akaka
29.09.04, 11:57
Chodzi mi o – że tak to nazwę – bardziej „społeczną” stronę ciąży. Na jakie
przywileje może liczyć kobieta z brzuszkiem? Bo ja dochodzę do wniosku, że
chyba na żadne... chociaż wydawało mi się, że powinno być inaczej. Choćby w
komunikacji miejskiej. Jestem młoda, więc mogę sobie stać, chociaż brzuch mi
to coraz skuteczniej utrudnia; żadna z osób (nawet bardzo młodych mężczyzn)
jeszcze ani razu nie zaproponowała mi miejsca siedzącego – a domaganie się
tego byłoby dla mnie wręcz poniżające. Druga sprawa to różne kolejki. Nawet
jeżeli jest odpowiednie oznaczenie (co widziałam jeden raz w jednym
sklepie) , np. kasa pierwszeństwa, nie sposób upomnieć się o przepuszczenie
żeby się zaraz ktoś na cały głos nie obruszał. A jak to jest z różnymi
instytucjami? Czy są może jakieś miejsca, gdzie nikt nie zrobi nam łaski, jak
nas obsłuży bez kolejki? Bo ja wiem, bank, poczta czy coś takiego? Jak mam
stać w kolejce jako trzydziesta osoba to w ogóle z tego rezygnuję, a nie
wszędzie mogę wysyłać męża. Trzeba w końcu jakoś normalnie funkcjonować, a ja
cokolwiek mam załatwić, gdziekolwiek pojechać, zaraz boję się o moje
Maleństwo. W autobusie trzeba być czasem prawie agresywnym, bo ludzie tak się
pchają że w ogóle nie zwracają uwagi na takie „drobiazgi” jak brzuch
ciężarnej kobiety. Może w innych miastach jest inaczej, ja widzę tylko to, co
się dzieje w Warszawie. A jak tam u Was? Może macie jakieś lepsze
doświadczenia?