SZPITAL PRZYJAZNY - PIC NA WODĘ

23.09.04, 12:25
w WIELU SZPITALACH dokarmianie, oddzielanie od matki, przyśpieszanie akcji
porodowej panują niepodzielnie
Ekologiczni są tylko na zewnątrz
    • la_lunia Re: SZPITAL PRZYJAZNY - PIC NA WODĘ 23.09.04, 14:31
      ale patrzac z drugiej strony
      cale szczescie, ze "pic na wode" bo jak matka nie ma pokarmu to dzieciak
      zaplakalby sie
      a co z kobietami ktore od pocztaku nie moga/nie chca karmic naturalnie a w
      szpitalu taka nagonka na "karmienie piersia"? a kazdy w okolo Ci to powtarza
      jak zdarta plyta?
      zalamac sie mozna
    • alohaa Re: SZPITAL PRZYJAZNY - PIC NA WODĘ 23.09.04, 20:21
      Zgadzam się z lalunią, że dokarmiać czasem trzeba. Ja na poczatku nie mialam
      pokarmu, choć mala ssała całymi godzinami, i syntetyk był jedynym wybawieniem
      (tak dla niej jak i dla mnie, bo tylko po takiej dawce ona usypiała i dawała
      odpocząć poranionym brodawkom).
      Natomiast przykre jest ze szpitale o ile sa moze i nawet przyjazne dziecku to
      na pewno nie sa przyjazne matce. ja swój pobyt w szpitalu po porodzie wspominam
      jako jedną wielka traumę. szpital sni mi sie do tej pory. Może i idea tzw.
      rooming -in, w wydaniu naszych oddziałów położniczo-noworodkowych jest słuszna,
      tylko wykonanie polskie jak zwykle nawala. ja slanialama sie z dzieckiem na
      rekach zeby je zaniesc na przewijak. oczywisice wszytsko odbywalo siie w
      atmosferze histeryczngo krzyku, ktorym zaraz zarazały się inne bobaski ... i
      tak w kółko.Ech .. duzo mozna by było o tym pisać

    • aska_f Re: SZPITAL PRZYJAZNY - PIC NA WODĘ 24.09.04, 09:47
      Dziewczyny nie generalizujcie! Ja rodziłam w szpitalu z którego jestem bardzo
      zadowolona i mogę w 100% stwierdzić że jest przyjazny! Do wielu szpitali się
      zraziłam, ale są osoby z nich także zadowolone. Wszystko "zależy", choć
      oczywiście ideałem by było gdyby szpitale zawsze każdego traktowały równie
      wspaniale...

      Pozdrawiam,
      Aśka
    • roxi_hart Re: SZPITAL PRZYJAZNY - PIC NA WODĘ 24.09.04, 10:01
      O moim szpitalu dlugo zanim bylam w ciazy slyszalam duzo dobrego-ze przyjazny, ze tylul "Rodzic po ludzku" itd. A teraz okazalo sie ze jedyna przyjazna rzecz to pojedyncze pokoje, gdzie mama przebywa z dzieckie no i moze szkola rodzenia. Zadnej mozliwosci znieczulenia (nawet za doplata), wybrania pozycji do rodzenia. Owszem wanna jest ale czy ktos z niej korzysta?
      Jednym slowem wiele halasu o nic.
      Pozdrawiam
      Ania i Lenka (30tc)

      PS.A juz szczytem bylo to co slyszalam kiedys ze polozne czesto "imprezuja" i nie raz zdarzalo sie im odbierac porod wieczorem lub w nocy w stanie wskazujacym! Dziwie sie ze mamy nie podnosza krzyku w takich sytuacjach.
Pełna wersja