Obawy,obawy i jeszcze raz obawy!!!

15.11.04, 10:02
Czy ja jestem nienormalna? Jestem w ciąży - poczatek 6 tygodnia (pozytywny
test ciążowy i usg)i bez przerwy się zamartwiam!!! Naczytałam sie jakiś
książek o poronieniach, o zanikaniu ciąży (cyt: "...jeśli zauważysz u siebie
zanik objawów ciąży skontaktuj sie natychmiast z lekarzem..." Ja oprócz bólu
piersi nie mam narazie żadnych objawów typowo ciążowych, nawet senna nie
jestem co mnie dziwi. Co chwila sprawdzam czy aby napewno bolą mnie jeszcze
te piersi. ja chyba oszaleję!! na domiar słego mam torbiel na jajniku 4
centymetrową, lekarz zapisał mi luteinę 2xdziennie. w nocy 3 dni temu dopadł
mnie taki ból brzucha, raczej skurcz że aż sie obudziłam.zadzowniłam do
lekarza i powiedział ze byc może ta torbiel pękła. ale nadal czuje lekkie
kłócie w tym jajniku na którym była/jest ta torbiel.czy taka torbiel jest
niebezpieczna?? aha! mam cały czas podwyżoszoą temp. 37,3-37,5(mierzona pod
paszką) czy to normalne?? czuje sie dobrze, nie jestem przeziebiona ani nic
takiego. Już nie wspomne że cały czas myśle o tym żeby dzidzia była zdrowa i
w ogóle.Za tydzień ide do gina. ja chyba oszaleję!!!
pocieszcie mnie kochane przyszłe mamuśki!!!
pozdrawiam i życzę duuuuzo zdrówka!!
aśka
    • jj09 Re: Obawy,obawy i jeszcze raz obawy!!! 15.11.04, 10:13
      Tak jakbym czytała o sobiesad((
      Moja ciąża właściwie do 20 tygodnia wyglądała
      podobnie. Cały czas nerwy, obawy i myślenie
      jak wychowam dziecko jeśli urodzi się chore!
      Naczytałam się wszystkiego co możliwe;
      mój lekarz chyba mnie nie lubi.Stwierdził że jestem
      męcząca i musi przy mnie myśleć i się tłumaczyć.
      A przecież on jest od tego!

      Pomimo tylu złych myśli kończę już 31 tc.
      Martwię się cały czas, ale i tak jestem o niebo
      spokojniejsza niż na początku ciąży.


    • kura17 Re: Obawy,obawy i jeszcze raz obawy!!! 15.11.04, 10:23
      podwyzszona temperatura jest normalna! przez ok 100 dni ciazy (od zaplodnienia)
      temperatura utrzymuje sie na podwyzszonym poziomie - tak jak jest u Ciebie. to
      jeden ze sposobow ustalenia, czy jest sie w ciazy - przy 30 dniach podwyzszonej
      temp. ma sie pewnosc smile

      staraj sie nie martwic. owszem, zdarzaja sie rzeczy, o ktorych piszesz, ale
      raczej mniejszosci niz wiekszosci. przy 6 tc mozesz nie miec jeszcze typowych
      objawowo. postaraj sie wyluzowac i wierzyc, ze wszystko bedzie dobrze. jesli
      chcesz sie uspokoic - idz do lekarza. zreszta, ze wzgledu na torbiel, powinnac
      isc tak czy inaczej. powodzenia smile
    • martiii Re: Obawy,obawy i jeszcze raz obawy!!! 15.11.04, 10:24
      hej slonko! Twoje niepokoje wywolaly usmiech na mojej twarzy.. smile) Oczywiscie
      nie dlatego ze je bagatelizuje,ale to takie slodkie.. smile Przypominam sobie
      siebie na poczatku ciazy.
      Moja rada na twoje troski?? To co czytasz powinno raczej dotyczyc wiadomosci o
      tym,jak teraz o siebie dbac,jak zdrowo sie odzywiac;najlepiej ksiazki
      pokazujace co i jak zmienia sie w tobie kazdego miesiaca lub nawet tygodnia,jak
      rozwija sie twoj Kropek.Wszystkie te 'straszne'artykuly po prostu pomijaj,nie
      czytaj o poronieniach,straszliwych porodach i innych patologiach!!!To nic ci
      nie da,a bezsensownie wzmocni twoj strach i niepokoj.A po co?? teraz powinnas
      otaczac sie wszystkim tym co pozytywne,mysl o tym jak wspaniale bedzie niedlugo
      uslyszec na usg bijace serduszko twojej dzidziuni,jak fajnie i cieplutko jej
      tam u ciebie w brzusiu! smile
      A co do dolegliwosci,to nie narzekaj na litosc boska ze ich wcale nie masz!! Ja
      ok 6-8 tyg jak zaczelam swoje mdlosci,wymioty i slabosci to musialam isc na
      zwolnienie,bo bywaly dni ze po prostu nie moglam wyjsc z lozka...Jeeezu,to bylo
      straszne,wiec wierz mi-nie chcesz miec tych 'wspanialych'ciazowych dolegliwosci
      (!?!)Kazda z nas przechodzi ciaze po swojemu-jak grype czy cokolwiek
      innego.Niektore dziewczyny twierdza ze nigdy nie czuly sie lepiej niz obecnie!!
      (w ciazy)
      Dlatego widzisz,ze twoje obawy sa calkiem normalne,ale zupelnie niepotrzebne!
      Dbaj tylko o siebie,uwazaj zeby teraz sie nie przeziebic i badz pod kontrola
      lekarza,m.in.w zwiazku z ta torbiela.I wszystko bedzie dobrze,zobaczysz!Trzymaj
      sie cieplutko i informuj nas co u ciebie smile Buziaki,Marcia 22tc smile)
    • mynia0 Re: Obawy,obawy i jeszcze raz obawy!!! 15.11.04, 10:28
      ja co prawda nie jestem już przyszłą mamusią, ale...

      jak byłam w ciąży zamartwiałam się całe 40 tygodni. i myślałam, że jak już
      urodzę, to zamartwianie minie. ale niestety - nie minęło i było coraz gorzej.
      wyszukiwałam u zupełnie zdowej córeczki wszystkie choroby tego świata,
      wylądowałam nawet u kardiologa, bo gdzieś przeczytałam o wadach serca i
      oczywiście zauważyłam u Eli objawy. a lekarz wylał mi kubeł zimnej wody na
      głowę - zjechał mnie z góry na dół za wymyślanie chorób i kazał się cieszyć
      macierzyństwem. wtedy byłam wściekła, że tak mnie potraktował, ale dzisiaj
      jestem wdzięczna, bo wreszcie dałam sobie spokój.

      dziewczyny, proszę Was - wyluzujcie z tymi obawami. ja przez to przeszłam i
      wiem dokładnie, o czym mówicie. ale na większość spraw i tak nie możecie
      poradzić, a jedyne, co możecie zrobić, to prowadzić właściwy tryb życia / czyli
      bez stresu, bo on bardzo szkodzi dziecku!!!/, dobrze się odżywiać, chodzić na
      kontrole do lekarza i przede wszystkim cieszyć się ciążą!!! to najpiękniejszy
      okres w życiu kobiety, potem, gdy już dzidzia przyjdzie na świat, wszystko
      będzie inne i zatęsknicie za okresem ciąży. a martwcie się dopiero wtedy, jak
      coś naprawdę będzie się działo - tzn. plamienia, skurcze itp. wtedy - biegiem
      do lekarza!!!

      i jeszcze jedno - wywalcie wszystkie książki i nie czytajcie o chorobach,
      problemach i porodach! pozdrawiam serdecznie - Asia
      • kurova Re: Obawy,obawy i jeszcze raz obawy!!! 15.11.04, 20:59
        na szczęście moja ciąża trwała 6 m-cy tzn. gdy się dowiedziałam , że jestem w
        ciąży był to już trzeci m-c, a dziewiątego m-ca prawie nie było,czyli trzy m-ce
        odpadają . I całe szczęście. Ja na początku nie mogłam się doczekać
        dziecka.Cały czas byłam napięta, mięśnie mnie aż bolały, prawie nie
        spałam.Później zaczęłam się denerwować tym że się denerwuję.A jak minął szósty
        m-c tzn.kiedy dziecko mogłoby się ewentualnie urodzić i przeżyć ,bardzo tego
        chciałam bo uważałam że na zewnątrz będzie mu lepiej niż u mnie w brzuchu, u
        znerwicowanej matki.Jak chciałam przeczytać jakąś gazetę to najpierw musiał ją
        mąż przejżeć, żebym ja czegoś nie wskazanego nie zobaczyła.Paranoja, teraz to
        ja się z tego śmieję.Ale spotkałam się kiedyś ze zdaniem,że w ciąży to normalne
        tzn.wyolbrzymianie, że to wina hormonów.
Pełna wersja