kamila99
30.11.04, 15:46
Jestem w 35 tygodniu ciąży. Od samego początku miałam problemy i zagrożenie
poronieniem a potem porodem przedwczesnym. Teraz tydzień temu lekarz
stwierdził, że zmniejszyła mi się ilość wód płodowych o połowe. Odstawił leki
powstrzymujące akcje skurczowe. Wczorej zaczęły sie skurcze więc polecił mi
ponownie zażywać leki. Ufam lekarzowi. Jednakże boje się o maluszka czy
to ,że ilość wód płodowych się zmniejszyła nie spowoduje jakiegoś zagrożenia
dla niego. CZy niee lepiej aby się po prostu urodził? A w ogóle czy może któś
mi odpowie dlaczego nagle u mnie jest małowodzie. Czy to jest spowodowane
jakimiś wadami których mogę się spowdziewać u dziecka? Cy to leży winna tylko
i wyłącznie po stronie łożyska. Już nie wiem czy lepiej brać te leki czy
odstawić i urodzić?