ciąża wysokiego ryzyka - małowodzie?

30.11.04, 15:46
Jestem w 35 tygodniu ciąży. Od samego początku miałam problemy i zagrożenie
poronieniem a potem porodem przedwczesnym. Teraz tydzień temu lekarz
stwierdził, że zmniejszyła mi się ilość wód płodowych o połowe. Odstawił leki
powstrzymujące akcje skurczowe. Wczorej zaczęły sie skurcze więc polecił mi
ponownie zażywać leki. Ufam lekarzowi. Jednakże boje się o maluszka czy
to ,że ilość wód płodowych się zmniejszyła nie spowoduje jakiegoś zagrożenia
dla niego. CZy niee lepiej aby się po prostu urodził? A w ogóle czy może któś
mi odpowie dlaczego nagle u mnie jest małowodzie. Czy to jest spowodowane
jakimiś wadami których mogę się spowdziewać u dziecka? Cy to leży winna tylko
i wyłącznie po stronie łożyska. Już nie wiem czy lepiej brać te leki czy
odstawić i urodzić?
    • kamila99 Re: ciąża wysokiego ryzyka - małowodzie? 30.11.04, 21:13
      Czy ktoś może podzielić się jakimś doświadczeniem. Co z tym małowodziem?
    • bima5 Re: ciąża wysokiego ryzyka - małowodzie? 30.11.04, 22:05
      Witam cie serdecznie. na poczatku chciaalm cie uspokoić.
      Ciąża spowodowana malowodziem jest ciażą wysokiego ryzyka- .
      W moim przypadku malowodzie stwierdzono w 30 t.c.- Ilość wód była określona
      na poziomie AFI 4-5 (ponizej 4 liczone jest jako bezwodzie). W 33 t.c. miałam
      dolewane wody (sol fizjologiczną)- 220 ml- cholernie boli (na "żywca). Potem
      bylam jeszcze kilka dni na obserwacji czy wody nie odpływają ale wszystko bylo
      ok. Po dolaniu oceniono stan wód na AFI 10. Po jakiś 2 tyg. mialam powtórne USG
      gdzie stwierdzono że wódjest znowu na poziomie AFI 4. Od samego początku
      podejrzewano dziecko o hipotrofię. Do 37 t.c. z dzieckiem bylo wszystko ok (w
      malowodziu). W pierwszym dniu 38 t.c. stwierdzono że dziecko przytylo tylko 100
      g ( a powinno chyba od 300 do 500) i od razu zostałam przewieziona na sale
      operacyjną. Z powodu malowodzia i miednicowego ulożenia plodu (pupa do dołu,
      główka w górze i stopki dotykają czoła- mało się ruszał, nie mial jak ruszać
      nóżkami) mialam cesarkę. Rzeczywiscie, lekarz który przed operacja robił USG
      stwierdził że dziecko waży ok. 2900 g. Urodziłam chlopca z wagą 2995 g. Wiec
      niewiele się pomylił.
      W przypadku malowodzia jest bardzo wysokie ryzyko, że dziecko przestaje sie
      rozwijać, łożysko bardzo szybko sie starzeje (ja mialam w III stopniu) a to
      może doprowadzic do tragedii.
      Dodam jeszcze,że wody mi nie odpływały, nie sączyły się, w szitalu miałam
      robione różne badania- min. CRP, w 30 t.c. miałam podany Celeston (pod wpływem
      tego leku płuca dziecka rozwijają się w 24 godziny) zapobiegawczo w razie
      nagłego cięciA. jeszcze 2 tyg. przed porodem miałam piękne łożysko, dzidziuś
      ładnie tył, przepływy Dopplera (tez musisz mieć zrobione- takie kolorowe USG)
      wyszły idealnie, az tu nagle po 2 tyg. taka zmiana.
      Synek urodzil sie zdrowy, nie ma żadnych wad wrodzonych i chorób, szybko
      rośnie. po porodzie miał robione USG nerek- aby stwierdzic ostatecznie czy to z
      jego "winy", tzn. czy to on nie wytwarzal tych wód ( czy nerki w ogóle pracują).
      Wszystko skończyło się dobrze.
      Nie martw się, po prostu jedne z nas maja tych wód za mało (AFI 30!!!!!) a
      drugieprawie nic (AFI 4). A co do wagi dziecka to nie jest reguła- jeżeli twoja
      mama rodzila dzieci np z wagą 3500-3800 to ty na 95% tez urodzisz takie
      dziecko. Moja mama urodzila 3 dzieci- zadno nie przekroczyło 3400 g.- genetyka.

      Ale UWAGA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Musisz byc pod stała opieką lekarską w szpitalu- żadne tam leżenie w domu.
      Picie dużej ilości wody nie pomaga- bo nie z tym nic wspolnego. Musisz
      przebywac w szpitalu!!!!Naprawdę!!! Dziwie się że lekarz nie dał Ci
      skierowania. Pamiętaj, że wody mogą odpływac poprzez sączenie- a Ty tego nie
      będziesz czuć. Uwierz mi.
      ratuj swoje dziecko i siebie!!!!!
      Jezeli masz jeszcze jakieś pytania- chętnie odpowiem. Pisz na gazetowy adres..
      Pozdrawiam
      • kamila99 Re: ciąża wysokiego ryzyka - małowodzie? 01.12.04, 12:30
        Dzięki za słowa otuchy. Trochę się uspokoiłam. Ja póki co mam łożysko w II
        grupie. W piątek będę miała USG i będzie podjęta decyzja co dalej. U mnie do 33
        t.c było z wodami i łożyskiem wszystko w porządku. Najbardzej niepokoi mnie
        to,że te zmiany tak szybko postępują. Z tego co piszesz wynika ,że ciążę z
        małowodziem starają się trzymać jak najdłużej.
        U mnie AFI z 14 zmniejszyło się do AFI 6 w ciągu 14 dni. To dużo czy mało? Od
        tego czasu minęło kolejne 7 dni. CZy ta ilość wód zmniejsza się
        proporcjonalnie. Ja nie czuję aby je traciła. Ale ruchy dziecka czuję coraz
        bardziej kańciaste i są dla mnie bolesne. Czy to może być objaw ,że jest ich
        coraz mniej?
    • bima5 Re: ciąża wysokiego ryzyka - małowodzie? 01.12.04, 15:49
      Nie jestem lekarzem zeby odpowiedziec Ci na Twoje pytania. Jadnek bardzo duzo
      zeszło (lozysko wchłonęło)tych wód. Nie zdziw sie jezeli na USG będziesz miała
      AFI 6 lub poniżej 6. Być moze ruchy jakie czujesz sa spowodowane tym że dziecko
      i Ty nie macie tzw.amortyzacji przed uderzeniami- brak wód. W związku z czym
      ruchy są dla Ciebie bolesne.
      Nie bagatelizuj tego, prosze Cię. Najprawdopodobniej potrzymaja Cie do końca 36
      tyg i wywołaja poród- lepiej przygotuj wszystko na przyjęcie Maluszka bo po tym
      USG które masz mieć możesz trochę poleżeć w szpitalu.
      Nie sadzę ażeby w razie postepuacego małowodzia dolewano Ci wody- jest juz za
      poźno.
      Jeżeli możesz to napisz skąd jesteśi u kogo sie leczysz.
      Powodzenia
      • kamila99 Re: ciąża wysokiego ryzyka - małowodzie? 02.12.04, 14:50
        Jestem z Gdańska i będę rodziła w szpitalu klinicznym. Z lekarzem mam kontakt
        telefoniczny na bieżąco i mogę się z nim spotkać o każdej porze dnia i nocy.
        Pewnie nie leżę w szpitalu, bo źle znosze pobyty w szpitalu (wzmożona akcja
        skurczowa. Niemniej jestem przygotowana jutro jadę z całym ekwipunkiem, bo
        decyzja będzie podjęta po USG. Mam nadzieję ,że to już nie jest bezwodzie a
        łożysko jest wydolne. Wczoraj tętno wachało się między 120 - 160. Przy
        skurczach wzrastało więc to ponoć dobry objaw. Pozdrawiam.

        Zapomniałam się spytać czy w takich przypadkach poród odbywa drogą naturalną
        czy przez c.c. Ale to pewnie jest indywidualne. Jutro będę miała okazję sie
        przekonać.
    • bima5 Re: ciąża wysokiego ryzyka - małowodzie? 02.12.04, 15:08
      Powodzenia. Trzymam kciuki.
Pełna wersja