bobofrutt
03.11.04, 11:19
jest mi bardzo niezręcznie o tym pisać...ale raz kozie śmierć. około 29
tygodnia zgłosiłam się do szpitala z podejrzeniem sączenia się wód płodowych
(wtorek), w sobotę dostałam super silnych bóli pęcherza moczowego i
stwierdzono w szpitalu zapalenie, w poniedziałek wyszłam do domu z zapasem
Furaginu. teraz jestem w 35 tygodniu, wydaje mi się, że cały czas popuszczam
mocz, a przy tym wszystkim moja wkładka jest przesiąknięta "zapachem"
amoniaku. do lekarza idę dopiero 10 listopada, czy to jest w jakikolwiek
sposób niebezpieczne dla dziecka? czy któraś z Was miała podobny proble,
proszę pomóżcie. pozdrawiam.