarkecie widok
      mamy z cycusiem i dzieckiem niż pępki 12 i 13 latek. Myślę że kazdy przyzwoity
      człowiek nie gapi się jak kobieta karmi a ponadto cycoszka można częściowo
      przykryć pieluszką tetrową i znaleźć naprawde intymną ławeczkę. Z zakupami jest
      tak że czas szybko biegnie i pewnie te kobitki co karmią nie robią tego dlatego
      że lubią robić to w miejscach publicznych tylko dlatego że maluch już się
      domaga. pozdrawiam kariba
    • abc26 Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 14:05
      ja nie widze w tym nic zlego tymbardziej ze jeszcze nie widzialam karmiacej z
      calkowicie obnazona piersia. Zawsze byla czyms przykryta, jak nie pieluszka to
      bluzka byla na tyle opuszczona ze naprawde niewiele bylo widac. Osobiscie
      uwazam ze calkiem mily widok.
    • uasiczka Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 14:11
      mnie też to nie razi - w końcu nie obnarza się jak ekshibicjonista tylko karmi
      dziecko. nic w tym zlego
    • wiktoria_kon Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 14:16
      Dużo informacji i wypowiedzi znajdziesz na forum "Karmienie piersią". Wg mnie
      jest to sprawa absolutnie indywidualna. Na dzień dzisiejszy raczej wolałabym
      unikać karmienia piersią w miejscach publicznych. Jednak nigdy nie mów nigdy.
      Nie wiem jak się zachowam jak moje maleństwo będzie bardzo głodne a mi
      pozostanie ławeczka w centrum handlowym wink Pożyjemy zobaczymy.

      Pozdrawiam.
    • magdaaa73 Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 14:22
      Centra handlowe-ławeczki w parku-ale te na uboczu ok.Ostatnio będąc w
      restauracji pewna pani ze stolika obok karmiła miesięczne dziecko.W czasie
      jedzenie ,pomimo ,że jestem w ciązy nie był to widok apetyczny-nie sposób było
      udawać ,że się nie widzi.Nie każdy musi oglądać czyjeś(ta jeszcze obwisła)
      piersi-pani owa nie widziała problemu z afiszowaniem piersi.Nie dość ,że
      nieapetyczne to było, to jeszcze bardziej żal było mi niemowlaka-hałas
      papierosy-czasem po prostu kobiety uważają,że dziecko to można wszędzie
      zabrać...
    • joolanta Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 14:27
      mysle ze jak urodzisz i bedziesz w stanei karmic piersia to zmienisz zdanei,
      wtedy sie ma do cyckow zupelnie inny "stosunek"
    • atlantis75 Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 14:39
      Moim zdaniem to jest tak. Karmienie piersią nie jest obnażaniem się publicznym,
      chyba, że matka zdejmuje górną część garderoby i biustonosz. Gybym zobaczyła
      taką panią w parku pewnie by mnie zatkało wink Tak się składa, że mieszkam
      niedaleko parku i często widzę karmiące mamy. Robią to dyskretnie, czyli
      rozpinają bluzeczkę, uchylają miseczkę biustonosza i naprawdę niczego (czytaj:
      nagiej piersi z widoczną brodawką, bo chyba to najbardziej niektórych oburza)
      nie widać. Nie czuję potrzeby gapienia się na czynność karmienia piersią, ale
      też mnie to nie peszy.
      Zastanawia mnie za to inna sprawa, bardzo pokrewna. Nie moge zrozumieć tego
      rozdżwięku w dzisiejszych czasach... Z jednej strony nikogo nie oburzające i
      epatujące seksualnością reklamy tv i na billboardach, modne ciuchy, które
      podkreślają kobiecy seksapeal itp. Z drugiej niesmak i oburzenie na widok
      karmiacej matki. Z jednej strony swoboda w rozmawianiu o seksie, z drugiej tabu
      porodu. Granice się pomieszały. To co kiedyś uważne było za normalne, dzis
      szokuje. I na odwrót. Nie, widok karmiącej matki, nie jest dla mnie czymś
      gorszącym.

      Pozdrawiam. Atlantis w 31tc3d (pierwsza ciąża)
      • wieczna-gosia Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 14:48
        Robią to dyskretnie, czyli
        > rozpinają bluzeczkę, uchylają miseczkę biustonosza i naprawdę niczego
        (czytaj:
        > nagiej piersi z widoczną brodawką, bo chyba to najbardziej niektórych oburza)
        > nie widać. Nie czuję potrzeby gapienia się na czynność karmienia piersią, ale
        > też mnie to nie peszy.
        > Zastanawia mnie za to inna sprawa, bardzo pokrewna. Nie moge zrozumieć tego
        > rozdżwięku w dzisiejszych czasach... Z jednej strony nikogo nie oburzające i
        > epatujące seksualnością reklamy tv i na billboardach, modne ciuchy, które
        > podkreślają kobiecy seksapeal itp. Z drugiej niesmak i oburzenie na widok
        > karmiacej matki. Z jednej strony swoboda w rozmawianiu o seksie, z drugiej
        tabu
        >
        > porodu. Granice się pomieszały. To co kiedyś uważne było za normalne, dzis
        > szokuje. I na odwrót. Nie, widok karmiącej matki, nie jest dla mnie czymś
        > gorszącym.
        >

        Ostatnio jechalam z pewna dziewczyna z niemowlakiem, ktory wyl straszliwie. I
        ona polozyla go sobie na kolanach, podniosla t szercik i podala mu piers. Z
        rzeczy gorszacych widac jej bylo kawalek brzucha, na pewno nie owa piers ktora
        tkwila w niemowlaku wink niemowlak gorszacy zas nie jest wink)

        Po czem wysiadla z tego autobusu karmiac co wprawilo mnie w zachwyt wink) bo ja
        tak nie umiem wink

        Z zasady nie karmie w miejscach stricte publicznych gdzie nie ma innych
        niemowlakow wink czyli np w centrach handlowych- po prostu tam nie bywam wink ale
        jesli bywam i dziecko jesc chce to karmie. Siadam tylem do sali, w jakims
        kaciku, bo sama w tym momencie tez sie lubie wylaczyc i niech sie wstydzi ten
        kto widzi.

        Do karmienia nie trzeba sie obnazyc wink)) a jedyny moment kiedy widac cos czyli
        nie ukrywajmy brodawke bo o nia tu chodzi goly cyc bez widocznej brodawki jest
        cycem ubranym wink to moment wkladania lub wyciagania brodawki z niemowlaka. Bez
        kurcze przesady wink)))
      • wiktoria_kon Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 15:00
        Coś w tym kurcze jest! Jakby tak się nad tym zastanowić to faktycznie, granice
        się pomieszały.
        • anyaa77 Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 15:09
          Kurcze,
          w ogóle nie rozumiem takich dylematów. Ten swiat jest naprawdę pokręcony.
          Przeciez karmienie piersią to najbardziej naturalna rzecz na świecie,
          wynikajaca z praw natury. Nie rozumiem czemu miały by ja ograniczac jakieś
          religijne zahamowania ( i proszę się nie oburzać bo tak jest). Niech się
          wstydzi ten kto widzi a ten co zwraca uwagę , musi być do potęgi zdewociałym
          kretynem. Drogie mamy karmcie gdzie chcecie i jak chcecie, chociażby i brodawka
          miała gdzieś zabłysnąć. Dziecko jest najważniejsze!!!
          • wiktoria_kon Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 16:04
            Tu myślę chodzi jeszcze o coś. Niekoniecznie religijne zahamowania. Kwestia
            wychowania, smaku. A może tego, że dopóki dziewczyna nie musi się nad tym
            zastanawiać i jej to nie dotyczy, patrzy na ten temat odrobinę inaczej niż już
            karmiące mamy. A może tego, że dziewczyna się zwyczajnie w świecie wstydzi.
            Naprawdę wydaje mi się, że decyzja o karmieniu maleństwa w miejscach
            publicznych jest bardzo indywidualną decyzją.
          • malizna74 Re: karmienie piersia na zakupach - anyaa77 10.09.04, 16:25
            anyaa77 napisała:

            > Nie rozumiem czemu miały by ja ograniczac jakieś
            > religijne zahamowania ( i proszę się nie oburzać bo tak jest). Niech się
            > wstydzi ten kto widzi a ten co zwraca uwagę , musi być do potęgi zdewociałym
            > kretynem.

            Ale o co chodzi? Czy ktoś tu wspominał o religii??

            Nie mam nic przeciwko dyskretnemu (!) karmieniu piersią w miejscach
            publicznych, chociaż sama tego bardzo unikałam, jednak argument:

            > Przeciez karmienie piersią to najbardziej naturalna rzecz na świecie,
            > wynikajaca z praw natury.

            nie jest dla mnie przekonujacy, bo czy np. załatwianie potrzeb fizjologicznych
            albo seks też nie są naturalne ??

            Trochę logiki !!
    • agga1976 Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 16:07
      Witaj,
      jesli chodzi o park, to nie widze zadnego problemu- znajdujesz laweczke w
      cichym, ustronnym miejscu i karmisz maluszka, gorzej z centrum handlowym. I nie
      chodzi mi wcale o obnazanie sie, tylko o atmosfere do karmienia dziecka, bo
      tutaj wazniejsze jest zeby dziecku bylo dobrze, a jak jest glosno, ludzie non
      stop sie krece, to raczej malo komfortowo sie karmi. No ale w centrach
      handlowych sa zwykle specjalne pokoje do tego przeznaczone.
      Mysle, ze to zalezy od kobiety, ja np. nie wyobrazam sobie karmic przy
      tesciach ..., a w parku- zaden klopot.

      pozdrawiam
      Agga + 36tyg Malenstwo smile
    • grrrrw Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 16:17
      A obrazy Madonna Karmiąca ? Tez nieprzyzwoite ?

      Przyzwoite sa dziewczęta opalajace sie topless na publicznej plazy, przyzwoite
      sa dziewczyny, którym majtki z tyłu wystaja, a z przodu pepek sterczy i
      kolczyk, a nieoprzyzwoite miałoby być karmienie piersią ?
    • cytrynka3 Re: karmienie piersia na zakupach 10.09.04, 17:14
      Nie uważam tego za nieprzyzwoite. Ja karmiłam i będę karmić drugie dzieciątko.
      Cytrynka
      P.S. Oczywiście nie mam wywalonego biustu, karmię dyskretnie
    • gumitex Re: karmienie piersia na zakupach 12.09.04, 13:20
      Mi przy pierwszym dziecku zdarzało się karmić w miejscach bardzo dziwnych, bo
      mały lubił jeść często i długo: bank, salon Ery, apteka (zimą na spacerze było
      daleko do domu). Ławki w parku to normalka, jak również karmienie na stojąco,
      bo wszystkie ławki zajęte i jakoś nikt nie chciał ustąpić miejsca. Na początku
      mnie to trochę krępowało, ale potem stwierdziłam, że do wyboru mam albo
      siedzieć w domu i na spacery chodzić wokół bloku, albo karmić w miejscach
      publicznych. Także podczas wizyt znajmych, rodziny lub u kogoś nie wychodziłam
      do innego pokoju, bo przeciętny czas karmienia to było pół godziny, więc przez
      większą część wizyty byłabym odizolowana od ludzi. Nigdy nie spotkałam się z
      jakimiś nieprzyjaznymi komentarzami. Jeśli będzie Cię to krępować, to nie karm
      publicznie, a jeśli nie to nie ma sensu biegać z głodnym dzieckiem, żeby tylko
      znaleźć ławkę w krzakach.
    • gupik Re: karmienie piersia na zakupach 12.09.04, 19:08
      Pracuję w banku. Ostatnio obsługiwałam pewne małżeństwo z niemowlęciem.
      Babeczka podpisywała mi dokumenty, jednocześnie karmiąc piersią, bo maluch się
      domagał. Po pierwsze - zrobiła to bardzo naturalnie, po drugie - nie było nic
      widać, prawie, po trzecie - prawie, bo nie wgapiałam się jak sroka w gnat, gdy
      przystawiała dziecko do piersi, podciągając bluzeczkę.
      I nie miało tu niec do rzeczy, że to bank, że inni klienci mogli z tyłu stać
      (przecież była do nich tyłem, a to nie jest zatłoczone i hałaśliwe PKO). Byłam
      pełna podziwu. Nie wiem, czy się na takie coś zdobędę, gdy urodzę w kwietniu,
      ale nie mam nic przeciwko.
    • akkf Re: karmienie piersia na zakupach 12.09.04, 21:16
      Dzisiaj karmilam w parku-lesie na laweczce; niestety miesce okazało sie mało
      ustronne, bo nagle zjawily się osoby spacerujące; jeden chlopak widziałam jak
      mało dyskretnie sie odwrócił. No cóż ale Mały się domagał, bo na dworze w słońcu
      każdemu zachce się pić... Ale nic nie bylo widać, bo odkrylam, że T-shirt jest
      lepszy od bluzek na guziki - jak luźny to przyrywa i cyca i Dzidzię; a na
      guzikowe mam patent z pieluchą, ktora dodatkowo okrywa główke dziecka przed
      słońcem. Najgorzej jest jak trzeba zapiąć miseczkę i włożyc wkładkę - jakoś nie
      umiem tego zrobic w ciemno pod bluzką...
      Na zakupach nie karmię, bo Mały 3h wytrzymuje, a kto by tam ciągał Maleństwo na
      tyle po supermarketach - chociaz mojemu to bardzo się podoba, rozgląda sie
      zachwycony, a czasem nawet zasypia (w tym hałasie).
      Ale karmiąca kuzynka przy stole wywoływała u mnie obrzydzenie... fakt że robiła
      to mało dyskretnie.
    • dominika8 Re: karmienie piersia na zakupach 12.09.04, 22:46
      ja nie wiem jak to ze mna bedzie, bo to moje pierwsze dziecko, ale znajac
      troche siebie bede sie starac unikac takich sytacji, bo sie po prostu wstydze,
      a z drugiej strony, szanuje uczucia innych.
      W kazdym razie, jak widzialam w miejscach publicznych kobiety karmiace, to mnie
      nie brzydzilo, pod warukiem , ze robily to dyskretnie, a ja zreszta sie
      staralam nie patrzec nachalnie.
Pełna wersja