jolek
20.11.04, 20:26
jestem dopiero na poczatku ciazy (7tc) i nie wim co ze soba zrobic. nie mam
na nic sily. zwykle wstawalam okolo 6.30 rano i raczej dosc aktywnie
spedzalam dzien. a teraz? z bieda zwlekam sie z lozka przed 9.00. na nic nie
mam sily. caly czas mi niedobrze - choc nie rzygam, przyznaje. albo leze caly
dzien, albo spedzam go w fotelu. nie mam kompletnie na nic sily. wyjscie do
sklepu obok czy przygotowanie kanapki to dla mnie nie lada wysilek.
czy to normalne? czy ze mna jest cos nie tak.....