moja choroba trwa juz 2,5 roku...............

20.09.04, 13:19
czesc. musze sie komus wyzalec. moze wy to jakos skomentujecie. otoz mam
prawie 20 lat. jak mialam 17 lat ubzduralam sobie, ze moge byc w ciazy od
dotyku faceta moich posladkow ( w spodniach!). bylo to moje
pierwsze "doswiadczenie"z mezczyzna.... od tamtej pory praktycznie co
miesiac "jestem w ciazy"......... mam teraz cudownego faceta, ktorego bardzo
kocham, jestesmy razem od 9 miesiecy, bardzo go pozadam i podoba mi sie, ale
wiem, ze nigdy nie zdecyduje sie na stosunek, cyba ze po slubie, poniewaz moj
strach jest tak ogromny, ze nie moge spac w nocy. nasze intymne kontakty
ograniczaja sie do pocalunkow, czasem pozwalam mu dotknac moich piersi nagich
( wklada rece pod bluzke,poniewaz tak po prostu sciagnac bluzki nie moge, mam
po tym wyrzuty sumienia, wiem ze to bezsensu ale tak mam), czesto dotyka
moich posladkow ( przez majtki i spodnie, raz tylko dotknal na golo i
zrobilam mu awanture!). ostatnio lezelismy sobie u niego w pokoju i on
dotknal mojej cipki przez spodnie, to totalnie wyprowadzilo mnie z rownowagi,
nie moge spac ani jesc, mysle ze jestem w ciazy !!!!!!!! wiem, ze to chore
ale ja naprawde tak mysle. na domiar zlego dostalam okresu bardzo skapego,
nigdy wczesniej tak nie mialam !!!! moj chlopak smieje sie z tego, poniewaz
jego zdaniem ten okres jest wina antybiotykow, ktore biore od 5 dni na
zatoki, poza tym zjadlam wczesniej tony "ibupromow zatoki"
i "gripexow" :] ..... jeszcze jedno: w zeszlym miesiacu wyjechalam na mazury
i okres spoznil mi sie jakies 3 dni umieralam z niepokoju i wzielam luteine,
ktora kiedys przepisal mi lekarz (jakies pol roku temu), wzielam chyba 8
tabletek i okres przyszedl bardzo obfity, wiem ze to bylo nierozsadne, ale
schizowalam sie ze to ciaza moja kolezanka twierdzi, ze ten obecny skapy
okres moze byc wlasnie przez ta luteine................. juz nic nie wiem,
nie rozumiem........... czy mozna zajsc w ciaze przez to co ja robie z moim
chlopakiem ??? co ze mna jest ??? pomozcie mi prosze bardzo licze na was



    • zeberr Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 13:38
      Wybierz się do psychiatry.
    • pannajoanna Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 13:49
      Czy dobrze rozumiem, że obawiasz się zajścia w ciążę od dotykania pośladków ??
      A czy potrafisz (chociażby samej sobie) jakoś logicznie to wytłumaczyć ?

      J.
      • jojoanka19 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 13:52
        tak, ja sobie wyobrazam taka sytuacje:
        on jest u mnie calujemy sie itp i jemu pojawia sie ten plyn ejakulacyjny. tak
        jest serio poniewaz czesto mowi mi o tym ze go mial.
        potem on idzie do toalety, dotyka swojego penisa i jednoczesnie moze tego plynu
        ( nie znam sie ) . nie wiem czy myje rece chociaz twierdzi ze tak.
        potem wraca do mnie i dotyka mojej cipki przez spodnie.
        a ja tez jestem podniecona i mam mokre majteczki a jakby tak troche mokre byly
        i spodnie to.............. ????
    • magdek2 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 13:56
      wybacz, ale nie sadzę żebyś miała 20 lat..., ale jeśli tak to propnuję zakupić
      sobie odpowiednią lietraturę i poczytać, albo rzeczywiście udaj sie do
      odpowiedniego lekarza
    • mycha1979 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:01
      Wizyta u specjalisty na pewno Ci się przyda jak i zapoznanie się literaturą o
      zachodzeniu w ciążę, bo to co opisujesz.. Aż trudno mi uwierzyć że żyjesz w
      takim zacofaniu! Jeśli jakiś żart to nie jest..
    • pannajoanna Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:10
      a to nie Twoje dzieło ?
      Jeśli nie to sory.
      Na Twoje pytanie odpowiedzieć nie umiem tzn. umiem ale nie mam pojęcia od czego
      zacząć.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=15631117&v=2&s=0
      J.
      • constancja Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:13
        Mam wrażenie, że od kilku dni, poprostu sobie robisz jaja z tego forum. Już
        czytałam tutaj podobne brednie, jeśli nie - to przepraszam ale powinnaś iść do
        lekarza odpowiedniej specjalizacji bo masz ewidentnie problem!
        • jojoanka19 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:20
          no tak, oczywiscie, ja sobie robie jaja nie mam co robic albo jeszcze lepiej
          wcale nie mam 20 lat tylko jestem 12 letnia glupia smarkula, pojde do lekarza a
          ciekawe po co zeby mnie wysmial tak jak wy sie smiejecie ????!!!! no sorry ale
          ja mam naprawde problem, moze dla was glupi ale dla mnie znaczacy, poniewaz
          utrudnia mi zycie a lepiej byc panikara niz splodzic niechcianego dzieciaka i
          potem nie obdarzac go miloscia ! ja wole miec dziecko jak skoncze studia po
          prostu mam ambicje i moj strach moze wynika z tego ze boje sie pokrzyzowac
          sobie zycie w glupi sposob !
      • jojoanka19 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:13
        nie to nie moje dzielo, ale moze gdybym miala podobny problem tez bym o tym
        napisala, bo mam jakas durna fobie i mam jej dosc sad((((
    • pannajoanna Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:34
      2,5 roku tak się zadręczać ???
      A nie myślałaś żeby stosować tabletki antykoncepcyjne ?
      Polecam a wtedy żaden plemnik Ci nie straszny (nawet ten co przelezie przez
      spodnie).
      J.
      • jojoanka19 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:38
        myslalam. serio myslalam. ale z drugiej strony po co sie faszerowac hormonami
        skoro i tak wspolzycia nie podejmuje i nie planuje podjac z tym moim lekiem sad
        wiec nie wiem czy to ma sens.
        • pannajoanna Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:42
          Chyba lepiej się najeść tych hormonów niż 2,5 roku sie tak stresować.
          Poza tym są jeszcze inne metody antykoncepcji dla kobiet.
          Tylko nie każ facetowi cały dzień chodzić w prezerwatywie smile))

          J.
          • jojoanka19 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:44
            ok spoko smile ja po prostu nie chialabym nigdy znalezc sie w sytuacji niechcianej
            ciazy. chce aby moje dziecko w przyszlosci bylo wyczekane i kochane, zebym
            miala jak mu zapewnic byt i zebym tak jak wy z niecerpliwoscia czekala na jego
            narodziny.....
            • ania19821 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 14:53
              Napisze Ci tak: nie obraź się ale moim zdaniem jestes nienormalna!!!
              Dziewczyno, Ty masz 20 lat??? W jakim Ty swiecie żyjesz?? Poczytaj głębiej to
              forum, zobacz jak niektórym trudno zajsć w ciążę, a Ty uważasz że wpadniesz bo
              facet dotyka Twoich posladków?? Nie rozsmieszaj mnie.Dziwie się że twój facet
              wytrzymuje z Tobą. Masz problem i to spory, najlepiej idx do psychiatry, do
              seksuologa, może CI pomogą.

        • asg27 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 15:14
          jojoanka19 napisała:

          > myslalam. serio myslalam. ale z drugiej strony po co sie faszerowac hormonami
          > skoro i tak wspolzycia nie podejmuje i nie planuje podjac z tym moim lekiem :
          (
          > wiec nie wiem czy to ma sens.

          jeżeli to wszystko jest prawda o czym piszesz, uważam, że musisz koniecznie
          udać się do specjalisty. może nie koniecznie od razu do psychiatry, ale do
          psychologa na pewno. jeżeli nie planujesz w najbliższym czasie zajść w ciążę
          (czyli bezstresowo przebywać w intymnym towarzystwie facetów, nie wspominając
          już o seksie!!!) możesz zrujnujnować zdrowie psychiczne nie tylko sobie, ale
          tez facetowi, który z Toba jest. nie chcę się tu dywagować na temat możliwych
          konsekwencji życia w takim napięciu.
          Radzę Ci skorzystać z fachowej pomocy.
          Pozdrawiam

    • gagat101 zalecany ginekolog lub psycholog 20.09.04, 15:06
      dla mlodych dziewczyn sa delikatne tabletki hormonalne one tez poprawiaja
      PSYCHIKE wiec radzilabym odwiedzic ginekologa!!!
    • eemka Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 15:35
      Moim zdaniem (jezeli oczywiscie nie robisz sobie zrartów) masz problem z którym
      powinnaś iść do specjalisty. Jednak rozumiem że czasem jest ciężko zwrócić się
      do obcej osoby patrząc jej w oczy, z takim problemem i w tych czasach.

      Zaznaczam że nie jestem specjalistą, ale dam ci parę rad z których możesz ale
      nie musisz korzystać.Być może że masz blokadę z dzieciństwa która teraz daje o
      sobie znać.

      Pamiętaj że plemnik to nie wstrętna żmija która wślizgnie się wkażdy otwór żeby
      cię ukąsić.Plemniki muszą mieć odpowiednie warunki aby mogły przetrwać, a takie
      warunki napewno nie są na na powiezchni spodni.

      1. mając dostęp do internetu możesz wiele na ten temat dowiedzieć się wpisując
      odpowiednie hasła w wyszukiwarkę.
      2. możesz iść do ginekologa z prośbą o zrobienie usg i ustalenie, na który
      dzień przypada twoja owulacja. jak juz dowiesz się kiedy, poproś lekarza żeby
      określił ci od kiedy do kiedy należy unikać współżycia aby uniknąć ciąży.
      3. możesz kupić test owulacyjny w aptece i sama w domu określić dni
      najwiekszego ,,ryzyka,,
      4. możesz zaopatrzeć się w specjalne kremy plemnikobójcze, dostępne w aptece.
      5. możesz obserwować swoje ciało jakie przemiany zachodzą w trakcie każdego
      cyklu i zapisywać w kalendarzyku, po kilku miesiącach możliwe że będziesz
      rozpoznawała zbliżającą się owulację .
      6. możesz połączyc wszystkie punkty a twoja wiedza będzie dużo głębsza.

      Zacznij od przyswajania wiedzy na temat cyklu owulacyjnego i zapłodnienia, a z
      czasem możliwe że strach zelzeje, no i rozmawiaj dużo na ten temat ze swoim
      chłopakiem. Opowiedz mu o tym jak duży jest twój strach i poproś żeby zrobił
      wszystko aby ci w twoich zmaganiach z fobią pomógł. Jeżeli jest osobą poważną i
      obchodzi go twoja sytuacja to napewno dojdziecie razem do porozumienia, jeżeli
      zaś jest nieodpowiedzialny ....to może zrezygnować na jakiś czas z bliższych
      kontaktów.
      • jojoanka19 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 16:33
        dziewczyny ! bardzo dziekuje wam za wasze wypowiedzi, naprawde bardzo mi
        pomogly! zapewniam was, ze nie byly to zarty! niestetysad eemka na pewno kupie
        sobie test owu, ale ile on kosztuje? a chlopak jest kochany i bohatersko
        wszystko wytrzymuje, tlumaczac mi za kazdym razem ze to tylko kolejna schiza...
        Naprawde to sama nie wiem, jak on to wytrzymuje....uncertain
    • aaala1 Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 16:53
      Powiem, że Ci strasznie współczuje, musisz się odblokować bo podejrzewam, ze te
      kremy, tabletki to nic nie dadzą, siedzi coś w Tobie głeboko i to jest
      przerażające. Co będzie jak już zaczniesz współzyć??? Nie wyobrażam sobie tego.
      Psychologa nie masz co się wstydzić, może Ci pomóc troche więcej niż my
      znachorki na forumsmile))
      Nie zadręczaj się, dostałaś już tyle listów, ze nie masz sie czego obawiać.
      Pozdrów chłopaka i pogratuluj cierpliwoścismile
    • juustysia Re: moja choroba trwa juz 2,5 roku............... 20.09.04, 17:15
      Ludzie przecież tp cysta prowokacja ...albo jakies wywody zboczeńca, niewierze
      aby w dziesiejszych czasach panienka mająca podobno 20 lat uważała ze w ciąże
      zachodzi sie przez spodnie ( podziwiam tego faceta co z tobą jest)!!!Uważam ze
      tobie to przyjemnoś wiekszą niż dotyk pośladków sprawia pisanie tych bzdur idź
      może kobieto do seksuologa! a jak masz jakies fobie to nie miej faceta albo idź
      wreszcie z nim do łóżka ( bez spodni i bez majtek ) i moze to cie zaspokoi i
      przejdzie ci ochota na pisanie bzdur!!! I Ty kobieto mówisz o studiach ......
      chyba na łopatologi stosowanej ....
      • eemka re: do jojoanka19 21.09.04, 09:22
        test owulacyjny starcza na 5 dni i ja za niego płaciłam 80 zł.
      • eemka do tych co nie mogą zrozumiec. 21.09.04, 09:36
        juustysia napisała:

        > Ludzie przecież tp cysta prowokacja ...albo jakies wywody zboczeńca,
        niewierze
        > aby w dziesiejszych czasach panienka mająca podobno 20 lat uważała ze w ciąże
        > zachodzi sie przez spodnie ( podziwiam tego faceta co z tobą jest)!!!Uważam
        ze
        > tobie to przyjemnoś wiekszą niż dotyk pośladków sprawia pisanie tych bzdur
        idź
        > może kobieto do seksuologa! a jak masz jakies fobie to nie miej faceta albo
        idź
        >
        > wreszcie z nim do łóżka ( bez spodni i bez majtek ) i moze to cie zaspokoi i
        > przejdzie ci ochota na pisanie bzdur!!! I Ty kobieto mówisz o studiach ......
        > chyba na łopatologi stosowanej ....




        jeśli ktoś ma problem ze swoją osobowością czy zachowaniem to juz nie nam
        oceniać. tez mam wątpliwosci co do wiedzy niektórych osób na tym forum, ale to
        nie powód żeby wyłuszczać się z oceną tych ludzi.

        czysty przykład:
        ludzie bojący się pająków albo żab. przeciez to tez paranoja a jednak, mają
        problem i nie potrafią tego pokonać. znam osobiście taką osobę która panicznie
        boi się żab, dodam że jest to mężczyzna w podeszłym wieku (i dla mnie to
        śmieszne, ale tak jest) ,który widząc żabę na środku szosy ominie całe pole. i
        niestety jest to silniejsze od niego.

        dlatego jeżeli dziewczyna będąc na studiach boi się plemników to jej problem.
        być może wstyd przed rozmową ze specjalistą potęguje jej obawy, czy oby napewno
        ten lekarz nie zareaguje jak niektóre z was.

        sory jeśli kogoś uraziłam, ale czytając niektóre odpowiedzi, mam wątpliwość czy
        ich autorzy nie potrzebują większej pomocy.
        • jojoanka19 Re: do tych co nie mogą zrozumiec. 21.09.04, 11:06
          eemka , dziekuje Ci bardzo za wyrozumialosci wi wiare w to, ze nie zmyslilam
          calej tej historii. Dzis juz 4 dzien mojego okresu, nadal tak samo, jak na
          muszli to leci a tak poza tym prawie nic. Bardzo mi pomoglyscie ta rozmowa,
          zaczynam patrzec troche inaczej na te okropne plemniki i na moj problem,
          chociaz wiem , ze on tak naprawde jeszcze jest we mnie i musze z nim troche
          powalczyc.Co do okresu rozmawialam wczoraj z mama na ten temat i obie doszlysmy
          do wniosku, ze to pewnie ta luteina wplynela tak na niego.Mam nadzieje, ze sie
          nie mylimy...Mam jeszcze jedno pytanie, uwazacie, ze powinnam pojsc z tym
          okresem do gina, czy za miesiac sam sie unormuje ??? Pzdr wszystkie te, ktore
          chcialy pomoc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja