schaapje
01.12.04, 11:18
powiedzcie mi prosze, jak to jest, ze niektore dzieci rodza sie martwe..
chodzi mi o to, czy zdrowe dziecko bez wad wrodzonych moze umrzec jeszcze
przed narodzeniem? i czy w dobie usg i ktg moze byc tak, ze kobieta do
momentu porodu nie wie, ze jej dziecko jest martwe?
wiecie - tak sobie mysle, ze gdyby moje dziecko umarlo w brzuszku jeszcze z
powodu wad genetycznych jakis, albo infekcji, albo sama nie wiem czego
jeszcze - to moglabym sobie to jakos wytlumaczyc. ale gdyby urodzilo sie
martwe (i lekarze stwierdzili, ze porod nie byl tego przyczyna), to chyba bym
sie zadreczala, czy bylo cos, co moglam zrobic...
myslalyscie/czytalyscie o tym moze?