NIe wiem dlaczego ale zauwazaylam u siebie...

07.12.04, 10:24
dziwna reakcje na to ze jestem w ciazy...Mnie chyba krepuje to ze jestem w
ciazy...Tylko nie wiem dlaczego tak reaguje.
Skonczylam jakis czas temu studia,kochajacego meza, mam stala prace..piekne
mieszkanko i w zaadzie dziecko to jest to co w cudowny sposob spaja i
nagradza nasze dotychczasowe trudy i powoduje ze nabieramy checi do zycia i
do zdobywania coraz to wiekszych celow ..dla dziecka......Dopowiem jeszcze ze
zawsze marzylam o dzieciach ...
Ale krepuje mnie przyznanie sie w pracy, w sklepie...bo ludzie dziwnie
reaguja ...a moze ja sie czepiam...
    • magda101 Re: NIe wiem dlaczego ale zauwazaylam u siebie... 07.12.04, 11:25
      Myśle, że wcale się nie czepiasz. Jestem w 11 tygodniu, a jakoś mi czasem
      głupio. Wczoraj jechałam z zakupow, a w tramwaju tłok, wisiałam na jednej ręcę
      w drugiej trzymając reklamówy i powinnam była kogoś poprosić o pomoć,a było mi
      normalnie głupio. Może to z czasem przechodzi. Chyba to po prostu nowa rola i
      tyle.
      pozdrawiam
      Magda
      • agnieszka190 Re: NIe wiem dlaczego ale zauwazaylam u siebie... 07.12.04, 11:41
        Hej !

        A ja wręcz odwrotnie. Czuje się wyróżniona tym, że to właśnie ja jestem w
        ciązy. Chodzę dumna i z głową do góry.
        To przecież piękny dar.
        Pozdrawiam wszystkie mamy i ich małych mieszkańców brzuszka.
      • nanarella1 Re: Nie wiem dlaczego ale zauwazylam u siebie... 07.12.04, 11:49
        dziekuje...fajnie wiedziec ze nie tylko ja jestem kim dzikuskiem...
        Rzeczywiscie tez mam tez problem ze nie moge dlugo stac i problemem jest dla
        mnie jazda na stojaco tramwajem, autobusem czy metrem...bo sie szybko mecze i
        mnie mdli..ale jakos glupio jest podejsc i kogos przeprosic.Dodam ze ze zgroza
        wczoraj patrzyla na mnie jakas dziarska struszka ktora stala obok mnie
        siedziacej...to nic ze dalej siedzieli mlodzi chlopcy...Ona oczekwiala ze ja
        jej ustapie miejsca ale tego nie zrobilam i patrzyla na mnie strasznie i cos
        tam burczala pod nosem...
        ach dziwny jest ten swiat...
        Pozdr ciebie serdecznie Magdo i 11 tyg malenstwo..
        • weeneeth Re: Nie wiem dlaczego ale zauwazylam u siebie... 07.12.04, 12:20
          Hej,

          ja Was troszkę pocieszę- na początku ciąży też byłam dzikusem, niby wszystko
          było ok, ale jakoś tak sie dziwnie czułam. W miarę upływu czasu zaczeło mi to
          przechodzic i dziś 33tydzień, już nie udaję tylko proszę o pomoc, a nawet
          zrobiłam sie chyba bardziej odważna, jakbym walczyła nie o swoje, ale w
          imnieniu mojego Malenstwa, bo myślisz w ten sposób, że jeśli wywrócisz się w
          tramwaju, to tobie nic się nie stanie, ale Maleństwu...i zaczynasz walczyć jak
          lwica. To chyba zaczyna budzić sie intynktsmile

          Trzymajcie się i bądzcie dumne z Tego Małego Cudu,
          pozdrawiam

          Sabina
        • sylwiq Re: Nie wiem dlaczego ale zauwazylam u siebie... 08.12.04, 12:01
          Ja ogólnie czuje się dumna z tego że jestem w ciązy, nie wstydzę sie pokazywać
          wszem i wobec mojego wystającego brzuszka, mało tego, specjalnie ubieram
          obcisłe rzeczy,żeby go było widac jeszcze bardziej. Ale jeśli chodzi o podróże
          tramwajami, to kiedy siedzę mam takie głupie poczucie, że te wszystkie starsze
          panie specjalnie nademną wiszą i sapią mi do ucha, licząc na to,że ustąpię,
          bądź ewentualnie mają satysfakcję z mojego poczcia winy,że ja siedze a one
          nie.Jak narazie tylko raz zdarzyło mi sie głośno wyrazić moje zdanie, jedna
          pani podeszła do mnie i poprosiła o zwolnienie miejsca, a ja odpowiedziałam, że
          przykro m bardzo, ale jestem w 5-tym miesiącu ciązy i niezbyt dobrze się czuję,
          zwłaszcza stojąc.Pani furknęła coś pod nosem i poszła szukać kolejnej ofiary, a
          ja byłam z siebie dumna,że zdobyłam się na taka asertywność.
          Pozdrawiam
          Sylwiq
    • mzbrozek Re: NIe wiem dlaczego ale zauwazaylam u siebie... 07.12.04, 12:30
      powinaś być bardzo szczęśliwa to przecież fantastyczna rzecz być w ciąży a co
      inni myślą czy to takie ważne.Nie krępuj się tą sytuacją to normalna rzecz być
      w ciąży a nawet "to wielkie szczeście". Znam osobe która nie może być a zrobiła
      by wiele by móc to największe jej marzenie.Myśle że za bardzo sama sobie
      dopisujesz musisz mieć więcej optymizmu a przedewszystkim uświadomić sobie, że
      to super okres mojego życia jeszcze tyle fajnych momentów czeka.Powodzenia.
      • emma_euro_emma Re: NIe wiem dlaczego ale zauwazaylam u siebie... 08.12.04, 11:50
        Zgadzam się z Tobą (mzbrozek) w 100 %. Ja jestem strasznie szczęśliwa i dumna z tego, że jestem w ciąży. To jest pewnego rodzaju spełnienie dla kobietysmile Ale w środkach komunikacji miejskiej też radzę sobie sama i nie zwracam się do nikogo o pomoc. Zresztą teraz jest taka "znieczulica" wszędzie, że możesz umierać na środku ulicy, a ludzie nie zwrócą uwagi. Ostatnio zasłabłam w sklepie, a inni popatrzyli się się tylko i omijali szerokim łukiem jak jakąś trędowatą.
        Ale trzeba myśleć pozytywnie, nie zamartwiać się i być silną! W końcu teraz nie jesteśmy samesmile
        Pozdrawiam - uśmiechnijcie się, to w końcu "stan błogosławiony"smile
    • cookee2 Re: NIe wiem dlaczego ale zauwazaylam u siebie... 08.12.04, 12:00
      Może to głupio zabrzmi ale ja wstydziłam się powiedzieć własnej mamie, zaszłam
      w ciąze pól roku po ślubie i jakoś dziwnie mi było powiedzieć gdyż jest to
      ewidentne że uprawiam seks...teraz śmieję się z tego i jestem w ciąży z 3
      dzidziusiem powiedziałam wszystkim napotkanym ludziom i bardzo sie cieszę
      pozdrawiam
    • mima30 Re: NIe wiem dlaczego ale zauwazaylam u siebie... 08.12.04, 12:19
      Rozumiem Cię. Jestem prawnikiem i klientom nie mówię o swojej ciąży. Wiem z
      pierwszej ciąży, że po takiej informacji jakoś tak dziwnie patrzą, że niby może
      mniej udolna, będzie mieć humory na negocjacjach, zasłabnie w sądzie itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja