39 tydzień ciąży czyli jak się sypię....

08.11.04, 15:22
Mam 34 lata, chyba o 10 za dużo, albo i wiecej jeśli chodzi o ciąże,a na
pewno o samopoczucie.Od dwóch tygodni bolą mnie zatoki naprzemiennie z
gardłem,do tego katarek i kaszelek. Czteroletni synek hasa po domu
nafaszerowany antybiotykami(pierwszy rok przedszkola). Tydzien temu odszedł
mi chyba czopi do tej pory nic, w ciązy nie napychając sie jakoś okrutnie
przytyłam chyba z tonę (zakładam czarne rzeczy żeby było mniej mnie widać).
Od dwóch dni wyszły mi hemoroidy, mąż pobiegł do apteki, przyniósł czopki do
stosowania w ciązy, na razie od wczoraj bez zadowalających efektów.Od dzis
rana mam swiąd w pochwie, czyżby stan zapalny na pieć minut przed? Za chwilę
idę do gina na szczęście.Pewnie będę zatkana (jesli można stosować jakies
czopki po odejściu czopa) z przodu i z tyłu. No i jeszcze nie zapominiam o
zapchanym nosie.Czyli góra-dół tez obowiązuje.Pozostaję jednak dobrej myśli,
a wyżalic się musiałam. Pozdrawiam.
    • marhab13 Re: 39 tydzień ciąży czyli jak się sypię.... 08.11.04, 16:14
      Hej, ja i tak Ci zazdroszcze. Jestem dopiero w 27 i strasznie bolą mnie plecy,
      a 2,7 letni synek tez daje popalić. U Ciebie przynajmniej niedługo zacznie się
      nowy etap.... Pozdrawiam
    • carolla2 Re: 39 tydzień ciąży czyli jak się sypię.... 09.11.04, 15:10
      Trzymaj się cieplutko, pozdrawiam

      Karola 30 tydzień
    • danetdd Re: 39 tydzień ciąży czyli jak się sypię.... 09.11.04, 15:33
      Cześć!!!
      Wg OM to 41 tydz. wg USG to albo 38 albo 39 tydzień, nikt tego nie wie...
      Mam 29 lat a czuje się obecnie jakbym miała z 60 lat sad. Hemoroidy to ja mam
      już po dwóch ciążach i jakoś się do nich przyzwyczaiłam, choć klnę za każdym
      razem jak podcieram sobie tyłeczek, bo nigdy nie mogę zrobić tego
      dokładnie...czuję się jakbym była wielką słonicą i każda zwykła czynność
      sprawia mi ogromną trudność, siadając na kibelek zajmuje go całego, wchodząc do
      brodzika obijam się o ściany kabiny, wchodząc na łóżko budzę cały dom...moje
      dwie pociechy latają po domu i wrzeszczą, zasmarkane, kaszlące i narzekające na
      gardła - są na antybiotykach...czop nadal sobie siedzi i ani mu się śni
      wylecieć, skurcze były, ale znikły...jestem spuchnięta jak balon, brzuch mam
      podobno jak piłka i ani drgnie na dół, prawej ręki nie czuję, bo mi stale
      cierpnie, głowa mi pęka w każdy dzień, do tego doszedł fakt, że codziennie mi
      niedobrze jakbym conajmniej miała puszczać pawia za pawiem i z góry i z
      dołu...idąc do sklepu każdy patrzy na mnie jak na hipopotama, bo się wlekę i
      wlekę, koleżanki ze sklepu już mnie nie chcą obsługiwać, bo twierdzą, że
      powinnam już do nich z wózkiem przychodzić, dziś o mały włos a bym jednej
      przyłożyła...tak więc nie tylko Tobie jest źle...pozdrawiam i życzę
      cierpliwości, bo mnie już jej brakuje...
      Aneta
      • e5121 Re: 39 tydzień ciąży czyli jak się sypię.... 09.11.04, 16:32
        No to miło, przynajmniej nie tylko ja jestem wielka jak wieloryb (faktycznie
        myślałam ze to po remoncie odległość od kibelka do pralki zmalała - a to ja po
        prostu tu i ówdzie urosłam) i ociężała jak słoń. Martwi mnie moja super cieżka
        waga (oczywiście się nie przyznam, ale na szczeście stówki nie zdąze osiagnać-
        mam 162cm wzrostu), ale najbardziej chyba te hemoroidy, bo myślałam, ze po
        ciąży się wchłoną. Faktycznie, jak ja bede pupę podcierać... Teraz to po każdej
        kupce myję sobie w misce. Ale żeby tak całe życie? Dziekuję za słowa wsparcai i
        pociechy.
    • mviks Re: 39 tydzień ciąży czyli jak się sypię.... 09.11.04, 16:51
      Chyba pozostallo Ci zyczyc jak najszybszego rozwiazania i wielkiej radosci z
      malenstwa smile
      Trzymaj sie Magda
    • danetdd Re: 39 tydzień ciąży czyli jak się sypię.... 09.11.04, 17:15
      Jak dajesz radę myć się w misce? jak ja ledwo się mieszczę w brodziku i biede
      mam tam reką dostać? smile))))
      Ja mam 163 cm wzrostu i przytyłam...21 kg!!!Jestem wieeelkaaa!!! smile))
      Mąż to mówi do mnie Fiona ze Shreka, oczywiście nie ta chuda sad. No cóż, nie
      my pierwsze i nie ostatnie tak się męczymy, więc nie ma tak źle smile. Niedługo
      jak urodzimy to będziemy chyba bardziej narzekać, bo jak tu iść z tak wielką
      podpaską przez szpitalny korytarz a nie pozwalaja majtek załozyć? Wtedy to
      nawet biede będziemy miały uśiąść sad, chyba lepiej być w tej ciąży...wystarczy
      sobie przypomnieć połóg...o rany sad.
      Jednakże warto pocierpieć, bo juz niedługo przytulimy do piersi te nasze małe,
      słodkie, pachnące, cudowne, kochane istotki smile.
      Buziaki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja