Radioterapia bliskiej osoby a ciąża

23.09.04, 21:39
Jestem w 7/8 tyg. ciąży. U mojej Mamy stwierdzono 3 tyg. temu nowotwór
krtani. Od poniedziałku zaczyna 8 tygodniowy cykl naświetleń aparatem co-line
za pomocą, niestety nie wiem, kobaltu czy cezu. Naświetlania bedą codziennie.
W informatorze na ten temat twierdzą, że osoba po naświetlaniu nie jest
źródłem promieniowania i jej obecność nie jest szkodliwa np. dla małych
dzieci. O ciąży jednak nie wspominają. Nie wiem, czy mogę z Mamą jeździć tam
codziennie - będzie potrzebowała pomocy, z każdym kolejnym zabiegiem
bardziej - mają się nasilać objawy choroby popromiennej. Proszę o informacje
na ten temat i kontakt tych, co byli w podobnej sytuacji. Mamie o ciąży
jeszcze nie mówiłam, planowałam powiedzieć po szczęśliwie zakończonym
pierwszym trymestrze.
Joanna
    • zeberr Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 23.09.04, 21:45
      Najlepiej przy pierwszym naświetlaniu spytaj lekarza albo fizyka który tam
      będzie, nawet w tajemnicy przed Mamą. Oni najlepiej wiedzą jakie dawki stosują
      i czy będzie to dla Ciebie bezpieczne czy nie.
    • bei Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 23.09.04, 22:16
      Weim...że jeśli to Twój partner byłby naprpmieniowywany- albo podlegałby
      chemioterapii- to nie moglibyście współżyć........a tak mozesz kontaktować sie
      z mamą bez problemów.....
    • agga1976 Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 24.09.04, 08:11
      Witaj
      bedziesz spokojniejsza, jesli odpowiedzi udzieli Ci lekarz radiolog,,
      koniecznie z nim porozmawiaj, mozesz nawet zadzwonic do szpiatal i zapytac w
      ten sposob.

      pozdrawiam
      Agga + 38tyg Malenstwo smile
    • milaja Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 24.09.04, 09:55
      Hej,
      miałam identyczna sytuację z mamą gdy byłam w pierwszej ciąży, z ta róznicą, ze
      nowotwór był piersi. Pamiętam, ze mama nie pozwoliła mi wtedy jezdzic na
      naświetlania, mówiła, ze rozmawiała z lekarzem i odradzał jej kontakt ze mna po
      naświetlaniach. Nie wiem tak naprawde ile było w tym prawdy, wiem, ze mama
      bardzo chciała mi oszczędzic widoku ciężko chorych ludzi i czasami
      podejrzewałam ją, że może po prostu skłamała... bardzo przeżywałam to, ze nie
      mogłam być razem z nią po zabiegach.
      Wiesz Joanno, osobiście uważam, ze powinnaś powiedziec mamie o ciąży, to
      przecież chyba jedna z najwspanialszych wiadomości jaką córka może przekazać
      mamie... Myśle, ze mamie w tej chwili bardzo potrzeba dobrych wieści. Pamiętam
      jak moją mamę mysl o zostaniu babcią trzymała przy życiu. Bardzo chciała wygrać
      i chyba się udało! Ma teraz 3,8 l. wnusia i w styczniu będzie miała drugiego
      wnuka/wnuczke - jak na razie trzyma sie dobrze, nie ma przerzutów, a wszystkie
      badania wychodza idealnie. Czego z całego serca życze też i Twojej mamie.
      Trzymaj się Joasiu i podziel się z mamą wspaniałą nowiną!.
      Aga,
      mama Piotrusia 3,8 l. i 23 tyg. dzidzi
      • jowa20 Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 24.09.04, 12:22
        najlepiej zapytaj sie lekarza.ja chodze do szkoly kosmetycznej i wiem ze
        kobiety w ciazy nie moga byc poddawane zabiegom przy uzyciu pradu
        (np.jonoforeza),ale np.solluxem ktory emituje promienei podczerwone
        moga.Przeciez ty nie bedziesz podczas tych zabiegow,a po nich na pewno mozesz
        byc z mama,bo czemu nie??
      • ikw1 Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 24.09.04, 12:30
        ja tez sie dorzucam POWIEDZ MAMIE to na pewno doda jej sił
        i
        • agga1976 Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 24.09.04, 14:22
          popieram dziewczyny- powiedz Mamie o takiej wspanialej nowinie smile gwarantuje
          Ci, ze bardzo ja to podniesie na duchu

          pozdrawiam
          Agga + 38tyg Malenstwo smile
    • dori80 Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 24.09.04, 14:54
      Babcia mojego kolegi miala naswietlania, niestey nie wiem jakie promienie,jego
      siostra bedaca w ciazy miaeszkala z babcia. Na czas zabiegow i 2 tyg po nim
      musiala sie wyprowadzic z domu ze wzgledu na szkodliwosc. Koniecznie zapytaj
      lekarza!
    • roxi_hart Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 24.09.04, 15:00
      Koniecznie powiedz Mamie! To napewno ja ucieszy i doda sil w walce z choroba.
    • zaisa Radioterapia bliskiej osoby a ciąża 26.09.04, 21:58
      Serdecznie dziękuję za informacje i wsparcie.
      Gdybym byłą pewna, że z maluchem wszystko będzie ok, to bym powiedziała, ale
      mam za sobą obumarłą w I trymestrze ciążę i nie chciałabym w razie
      niepowodzenia zastępować dobrej informacji złą.
      Trzymajcie się wszystkie/wszyscy razem z Waszymi dziećmi i rodzinamismile
      Joanna
      • zaisa Re: Radioterapia bliskiej osoby a ciąża - cd 26.09.04, 22:02
        Aha, oczywiście jutro dopytam się jeszcze na miejscu lekarza czy fizyka.
        Zobaczymy, co powie.
        Joanna
    • zaisa Radioterapia-co powiedział lekarz 27.09.04, 20:09
      Cześć, Wam wszystkim!
      Lekarz w Instytucie Onkologii powiedział, że Mama nie będzie źródłem
      promieniowania i spokojnie mogę się z nią spotykać, ale nie należy przesadzać z
      przebywaniem w Instytucie. Promieniowanie jest tam jednak nieco podwyższone
      (dosłownie: "istnieje pewne tło") i jeżeli będę z Mamą to powinnam czekać nie
      bezpośrednio w sąsiedztwie gabinetów czy jak to nazwać, w każdym razie
      zabiegowych tylko gdzieś dalej w budynku.
      Milaja, mam prośbę do Ciebie - możesz napisać jak Twoja Mama czuła się
      bezpośrednio po zabiegach - na tyle, ile o tym wiesz, oczywiście?
      Bej, dzieki za konkretne wiadomości.
      Serdecznie pozdrawiam
      Joanna
      • milaja Re: Radioterapia-co powiedział lekarz 29.09.04, 11:04
        Cześć Joasiu,
        przepraszam, ze dopiero teraz odpowiadam, ale nie bylam pod komputerem przez
        ostatnie 2 dni. Z tego co pamiętam, nie bylo tak zle po naświetlaniach, czula
        sie ogolnie oslabiona, ale nie miala zadnych wymiotów i omdleń jak po chemii...
        Tak naprawde to do konca nie wiem jak to przeszła, bo zabronila mi do siebie
        nawet przyjezdzac przez czas gdy jezdzila na zabiegi. Rozmawialysmy tylko przez
        telefon, mowila, ze nie ma sily nawet chodzic, ze jest strasznie zmeczona, a
        zaraz potem dopytywala się jak dzidzius czy kopie czy nie, jak moje badania ...
        od razu sie rozchmurzala.
        Radioterapaia to i tak łagodniejsze rozwiązanie niz chemia, nie powinno byc
        jakis strasznych sensacji po niej. Mam nadzieje, ze i twoja mama dobrze to
        przejdzie.
        Trzymam za Was kciuki. Nie stresuj się niczym i uwierz w równowage w życiu -
        zawsze po pechu nastepuję coś pięknego i szczęśliwego. Zobaczysz, ze ta ciąża
        sie utrzyma i że mama wyjdzie z choroby. Musisz tylko w to baaardzo mocno
        uwierzyć. Życze Ci wszystkiego najlepszego i jak najwięcej optymizmu! napisz
        koniecznie jak się czujecie Ty, Twoje szczęście i twoja mama.
        Pozdrawiam cieplutko, Aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja