wywołanie porodu

30.11.04, 09:46
Zostało mi kilka dni do porodu, ale ze względu na złe samopoczucie psychiczne
(lęki, strach o dziecko) moj lekarz zaproponował mi możliwosc przyspieszenia
porodu poprzez podanie oksytocyny itp.
Dziewczyny, co sadzicie o tym? Czy któras z Was miała przyspieszony poród?
    • asia255 Re: wywołanie porodu 30.11.04, 11:48
      Urodzilam dwoch synow. Za pierwszym razem lekarz wywolywal porod, chociaz wcle
      nie bylo wskazan - tylko 3 dni po terminie, ale ja sama juz bardzo chcialam
      zobaczyc maluszka i miec za saba stresujace wydarzenie. Niestety nie wspominam
      tego dobrze, poniewaz porod trwal jak dla mnie strasznie dlugo - 9 godzin i
      caly ten czas spedziismy z mezem w szpitalu na ciaglych badaniach rozwarcia
      szyjki z ktg na zmiane, co rodzacej kobiecie szczerze zatruwa zycie -
      najbardziej bylo mi trzeba spokoju, no i poza tym badanie szyjki podczas
      skurczu to watpliwa przyjemnosc. Dlatego wlasnie drugiego syna postanowilam
      urodzic zgodnie z tym jak to zplanuje natura. I choc tym razem byly juz
      wskazania do wywolania porodu ( ostatni miesiac chodzilam z 2cm. rozwarciem, a
      ostanie dni z 4cm. z zupelnie zgladzona szyjka) ja upieralam sie przy swoim i
      za nic w swiecie nie chcialam do szpitala. 5 dzi po terminie o 5 rano obudzily
      nie delikatne skurcze, slabsze od tych przy miesiaczce, ale regularne. Poszlam
      pod przysznic, spokojnie ubieralam sie i pakowalam, po godzinie obudzilam meza
      o 7 przyjeto nas do szpitala o 8 Kuba byl juz na swiecie. Trzeba sie wsluchac w
      swoj organizm, matka natura sama wie, co, jak i kiedy. Spedzanie czasu w
      szpitalu na badaniach nie jest lepsze od spokonej domowej atmosfery, ktora
      wycisza kobiete ( tym samym moze tez i przyspiesza porod ?). Gdyby mi ktos dwa
      miesiace temu powiedzial, że pojdzie tak latwo i spokojnie w zyciu bym nie
      uwiezyla, majac w pamieci poprzedni porod, a jednak..
      Trzymam za Ciebie kciuki!
      Asia, mam Bartka(12.01.2001) i Kuby(24.10.2004)
      • yo_oo Re: wywołanie porodu 30.11.04, 12:59
        witam
        mialam porod wywolywany i bardzi z niego jestem zadowolona. Ja jestem panikara
        welka wiec chcialam rodzic na dyzurze mojego lekarza. I tak se z nim umowlam.
        Oczywiscie nie bylo to mje widzi misie ale ja juz malam rozwarcie na 4 cm i
        ciagle chodzilamsmile. Poszlam do szpitla w czwartek wieczorem. Noc spedzilam
        spokojnie. Rano bylo zamieszanie, bo to zwykly dzien. Bylam naczczo bo mialam
        tez znieczulenie. Ale od podanie xytocyny po 4 godzinach byl dzidzius. Tak na
        seri to bole malutkie zaczely sie 2 godziny przed porodem.
        to byl komfort i poczucie bezpieczenstwa ze byl przy mnei moj lekarz.
    • edytagolabek Re: wywołanie porodu 30.11.04, 13:37
      wszystko jest sprawą indywidualną. ja miałam wywoływany poró po 2 tygodniach po
      wyznaczonym terminie, dostałam kroplówkę, czopek i jakiś zastrzyk i poród trwał
      3,5 godziny. Drugi raz też bym chciała mieć wywoływany poród tylko nie tak
      późno jak ostatnim razem
      Edyta
    • bodziar Re: wywołanie porodu 30.11.04, 22:49
      Ja bym sie nie zgodziła.Bardziej boli.Ja miałam taka wątpliwa przyjemność.Poza tym mi zadano inne pytanie: patologia ciąży czy rodzimy?Przestraszyłam sie i rodziłam.Zycze Ci miłego porodu oby bardzo nie bolało i była mil a atmosfera.Pozdrawiam gorąco.
      Bogumiła mama Asi.
Pełna wersja