czy to prawda, ze szpitale sprzedają...

04.11.04, 13:35
Witam,
dowiedziałem się rzeczy, która mnie zbulwersowała. Chciałbym się dowiedzieć
co tym sądzicie i czy mozecie potwierdzić te plotki lub je zdementować:
otóż podobno szpitale położnicze sprzedają wyspecjalizowanym firmom łozyska
poporodowe oraz wody płodowe.
Te pierwsze do pozyskiwania komórek macierzystych, te drugie do ... produkcji
perfum (chodzi o długie utrzymanie się zapachu).
Za "komplecik" ponoc szpitale przyjmują kilka tysięcy zł.

CZY TO WOGOLE PRAWDA?!?
Nie chcie mi się wierzyć.
Napiszcie coś, bo od pewnego czasu dręczy mnie ten temat. Dużo się teraz
narzeka na szpitale, ale zeby aż handel czymś takim?

Pozdrawiam
Janusz
    • maja45 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 13:53
      Choćby nawet , to co Cie w tym tak bulwersuje. Przecież i tak tego do domu nie
      zabierzesz...Gdyby handlowali noworodkami , to by mnie to ruszyło , ale wody i
      łozysko, które i tak laduje w jakiejs spalarni?
      Pozdrawiam.
      Marta
      • monikaj1 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:40
        maja45 napisała:

        > Choćby nawet , to co Cie w tym tak bulwersuje. Przecież i tak tego do domu
        nie
        > zabierzesz...

        Można zabrać do domu łożysko - wystarczy napisać podanie do dyrektora szpitalasmile
    • misialski Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 13:54
      Do produkcji leków tez sie wykożystuje łożysko. Ale nie kazde sie nadaje. Musi
      byc idealnie różowiutkie. Po łozysku od razu widac nawet byłą palaczke
      papierosów. Mojej kolezanki łożysko bylo wg lekarza tak idealnie zdrowe ze tez
      je zabrali do "przerobu" - nie miała nic przeciwko, ale z drugiej strony
      patrząc, to chyba matka powinna na tym zarobic nie szpital, bo to jej ciało
      prawda??
    • kasia64 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 13:54
      To prawda- nie od dzis zresztą.ja dowiedziałam sie o tym 21 lat temu rodząc 1-
      sze dziecko.Z łożysk produkuje sie także leki- nie tylko kosmetyki.Strony
      finansowej nie znam.Co do wód płodowych to nie wiem - trudno je raczej pozyskać-
      moje wylądowały na podkładziewink)).jeżeli kasa ze sprzedaży ma iść na bieżące
      potrzeby szpitala to jestem za.Rodziłam 3 tyg. temu-były kłopoty nawet z
      ligniną!!!A co twoim zdaniem powinno sie robić z łożyskami???
      • jan_ost Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:10
        kasia64 napisała:
        moje wylądowały na podkładziewink)).jeżeli kasa ze sprzedaży ma iść na bieżące
        > potrzeby szpitala to jestem za.Rodziłam 3 tyg. temu-były kłopoty nawet z
        > ligniną!!!A co twoim zdaniem powinno sie robić z łożyskami???
        ============
        Moim zdaniem powinna o tym decydować matka, a nie lekarz, czy położna.
        Poza tym jeśli ktoś sprzedaje czyjaś rzecz to wypadałoby podzielić się zyskiem,
        lub ewentualnie zapytać właściciela o zgodę. Rozumiem, ze banki organów, krwi
        itp działają "raczej" non-profit, ale zwykle dawca (lub jego rodzina) decydują
        o tym, czy dana "rzecz" moze zostać pobrana.
        Idąc za tropem myslenia typu: "po co kobiecie łożysko" dochodzimy do etycznego
        problemu, a po co zabitemu motocykliście nerki. I o ile rodzinę/bliskich tego
        drugiego pytamy o zgodę to dlaczego nie zapytać o to matki.
        Jeśli zaś dotykamy problemu finansowego to bardzo bym chciał, zeby pieniądze
        uzyskane za "te rzeczy" trafiały na konto szpitala i szły na jego dobre
        zaopatrzenie, a nie na konto p. ordynatora do podziału z załogą...
        Nie bulwersuje mnie fakt dalszego przetwarzania łożysk, ale ich SPRZEDAŻY.

        Przepraszam, ze poruszam tutaj taki temat, ale nie znalazłem osób lepiej
        poinformowanych w internecie niż przyszłe i obecne matki.
        Pozdrawiam
        Janusz
        • kasia64 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:27
          jest w tym troche racji- to prawda.Ale łozysko nie jest ani matki, ani dziecka-
          jest osobnym "tworem" powstałym tylko na czas ciązy.porównanie z nerkami nie ma
          sensu.A jak myslisz czy chorego któremu amputują kończynę lub woreczek żółciowy
          ktoś pyta co z tym zrobić!!!!
          • malaika7 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:36
            ale woreczka żółciowego albo amputowanej kończyny nikt nie sprzeda, nie zarobi
            na tym pieniędzy i nie zostanie przetworzony np. na perfumy!!!!
        • hanyszka Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:44
          o ile wiem, rodziny zabitego motocyklisty nie trzeba pytac o zgode na pobranie
          zyciowych organow. Jesli nie ma zgloszenia w centralnym rejestrze sprzeciwow,
          to chyba wolno "skorzystac" z organow? No, chyba, ze cos pomylilam?
          • malaika7 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:53
            Oczywiście, że trzeba!!! Szpital musi mieć zgodę na pobranie organów - samego
            zabitego (są ludzie, którzy noszą taką zgodę podpisaną przez siebie w
            portfelu "na wypadek gdyby...") albo jego rodziny.
            • krztyna Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 15:08
              Droga malaiko7,
              szpital nie musi mieć zgody na pobranie organów. Przyjmuje się zasadę zgody
              domniemanej czyli, jeżeli nie ma sprzeciwu (zastrzeżenia zmarłego przed
              śmiercią), prawnie rzecz biorąc, lekarze nia mają obowiązku pytać rodziny.
              Niemniej jednak zawsze to robią i przy sprzeciwie - szanują go i nie pobierają
              organów.
              Fakt, że za życia można wydać (czy też nosić przy sobie) zgodę na pobranie
              organów po śmierci, ale myślę, że i w tym wypadku lekarze będą pytać rodziny.
              Pozdrawiam...
              • szczupaczyca Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 17:41
                Dokladnie tak- najpierw sie sprawdza w centralnym rejestrze sprzeciwow, a potem delikatnie
                przekonuje sie rodzine.
    • malaika7 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 13:55
      Skoro handluje się zwłokami na pogotowiu, to dlaczego nie łożyskiem? Myślę, że
      jest to możliwe, ale na pewno dzieje się tak w kilku szpitalach, w przypadku
      jakiś pojedynczych położnych, lekarzy. Na pewno nie odbywa się to na skalę
      kraju. Jest to bulwersujące, ale prawdopodobne. Niestety.
      • grzalka Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:02
        A dlaczego bulwersujące? Skoro takie łożysko mozna wykorzystać, to dlaczego
        lepiej byłoby je wyrzucic/ skremować?
        Czy może chodzi Wam o to, że to Wasze łozyska i to wy powinnyście nim
        dysponować?
        • malaika7 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:13
          Chodzi o to, że na fragmencie Twojego ciała ktoś ZARABIA PIENIĄDZE i dzieje się
          to bez zgody dawczyni łożyska czy wód. To niemoralne. To tak jakby posprzedawać
          Twoje narządy po śmierci,albo użyć ich niekoniecznie w szlachetnych celach.
          Perfumy z wód płodowych?!!
          • jan_ost Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:17
            Chciałem jeszcze raz nadmienić, ze informacje o sprzedaży zarówno łozysk jak i
            wód są zasłyszane i moga być plotką i oszczerstwem rzucanym na szpitale
            położnicze.
      • paulanna Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:23
        Ależ to nie jest "ta kategoria" handlu . O ile wiem to wszystkie szpitale i
        oddziały położnicze w Polsce oddają (a może teraz sprzedają) łożyska od wielu
        lat (po Waszym urodzeniu pewnie też je wykorzystano) bo jest to cenne żródło
        leków.
    • joisana Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:29
      Oczywiście, że prawda, głównym odbiorcą są firmy farmaceutyczne, ale również
      przemysł kosmetyczny który produkuje z pozyskanych z nich składników
      fenomenalnie odmładzające kremy, większość produktów Heleny Rubinstein czy
      Diora ma je w składzie, choć trudno coś takiego napisać na opakowaniu wink.
      Na zachodzie, w Stanach czy Kanadzie kobiecie się proponuje: sprzedaż zdrowego
      łożyska za od.250-500$ lub darowiznę dla akademii med. do nauki anatomii i
      eksperymentów. W Polsce nieznaczną część dostają naukowcy do badań, resztę się
      sprzedaje i wierzcie mi szpital z tego nic nie ma, pieniądze zawsze idą do
      prywatnej kieszeni. przeważnie ordynatora gin. który odpala działkę dyrektorowi
      i czasem pozostałym gin.
      • joisana Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:34
        Ach i jeszcze jedno - chodzi o łożyska, te wody p. to nieporozumienie, może
        chodzić o błony płodowe.
      • ma.pi Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:51
        joisana napisała:


        > Na zachodzie, w Stanach czy Kanadzie kobiecie się proponuje: sprzedaż
        zdrowego
        >
        > łożyska za od.250-500$ lub darowiznę dla akademii med. do nauki anatomii i
        > eksperymentów.

        A jakich dolarow, amerykanskich czy kanadyjskich? Czego to ludzie nie wymysla,
        sczegolnie jak daleko od tej Ameryki mieszkaja?

        Pozdr.
        • joisana Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 15:18
          Na wiosnę tego roku uczestniczyłam w porodzie kuzynki w NY, zaraz po przyjęciu
          jej do kliniki przyszedł lekarz z różnymi dokumentami do podpisania m.in.
          oświadczeniem woli dot. łożyska, przedstawił opcję sprzedaży( w zależności od
          jego stanu właśnie 250-500$ naturalnie amerykańskich) i darowizny dla potrzeb
          uczelni medycznej. Kuzynka wybrała 2 opcję (stać ją na to wink)
          Byłam też na wymianie studenckiej w M'u'nster(Niemcy), gdzie w szpitalu uczelni
          medycznej pacjętki położnictwa miały podobny wybór, tamtejszych kwot nie znam,
          bo odbywało się to bardzo dyskretnie, a ja byłam studentką-obserwatorką, czyli
          osobą z zewnątrz. Pozdrawiam.
    • atlantis75 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:47
      Jeżeli to prawda ze sprzedażą łożysk i wód płodowych, to matki powinny być
      INFORMOWANE, ze coś takiego ma miejsce. Rzeczywiście łożysko po porodzie jest
      nam zbędne, ale powinnyśmy wiedzieć o takich sytuacjach w szpitalach. Można się
      nie zgodzić na pobranie narządów po śmierci, to dlaczego lekarz ma pobierać coś
      z mojego ciała bez mojej wiedzy? Nie wnikam w to, czy kobiety miałby się na to
      zgadzać lub nie. Ale z punktu widzenia etyki lekarskiej mamy prawo do rzetelnej
      informacji o tym, co dzieje się z naszym ciałem, nawet gdy ten kawałek jest juz
      zupełnie niepotrzebny.

      Pozdrawiam smile
      • szczupaczyca Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 17:46
        alez zawsze mozesz zapytac przed porodem co sie stanie z twoim lozyskiem!!! jesli ci tak bardzo
        zalezy... a u manicurzystki co sie stanie z obcietymi paznokciami suspicious
        • atlantis75 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 19:27
          szczupaczyca napisała:
          > alez zawsze mozesz zapytac przed porodem co sie stanie z twoim lozyskiem!!!
          jes
          > li ci tak bardzo
          > zalezy... a u manicurzystki co sie stanie z obcietymi paznokciami suspicious


          Bez przesady - jakoś do głowy by mi nie przyszło, że moga handlować łozyskiem.
          Dlatego się o to nie pyta. I jakoś nikt o tym publicznie nie mówi, co to -
          tajemnica jakaś? (jeżeli to prawda)
          Włosy u fryzjera - słyszałam. Ale widać masz doświadczenia z paznokciami wink

          • martaglowacka Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 05.11.04, 11:04
            Łożyska są wykorzystywane w przemyśle farmaceutycznym i kosmetycznym od wielu,
            wielu lat, więc jeśli ktoś nie słyszał jest widać niedoinformowany. A
            publicznie mówiło się zawsze. Widać sporo rzeczy po prostu się nie rejestruje
            dopóki nas to nie dotyczy.
    • ma.pi Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 14:54
      A z tymi wodami plodowymi, to co wyciskaja je z przescieradel, czy zbieraja
      scierka z podlogi? bo jakos nie slyszalam, zeby przed przebiciem pecherza
      plodowego montowano kobiecie sterylny pojemnik i to jeszcze tak coby zadna
      bakteria z drog rodnych nie miala stycznisci z woda.

      Pozdr.
    • honda1998 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 16:13
      Jednym słowem chciałbyś zarobic na łozysku. Nie ma potrzeby całej tej
      dyskusji. Może nalezy zgłosić się do szpitala przed porodem i zarządac zwrotu
      łozyska wink))???
      • kropisia Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 16:23
        W moim szpitalu powiedzieli, ze lozyska sa spalana. W sumie to wolalabym zeby
        szpital je sprzedawal. Moze wtedy zadluzenie tego szpitala nie byloby takie
        tragiczne.

        • atlantis75 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 19:29
          kropisia napisała:

          > W moim szpitalu powiedzieli, ze lozyska sa spalana. W sumie to wolalabym zeby
          > szpital je sprzedawal. Moze wtedy zadluzenie tego szpitala nie byloby takie
          > tragiczne.

          Należałoby zwiększyć przyrost naturalny, żeby na tym zarobic tyle, by spłącić
          monstrualne długi wink
    • bei nie wiem- czy sprzedają... 04.11.04, 16:26
      ale wiem, że ponoć z łozyska można odzyskiwac hormon...widziałam kiedys w
      chlodziarce w szpitalu- na sali porodowej łozyska w nerkach- 2 szt.....nie wiem-
      po co tam lezały- może były odłożone do kremacji? - bo takie "odpady"
      zabiegowe- to są spalane w piecu....
    • krysiax1 Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 04.11.04, 21:58
      W instytucie badawczym, w ktorym pracuje, łozyska byly wykorzystywane bo dadań
      nad opatrunkami przyspieszajacymi gojenie sie ran (tnz homogenizaty lozysk byly
      składnikami tych opatrunków) i sprawdzily sie doskonale w czasie testow -wiec w
      tym przypadku cel byl szczytny. A czy sa wykorzystywne w przemysle
      kosmetycznym.. pewnie tez.. to bardzo bogaty material (jeli tylko lozysko jest
      zdrowe) i powinien byc wykorzystywany jesli moze przyniesc korzysc jako element
      leku czy kosmetyku. A inna sprawa ze podobnie jak na Zachodzie, z tego co pisza
      tu dziewczyny, kobieta powinna wyrazic na to zgodę.
      • jan_ost Re: czy to prawda, ze szpitale sprzedają... 05.11.04, 10:37
        Dzięki za Wasze spostrzeżenia i uwagi,
        podsumowujący dyskusję mozna wysunąć dwa wnioski:
        1) powinno istnieć NIEZAPRZECZALNE PRAWO kobiety do dysponowania łożyskiem
        2) wykorzystywanie łozyska do celów naukowych lub medycznych powinno odbywać
        się bezpłatnie, natomiast jego przetwarzanie w celach zarobkowych powinno być
        kobiecie i szpitalowi wynagradzane

        Raz jeszcze dziękuje za posty, co prawda nie wyłania się z nich jasny obraz,
        ale jakoś pomogło mi to zrozumieć tego typu "handel".
        Pozdrawiam
        Janusz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja