Pocieszcie mnie proszę :(

03.10.04, 19:03
Witam!Martwię się bardzo ostatnio,ale nie chcę już robić zamieszania bez
potrzeby.Chodzi o to,że kilka ostatnich dni ruchy dziecka były zdecydowanie
słabsze i rzadsze,a dziś nie czułam ich jeszcze wcale!zaznaczam,że jestem w
35 tc.Ogólnie cała moja ciąża przebiega zupełnie bezproblemowo,choć właściwie
cały czas moim problemem było to że słabo czułam dziecko,a więc i ciągle się
martwiłam,że coś jest nie tak.Wszystkie USG i badania są w normie.Do tego
stopnia,że moja gin zleciła mi kolejną wizytę za 4 tyg.choć to już końcówka
ciąży.Ogólnie jestem osobą chuchającą na zimne,a więc oprócz badań zlecanych
przez gin zawsze robiłam jeszcze jakieś dodatkowe tak na wszelki
wypadek.Przed wszystkimi wychodzę już na hipochondryczkę,dlatego nie chcę
nic mówić rodzince i ginekolog.No ale naprawdę się boję,wszystko już
kupione,ubranka są prane..a ja nie czuję dzidzi,nie wiem co bym zrobiła gdyby
coś się stało(odpukac) sad
    • betty761 Re: Pocieszcie mnie proszę :( 03.10.04, 19:06
      W 35 tc maluszkowi jest już na tyle ciasno, że trudno jest mu się poruszać.
      Jeśli jednak się niepokoisz, to warto zrobić ktg.
      Twój spokój i zdrowie dzidziusia są najważniejsze
      • betty761 PS 03.10.04, 19:12
        W tej sytuacji masz prawo być hipochondryczką. smile
    • eewa6 Re: Pocieszcie mnie proszę :( 03.10.04, 19:13
      Droga Ziele77
      Ja jestem teraz w 37 tyg. ciązy i również czasami nie czuję swojej dzidzi, co
      mnie także matrwi i dlatego często piszę o podobnych problemach na forum. Ale
      za każdym razem gdy poczekam to jednak wyczuwam ruchy. Zauważ, ze teraz Twoje
      dziecko ma jeszcze mniej miejsca a piszesz, ze nigdy nie była za dużą
      wiercipętką, więc pewnie tylko Ci się wydaje, że nic nie czujesz. Może to mała
      flegmatyczka lub flegmatyk. Ja ok. 35-36 t.c. zauwazyłam duża zmianę w ruchach,
      one zaczynają słabnąć własnie z powodu braku miejsca.Zjedz, połóż się i wtedy
      spróbuj.... Mi pielęgniarka poradziła, abym np. poruszała w lewo- prawo
      brzuchem, aby ewentualnie obudzić śpiocha. Ja np. wiem kiedy mój Glutek śpi,
      wtedy jest tam tak cicho i spokojnie, ze sama mam obawy czy aby nic mu się nie
      stało. I bardzo Cie proszę- nie denerwuj się, bo dzidzia to
      czuje............Buziaczki Nerwusku/ znalazłam pokrewaną duszę...
      • azia2004 Re: Pocieszcie mnie proszę :( 03.10.04, 19:54
        o rany,ja takze moglabym takiego posta napisac.
        Moje dziecko nigdy nie bylo ruchliwe, ale po ostatniej leniwej sesji poszlam na
        USG i okazalo sie, ze jest OK. Dlatego teraz sie mniej martwie i pocieszam sie,
        ze primo nie ma miejsca, a secundo ochoty na poruszanie, bo spi lub ssie
        kciuka, jak to uwielbia robic. Dlatego Ziele Drogie nie martw sie. Stresuja
        mnie te posty pt. "liczenie ruchow", "moje male bardzo fika", bo zamartwiam sie
        wtedy ogromnie. Moja siostra twierdzi, ze to co jeden uznaje za "bardzo fika",
        kto inny traktuje jako "ledwo sie rusza". Ale jezeli caly dzien nie poczulas
        ruchow, to lepiej chyba pojechac do lekarza.
        Usciski
        Azia
        • azia2004 Re: Pocieszcie mnie proszę :( 03.10.04, 19:57
          acha, nno i dodam, ze tez ejstem w 34/35 tc!
          PA
    • dominika8 Re: Pocieszcie mnie proszę :( 03.10.04, 20:08
      wiesz Ziele, ja już dawno przestałam się przejmować jak mnie inni postrzegają,
      też pewno mnie uważają za jakąś histeryczkę, a ja mam to gdzieś!
      podobnie jak Ty, nie należę do kobiet, które jakoś bardzo odczuwają ruchy
      dziecka ( skończony 32 tydzień), właściwie z zazdrością czytam, jak to niektóre
      maluszki potrafią przykopać. Też nie raz leciałam do lekarza w obawie czy
      wszystko w porządku, i było w porządku.
      masz prawo się bać, i wyjaśniać wszystkie wątpliwości. Ja wychodzę z
      załorzenia, że lepiej dmuchać na zimne, niż potem do końca życia żałować i
      sobie wyrzucać, że czegoś tam się nie dopilnowało.
      wczoraj na imprezce rodzinnej, nawet nie ja, tylko mój mąż, wyjaśniał ciotce,
      dlaczego robimy USG na każdej wizycie. Ja uznałam, że nie muszę się z tego
      tłumaczyć.
    • monia767 Re: Pocieszcie mnie proszę :( 03.10.04, 20:10
      Jesli masz sie tak martwic, jedz do szpitala rozwiac swoje watpliwosci. Ja tez
      to ostatnio przeszlam. Jestem obecnie w 41 tc.i kilka dni temu moje malenstwo
      urzadzilo sobie taki spiacy dzien, a zazwyczaj jest bardzo aktywna, choc teraz
      nie powinna juz miec na to mozliwosci. Pojechalismy z mezem do szpitala - nikt
      nie traktowal tego jako przesadna reakcje, tylko zrobiono mi prawie 70 min.
      KTG, zbadal mnie tez lekarz. Pod koniec zapisu mala sie obudzila i nareszcze
      zaczela ruszac. W ciagu dnia probowalam wszystkich sposobow, ktore zawsze ja
      wybudzaly, ale tego dnia nic nie poskutkowalo.
      Lekarz powiedzial mi, ze dla dobra dziecka naprawde warto liczyc ruchy dziecka -
      trzy razy dziennie po jedzeniu, na lezaco. W ciagu 1 godz. powinno sie wyczuc
      5 ruchow. Jesli sie tyle nie czuje, trzeba polezec jeszcze godzine. Jesli nadal
      ruchow jest mniej niz 5, nie mozna tego ignorowac i trzeba zrobic KTG.
      Dlatego nie mysl o tym, co powiedza inni, tylko jedz do szpitala, jesli
      malenstwo nadal jest slabo wyczuwalne. Jego zdrowie i Twoj spokoj sa
      najwazniejsze.

      Trzymam kciuki,
      Monika & Agata
    • ziele77 Re: Pocieszcie mnie proszę :( 04.10.04, 11:13
      Dzięki dziewczyny smile
      Już jest OK,wczoraj w nocy zaczęło się ruszać i dziś też.Uff smile))
      Trochę się też bardziej denerwowałam bo ogólnie mam stresującą sytuację,właśnie
      teraz przed porodem czeka mnie wielka przeprowadzka,pakowanie i
      sprzątanie,naprawdę nie wiem jak ja sobie poradzę.Boję się,że urodzę wcześniej
      i będę się przeprowadzać z dzidzią na rękach :0
      Pozdrawiam serdecznie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja