Do dziewczyn, które rodziły/będą rodzić na Żelazne

13.12.04, 16:03
Czesc Dziewczyny,
W zwiazku ze zblizajacym sie terminem porodu nurtuje mnie kilka spraw.
- Jaka koszule zabrac do porodu? Wiem, ze ma byc krotka.
Po porodzie klada dziecko na brzuch a potem przystawiane jest do piersi a
polozna wykonuje ewentualne szycie krocza. Czy w takiej sytuacji lezy sie z
koszula podciagnieta pod brode? Krepuje mnie takie lezenie calkowicie nago.
Dol ciala w krwi i mazi, dziecko u piersi, przy kroczu ktos majstruje a maz
stoi obok i to wszystko "podziwia". Czy zaslania sie krocze/nogi na czas
szycia? Czy dobrze miec ropinana koszule do porodu? Dziecko do piersi
przystawia sie chyba i tak nagie, otulone w pieluszki tetrowe wiec chyba musi
miec kontakt ze skora matki...?

- Polozna mowila cos o wymienianiu wkladek podczas porodu.
Nie bardzo wiem co to oznacza. Czy w I fazie porodu nosi sie majtki z
podpaska na ew. wody plodowe itp i zdejmuje sie je do badania?

Dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam
    • klubiale1 Re: Do dziewczyn, które rodziły/będą rodzić na Że 13.12.04, 16:20
      Hej
      U mnie (wprawdzie na Solcu)wyglądało to tak. Do porodu miałam koszulę nocną
      krótką. Przez cały poród jest się bez majtek. Można chodzić, spacerować itd i
      brak bielizny nie przeszkadza. Po urodzeniu - maluszka nagiego kładą na chwilę
      na brzuchu matki, a potem zabieraja na ważenie i badania, a w tym czasie rodzi
      się łóżysko i zszywają krocze. Potem dostałam malucha, przykryto mnie
      pościelą,żebym nie zmarzła i mogłam go karmić podciągając koszulę do góry, a od
      pasa w dół będąc przykryta.
      Koleżanka do porodu miała dużą koszulę flanelową męża, która zakrywała pupę, a
      jednocześnie łatwo było ją rozpiąć do karmienia.
      Niestety odzież do porodu może poplamić sie krwią (potem oczywiście wszustko
      się spiera) i jeśli nie masz zbyt wielu koszul rozpinanych, to lepiej zostaw je
      na po porodzie. Kobieta po porodzie mocno się poci i trzeba się często
      przebierać.
      Nie mam pojęcia o jakie wkładki chodziło położnej. Może miała na myśli podkłady
      na łóżko porodowe?
      Pozdr
    • melba76 Re: Do dziewczyn, które rodziły/będą rodzić na Że 13.12.04, 16:44
      Rodziłam na Żelaznej. Miałam wielkeigo T-shirta, takiego, który zakrywa pupę,
      jak się wędruje do kibelka po korytarzu to ważne. Po porodzie po prostu
      wywaliłam go do śmieci + zakrwawione skarpetki wink
      Na Żelaznej czesto jest ochrona krocza, więc może obędzie się bez nacięcia,
      czego Ci życzę.
      Jak dziecko się uroszi, leżysz i masz je na brzuchu, owinięte w pieluszki
      tetrowe. Mąż jest obok, położna i lekarz zajmują się Tobą "oodolnie" - rodzisz
      łożysko, badają Cię, myją, opatrują w środku i na zewnątrz. To nic nie boli, a
      Ty i mąż jesteście tak zaabsorbowani dzieckiem, że nawet się nie zorientujesz smile
      No chyba, że mąż wyrafinowany esteta, to może go wtedy lepiej na kawę wysłać smile
      Powodzenia i nic się nie bój smile
      • melba76 Re: Do dziewczyn, które rodziły/będą rodzić na Że 13.12.04, 16:46
        Aha, dziecko, jeśli jest z nim ok, zabierają dopieo po około 2 godzinach do
        badania i mycia i ubierania. A ten czas we trójkę to najpiękniejsze chwile w
        życiu smile
    • zelda34 Re: Do dziewczyn, które rodziły/będą rodzić na Że 13.12.04, 17:39
      Ja rodzilam we wlasnej koszuli - pomyslalam, ze porod to takie wyjatkowe
      wydarzenie, ze co tam, nawet NOWA zalozylam smile. Jak dziecko bylo przystawione
      do piersi, to lezalam z koszula pod broda rzeczywiscie (ale musialam to teraz
      sprawdzic na zdjeciach, bo nic nie pamietalam). Jak juz bylo po wszystkim
      (lozysko wyciagniete, sprawdzone, ze nie trzeba nic szyc) polozono mi od pasa w
      dol przescieradlo czy cos. Dziecko ma miec kontakt ze skora matki, a w pieluszki
      jest otulone raczej od gory, brzuchem lezy na Tobie. Jesli chodzi o wkladki, to
      przez pierwsza faze porodu ja rzeczywiscie nosilam podpaski, dopiero od pelnego
      rozwarcia bylam bez majtek. Wczesniej rozbieralam sie do badania.
      Pozdr
      Zelda
Pełna wersja