ciąża po cc!!!

27.10.04, 21:39
Mój słodki synek ma niespełna rok a ja znowu jestem w ciąży (10-12 tydzen)...
Mam sporo obaw, ponieważ pierwszy poród odbył sie przez cc i mam wrażenie, że
jest jeszcze za wcześnie na drugą ciążę. Jeżeli któraś z was jest w podobnej
sytuacji albo ma to juz za sobą może podzieli sie ze mną spostrzezeniami
dotyczącymi przebiegu ciązy i porodu. Czy drugi poród również kończy się cc?
    • martucha1 Re: ciąża po cc!!! 27.10.04, 21:52
      Hej!
      Jestem w podobnej sytuacji - córa ma prawie 10 miesięcy i jestem w 7 tc smile
      Czy będzie powtórne cc zalezy od powodów pierwszego. Ja mam duże szanse na
      naturalny bo pierwsze było z powodu miednicowego ułożenia. Moja ginka twierdzi,
      że optymalnie jeżeli między porodami jest 2 lata różnicy ale to teoria.
      W każdym razie nie nakrzyczała na mnie kiedy pokazałam się znowu w ciąży po 9,5
      misiąca po cc smile))
      Marta
      • zwadek Re: ciąża po cc!!! 27.10.04, 22:25
        ja mam wizytę za tydzień. Mówisz ze nie będą krzyczeć?... Jeżeli chodzi o sam
        przebieg ciąży to cesaka nie znaczenia? ja się strasznie boję, że te szwy będą
        sie naciągać, pękać itp.. mam nadzieje ze to tylko moja wyobraźnia..
      • zwadek Re: ciąża po cc!!! 27.10.04, 22:32
        I jeszcze jedno, jezeli można: gdzie planujesz poród?? Ja poprzednio rodziłam
        na karowej, ale wolałabym zmienic szpital. Na karowej po cc zabierają od razu
        bąbla na noworodki i nie przynoszą do karmienia. Oddali mi go dopiero po 2
        dniach. Sporo się namęczyłam, żeby zaczął ssać pierś. (Jeżeli oczywiście jesteś
        z wawy)
        kaśka
        • martucha1 Re: ciąża po cc!!! 28.10.04, 09:08
          Hej!
          Moja ginka (nie ukrywam po pewnych negocjacjach) zgodziła się na staranie po 11
          miesiącach od porodu. Kiedy przyszłam do niej po 9 powiedziała, że ryzyko po cc
          zawsze jest i to niezależnie od tego czy upłynęło pół roku czy 10 lat i aby to
          stwierdzić musiałabym mnie rozciąć wink
          W środku masz szwy rozpouszczalne, które rozpuszczają się bodajże po około 150
          dniach (nie jestem pewna ale dopytam). Okres odczekiwania ma głównie na celu
          pozwolenie dojścia organizamu do ładu po bądź co bądź sporym wysiłku (podobnie
          zaleca się odczekiwanie po porodzie siłami natury).
          Rodziłam (a właściwe byłąm patroszona hi hi hi) na Starynkiwicza i tam sprawa
          wygląda tak, że zawsze pytają czy mogą zabrać dziecko. Ja miałam cc około 17,
          potem na czas zszywania dali małą tacie (nie było karmienia na sali
          operacyjnej) a potem mi są przynieśli. Po wieczór położna zapytała, czy może
          zabarć małą na kilka godzin bo dobrze byłoby żebym się przespała i nabrała sił.
          Przez cały okres na sali pooperacyjnej(dwa dni- ale norma to 1 dzień) położne
          przystawiały mi małą do piersi smile.
          Minusem tego szpitala jest nienajlepszy sposób pomocy jeżeli chodzi o karmienie-
          sporo osób na to narzeka (ja również - nam się nie udało- karmiłam małą 7
          miesięcy ściąganym mlekiem).
          Acha- tata nie może być na sali operacyjnej - podobno w niektórych szpitalach
          tatusiowie są wpuszczani.
          Ja jestem generalnie bardzo zadowolona i na pewno następne dziecko będę tam
          rodzić
          pozdrawiam gorąco
          Marta
    • black_currant Re: ciąża po cc!!! 27.10.04, 22:49
      W poprzedniej ciąży, gdy byłam już po terminie, leżałam na patologii z
      dziewczyną, która była w identycznej sytuacji jak Ty. Urodziła naturalnie.

      Ania
    • mruwa9 Re: ciąża po cc!!! 27.10.04, 23:08
      Mozna urodzic "naturalnie" (kto wymyslil to okreslenie?) , ale jak masz
      mozliwosc, walcz o cc. Dla dobra Twojego i dziecka.
      • martucha1 mruweczko ! 28.10.04, 09:10
        Masz chyba bardzo złe doświadczenia z porodem siłami natury? Mam nadzieję, że
        wszystko w porządku z Tobą i maluszkiem?
        ściskam Cię
        Marta
        • mruwa9 Re: mruweczko ! 28.10.04, 11:00
          Masz racje. Mam koszmarne wspomnienia z porodu drogami natury (nigdy nie nazwe
          tego porodem naturalnym), za to bardzo dobre wspomnienia z cc. Ani ze mna, ani
          z maluszkiem nie jest w porzadku: porod byl najgorszym przezyciem w moim zyciu,
          wyszlam z niego ciezko okaleczona psychicznie i fizycznie, podobnie jak
          coreczka (padaczka, opoznienie rozwoju na tle uszkodzenia okoloporodowego). Ten
          porod byl pasmem bledow w sztuce i chcialabym go zapomniec, nie potrafie. Teraz
          oczekuje 3 maluszka (nieplanowany) i na konto porodu juz wpadlam w depresje.
          Dobrze, ze sensowna lekarka stwierdzila, ze moj stan psychiczny i konsekwencje
          poprzedniego porodu sa wskazaniem do planowego cc, "na zimno". Przynajmniej
          tyle mnie pociesza. Niemniej gdybym wiedziala, ze tak sie wszystko potoczy,
          stanelabym na glowie i wymusila cc zamiast tego koszmaru, ktory z coreczka
          przezylysmy (ledwo przezylysmy nota bene)
          • martucha1 Re: mruweczko ! 28.10.04, 11:16
            To bardzo smutne, co piszesz sad. Rany fizyczne w końcu się zagoją ale te w
            psychice zostaną. Całe szczęście, że będziesz mogła urodzić trzeciego maluszka
            bez stresu i w miarę możliwości ograniczając koszmarne wspomnienia. Masz
            naprawdę dobrą lekarkę. Mam nadzieję, że z Tobą i córeczką będzie coraz lepiej.
            Może powinnaś skontaktować się z psychologiem? Warto korzystać z pomocy
            specjalistów po takim ogromnym wstrząsie.
            Życzę Wam dużo zdrowia i uśmiechu.
            Marta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja