czy lepiej mieć swoje ubranka?

11.12.04, 12:44
Tylko małe pytanko!
W szpitalu w ktorym będę rodziła ponoc nic nie trzeba miec dla dzidziusia,ale
tak jak czytałam wasze posty czy jednak lepiej nie wziać choc jednych
spiochow?zawsze to swoje a nie szpitalne?jak uwazacie?i jak praktykujecie?
    • michatka Re: czy lepiej mieć swoje ubranka? 11.12.04, 12:49
      pewnie że lepiej
      szpitalne są zazwyczaj sprane, powyciągane i hm... intensywnie pachną środka mi
      dezynfekujacymi
      w swoich milej
      koszulę dla siebie też miałam własną
      aha piszesz, że nic nie trzebva mieć dla bobasa - tzn że zapewniają też
      pampersy i chusteczki do pupy? jeśli to państwowy szpital, to trochę wierzyć mi
      się nie chce, może sprawdź, żeby potem szczęśliwy tata nie musiał zakupów w
      tempie błyskawicznym robić

      pozdro
      Ania

      Ania
    • ewucha28 Re: czy lepiej mieć swoje ubranka? 11.12.04, 12:50
      Jak rodziłam swoja pierworodna to miałam swoje ubranka dla niej nie wiem jak
      jest w Twoim szpitalu,ale weź ze soba przeciez jak bedziesz wychodziła z
      dzidzią do domu to ubrac ją trzebawink))))
    • justyhna Re: czy lepiej mieć swoje ubranka? 11.12.04, 12:57
      nie no pewnie ze pampersow nie daja i chusteczek tez nie.I tak wezme swoje.To
      chyba tak jest jak ktoras mama moze zapomni wziac cos dla dzidzi to wtedy sa te
      szpitalne?musze sie dokladnie wypytac.Ale przeciez to chyba tak samo jak idzie
      sie do szpitala i mieliby ci dac szpitalna koszule zamiast swojej to juz wole
      wziac wszystko na zapas swoje wlasne i pachnace domemsmileWielkie Dzieki za
      odpowiedzi!
      • lula11 Re: czy lepiej mieć swoje ubranka? 11.12.04, 13:23
        Z pierwszą córką nie miałam własnych, bo szpital zapewniał...bardzo żałowałam,
        bo salowa robiła wielką łaskę przynosząc wyciągniety kafatnik i kilka pieluch
        tetrowych, trzeba było tez podpisywac się na jakieś liscie ile sie ubranek
        dostało i sprawdzano ,czy dokałdnie tyle oddajeszsad(, to było nieprzyjemne,
        więc po jednym dniu takiego traktowania mnie i dziecka mąz przywiózł ciuszki i
        pieluszki.
        Za drugim razem byłam już przygotowana i choc w izbie przyjęc pielęgniarka
        chciała mnie przekonac by nie brać torby z ciuszkami , bo przeciez wszystko
        mają, ja wzięlam i dobrze zrobiłam, przynajmniej moje maleństwo nie lezalo
        zawinięte w szpitalny kocyk w tetrowej pieluszce i starym kaftaniku...
        Jednym slowem lepiej mieć wszytko dla dziecka i nie słuchać pielęgniarek na
        izbie przyjeć ,ze to niepotrzebne...

        Agata, 17tc.
    • koala500 Re: czy lepiej mieć swoje ubranka? 11.12.04, 16:09
      Na Twoim miejscu wzięłabym wszystko co potrzebne z domu. W moim szpitalu
      wymagali ubranek i rozka do zawinięcia dziecka, kolezanka z sali nie miała
      rozka i przyniesli jej szpitalny -zniszczony i porozciągany. Tak więc nie wiesz
      na jakie ubranka trafi Twój bobas, raczej nie będą nowe,a przeciez i tak musisz
      je kupć, więc dlaczego dzidzia od początku nie ma być ubrana we własne porządne
      ubranka, tylko w jakieś stare szmatki?
    • sha1 Re: czy lepiej mieć swoje ubranka? 12.12.04, 02:32
      Widzę, że wszystkie mamy odradzaja szpitalne ubranka. Ja też zabrałam swoje,
      ale zupełnie się nie przydały (tylko na wyjście), bo siostry codziennie po
      wieczornej kąpieli przynosiły maluszki w świeżych ubrankach. Więc jeśli chcesz
      mieć swoje to weź kilka kompletów (czasami w szpitalu jest się i tydzien), albo
      ktoś będzie ci prać i przynosić na bieżąco, albo dasz do prania w szpitalu a
      wtedy to napewno poginą albo się zniszczą (nie specjalnie, ale nikt poprostu
      nie będzie się cackać z sortowaniem twoich ubranek) Fakt - szpitalne troche
      sprane były, ale to dlatego, że prali je wysokich temeperaturach. A szpitalną
      koszulą - na sam poród - też czasami warto nie pogardzić, bo napewno mocno się
      pobrudzi. Jeśli jej nie chcesz to weź stary duży podkoszulek, albo kup cienmą
      koszulkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja