anecia78 30.11.04, 09:43 mimo ze ciaza przebiega bez problemów. Ja mam dosc pracy i mam ochote wybrac sie na zwolnienie i wypoczac.jestem 20 tc !!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ewcialinka Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 09:53 ciąża to szczególny okres w życiu kobiety i uważam że skoro masz dosyć pracy to bez obaw idź na zwolnienie.po prostu powiedz o tym lekarzowi że praca cie męczy i chcesz zwolnienie to wszystko.wystawi ci bez problemu to jego psi obowiązek.wiadomo kobieta jest senna szybko sie męczy poza tym stres i nerwy.niepotrzebne to ani tobie ani tymbardziej dziecku!!! ja poszłam na zwolnienie juz w 3 m-cu.o róznych porach dnia marzyłam o śnie a nie o pracy,pozatym niewygodnie było mi siedzieć przy biurku w jednej pozycji przez 8 godzin,bolał mnie wtedy brzuch,wiec poszłam na zwolnienie.Idź i nie martw sie ,potem nie będziesz mieć czasu na wypoczynek!! pozdrawiam.ewelina i 38 tyg. dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
lesia28 Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 10:01 Zdecydowalam sie na zwolnienie na trzeciej wizycie u gin . Choc moja pani doktor za kazdym razem sie pytala czy nie chce zwolnienia, ona jest zdania ,ze ciaza to nie najlepszy okres dla kobiety ,by sie wykazywac i realizowac w pracy, to czas kiedy najwazniesze jest twoje zdrowie i dziecka , oraz dobre samopoczucie. moja dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
anecia78 Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 10:02 dzieki Ewelinko !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mla Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 10:05 czesc, Ja nie miałam problemów ze zwolnieniem od ginka za to miałam problemy w pracy - po macierzyńskim zostałam zwolniona - no i miałam problemy z ZUSem - kontrola. Jak masz pracę do której nie chcesz wracać po macierzyńskim to polecam zwolnienie. Jeśli zależy ci na miejscu pracy to radzę trochę się pomęczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
el_jot Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 14:32 Miałaś umowę na czas nieokreślony? Jeżeli tak, to wbrew pozorom nie jest łatwo zwolnić takiego pracownika, zwłaszcza jak przychodzi po macierzyńskim. Bo jaki był powód Twojego zwolnienia w pracy? l-4 w czasie ciąży?Czy podali jakoś konkretny powód. Niemożna siętak łatwo poddawać, przecież jest jeszcze Sąd Pracy, prawda? Rozmawiałam z moją kadrową na ten temat, bo mój szef robił mi problemy ze zwolnieniem nawet jak byłam przeziębiona i w ciąży i zapytałam jej, no dobra pójdę na zwolnienie, a jak mnie będzie chciał zwolnić po przyjściu z macierzyńskiego? Na co ona odpowiedziała, żę to nie jets tak łatwo, po drugie , nie tylko on o tym decyduje (tak jest przynajmniej w mojej firmie, a po trzecie: każdy Są Pracy przywróci mnie do pracy w takiej sytuacji. Tak więć dziewczyny nie poddawajcie się , tylko walczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
mla Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 14:53 Umowę miałam na czas nieokreślony i kierownicze stanowisko. Przyszłam po macierzyńskim do pracy i dowiedziałam się ,że moje stanowisko likwidują. Zresztą to nie był pierwszy raz u mnie w firmie. Po macierzyńskim zwolnili dziewczynę, która pracowała jako sekretarka - stanowisko zmienili na asystentka i powiedzieli jej, że ma za małe kwalifikacje (słaba znajomość angielskiego). Prawdę mówiąc nie myślałam o sądzie ponieważ nie miałam problemów ze znalezieniem innej pracy. Teraz u pracodawców jest nagminne zwalnianie dziewczyn po macierzyńskim. Zresztą dla mnie siedzenie w domu w ciąży (bez konkretnego powodu) wydaje się bezsensowne. Jestem osobą bardzo aktywną i siedzenie w domu dla mnie to była katorga. "Dzięki" leniwym ciążówką, którym nie chce się pracować (jakby ciąża była chorobą) mamy tak jak mamy - po prostu nas zwalniają - bo przecież wszystkie dziewczyny z małymi dziećmi chodzą na zwolnienia. Jak zwykle stereotypy, ale właśnie dzięki tzw. leniwym. W drugiej ciąży chodziłam do pracy do końca 8 miesiąca i przynajmniej nie przytyłam do monstrualnych rozmiarów - trochę ruchu każdemu się przyda. Mam prośbę - zanim weźmiecie zwolnienie z lenistwa pomyślcie czy to się opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila99 Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 15:22 Współczuję Tobie, że straciłaś pracę widać to, ze pracowałaś do końca nie uchroniła Cię przed tym co się stało. Ale nie wszytskie są tzw. leniwe.To że czułaś sie wyśmienicie w ciąży to świetnie. Jednak nie zdajesz sobie sprawy z tego jakie dolegliwości może mieć na pierwszy rzut oka zdrowa ciężarna. Ja walczę o utrzymanie ciąży i zdrowie dziecka od 7 miesięcy i kazdy dzień dla mnie jest błogosławieństwem. Najmniejszy stres powoduje u mnie akcje skurczową. Dostaję leki podtrzymujące ciąże od samego poczatku. I też od samego poczatku jestem na zwolnieniu. Choć to już 35 tydzień to przytyłam 9 kilo. Myślę że od siedzenia w domu ciężarne nie stają się monstrualnej wielkości a raczej jest to uwarunkowane licznymi chorobami które ujawniaja się w ciąży. Ja też zjmuję wysokie stanowisko managerskie w swojej firmie i też nie wiem co mnie czeka jak wrócę ale dla zdrowia dziecka jestem w stanie się poświęcić. Za piewrwszym razem tego nie zrobiłam i bardzo żałuję, bo praca nie zastapiła mi dziecka, które niestety straciłam. Także dziewczyny jeżeli są jakieś najmniejsze przesłanki do tego aby iść na zwolnienie to korzystajcie z tego, żebyście tego nie żałowały potem jak ja żałuję. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mla Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 15:46 Bardzo Ci współczuję z powodu pierwszej ciąży. Ja opisywałam moją pierwszą ciążę - też miałam problemy z donoszeniem. Całe szczęscie udało się. Z powodu zwolnień po macierzyńskim zostałam zwolniona, a w trakcie ciąży miałam dużo kłopotów z ZUSem. Pracodawca w trakcie kolejnego zwolnienia dał znać do ZUSu że zwolnienie zostało wystawione bezpodstawnie. Miałam kontrolę 2 razy i za każdym razem musiał tłumaczyć się lekarz dla czego dał mi zwolnienie. Było to bardzo kłopotliwe i trochę wkurzające. ZUS w Warszawie to koszmar. Całe szczęście przeprowadziliśmy się do Krakowa i tutaj wszystko z ZUSem było OK. W drugiej ciąży też byłam kilka razy na zwolnieniu - przeziębienie, ale do końca 8 miesiąca pracowałam. Jeżeli są problemy z dzieckiem, z utrzymaniem ciąży to nawet nie ma innej możliwości tylko zwolnienie. Chodzi mi o te dziewczyny którym po prostu nie chce się chodzić do pracy - znam kilka takich. Przeszkadza im pogoda, poranne wstawanie itd. To mnie najbardziej wkurza, że potem jak inna dziewczyna jest w ciąży i musi iść na zwolnienie to są problemy. Właśnie te "leniwe" robią wszystkim innym tyły. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila99 Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 16:04 Zus w Gdańsku to też koszmar. Dla mnie jest to upokarzające ,że ja muszę się tłumaczyć z tego ,że chcę urodzić dziecko zdrowe i w terminie. Od dwóch miesięcy nie mogę się doprosić aby w końcu ktoś chociaż się zapoznał z historią chorób współistniejących i poprzednimi problemami w moich poprzednich ciążach, bo jest to już moja 3 ciąża. Ale w Zusie mi cały czas odpowiadaja jak lekarz orzecznik orzeknie tak będzie. I co mam zrobić? mnie to nawet nikt nie kontroluje. a poza tym muszę leżeć a Pani w zusie każe mi jeździć od kliniki w której się leczę do szpitala w którym leżałam celem uzupełnienia dokumentacji. Dopóki orzecznik nie bedzie miał wszystkich dokumentów ( nie wystarcza mu, nazwa chorób wraz z lekami które zażywam ani ilość hospitalizacji wraz z powodami dlaczego tam przebywałam. A ja się pytam jak mam biegać po dokumenty skoro musze leżeć. Pani w Zusie zasałania się procedurami a z czegoś trzeba żyć? I co tu robić? W naszym państwie trzeba być zdrowym,żeby być chorym Odpowiedz Link Zgłoś
akkf Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 01.12.04, 22:20 ja znosilam swoja ciaze swietnie, zwolnienia wzielam wlasciwie tylko trzy: 2 tygodnie w 7 m-cu, 2 tyg. w 8 i caly 9 m-c do terminu porodu, ale wcale sie nie dziwie dziewczynom, ktore biora zwolnienia i nigdy nie nazwalabym ich leniwymi ciazowkami po pierwsze: nie wyobrazam sobie pracy gdybym miala mdlosci lub wymioty - wzielabym zwolnienie po drugie: wozilam dupke samochodem - a niestety mialam okazje raz pojechac autobusem do lekarza i wracac w godzinach szczytu: horror, zgnietli by mnie juz w drzwiach, mimo ekspozycji sporawego brzucha, a o miejsce musialam poprosic jakiegos zapatrzonego w szybe maturzyste (w czerwcu rodzilam) - dlatego nie wyobrazam sobie codziennej takiej walki podczas dojazdow do pracy: wzielabym zwolnienie po trzecie do 4 m-ca po przyjsciu z pracy zasypialam na kanapie, ok.22 szlam pod prysznic i nastepnie ... do lozka spac dalej - wiec nie wyobrazam sobie jak to bedzie w drugiej ciazy, kiedy o pierworodnego trzeba bedzie zadbac... chyba wiec pojde na zwolnienie... oczywiscie ja juz nie wspominam o jakis problemach w ciazy, bo to wiadomo, ze zwolnienie wtedy konieczne Odpowiedz Link Zgłoś
koniczynka77 Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 14:40 Hej Ja jestem w 32tc i na zwolnieniu prawie od poczatku. Lekarka nie robila z tego powodu problemow, u mnie w pracy tez nikogo to nie dziwi. Dzis sa inne czasy niz kiedys, zwolnienia sa bardziej popularne. Chociaz pewnie to zalezy od firmy. Nie mialam tez problemow z ZUSem, podobno kobieta w ciazy zawsze dostanie pozytywna odpowiedz. Pozdrawiam Mama Huberta 32tc Odpowiedz Link Zgłoś
kamila99 Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 15:29 To miałaś szczęście z Zusem. Bo ja natomiast pomimo tego że mam autentyczne problemy z donoszeniem ciąży. Swoimi dolegliwościami mogłabym obdzielić ze trzy pacjentki, to Zus zwleka z wypłaceniem mi zasiłku od 2 miesięcy. Może macie jakiś pomysł na przyspieszenie procedur jakie panują w Zusie? Wkurza mnie opieszałość urzędników, na których nie ma rady. A ja czuje się jak "złodziej" upominając się o swoje pieniądze. Zważywszy, że leki które muszę zażywać aby ciąże donosić są drogie. No cóż pewnie Zus musi wybudować następny wieżowiec ze złotymi klamkami. I co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 16:21 nie mam zbyt duzego doswiadczenia..ale.. 13 tydzien ciazy - wszystko zdrowo, swietnie, rewelacyjnie, bez komplikacji, samopoczucie super, lekkie mdlosci i tyle, do czasu.. praca w wielkiej korporacji, dzial PR, mlyn od rana do wieczora, choc dzien dniu nie rowny, nagromadzily mi sie terminy realizacji zadan, wskoczylo kilka niezaplanowanych i BUM! 22:00 wizyta w firmie dni wolne - komorka + laptop i ciagly kontakt z szefami niedziela - kilka godzin w pracy sobota 10:00 "budzi" glos szefa dobranoc rowniez slysze od szefa takie tempo trwalo 2 tygodnie ponad w koncu gdy w ciagu 1 dnia mialam 2 konferencje prasowe (ktore organizowalam), plus odbior nagrody dla firmy i przypilnowanie czy wszystko jest ok kolejnego dnia poczulam sie fatalnie. Wymiotow nigdy nie mialam, a tu od rana torsje, w pracy torsje, bol podbrzusza. Zadzwonilam do swojej gin. Kazala mi sie zwolnic i odpoczac, pospac. nazajutrz wizyta u lekarza, wszystko super - wyniki badan i badania ginekologicznego, slysze: - kiedy pani nie byla w pracy? - wczoraj i dzis, zgodnie z pani sugestiami odpoczywalam, w zasadzie ciagle spie, ale mdlosci i torsje minely - torsje..moze pani sie zatrula, a te bole podbrzusza sa normalne, dziecko rosnie. Wypisze pani zwolnienie na te dwa dni, nie ma medycznych przeslanek by pani przebywala na zwolnieniu - a psychiczne? z westchnieciem wypisala mi 5 dni zwolnienia... w zyciu tak nie wypoczelam, mimo ze wczoraj cisnienie mi podniosl telefon z firmy..i pol nocy przez to nie spalam..wczoraj znow pobolewal mnie -tym razem zoladek - nerwy? potwornie nie mam ochoty jutro wracac do pracy..ale nie w wyniku lenistwa.. mam idiotyczne wrazenie, ze kazda komorka organizmu prosi o spokoj, cisze, wylaczenie telefonu i odstresowanie, duzo smiechu i radosci.. Tak sie sklada ze maz ma tzw. "wolny zawod", pracuje w domu, sporadycznie musi pojawiac sie w redakcji, wiec wolny czas mozemy dowolnie sobie zaplanowac i nigdy nie ma sytuacji, ze sie nudzimy, przewalamy z kata w kat, zapyziali w domu. Chyba ze chcemy ) ogromnie gdzies w srodku tesknie do tego, bo rewelacyjnie sie przy nim odprezam, nigdzie sie nie spieszac.. tamta akcja z torsjami i bolem ogromnie mnie wystraszyla, nie chce "przeginac".. mialam mnostwo skrupolow przed pojsciem na zwolnienie, ale ktos mi powiedzial: skoro oni sie Toba nie przejmuja, to czemu Ty mialabys sie nimi przejmowac? Dobre pytanie.. Wszyscy radza:odpoczywaj, niestresuj sie, dobro dziecka blabla.. jak tu sie nie stresowac gdy tempo wykancza, a jeden z szefow jest szowinistycznym palantem-aferzysta?! zwykle daleka jestem od eskapizmu, uciekania od problemow etc. ale mam ostatnio wrazenie, ze sytuacja mnie przerasta, i po prostu mam dosc.. jednak nie mam medycznych przeslanek by isc na zwolnienie...wyniki sa super, mam zleciec ze schodow? gorzki "zart". moge tez zmienic lekarza, jestem w tzw."trakcie", mam polecona dr ze szpitala, ale u niej mialam 1 wizyte, na ktora czekalam 6 tyg., ani 1 badania (nawet gin) nie wykonalysmy, a drugi lekarz - w klinice prywatnej - juz 4 wizyty, 2 morfologie, 1 USG etc. (za badania i wizyty nie place). Staram sie wiec "biegac" rownolegle - szpital traktujac jak wyrocznie-konsultacje, a klinike jak latwo dostepne miejsce wykonywania badan.. mam tez 2 szefa, ktorego nie chcialabym zawiezc, bo jest ludzki, ale ma paranoika-zastepce, ktory zatruwa mi zycie..czulabym sie nie fair idac na zwolnienie, wobec szefa-szefa, ale z kolei biorac pod uwage tamtego idiote - powinnam miec to gdzies.. Odpowiedz Link Zgłoś
paula7601 Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 30.11.04, 18:05 jeszcze nie urodziłam ale mam termin na 4 grudnia. Jeśli chodzi o zwolnienie to dostawałm go od ginekologa prywatnego też pracowałam przy komputerze. Nie martw wie jesli chodzi o zwolnienie to 180 ciagłego zwolnienia dopiero kwalifikuje na komisje do ZUS. ja mam już za soba 180 dni i od jutra wykorzystuje macierzyński ale nie musze sie stresowac praca i męczacym siedzeniem przy komputerze, dojazdami ściskiem w autobusach. pozdrawiam paula ps. idz na zwolnienie i sie nie martw. Odpowiedz Link Zgłoś
1jagienka Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 01.12.04, 22:05 Kurcze, obłęd z tym zus-em. Ja jestem na zwolnieniu od 7 tyg, teraz 17 i tak już do końca. A co będzie, jak wykorzystasz macierzyński ? Co po porodzie?? Odpowiedz Link Zgłoś
patyczako Re: macie problemy ze zwolnieniami od ginekologa 01.12.04, 21:53 zadnych problemow - lekarz co miesiac pyta mnie czy oby na pewno nie chce isc na zwolnienie ale ja poki co zapieram sie rekami i nogami...choc mysle ze na okres swiat troche sobie pofolguje i dam sie namowic ...co mi tam i tak bedzie co robic aby przygotowac swieta i wysprzatac generalnie domek... Odpowiedz Link Zgłoś