Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA???

17.12.04, 22:40
Tyle godzin spędzonych w szkole rodzenia, a jak przyszło co do czego, to nie wiem co robić....

Sączą mi się wody płodowe, ale nie mam żadnych skurczy. Wody są przezroczyste i różowawe.

KIedy jechać do szpitala? Natychmiast, czy czekać na regularne skurcze?
    • aniasad1 Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 17.12.04, 22:47
      joanna73 napisała:

      > Tyle godzin spędzonych w szkole rodzenia, a jak przyszło co do czego, to nie
      wi
      > em co robić....
      >
      > Sączą mi się wody płodowe, ale nie mam żadnych skurczy. Wody są przezroczyste
      i
      > różowawe.
      >
      > KIedy jechać do szpitala? Natychmiast, czy czekać na regularne skurcze?
      • menadka Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 17.12.04, 22:48
        Ruszaj moja droga smile

        POWODZENIA !!!!!!!!!!!!!!

        Trzymam kciuki za łatwy poród smile
    • aniasad1 Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 17.12.04, 22:48
      joanna73 napisała:

      > Tyle godzin spędzonych w szkole rodzenia, a jak przyszło co do czego, to nie
      wi
      > em co robić....
      >
      > Sączą mi się wody płodowe, ale nie mam żadnych skurczy. Wody są przezroczyste
      i
      > różowawe.
      >
      > KIedy jechać do szpitala? Natychmiast, czy czekać na regularne skurc



      Zapomniałam dodać że tak było z pierwszym synkiem Rafalkiem smile
      • aajn2 Powodzenia!!!! 17.12.04, 22:49
    • maniakow Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 17.12.04, 22:51
      Wiesz, najlepiej pojedź do szpitala, bo mogą wdać sie bakterie. Ale nie martw
      się smile)), mi wody sączyły się od poniedziałku rano a urodziłam dopiero we
      wtorek. Zdzwoniłam wcześniej do znajomej położnej i ona kazała przyjechać do
      szpitala - tam mnie zbadała i okazało się, że mam 2,5 cm rozwarcia. Jednak
      stwierdziła, że wody nie sączą się mocno (takie lekkie kap,kap), więc ze
      spokojem wysłała mnie do domku i umówiła się ze mną na wtorek rano. Jednak nie
      doczekałam, bo dostałam skórczy i o 3 rano pojechałam do szpitala (o 9.00
      urodziłam córeczkę). Pamiętam jednak, że na porodówce (ze względu na sączące
      się wody) dostałam antybiotyk.
      Trzymam za ciebie i maleństwo kciuki i życzę szybkiego rozwiązania smile)).
      Powodzenia.
      Magda
    • joanna73 Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 17.12.04, 22:55
      Dzięki wielkie za szybki odzew. Pakuję rzeczy do torby i jadę.
      Trzymajcie kciuki!!!
      POzdrawiam!!!!
    • kanka81 Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 17.12.04, 22:55
      jedz do szpitala.tak bedzie lepiej dla malenstwa.powodxzenia.troche zazdroszcze
      bo wlasnie na dzis mam terrmin porodu a siedze w domu i musze cierpliwie czekac.
      powodzenia
    • ewetka Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 17.12.04, 23:01
      Mnie wody zaczęły odchodzić 0 7.30 rano bez skurczy. Urodziłam 2 godziny i 45
      minut później. Szok. Pierwsza ciąża i taki krótki poród. Nigdy nie wiesz ile to
      będzie trwało to raz, a dwa to powinnaś urodzić w ciągu 12 godzin od podejścia
      wód( teoretycznie),jeź kochana i powodzenia
      • okulewiczu Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 18.12.04, 11:52
        Powodzenia! Trzymaj się!
        Ula i Pawełek 38 tc
    • asientos Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 18.12.04, 16:19
      jechać, najwyżej odeślą. Nie chcę straszyć ( i tak straszę...) ale koleżanka
      zbagatelizowała wody ( 24 godziny) i trafiła na stół z gorączką i zakażeniem.
      Dzieciaczek urodził się z drobną infekcją, ale już wszystko ok. Pakuj się i w
      drogę!! powodzenia.
    • joanna73 Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 21.12.04, 17:24

      Aby zakończyć rozpoczęty przeze mnie wątek dodam tylko, że pojechałam do szpitala niemal natychmiast. Na miejscu byłam koło północy. Zatrzymano mnie na patologii a o 5:00 rano (ze skurczami) przeszłam na porodówkę. Synka urodziłam o 8:00. Wszystko obyło się bez komplikacji, ale teraz wiem, że jak odejdą wody trzeba natychmiast jechać do szpitala, aby nie wdało się zakażenie.

      DZIĘKI WIELKIE I SERDECZNE DLA WSZYSTKICH FORUMOWICZEK smile)))))))))))

      A te przyszłe mamy które jeszcze nie rodziły, chcę pocieszyć, że poród owszem boli, ale nie jakoś straszliwie (może poza momentem wychodzenia główki, ale to jest ułamek sekundy). A potem to sama bajka smile

      POZDRAWIAM!
      • maniakow Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 21.12.04, 23:09
        Gratuluję i witam następną mamusię!!!

        Moja córka ma już prawie 9 miesięcy a ja już tęsknię za czasem kiedy była
        maleńkim bezbronnym noworodkiem smile.
        Niech rośnie zdrowo smile.
        Magda.
      • magda1975 Re: Odchodzą wody płodowe - JECHAĆ DO SZPITALA??? 22.12.04, 11:04
        Asiu,
        gratuluję!!!
        Fajnie, że napisałaś ten wątek i dopisałaś końcówkęsmile
        Miło słyszec takie wiadomości!!! I wszytsko dobrze poszło. Super!!! Tez tak
        chcęsmile
        Mi na szkole rodzenia mówili jeszcze, że lepiej jak odejdą wody wezwac karetkę
        i nie chodzić - szczególnie wtedy, kiedy nie ma się pewności czy główka leży
        nisko w miednicy, czy nie (dodam, że mieszkam w Niemczech i z przyjazdem
        karetki do takiej sprawy to nie problem). Jest potencjalne ryzyko (małe, ale
        zawsze), że pępowina będzie ściśnięta pomiędzy główką dziecka a mamą.
        Pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemności z chowania Synka!
Pełna wersja