liczenie ruchow-zawsze o tej samej porze?

08.11.04, 10:40
Od paru dni licze ruchy a moja Mala Złośnica (ma chyba to po mnie) przestaje sie ruszac jak ja wlasnie ukladam sie do liczenia. Lekarz mowil zeby liczyc wieczorem-czy zawsze musi to byc o tej samej porze? przed chwila doliczylam sie 10 ruchow w niecala minute a wieczorem zajmuje mi to 30-40 min.
Pozdrawiam
Ania i Lenka (36tc)
    • kmyczek Re: liczenie ruchow-zawsze o tej samej porze? 08.11.04, 11:29
      ja wogole nie licze, bo moja mala daje mi zazwyczaj tak popapic ze nie musze
      naszczescie, choc jak dlugo nie daje o sobie znac to sie klade i ja stukam smile
      pozdrawiam
    • anusiamamusia Re: liczenie ruchow-zawsze o tej samej porze? 08.11.04, 12:57
      Roxi, jak ja się nastawiam na liczenie, to zawsze wtedy jest cisza wink)) Moja
      córcia zawsze troszkę wierci się rano, popołudniu koło 17 i wieczorem po 22.
      Jesli w tych okolicach w brzuniu jest cicho to zaczynam się denerwować i budzę
      maleństwo. Ale ogólnie często się rusza więc na razie jestem spokojna.
      Pozdrawiam anuś
    • kmyczek Re: liczenie ruchow-zawsze o tej samej porze? 08.11.04, 13:00
      wydaje mi sie ze to liczenie jest skierowane raczej do kobiet ktorych maluszek
      rusza sie bardzo rzadko i malo, a jak czeujesz kopniaczki caly czas to nie ma
      sie czym martwicsmile wszystko jest ok
      pozdrawiam
      • jopi76 Re: liczenie ruchow-zawsze o tej samej porze? 08.11.04, 14:41
        Roxi
        mój gin kazał liczyć od 31 tyg. do końca ciąży i najważniejsze jest dla niego
        aby było tych ruchów min.50 w ciągu dnia-nie określał pory kiedy mam liczyć-po
        każdej dziesiątce stawiam X na karcie i jak mi się zbierze 5x10 to mam "normę"
        wykonaną-gdyby się zdarzyło poniżej 50 w ciągu całego dnia to mam się zgłosić
        do szpitala
        Pozdrawiam Asia+37 tyg.córcia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja