Kupowanie wyprawki a rodzina :)

28.09.04, 14:12
Mimo, że mam jeszcze sporo czasu, wyprawkę kompletuję już teraz. Staram się
nie dawać zwodzić reklamom, kupuję rzeczy używane i każdy zakup konsultuję u
znajomych mam czy na forum zakupy. I ciągle słyszę od rodzinki (szczególnie
mama i teściowa) "ale ty pierdoły kupujesz, kiedyś tego nie było i dobrze
było". No bo po co stelaż do wanienki, po co wanienka z wężem do spuszczania
wody, po co śpiworek do wózka (mam termin na styczeń!), po co wkładki
laktacyjne... Niby nic, moje pieniądze, moja wyprawka, co ich to obchodzi...
ale mąż zacząl się przysłuchiwać i nie finansuje już tak chętnie kolejnych
zakupów. Też tak macie? Jak sobie radzicie?
    • neti87 Re: Kupowanie wyprawki a rodzina :) 28.09.04, 14:26
      Daj mężowi pierszą lepszą listę z wyprawką dla noworodków. I tak nie wierzę, że
      kupisz wszystko co znajduje się na takiej liście, a zdaniem autorów przeciez
      powinnaś. Ja się przeraziłam, gdy taką listę zobaczyłam...Potem tłumaczyłam
      mężowi do czego te wszystkie sprzęty i ubranka służą (np. pajacyki, kombinezony
      itp.).
      Czy to, że teraz mamy taki wynalazek jak pieluchy jednorazowe znaczy, że nie
      można ich używać, bo kiedyś wystarczały zwykłe tetrowe? Przecież tak już jest,
      że świat idzie do przodu. Przecież takie rzeczy można potem komuś sprezentować a
      nawet odsprzedać. Skoro Ty ich od nikogo nie dostaniesz to jakoś zdobyć je
      musisz. A czy Twoja mama i teściowa ciągle korzystaja tylko z tych wynalazków,
      które one pamiętaja ze swojej młodości? Czy nie mają w domu miksera (przecież
      kiedyś nie było), lodówki, aparatu fotograficznego itp.???
      Współczuję Ci, bo mnie nikt się nie wtrąca. Wprawdzie jeszcze nic nie kupiłam
      dla maluszka, ale nie dostaję żadnych rad i sugestii. Zresztą jak urodził się
      mój brat (wtedy były pieluchy tetrowe, a te jednorazowe to kupowało się na
      sztuki, żeby było np. do lekarza albo na wyjazd itp.), to mama poprosiła tate o
      zakup prasowalnicy, bo wiedziała, że na machanie zelazkiem sobie nie będzie
      mogła pozwolić (wczesnie wróciła do pracy). Nigdy wcześniej jej ten sprzęt nie
      był potrzebny, ale sprawdza się do dziś. Pieluchy i inne rzeczy nawet ja chętnie
      maglowałam, choć miałam niewiele lat. Tata też potrafił wtedy mamę wyręczyć, a
      do żelazka nie był taki skory. Wiem, że nie chce Ci się na pewno na każdym kroku
      tłumaczyć z każdego zakupu, ale to Wasze dziecko i Wasz swiat, trochę inny niż
      ten kiedyś. Porozmawiaj z mężem, możesz mu przecież dokładnie wytłumaczyć po co
      te wszystkie rzeczy są i jakie będą miały zastosowanie. Podejrzewam, że nie
      szastasz na lewo i prawo forsą, i twój mąż na pewno o tym wie.
    • b.jaga Re: Kupowanie wyprawki a rodzina :) 28.09.04, 15:16
      Mój M. to chyba święty jest bo głównie słucha MNIE..! A co do wyprawki to
      decyzje podejmujemy głównie razem co tak, co nie i za ile. Przynajmniej większe
      rzeczy - wanienki, komódki, łóżeczka, wózek.. Pierduły w rodzaju ile pieluch i
      jakie albo w jakie szlaczki śpiochy, to ja sama i wara innym od tego. No,
      chyba, że M. by chciał wziąć udział w wyborze śpiworka..
    • dominika8 Re: Kupowanie wyprawki a rodzina :) 28.09.04, 15:28
      ja też kupowałam od 25 tyg, i nie chwaliłam się ani teściowej ani mamie, bo one
      są zabobonne, a nie chciało mi się tego wysłuchiwać. Moja Mama nic nie wie, że
      coś mam, zresztą chyba ją to nie za bardzo obchodzi, a teściowej pojękiwania (
      mąż-papla musiał się wygadać)ucięłam w zarodku. Ona za to jak się urodził mąż,
      niczego nie miała i efekt był taki, że po szpitalu spał 2 tyg na fotelu. Jestem
      dorosła i wara od moich zakupów.
      Mąż też był na początku zdziwiony ilością rzeczy, ale jak mu pokazałam listę
      wyprawkową, to już nic nie powiedział.
    • catalina1 Re: Kupowanie wyprawki a rodzina :) 28.09.04, 15:42
      Ja zaczęłąm od spisania listy zakupów na wyprawkę i pokazałam ją TŻ, trochę się
      uśmiał widząc na tej liście pozycje typu film do aparatu i zgrzewka wody, ale
      po jakimś czasie sam zaczął pilnować odznaczania co jest a co jeszcze musimy
      kupić. Oczywiście musiałam mu trochę wytłumaczyć czemu tego tak dużo, ale
      łatwiej mi to poszło jak pokazałam mu pierwotną wersję wyprawki przed korektami.
      A co do rodzinki - to moja Mama wspólnie ze mną robiła zakupy i na jedno moje
      słowo, że chyba powinnam sobie kupić plecak Canpolu dla matek, bo taki wygodny
      (ja nie znoszę torebek) i ma tyle kieszeni, zakamarków i kieszeń
      termoizolacyjną to od razu wyciągnęła portfel i zapłaciła za niego.
    • verla Re: Kupowanie wyprawki a rodzina :) 28.09.04, 15:53
      ja mnostwo rzeczy dostalam albo pozyczylam. Nie kupilam ani jednego ciuszka ale
      mam zamiar kupic ciuszki na wyjscie ze szpitala zeby corcia rozpoczela zycie w
      nowych rzeczach smile. Moi rodzice nawet sie nie spytali czy cos kupuje czy nie (
      chyba sie boja ze ich poprosze o cos ? nie poprosze ! ) a tesciowie sie nie
      wcinaja i pewnie skonczy sie na datku finansowym po urodzinach. Co jest bardzo
      mile zreszta. wiec fajne jest to ze nikomu nie musze sie tlumaczyc z niczego.
      Maz chodzi ze mna do szkoly rodzenia wiec sam widzial liste, ktora mnie
      zdziwila tak jak jego. ( ze taaaka dluga ). Poza tym ja wiekszosc rzeczy kupuje
      przez internet wiec oszczedzam nam tego jezdzenia po miescie , po pracy meza,
      kiedy on akurat nie marzy o sklepach. Raz bylam w hurtowni i to nie dla mnie (
      dla mnie jest internet ) i raz wybiore sie w tym tygodniu po " ostatki" typu:
      spiwor,posciel itd i kosmetyki dla mnie. Nie mam zadnych zapasow. Maz z
      pewnoscia z checia bedzie sie wyrywal z domu na kupowanie pieluch i innych
      zuzywajacych sie rzeczy.
      ale sie rozpisalam smile

      pzdr

      verla ( 34 tc )
    • grochalcia Re: Kupowanie wyprawki a rodzina :) 28.09.04, 16:00
      a ja tez zamierzam kupic wanienke ze stelarzem i wezykiem do spuszczania wody i
      lozeczko z baldachimem i to, na co bedzie mnie stac. Liste wyprawkowa pokazalam
      mezowi juz na poczatku ciazy, zeby sie oswoil. Teraz dopiero 15 tydzien, ale
      juz wloke go po sklepach, zeby poogladac i oswoic go z cenami. mama mieszka
      daleko, a tesciowej napewno nie bede sie spowiadac, co kupuje dzidzi. Nie
      przejmuj sie!!!!
    • grochalcia Re: Kupowanie wyprawki a rodzina :) 28.09.04, 16:05
      acha, o wyprawkach fajnie jest opisane na www.dzieci.lunar.pl. pokaz mezowi, to
      zrozumie i przestanie krecic nosem. pozdrawiam. kasia
    • koko8 Re: Kupowanie wyprawki a rodzina :) 28.09.04, 16:52
      kocianna napisała:

      > Też tak macie? Jak sobie radzicie?

      nie mamy smile
      mezowi wspolczuje, a tobie zycze wytrwalosci w przekonywaniu go wink)
      pozdrawiam
      koko8, 38tc
    • bei JejQ..... 28.09.04, 16:58
      to może im nie pokazuj- co kupiłaśsmile....
      a męzowi bardziej tłumacz- dlaczego i co jest potrzebne...ba- nawet próbuj się
      radzić w taki sposób- by sam przekonany odpowiadał- że tak - oczywiscie-
      koniecznie trzeba to kupićsmile

      życzę powodzeniasmile
Pełna wersja