osłabienie odpornosci a poczęcie :(

14.09.04, 09:04
witam

mam moze glupie pytanie ale rozwiejcie moje watpliwosci

zaplanowalam starania o dzidzie na wrzesien
i wszytko fajnie ale okazalo sie w środku mojego cyklu zlapalam zapalenie
gardla a teraz jeszcze przyplatalo sie zapalenie pecherza - generalnie mam
mocno oslabiona odpornosc

i teraz moje pytanie: czy to powinnam w takim stanie starac sie o dzidzie czy
odpuscic, wyleczyc sie i zaczac w przyszlym miesiacu sad
jaki wplyw na caly proces moaga miec lekarstwa, szczegolnie zalamaly mnie
przeciwskazania: "nie zaleca sie kobietom w ciazy "

czy to, ze zajde w ciaze w takim stanie wplynie na rozwoj (i powstanie)
dzidzi?

sorki, ze troche chaotycznie ale lekko sie podlamalam sad((
    • naaz Re: osłabienie odpornosci a poczęcie :( 14.09.04, 09:41
      Hej, pytań głupich nie ma.
      Na zdrowy rozsądek (mój) to lepiej byłoby być w jak najlepszej formie w
      momencie zachodzenia w ciążę. Myślę, że możesz się z tym zgłosić do lekarza
      (najlepiej tego, który potem będzie ciążę prowadził) - tak czy tak przedtem
      można zrobić dużo badań, które potem oszczędzą Ci nerwów. Pozdrawiam i
      powodzenia!
    • agga1976 Re: osłabienie odpornosci a poczęcie :( 14.09.04, 10:19
      Witaj,
      wiesz, lepiej najpierw wyleczyc te infekcje, szczegolnie jesli dotyczy pecherza
      moczowego- takie stany zapalne lubia nawracac, rowniez w ciazy, a po co brac
      leki w tak wczesnej ciazy.
      Tak wiec najpierw idz do lekarza, wylecz pecherz i zacznij starania od
      nastepnego cyklu, kiedy juz nie bedziesz brala zadnych lekow.
      Pewnie, ze wiele kobiet zachodzi w ciazy, mimo ze biora leki i jest w porzadku,
      ale jesli juz starasz sie swiadomie o Dziecko, to lepiej odczekac ten m-c.

      pozdrawiam
      Agga + 36tyg Malenstwo smile
      • zofijka30 Re: osłabienie odpornosci a poczęcie :( 14.09.04, 10:45
        czyli kiepsko
        ja juz odczekalam 3 m-ce poniewaz musialam sie zaszczepic na rozyczke
        potem leczylam mala torbielke (juz ok)
        no i bardzo liczylam ze tym razem juz bedzie dobrze
        chyba jednak powinnam poczekac bo wszysko sprzysiega sie przeciwko mnie sad

        jeszcze moze byc inny problem
        "starania rozpoczete" wiec jesli sie udalo to czy powinnam brac leki czy nie
        kurcze, skomplikowane to wszystko sad
        • maria2001 Re: osłabienie odpornosci a poczęcie :( 14.09.04, 10:56
          Nie przejmuj sie tak bardzo, bo nerwy moga zaszkodzic bardziej niz leki. Jesli
          jestes juz w ciazy to dobre moce nad toba czuwaja. Nie przerywaj leczenia, bo
          lepiej sie doleczyc. Poinformuj jednak lekarza ze podejrzewasz ze jestes w
          ciazy, byc moze najwyzej zmieni ci leki. Poza tym na poczatku ciazy dziecko
          jest odzywiane i chronione przez cialko zolte i twoje leki nie wyrzadza mu
          jeszcze zadnej krzywdy. Ja bylam troszke w podobnej sytuacji i zaprzestalismy
          staran, jednak tez nie wiem czy czasem nie zaciazylam.
          Zycze nam obu zdrowego dzidziusia w tym albo przyszlym cyklu
          • zofijka30 Re: osłabienie odpornosci a poczęcie :( 14.09.04, 11:17
            dziekuje Ci te slowa, bardzo mnie pocieszylas
            trzymam kciuki za "pozytywny rozwoj sytaucji" u nas obu wink
        • agga1976 Re: osłabienie odpornosci a poczęcie :( 14.09.04, 12:57

          > chyba jednak powinnam poczekac bo wszysko sprzysiega sie przeciwko mnie sad

          nie martw sie, u mnie bylo tak samo, jak juz mielismy zaczac starac sie o
          dziecko, to wiecznie cos wypadalo

          > jeszcze moze byc inny problem
          > "starania rozpoczete" wiec jesli sie udalo to czy powinnam brac leki czy nie
          > kurcze, skomplikowane to wszystko sad

          ja zawsze w takich sytuacjach mowilam lekarzowi, ze staramy sie o dziecko,
          jestem w II fazie cyklu, wiec byc moze jestem w b.wczesnej ciazy i dlatego
          prosze o jakies bezpieczne leki
          to jednyny sposob


          pozdrawiam
          Agga + 36tyg Malenstwo smile
    • atlantis75 Re: osłabienie odpornosci a poczęcie :( 14.09.04, 13:03
      Zofijka, wybor nalezy do Ciebie. Ja zaszlam w ciaze majac infrekcje gardla.
      Bralam nawet antybiotyki. Kubus dobrze sie rozwija, termin mamy na 9 listopada.

      Pozdrawiam. Atlantis w 32 tc
    • zofijka30 Re: osłabienie odpornosci a poczęcie :( 15.09.04, 09:53
      Bardzo Wam dziekuje za wszystkie komentarze

      Postanowilam wyluzowac
      Jesli "zaszlam" to dobrze bo bardzo tego chcialam a z tego co piszecie to
      szanse na zdrowe malenstwo nie maleja
      Jesli nie "zaszlam" to tez dobrze, bo bede sie mogla wyleczyc i w pelni sil
      rozpoczac starania w przyszlym cyklu

      dziekuje smile))
    • zofijka30 Re: osłabienie odpornosci a poczęcie :( 16.10.04, 10:44
      no wiec spiesze doniesc ze popzrednim razem sie nie udalo sad
      ale probuje znow smile

      mam jeszcze pytanie odnosnie bolu jajnika w czasie owulacji
      czy jesli to jest czesty odczuwalny bol to znaczy ze ten pecherzyk, ktory
      utworzyl sie w jajniku raczej nie peknie tylko utworzy sie z niego torbielka?

      w czasie owulacji z tym bolacym jajnikiem gorzej sie czuje niz w czasie PMSa,
      wiec cos matka natura schrzanila albo ja nie nadaje sie na matke sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja