marhab13 08.11.04, 16:03 Dziewczyny, poradzcie: strasznie bolą mnie plecy w krzyżu. Jestem w 27 tyg. W pierwszej ciąży nbie pamiętam takich bóli, a teraz czasami mam kłopoty ze wstaniem z łóżka. Jak sobie radzicie???? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
isabela_1974 Re: Bole pleców- Pomocy!!!! 09.11.04, 14:07 W ogóle sobie nie radzę (24 tc). Podobno pomagają masaże (wątek ten często pojawiał się na forum, poszperaj we wcześniejszych wątkach), mnie niestety na masażystę nie stać, więc staram się przetrwać. Trochę pomaga przyjęcie przed wstaniem pozycji klęczącej, głowa oparta o materac między ramionami. Podobno odciąża to kręgosłup. Po chwili ból trochę ustaje i można wstać. Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link Zgłoś
jagasz Re: Bole pleców- Pomocy!!!! 09.11.04, 14:15 U mnie jest tragedia, teżnie miałam takich problemów w I ciąży, a teraz...szkoda gadać. Jestem obecnie w 22 tc. Ciężko mi wstać, ruszać siepod koniec dnia jestem gruba jak balon, ociężała, plecy boląmnie maksymalnie. Może po prostu więcej odpoczywać, leżeć. Ja jeszcze pracuję ale sama nie wiem jak długo.... aga Odpowiedz Link Zgłoś
marhab13 Re: Bole pleców- Pomocy!!!! 09.11.04, 15:21 Dzięki dziewczyny, przynajmniej wiem, ze nie jestem sama.... Dzis ide do gina, może jest jakaś gimnastyka, która pomaga....Troche czytałam o tych masażach i żeby leżeć w ciągu dnia. Ale nie bardzo mi to pomaga, a o leżeniu nie ma mowy, bo mam synka 2,7, który skutecznie wypełnia mi czas. Dopiero jak tata wraca wieczorkiem, no ale wtedy, to już ledwo chodzę.... Odpowiedz Link Zgłoś
monia1973 Re: Bole pleców- Pomocy!!!! 09.11.04, 16:32 Cześć. Nie wiem czy o ten sam ból chodzi ale mnie bolały plecy tak jakby mnie przewiało i promieniowało w dół do kręgosłupa. Przed ciążą aby ten ból zniknął potrzebny był tydzień maści i silne leki rozkurczowe i przeciwbólowe. A tutaj niespodzianka. W aptece polecili mi maść burcztynową. Nie do wiary, po 1 dniu znaczna ulga a po 2 dniach nic już nie bolało! 2 razy miałam te ataki bóli i 2 razy pomogło bezbłędnie. Spróbuj na pewno pomoże. ( Aha nie bez znaczenia było delikatne wmasowanie maści przez mojego męża)) Pozdrawiam Monia Odpowiedz Link Zgłoś