zapasy na "po ciąży"

13.11.04, 04:38
jak przygotujecie sie na czas "po ciąży" , staram sie robiś zapasy
kosmetyczno-chigieniczne , kupiłam już dodatkowy fluid, puder, tusz do rzęs ,
mydła w płynie w kostce - ale to szybko sie zużywa, zapasowe szczoteczki do
szczoteczki elektrycznej , nakupiłam też płyny i proszki do czyszczenia ,
kupuję też dodatkowo notesy bo lubie wszystko mieć zapisane , więc mam ich w
ilości i różnym rozmiarze już kilka .
sama robię zakupy , mąż nie lubi robić zakupów , bierze zawsze "jak leci",
towarzyszy mi oczywiście przy zakupach ale od wkładania do koszyka to jestem
ja.
no i myśle co by tu jeszcze dokupić.
a jwk Wy robicie jakieś zapasy na po porodzie?
aqua
    • kalisa77 Re: zapasy na "po ciąży" 13.11.04, 06:48
      no ja inną strategię obrałamsmile Mój mężuś nie bardzo libi zakupy, ale szkolę go,
      szkolę... chodzimy po sklepach razem i pokazuję mu co kupuję i mówię przy tym-
      jak poproszę Cię, abyś kupił to czy owo, to znajdziesz tę rzecz tu. Nawet jak
      mu się przytrafi i kupi coś nie tak.... to nie pisnę ani słowa- niech się
      poczuje niezastąpiony w tej chwilismile))))
      Pozdrawiam cieplutko- Asia i Michaś (28 tydzień ciąży)
    • dominika8 Re: zapasy na "po ciąży" 13.11.04, 08:05
      robie dokladnie tak samo. Znam termin porodu ( cc), to juz za 2 tygwink
      Kilka dni temu zrobilam sobie liste rzeczy, ktore kupie na zapas, niech
      najwyzej stoja, a i tak sie nie zepsuja;pasty do zebow, kosmetyki dla mnie itp.
      Moj maz jest kochany i bedzie jezdzil sam na zakupy, ale szybciej i wygodniej
      mi kupic samej teraz , niz potem pisac szczegolowa liste, pt krem taki a taki,
      takie a takie pudelko, a jak nie bedzie to...itd
      Poza tym spisalam liste spraw, ktore lepiej teraz zrobic, pt poplacic rachunki
      do konca roku, dokonczyc w komputerze rzeczy sluzbowe itd Zeby potem miec wolna
      glowe, od takich spraw.
      No i latam za prezentem na Gwiazdke, urodziny i imieniny dla Meza ( wszystkie
      imprezy ma w przeciagu 3 tyg), bo potem tlumy w sklepach, no i szkoda mi by
      bylo taka mala dzidzie zostawiac.
      Chyba wlacza mi sie ,,instynkt gniazda", w miare mozliwosci sprzatam, sortuje,
      wyrzucam itd Ale to dobre, bo mi czas zajmie, i nie bede ciagle myslec o
      porodziewink
      pozdrawiam serdeczniewink
      • bezstress Re: zapasy na "po ciąży" 13.11.04, 09:28
        Hm, czytam Wasze posty i jestem lekko skołowana.
        Czy na przyjście dziecka trzeba się szykować jak na syberyjską zimę? Sama
        niedługo rodzę, ale większych zapasów nie robiłam, bo szczerze mówiąc miałam
        nadzieję ,że od czasu do czasu uda mi się wyjść z domu.To moje pierwsze dziecko
        więc może żyję w błogiej nieświadomości.Pozdrawiam
        • malaika7 Re: zapasy na "po ciąży" 13.11.04, 10:43
          Zgadzam się z bezstress. To znaczy, myślę podobnie, a może się mylę? Rozumiem,
          że robienie zakupów nie będzie wyglądało jak dotychczas, ale czy naprawdę
          zrobienie ich raz na jakiś czas samemu graniczy po porodzie z cudem? A poza
          tym, mój mąż nie jest ślepy, widzi czego używamy w domu, często robi zakupy
          samu już teraz, i jest ok. A gdy proszę go o coś dla mnie, np.szampon do
          włosów, a zdarzało się już (mam ogólnie nakaz leżenia), mówię mu firmę, nazwę
          produktu, kolor i jeszcze się nie zdarzyło, żeby kupił nie to, co ma kupić. A
          może tylko on jest w kwestii kupowania nadzwyczaj samodzielny?
          • annakto Re: zapasy na "po ciąży" 13.11.04, 11:51
            a ja załuje troche ze ni zrobiłam zapasów przed porodem ale mój maż przez pół
            roku robił zakupy wracają z uczwlni w supermarkecie i nawet szło mu to lepiej
            bo nie kupował niepotrzebnych bzdur do dzis wiel lepiej co gdzie lezy na jakiej
            alejce hiperarketu czego szukac ale juz nie wie co kupic bo poprostu zabieramy
            syna i on go pilnuje a ja biegam i kupuje
            pozdrawiam i zycze udanego początku maciezynstwa
        • dominika8 Re: zapasy na "po ciąży" 13.11.04, 11:06
          ja mysle, ze takie podejscie jak moje, bardziej wynika z mojego charakteru, niz
          z nadchodzacego porodu. Ja zawsze lubilam miec zapasy, zwlaszcza kosmetykow,
          lubie miec swiadomosc, ze jakbym akurat nie miala czasu pojechac do sklepu, to
          mam, i tyle. Przed wyjazdem, jestem juz spakowana od 2 dni itd
          Poza tym jakos to mnie uspokaja, mam przynajmniej co robic.
          To tez moje pierwsze dziecko, nie wiem jak to bedzie, ale zakladam ze bedziemy
          troche skolowani, i zamiast stac w grudniu w gigant kolejce np na poczcie, wole
          zeby maz siedzial z nami.
    • mowi32 Re: zapasy na "po ciąży" 13.11.04, 11:43
      Ja jeszcze mam ponad 2 miesiące czasu, ale zamierzam zrobić pewne zapasy. M.in.
      dlatego, że mieszkam na wsi (co prawda w pobliżu sporego miasta, w którym
      pracuję i najczęściej robię zakupy), ale w okolicy jest tylko kilka sklepów z
      tzw. art. pierwszej potrzeby, gdzie nie ma wszystkiego, co bym chciała. A po
      porodzie wyjście na zakupy, to będzie dla mnie cała wyprawa. Mąż robi zakupy,
      ale jakoś te kosmetyczno higieniczne zawsze należały do mnie.
      • kocianna Re: zapasy na "po ciąży" 13.11.04, 12:04
        Ja o zakupowych zapasach nie pomyslałam (ale mysl jest przednia - tylko ze mam
        jeszcze duzo czasu), ale z kazdego weekendowego obiadu zostawiam sobie 2 porcje
        w zamrażalniku. Oczywiście, porcje mniej-więcej dostosowane do diety matki
        karmiącej. Mój mąż ma problem z odgrzewaniem obiadu w mikrofali, o gotowaniu
        nie wspomnę...
        • doros1 Re: zapasy na "po ciąży" 13.11.04, 17:34
          zrobiłam zapas podpasek i mrożonek smile
          Pozdrawiam smile
    • monsiu73 Re: zapasy na "po ciąży" 14.11.04, 11:52
      czy zbliża się wojna,a ja nic o tym nie wiem?Czy urodzenie dziecka oznacza
      koniec wyjść z domu i totalne uziemienie?
      Może ja się nie znam,bo to moja pierwsza ciąża (28 tc),ale robienie zapasów "na
      po porodzie" nie przyszłoby mi do głowy...
      Pozdrawiam wszystkie Mamy-Chomikiwink)
      • opieniek1 Re: zapasy na "po ciąży" 14.11.04, 12:02
        popieram. Dziewczyny, czy wy wszystkie wyszłyście za mąż za tego samego faceta?
        Dlaczego traktujecie ich jak dzieci? Czy naprawdę dorosły chłop nie potrafi
        zrobić zakupów? Boooszsz, dla mnie to nie do pomyślenia.
    • veronia Re: zapasy na "po ciąży" 14.11.04, 12:59
      Nie obraź się aqua, ale jesteś pierwszą osobą która poprawiła mi dzisiaj mój podły nastrój. Po prostu nieźle sie uśmiałam czytając twój post smile
      Szczególnie te "notesy". Hi hi. A na jaki czas przewidujesz te "zapasy"? Rozumiem coś do jedzenia w zamrażarce na kilka pierwszych dni. Ale przecież nie zamierzasz po porodzie zabunkrować się na pół roku w domku?
    • roxi_hart Re: zapasy na "po ciąży" 14.11.04, 13:12
      Hehe to brzmi jak przygotowywanie sie do wojny.
      Dla mnie urodzenie dziecka nie oznacza uziemnienia na nastepne 2 lata. Przeciez mozna wyjsc do sklepu i cos kupic albo poprosic meza, mame, ciocie, kolezanke. Nie dajmy sie zwariowac a nasi mezowie niech poczuja sie potrzebni.
      Pozdrawiam
      Ania i Lenka (37tc)
      • aqua_woda Re: zapasy na "po ciąży" 15.11.04, 10:44
        może rzeczywiście dla niektórych z Was może to brzmieć dziwnie "zapasy na po
        ciąży" ale my z mężem jesteśmy sami , rodzinka jest 100 km. w innym mieście a
        ja jeszcze nie mam własnego samochodu więc kupuję wszystkiego po trochu ,
        zapisuję sobie to czego nie kupi mi mąż : np. kosmetyki lub kremy do twarzy , a
        notesy to już takie moje przyzwyczajenie z czasów studiów że wszystko zapisuje
        bo pamięć jest baaardzo ulotna.
        pozadrawiam
        aqua
        • monsiu73 Re: zapasy na "po ciąży" 15.11.04, 11:11
          hej,moja rodzina jest 100 km od W-wy,a męża ok.350 km i jakoś nikt nie robi
          problemów z zakupami "po porodzie".Chyba masz spore mieszkanie,bo robienie
          takich zapasów na rok do przodu wymaga sporo miejsca.Czy nie przesadzasz
          trochę,zwłaszcza z niewysyłaniem męża po zakupy?Jak się facetowi wytłumaczy
          DOKŁADNIE,który krem i jak się nazywa,to na pewno kupi,chyba że ma IQ poniżej
          Forresta Gumpa.
          Jak to mozliwe,że nastawiasz się na totalne uziemienie po porodzie? A spacery z
          dzieckiem w wózku?To też odpada?
          A może zamiast notesów kupić Buer lecitin?Też poprawia pamięćsmile))
    • mimik5 Re: zapasy na "po ciąży" 15.11.04, 11:25
      zrob zapas sokow i wody niegazowanej, pragnienie jest ogromne i w nocy i w
      dzien, pozdrawiam


      www.tickercentral.com/view/fdh/3
      • franula Re: zapasy na "po ciąży" 15.11.04, 11:34
        A ja to doskonale rozmiem. Nie robie zapasow na rok, ale mieszkam dosc daleko
        od wiekszych sklepów a dzidzius bedzie grudniowy, jakis czas na pewno nie będze
        wychodzic zresztą będa przedświąteczne tłumy. I w sumie nie robilam tego
        świadomie i z rozmyslem, ale faktycznie mam juz kilka past,, szamponów, podpsek
        etc (nigdy wczesniej takich zapasów nie robilam). A Mąż owszem jest
        samodzileny, ale po co ma specjalnie gdzies po to jeździć (szczególnie że nie
        mamy samochodu) wolę żeby był z nami w domku. Po prostu teraz ppodczas
        wiekszych zakupów w supermarkecie zamiast 1 pasty kupuje dwie i tyle.
        Nie widzę w tym nic złego i deprecjonuje tym samodzileności mojego mężasmile
    • skimag1 Re: zapasy na "po ciąży" 15.11.04, 12:00
      Mam swietna rade dla niektorych. Polecam www.leclerc.com.pl
      Czesto robie zakupy w tym internetowym sklepie i jestem zadowolona. Moj maz
      pracuje do pozna, a ja nie dzwigam zakupow wiekszych niz chleb i bułki. Staram
      sie, aby kwota za dowoz byla nie wieksza niz 10% calego zamowienia. Zapewniam,
      ze zamawianie z leclerka oplaca mi sie bardziej, niz kupowanie w okolicznych
      sklepach (w ktorych marza jest wyzsza o ok. 10-30% niz w leclerku). A jeszcze
      ktos mi te zakupy wnosi do domu...
    • amaterasu79 Re: zapasy na "po ciąży" 15.11.04, 12:20
      Ja tak czytam i czytam i oczom nie wierzę. Miałam siebie za panikarę, że miesiąc przed porodem chcę mieć spakowaną torbę i przygotowaną większość rzeczy dla dzidzi. I na tm punkcie miałam hopla. Gdybym jeszcze miała myśleć co muszę mieć PO PORODZIE to chyba oszalałabym doszczętnie. Rany, po to mam męża, który ma 2 sprawne ręce i mózg, z którego korzysta, żeby mi później pomógł! A nie sądzę, żeby wyskoczenie do sklepu po 2 butelki wody mineralnej czy krem miało sprawić mu jakiś ogromniasty kłopot... Na rodziców nie mogę liczyć bo najbliżsi mieszkają 350 od nas, ale jakoś nie wprawia mnie to w nerwicę, że sobie z mężem nie damy rady...Dla mnie podejście aquy jest cokolwiek dziiiiwne i moim zdaniem przesadzone. Ale cóż, można i tak. Ja raczej wolałabym oszczędzić sobie czasu, pieniędzy i nerwów, zamiast martwić się na zapas, przed porodem jest i tak duuuużo rzeczy o których trzeba pamiętać i myśleć. A nie uważam żeby do tego należała kolejna tubka fluidu...
      Pozdrawiam.
    • atlantis75 Re: zapasy na "po ciąży" 15.11.04, 13:46
      Cześć,
      ja nie robię zapasów i mam nadzieję, że dobrze sobie poradze z uzupełnianiem
      domowych niedoborów smile Po pierwsze będę chciała wychodzić do sklepu, a jak się
      nie da to wyślę męża z listą - dobrze się spisuje w takich zakupach. Mam
      nadzieję, że nie będę totalnie uziemiona i znajdę czas na wyjście z domu...
      Moja znajoma jakoś nie narzeka, chodzi na aerobik, robi zakupy - w tym czasie
      mąż zajmuje się maluchem.

      Pozdrawiam. Atlantis
Pełna wersja