pierwsza wizyta i usg

07.10.04, 14:12
Przeczytalam, ze najlepszym momentem na pierwszą wizytę jest drugi miesiąc
ciąży - najlepiej między szóstym a dziewiątym tygodniem - proste prawda?
Zastanawiam sie tylko, czy chodzi o szosty tydzien liczony od pierwszego dnia
ostatniej miesiaczki (tak jak to robi moja ginekolog), czy liczonym od dnia
poczecia. Znacie sie na tym? Macie jakies doswiadczenia? Ja jestem wlasnie na
poczatku 5 tygodnia i juz sie nie moge doczekac tego pierwszego usg, ktore
pokaze mi, ze naprawde jestem w ciazy (wiem wiem, ze to glupie, ale tak
bardzo sie balam, ze bede miala problemy z zajsciem w ciaze, ze wciaz nie
moge uwierzyc, ze to sie stalo...).
Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami, plizzzzz.
    • verla Re: pierwsza wizyta i usg 07.10.04, 14:17
      wszystko w ciazy liczy sie od pierwszego dnia ostatniej miesiaczki.

      pzdr

      verla
    • bet2 Re: pierwsza wizyta i usg 07.10.04, 14:18
      Najprawdopodobniej chodzi o 6 tydzień od pierwszego dnia ostatniej miesiączki.
      Ja pierwsze usg miałam robione w 7 tygodniu licząc właśnie od dnia ostatniej
      miesiączki i już można było stwierdzić ciążę. Ale z ogłoszeniem tej nowiny
      jeszcze trochę poczekałam tzn. chyba jeszce ze dwa tygodnie, wtedy już widać
      było akcję serca i dopiero wtedy mozna stwierdzicże ciąża jest żywa.
      • brixy Re: pierwsza wizyta i usg 07.10.04, 15:45
        Ja mam zaplanowaną pierwszą wizytę z USG na koniec 6 tygodnia, czyli na 6
        tygodnie po piewszym dniu ostatniej miesiączki. To będzie 15 października
        (wyszedł mi test ciążowy) i już nie mogę się doczekać aż zobaczę groszka.
        Kurczę przestraszyłaś mnie z tym sercem - nie myślałam że może być coś nie tak.
        Wiem o ciąży od dwóch dni a codziennie przybywa mi coraz więcej obaw...
        • natusik Re: pierwsza wizyta i usg 07.10.04, 15:56
          Nie martwcie się. Ja zobaczyłam swoją fasolkę w 5tyg. w dniu, kiedy rano w domu
          zrobiłam test, wtedy od razu pobiegłam po szpitalach szukać lekarza. Serduszko
          zaczyna bić między 19-21dniem od poczęcia.
          Na pewno wszystko będzie dobrze, tylko nie palcie!
        • schaapje Re: pierwsza wizyta i usg 07.10.04, 16:02
          Ja wiem od dwoch tygodni - przez pierwszy tydzien nasiakalam obawami jak gabka
          woda - z kazda przeczytana na ten temat informacja mialam coraz czarniejsze
          mysli :o(. W pewnym momencie zdalam sobie sprawe, ze jeszcze chwila i
          oszaleje... I wtedy zajrzalam na to forum - i bardzo mi pomoglo to, co mozna tu
          przeczytac. I jeszcze jedno - doszlam do wniosku, ze na to 'najgorsze' nie da
          sie nastawic, nie da sie zrobic tak, zeby (jesli nie daj Boze okaze sie, ze cos
          jest nie tak z malenstwem) - zeby wtedy jakos mniej bolalo, bo np 'liczylam
          sie, ze moze byc zle'. Tak sie nie da, a zamartwianie sie moze tylko zaszkodzic
          malenstwu. Wiec juz sie nie martwie i chowam moj realizm do kieszeni! Bedzie co
          ma byc, a ja wierze, ze bedzie dobrze! Teraz czekam na to usg, bo chcialabym
          juz zobaczyc moje Malenstwo, nawet jesli bedzie wygladalo jak jasna plamka na
          ekranie - tak bardzo sie ciesze, ze jest!

          trzymaj sie i nie martw - na pewno bedzie dobrze, bo dlaczego niby mialoby byc
          zle??? :o)
          • lolo09 Re: pierwsza wizyta i usg 07.10.04, 22:39
            ja też się nie mogłam doczekać i wczoraj byłam (niecałe 6 tyg). Jedyne co
            lekarz mół stwierdzić to pęcherzyk ciążowy w macicy a nie poza nią. No i teraz
            mam iść za miesiąc. Myśle że gdybym poczekała jeszcze 2 tygodnie byłoby lepiej
            bo można by już zobaczyć tętniące komórki przyszłego serca, a tak pozostaje mi
            czekanie......
            pozdrawiam smile)))
            • kocianna Re: pierwsza wizyta i usg 08.10.04, 09:01
              Ja miałam pierwsze USG w 12 tc (od OM licząc) i nie żałuję, ze nie od razu.
              Wcześniej (w 6 tc) lekarz i bez usg może stwierdzić ciążę na 90%, a po co się
              zamartwiać, jeśli akurat serduszka nie będzie widać? Był ostatnio wątek o
              dziewczynie, która po USG została skierowana na łyżeczkowanie w 7tc - pojechała
              do innego lekarza z dobrym sprzętem i okazało się, że fasolka jest żywa! A w 12
              tc to już widać nawet rączki i nóżki.
    • aagje aagje do schaapje 08.10.04, 09:28
      nederlands woordje? 'k vraag me af waarom... smile

      skad taki nick?

      ja na pierwszym usg bylam 16 marca, ostatnia miesiaczka 7 lutego. widzialam juz
      pulsujace serce - albo to, co mialo sie potem stac sercem.

      dzis to 34tc, wczoraj bylam na usg trojwymiarowym. drogie jak diabli, ale tak
      dokladnego badania nie mialam przez cala ciaze, wiec nie zaluje. do tego mam
      jeszcze zdjecie malego i wiem już, ze (na szczescie) nos ma po tatusiu. smile

      groeten!
      • schaapje Re:schaapje do aagje 08.10.04, 10:17
        Pamiec kiepska i niewiele pamietam wiec pozostane przy jezyku rodzimym :o). Ale
        z jakiegos powodu nie moge zapomniec kolysanki 'slaap kintje slaap (zabij mnie,
        ale nie pamietam czy tak sie to pisze :o)'

        a gdzie takie trojwymiarowe robia??? u mnie jeszcze za wczesnie na cokolwiek,
        ale juz nie moge sie doczekac! a Tobie raczej niewiele zostalo :o)
    • pulpec Re: pierwsza wizyta i usg 08.10.04, 19:33
      pierwsze USG miałam w 7 tygodniu.
    • trzydziestka1974 Re: pierwsza wizyta i usg 08.10.04, 19:41
      Cześć,
      Nie straszcie dziewczyny z tym niewidocznym serduszkiem. Jestem w 6tc (licząc
      od ostatniej miesiączki) i wizytę i USG będę miała dopiero gdy będzie 7,5
      tygodnia. Czy już wtedy lekarz zobaczy serduszko?

      Pozdrawiam
    • zaisa Re: pierwsza wizyta i usg 09.10.04, 14:41
      Droga Schaapjesmile
      Najpierw wizyta u lekarza - ona po prostu najczęściej "wychodzi" w tym
      terminie - ciążę najczęściej stwierdzasz właśnie w 5-tym tyg od ost. miesiączki
      albo trochę później i stąd ten termin. Pierwsza wizyta u lekarza wcale nie jest
      rónoważna z pierwszym usg. U państwowego raczej na pewno nie. Chyba, że
      będziesz w podobnej sytuacji do mojej (czego nie życzę) - na wizytę zapisano
      mnie prawie na za miesiąć (kolejki) a ze głupio się złożyło, że wywróciłam się
      w szarpiącym autobusie, zaczęło coś mnie boleć i ciągnąć i trafiłam na izbę
      przyjęć. Tam zrobiono mi usg - od ost. miesiączki licząc był to 6-ty tydz. a
      widoczny był tylko pęcherzyk. Lekarz nie pocieszył mnie nadmiernie, powiedział,
      że w tej chwili jeszcze tak może być, ale za tydzień już nie i "na dwoje babka
      wróżyła". Czas pokazał, że miałam później owulację a dzidziuś dalej się
      rozwija. Więc z usg się nie spiesz, bo jeżeli maleństwo "wystartowało" trochę
      później to takie wczesne badanie może zamiast uspokoić, zdenerwować
      niepotrzebnie.
      A co do liczenia tygodni - właśnie kalkulator na stronie gazety
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/0,55280,2089903.html liczy tygodnie od
      domniemanego poczęcia. Choć faktycznie raczej liczy się od ost. mieś.

      Czyli, moim zdaniem, do lekarza szybko, zwłaszcza jeśli w przeszłości miało się
      jakieś kłopoty hormonalne lub dolega coś długoterminowo (serce, cukrzyca itd)
      ale jeśli ze zdrowiem mamy wszystko ok to z usg warto poczekać.

      Pozdrawiam, życzę powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja