zmiana ginekologa

30.11.04, 10:17
mam problem,jestem w 17tc i chodzę do lekarza i nie jestem w pełni zadowolona
z jego opieki(prywatnie).Chciałabym zmienić ale obydwaj pracują w tym samym
szpitalu,który wybrałam na poród.Obawiam się jak zostanę potraktowana jeżeli
podczas porodu trafię na dyżur lekarza do którego chodziłam
dotychczas.Pytałam znajomej położnej i ona radzi jednak zmienić,mówi że nikt
mi krzywdy nie zrobi a i tak położna jest przy porodzie najważniejsza!
Uważam,że płacąc za wizytę co miesiąc 70zl mam prawoa wymagać minimum
zainteresowania tym bardziej ,że jest to moja pierwsza ciąża, tymczasem mój
lekarz skraca wizyty do około 10min i mam wrażenie ,że jeszcze mnie
pogania.Noi co robić,zmieniać czy dać sobie spokój i nie mieszać?
    • skimag1 Re: zmiana ginekologa 30.11.04, 11:17
      Moim zdaniem powinnas zapytac tego drugiego lekarza, czy chcialby przejac
      prowadzenie ciazy kolegi. Niekoniecznie moze chcec (rywalizacja, czy niechęc do
      niej). Postaraj sie porozmawiac rowniez ze swoim lekarzem, powiedziec, ze
      czujesz sie niedoinformowana. Moze jest to dobry lekarz ale uwaza, ze wszystko
      jest ok i nie ma oczym mowic. Moj gin jest super, ale jak go nie pociagne za
      jezyk, to nic sam nie mowi. Pewnie nie wie, ze to, czy tamto mne interesuje.
      I pamiętaj, ze przy porodzie najwazniejsza jest polozna, nie lekarz, wiec jest
      to optymistyczne!
    • kajaaa Re: zmiana ginekologa 30.11.04, 12:00
      witaj...z moją lekarką jest podobnie...wiem, że jest świetnym lekarzem,
      niestety podejścia do pacjenta nie ma za grosz (a co dopiero za 150 zł, które
      płacę) wizyty są krótkie, trochę zdawkowe, jak o coś nie zapytam to się nie
      dowiem...lekarka wychodzi z założenia, że jakby coś było nie tak to by mi
      powiedziała(mnie to niestety nie wystarcza)...myślałam o zmianie lekarza (nie
      raz...po każdej wizycie jestem poirytowana) ale ostatecznie dałam się przekonać
      (mamie, teściowej i wszystkim innym życzliwym...)że pod koniec ciąży to juz nie
      ma sensu mieszać, tym bardziej, że faktycznie jest świetna w tym co robi
      (czasami tylko zastanawiam się, co jest miarą tego, czy lekarz jest dobry czy
      zły...czy tylko jego wiedza i doświadczenie czy również to, jakim jest
      człowiekiem i jakie ma podejście do pacjenta)...jedno jest pewne, drugi raz do
      niej nie pójdę...jeżeli chodzi o ciebie…w 17tc masz jeszcze sporo przed
      sobą, więc jeżeli faktycznie lekarz ci bardzo nie odpowiada, to go bez wahania
      zmień (ja tak zwlekałam i teraz trochę żałuję)…pozdrawiam
      Kasia
    • lurien Re: zmiana ginekologa 30.11.04, 12:05
      hej, ja byłam w podobnej sytuacji do twojej, mniej wiecej przed 20 tc zmieniłam lekarza, i rowniez na takiego co pracuje w tym samym szpitalu, z decyzji jestem zadowolona bo w koncu ktos poswieca mi tyle uwagi ile potrzebuje i z wizyt wychodze usatysfakcjonowana, najwazniejszy jest twój wewnetrzny spokój, a w szpitalu wątpie by ktos robił Ci z tego powodu problemy
      pzdr
      Lurien 33 tc
    • klaudia51 Re: zmiana ginekologa 30.11.04, 12:24
      ja nabralam wątpliwości co do swojego lekarza dopiero w 30 t. i po wielu
      przemysleniach jednak nie zmienilam lekarza prowadzacego. Teraz, juz pod sam
      koniec ciązy załuje tej decyzji bo nawet nie dowiedzialam sie przyblizonej wagi
      dziecka, nie mówiąc juz o konkrektnej poradzie ktory wybrac szpital. pod koniec
      wyszlo na jaw ze moj lekarz po prostu nie pracuje w zadnym szpitalu w chwili
      obecnej. poza tym zawsze sie spoznial na wizyty ( prywatnie 90 zl) i pod koniec
      juz mnie to wyprowadzilo z rownowagi.
      Wniosek - jezeli czujesz potrzebe zmiany lekarza to zmien bo trzeba wiedziec za
      co sie płaci, a pod koniec to nawet za cotygodniowe wizyty.....
    • madzia9916 Re: zmiana ginekologa 30.11.04, 15:12
      Witam. Zmien lekarza jak jesteś nie zadowolona z dotychczasowego. Ja tez tak
      zrobiłam, choć troche się bałam. Teraz mam super ginekologa (kobitke), i chodze
      do niej z przyjemnością (choć musiałam opowiedzieć jej przy pierwszej wizycie
      czemu chcę zmienić lekarza prowadzacego). Dodam, ze najpierw chodziłam
      prywatnie do gina, kyóry jest ordynatorem na oddziale w Wejherowie.
      • ewcialinka Re: zmiana ginekologa 30.11.04, 17:45
        to was powale na nogi.JA ZMIENIŁAM GIN DOPIERO W 34 TYG !! żałuje że talk długo
        zwlekałam.mój lekarz tak samo miał po prostu hurtownie,byłam umówiona na 14 a
        wchodziłam po 16!! nie patrząc że jestem w 8 m-cu ciązy.takie numery wychodziły
        że kobitki z "ulicy" wchodziły przede mną bo je cos bolała,a ja czekałam no i
        oczywiście wizyta 10 min i spadaj bo nastepne czekają,pomylił sie z terminem,
        porodu o 2 tyg,zrobił mi jedno usg ,nawet jak mówiłam że źle się czuje.skracał
        mi się szyjka przez kilka m-cy i tak jest do dziś ale ja zaraz będę
        rodzić.długo by pisać.OSTRZEGAM PRZED DOKTOREM OPINCEM Z ŁODZI !!!!!
    • lizaxo Re: zmiana ginekologa 30.11.04, 17:53
      Ja zmienilam bo tez nie bylam zadowolona. Nie sadze aby on cie pamietal a nawet
      gdyby napewno zle cie nie potraktuje mysle ze wazne abys byla zadowolona anie
      wydawala kase nacos co nie daje ci satysfakcji
    • evellek Re: zmiana ginekologa 30.11.04, 18:20
      też zmieniłam gin. i to w 30 tygodniu!!! wcześniej chodziłam prywatnie do
      pewnego (zdziercysmile. nieraz wizyta trwała 5 minut- ale łudziłam się z wizyty na
      wizytę. dodam że lekarz był "polecony" i w swoim środowisku jest naprawdę
      uznanym specjalistą- w moim przypadku jednak sie nie wykazał- ani razu nie
      miałam zmierzonego tętna (do 8 miesiąca)- usg było 2 razy ale nic nie wpisał do
      karty- nawet terminu porodu. pani gin. do której się przepisałam była w
      szoku!...długo by opowiadać. teraz chodzę "na kasę chorych" i jest o niebo
      lepiej-ja nie żałuję
      • kasiag29 Re: zmiana ginekologa 30.11.04, 20:05
        Ja zmienilam po dwoch wizytach bo nie czulam ze moge mu zadac wszystkie
        pytania. teraz moja lekarz nawrt nie lusze formuowac pytana tylko rzucic temat
        i juz wszystko wiem. Lubie dokladnie wiedzie co sie dzieje i co znacza
        numerki na badaniach krwi jak lekarrz nie odpowiada wyczerpujaco na pytania to
        nlezy go zmienic. mysle ze wazne jest zaufanie do learza prowadzacego i
        swoboda na wizytach.
        • el_jot Re: zmiana ginekologa 01.12.04, 10:30
          Zmień lekarza, jeszcze masz dużo przed soba, po co się stresować dodatkowo
          lekarzem. Ja zmieniłam lekarza w 19 tc i jestem bardzo zadowlona,że tak
          zrobiłam. Zmieniłam właśnie dlatego, że pierwszy był strasznym mrukiem, nic
          sięnie można było dowiedzieć. Teraz chodzędo kobiety,świetnego lekarza i
          człowieka a wcześniej nawet nie mogłam sobie wyobrazić że mogłabym chodzić do
          ginekolożki. Tak więc jak masz ochotę to go zmnień.
    • aga_78k Re: zmiana ginekologa 01.12.04, 10:52
      ja równiez zmianiłam lekarza, w 21tc. Do tego poprzedniego lekarzem chodziłam
      od 6 lat, kiedy zaszłam w ciąże myslałam, że będę traktowana troche lepiej.
      Niestety wizyty trwały kilka minut, kiedy mówiłam, że coś mnie boli odpowiadał,
      że to normalne, nigdy nie zbadał mi brzucha i wogóle badał mnie tylko raz, jak
      sie upomniałam i powiedziałam, że chyba mam jakies zapalenie. Z nowego lekarza
      jestem bardzo zadowolona chociaż byłam u niego tylko raz, ale przynajmniej mnie
      zbadał i okazało się, że twardnieje mi brzuch, a te bóle brzucha o których
      wspominałam poprzedniemu to nie sa normalne. Także nie zastanawiaj się tylko
      zmieniaj lekarza jak najszybciej.

      Pozdrawiam
    • sylwiq Re: zmiana ginekologa 01.12.04, 12:35
      Jestem na polmetku i niedawno zmieniłam gin. Najpierw chodzilam do pewnej ginki
      ktora polecili mi znajomi. Nie bylam ani razu zważona,nie zmierzono mi
      ciśnienia, ani razu nie bylo badania ginekologicznego.Bylam przyjmowana gdzies
      na korytarzu klinik, gdzie krecilo sie mnostwo ludzi,i tylko na usg zapraszala
      mnie do pomieszczenia. Wizyta trwala 10 min, a wiekszość czasu zajmowało
      wypisywanie zwolnienia.
      Teraz chodze do doktora Gacha (Kraków) i jest super. Wszystkie podstawowe
      badania, typu ważenie, mierzenie cisnienia oraz wypisywanie dokumentow wykonuje
      jego asystentka. W ten sposón ginek ma wiecej czasu na wazniejsze badania.
      Siedze u niego jak trzeba to nawet 1 godz. USG jest bardzo dokladne, wszystko
      sobie zawsze oglada centymetr po centymetrze, no i obowiązkowe badanie
      ginekologiczne dzieki czemu w pore wyleczylam zakarzenie.Rozmawia ze mna, pyta
      jak sie czuje, co nowego pojawilo sie od ostatniej wizyty, mowi jakie sa
      normalne objawy nastepnego miesiaca(np puchniecie kostek).
      No i czy musze dodawac cos wiecej?
      Pozdrawiam
      Sylwiq i Bąbelek
    • akaka Re: zmiana ginekologa 01.12.04, 12:45
      ZMIENIAJ I JUŻ. Ja też zmieniłam tydzień temu (a to już 32 tc), nie widzę
      problemu. A że są z tego samego szpitala? Nie sądzę, żeby miało dojść do
      jakiejś "rywalizacji", bo niby jak miałaby się przejawiać. Porodem też się nie
      przejmuj, lekarze wiedzą, co mają robić i nie powinno mieć dla nich znaczenia,
      kim jest pacjentka, zresztą mają ich tyle, że trudno pamiętać konretne osoby
      jescze po tylu tygodniach. Mój poprzedni lekarz pomimo swojej fachowości na
      każdej wizycie patrzył na mnie jakbym pierwszy raz przyszła, i dopiero po
      sprawdzeniu papierów wiedział, "kto ja i dlaczego". No ale jak się przychodzi
      ra w miesiącu, a takich pacjentek jest mnóstwo, to chyba często tak jest.
    • muuunia Re: zmiana ginekologa 01.12.04, 14:57
      Znam to, ja też zmieniałam lekarza po połowie ciąży i oczywiścei obaj się
      znają. Wprawdzie nie płaciłąm za wizyty ale w pewnym momencie po prostu zawiódł
      moje zaufanie i nie wyobrażałam sobie chodzenia do niego więcej. Problem tylko
      polegał na tym, ze ten drugi nie chciał mnie przejąć twierdząc, że ten pierwszy
      to wspaniały specjalista, moze u mnie po prostu ciaza przebiega ksiazkowo i
      dlatego nie musi nade mna skakac a poza tym to on ma duzo pacjentrow i nie
      bardzo ma czas na mnie. w koncu jednak sie nade mna ulitowal, bo powiedzialam,
      ze jesli nie on to znajde innego bo do pierwszego nie wroce i tyle.
    • blablatka Re: zmiana ginekologa 01.12.04, 19:33
      Ja zmieniłam lekarza około 27 tygodnia ciąży (teraz jestem w 31 tyg.) i uważam
      to za najlepsze co mogłam zrobić dla siebie i dziecka...nie ukrywam, że obawiam
      się spotkania na porodówce z poprzednim lekarzem (niezręczna sytuacja), ale z
      drugiej strony to powinno dać do myślenia jemu...nie mismile Kompetencje
      aktualnego lekarza rekompensują mi wszystkie niezręczne (ewentualne)
      sytuacje...przynajmniej teraz wiem jak przebiega moja ciąża, znam jej każdy
      szczegół - wcześniej mogłam o tym tylko pomarzyć
Pełna wersja