pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna obaw

05.10.04, 20:34
Dziewczyny, mój pies wielkości labradora, który ma chwilami żywiołowy
charakter skoczył dzisiaj jedną łapą na bok mojego brzucha, wszystko się
ugięło w środku, ale nie bolało, teraz umieram z obaw czy coś się nie stało,
jestem w 15 tygodniu i koleżanka twierdzi ze od takiego wstrząsu może się
odkleić łozysko albo jeszcze coś gorszego, jak będę o tym mysleć to chyba
oszaleję.sad(((
    • k_awka Re: pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna 05.10.04, 21:03
      Koleżanka niepotrzebnie Cię straszy! Masz krawienie, bardzo silny ból brzucha?
      Jezeli nie, to nic się nie stało. Dzidzia jest naprawde bezpieczna w macicy
      mamy, dobrze jest chroniona przez powłoki brzuszne, silną macicę i worek
      owodniowy. Ja też mam psa, który jest bardzo energiczny i nieraz skoczył mi na
      brzuch w ciąży, a nawet najbardziej lubi kłaść głowę na brzuch i tak leżeć, a
      jestem 5 dni po terminie smile
      Także nie masz się co denerwować, możesz dla własnego spokoju podjechac do
      lekarza, ale jeśli nie ma krwawienia, ani mocnych bóli brzucha, to jestem
      pewna, że nie masz się o co martwić smile

      Pozdrawiam i nie daj sie nakręcać przez koleżanki smile
      Kinga i Brzucho(5 dni po terminie)
      • magdek2 Re: pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna 05.10.04, 21:27
        dzięki, trochę mnie uspokoiłaś, to moja pierwsza ciąża i nie wiem czasami co i
        jak i martwię się byc może na zapas, ale tak już czasami mam, brzuch mnie nie
        boli, trochę gdzieś z boku, bardziej u góry ale to pewnie jelita, nie krwawię,
        nie mam nawet upławów, wystraszyłam sie bardzo po jej słowach i wszystko
        zaczęło mnie boleć. Dzięki. smile
        • indra2 Re: pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna 05.10.04, 22:59
          Ja mam goldenkę, która przy powitaniu skacze na mnie, żeby dac mi buzi zdarzyło
          się parę razy, że skoczyła mi łapą prosto na brzuch ale myślę, że nie są to na
          tyle mocne uderzenia by mogły zaszkodzić dzidzi,która jest dobrze chroniona w
          macicy.
          Pozdrawiam
          Aga
    • kajaaa Re: pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna 05.10.04, 23:46
      ja mam 40kg owczarka niemieckiego, który też nieraz z miłością raczył mój
      brzuch swoimi łapkami..."a właściwie łapskami wielkimi jak łopaty", też na
      początku bardzo się martwiłam, ale nic na ten jego spontan nie poradzę, staram
      się uważać...i kocham go bardzo mocno dalej (on przecież nie rozumie, że musi
      uważać na panię bardziej niż dotychczas)...a z dzieckiem jest wszystko
      ok....natura tak to zrobła, żeby chronić je przed wypadkami dnia codziennego.
      Kasia + 30tc maleństwo
      • mariiiiiiiijka Re: pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna 06.10.04, 08:38
        Moja tez prawie 40kg bokserka w ciazy ani razu na mnie nie skoczyla! A przeciez
        boksery wyjatkowo czesto skacza, podskakuja, szaleja... Psina moja przestala na
        mnie skakac, gdy jeszcze ja sama nie wiedzialam jeszcze, ze jestem w ciazy. Po
        prostu, tak sama z siebie, bez uczenia jej. Zaczela spowrotem, gdy wrocilam z
        dzieckiem ze szpitala. W czasie ciazy przychodzila tylko sie przytulac do
        brzuszka. Na wszystkich skakala, a na mnie jedyna nie! W ogole w czasie mojej
        ciazy psina byla niesamowicie opiekuncza i uwazna.
        Natomiast kotka najchetniej calymi dniami spalaby mi na brzuszku.
        Pzdr
    • magdek2 Re: pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna 06.10.04, 08:39
      Dzieki dziewczyny, nic mnie nie boli i przespałam się z problemem i dzisiaj
      wszystko lepiej wygląda dzieki waszym odpowiedziom. Muszę nie dać się straszyć
      innym i mysleć pozytywnie, ale czasami trudno to zrealizować. Na pewno nie
      pozbędę sie psa z domu dlatego że jestem w ciąży, musiałabym nie mieć serca i
      jej nie kochać. Pozdrawiam. smile)))
      • pelka22 Re: pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna 06.10.04, 09:36
        No ja też mam problem ze swoim zwierzątkiem. Mam 5 kg kociczkę, która jak tylko
        położę się na plecach zaraz wskakuje mi na brzucho. Także pilnuję się i leże na
        boczkach. A jak na plecach to rękami chronię brzuch. No cóż mam nadzieję, że
        kiedyś mnie nie zaskoczy. A oduczyć to teraz ciężko, jak przez parę lat robiła
        co chciała.
        • ella5 Re: pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna 06.10.04, 12:11
          pelka22 napisała:

          >
          > położę się na plecach zaraz wskakuje mi na brzucho. Także pilnuję się i leże
          na
          >
          > boczkach. A jak na plecach to rękami chronię brzuch.

          ha, ha ,ha mam identyczną sytuację z moim kocurkiem, który już parę razy
          naskoczył na brzuch jak zasypiałam na wznak. Teraz wyrobiłam w sobie odruch
          trzymania rąk na brzuchu lub spania na boku. Chyba łatwiej w sobie takie
          odruchy wyrobić niż oduczyć kota wink
          Pozdrawiam
    • magdalenax Re: pies na mnie skoczył i ... teraz jestem pełna 06.10.04, 10:03
      Mysle ze nie masz sie czego obawiac ale raczej staraj sie go jednak odzywyczaic
      od tego.Moj 9 kg kotek lubil mi wskakiwac na brzuch. Na szczescie sie
      oduczyl smile
Pełna wersja