każdy pyta "kiedy"......

07.11.04, 14:41
Gdziekolwiek pojde, kazdy zadaje to samo pytanie - kiedy. Ekspedientki w sklepach i ludzie na ulicy-kazdy patrzy na brzuch i mowi "to juz chyba lada dzien". Do terminu jeszcze miesiac ale mi sie juz nie chce tlumaczyc. Dzis w sklepie pewna pani mowi "oj jeszcze nie chce wyjsc to dzieciatko, niech juz wyjdzie" a ja za kazdym razem tlumacze ze niech jeszcze nie wychodzi bo za wczesnie. Dlaczego oni bardziej sie niecierpliwia niz ja?smile
Czy Wam tez sie to zdarza?
Ania i Lenka (36tc)
    • melba76 Re: każdy pyta "kiedy"...... 07.11.04, 16:01
      Mnie też. Najbardziej dziwi mnie, że ludzie, którzy WIEDZĄ na kiedy mam termin,
      pytają "kiedy rodzisz". Odpowiadam, że jutro o 17 albo coś równie głupiego, grr!
      38 tc.
    • atlantis75 Re: każdy pyta "kiedy"...... 07.11.04, 17:22
      Roxi, zobaczysz co się będzie działo, gdy termin będzie tuz tuż...
      Właśnie jestem po takim wybuchu, bo: wczoraj w przeciągu 1,5 godziny odebrałam
      4 telefony od rodziny i znajomych z pytaniem: czy to już? Na dokładkę 2 smsy.
      Dziś 2 telefony plus jeden sms. Ile można tłumaczyć, że "nie, jeszcze nie". Ale
      najbardziej denerwuje mnie to, że mówimy wyrażnie: jak się zacznie, to napewno
      się dowiecie, przyślemy smsa", a oni swoje... Czy wszyscy mają problemy z
      rozumieniem tekstu???
      Siedzę jak na szpilkach, ja tez czekam!

      Pozdrawiam smile
      Atlantis z terminem za 2 dni, ale chyba przenoszę!!!
      • e5121 Re: każdy pyta "kiedy"...... 07.11.04, 17:33
        A ja to jak wyjdę z domu i przez chwilę nie odpisze na maila to mam telefon na
        komórkę dlaczego nic nie powiedziałam. Jak tylko mi sie przypomni to uprzedzam
        wszystkie niecierpliwe koleżanki i pisze maila: jeszcze nie itd.Teraz mówię,ze
        będę rodziła 11-ego, bo już 1-ego się nie da."A co to będzie?"Chłopiec czy
        dziewczynka"?Chłopca juz pani ma przydałaby sie dziewczynka... A skąd ja mam
        wiedzieć skoro lekarza nie pytałam, bo nie było to dla mnie istotne?
      • fenka Re: każdy pyta "kiedy"...... 07.11.04, 21:26
        Hej Atlantis,
        trzymaj się!
        Wiesz, ja ciągle mam w pamięci, jak około rok temu pisałyśmy w wątkach na temat
        ptzygotowań do ciąży, a tymczasem... życie jest wspaniałe, prawda?
        • asialub1 Re: każdy pyta "kiedy"...... 07.11.04, 21:33
          Mnie na szczęście takie pytania ominęły, poza jedna koleżanką, która sie
          spytala czy to juz poprzez sms. Po prostu urodziłam nagle 2 tyg przed terminem
          a poza tym nie byłam gruba jak na 38 tydzień. Wrecz sasiedzi na klatce byli
          zdziwieni ze juz jest dziecko bo wg nich wygladałam na 5 miesiąc. A mieszkajace
          małżeństwo nad nami nawet nie zauważyło że byłam w ciąży i troche byli w szoku
          gdy nas z wózkiem spotkali.
        • atlantis75 Re: każdy pyta "kiedy"...... 08.11.04, 13:22
          Hej Fenka! smile))
          Życie jest piękne, bo czasami nieprzewidywalne i pełne cudów smile
          Życzę Ci powdzenia, bo i Ty wkrótce powitasz swoją Gwiazdkę...

          Całusy smile
    • kajaaa Re: każdy pyta "kiedy"...... 07.11.04, 21:55
      zdarza się i to często...to prawda, że czasami jest to lekko denerwujące,
      zwłaszcza jak ludzie patrzą na mój duży brzuszek i mówią np: a może jednak
      bliźniaki... och to dopiero za miesiąc termin...?itd...ale zdarzają się też
      bardzo miłe sytuacje...ekspedient w sklepie proponuje, że zaniesie mi zakupy
      (wcale nie takie ciężkie) do samochodu...obcy ludzie z uśmiechem i sympatią
      pytają jak się czuję...ba...ostatnio nawet zaczepił mnie starszy pan i
      przeprosił, że tak się na mnie gapi(ja tego nie zauważyłam) ale widok kobiety w
      ciąży napawa go optymizmem i nadzieją...to było naprawdę milutkie...
      pozdrawiam Kasia
    • ekaczmarczyk Re: każdy pyta "kiedy"...... 08.11.04, 12:36
      Hej! Mnie niedawno pytali się wszyscy czy już wiem jaka będzie płeć, póżniej
      jak już powiedziałam że chłopiec to wszyscy się pytali jakie imię damy
      dzidziusiowi, a teraz każdy jest zdziwiony że ja jeszcze nie urodziłam!!!
      Czasami ktoś zapyta jak się czuję. A co do imienia to nawet jak już będziemy
      mieli wymyślone to i tak nikomu nie powiemy aż do porodu!!! pOzdrawiam
      wszystkie STYCZNIÓWKI! Ewa.
    • anusiamamusia Re: każdy pyta "kiedy"...... 08.11.04, 12:51
      Hej Roxi.
      Ja tez juz mam dość takich pytań: kiedy, a co będzie, a co mam w domu.... a
      potem jeszcze 'ojejej to juz trzecie????'
      Denerwują mnie ludzie, których spotykam dość często a oni za kazdym razem
      pytają kiedy termin. A termin mam na Święta więc nie trudno zapamiętać.
      Pozdrawiam anuś (34tc)
      • fala9 Re: każdy pyta "kiedy"...... 08.11.04, 13:36
        Ja cale szczescie nie mam telefonu stacjonarnego w domu. Komórke firmowa oddam
        jak pójde na zwolnienie za 3 miesiace. Kupie sobie własną i numer dam tylko
        rodzicom - wiec nikt mi nie bedzie zadawał głupich pytan. My z mezem
        ustalilismy ze najblizsza rodzine powiadomimy dopiero jak dziecko sie urodzi.
        Nikt mi nie bedzie koczował pod drzwiami porodówki i mnie denerwował.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja