loguj1
05.11.04, 11:30
Ratunku.
Najpierw byly nudnosci i jakos nad nimi panowalam. Umialam je szybko zdusic i
nie doprowadzac do dalszych konsekwencji. Teraz sa juz tylko wymioty - jak
zaczne w nocy lub nad rane, to koncze dopiero kolo poludnia. Pozbywam sie
kazdego lyka napoju. W popprzedniej ciazy wymiotowalam niestety do dnia
porodu !!! Bylam wtedy mloda i poddalam sie temu. Teraz pytam - czy macie
jakies skuteczne sposoby na zwalczenie wymiotów? Prosze o odpowiedz.