babalaba
18.12.04, 20:34
12 tc. a ja spać nie mogę. Wracam b. zmęczna z pracy, potem do nocy (23.00) z dzickiem (3l.). Śpię
po 5 godzin, bardzo płytko, chodzę wyczerpana. Jak już raz się obudzę w nocy, to do rana się
przewracam. Piję melisę. Nie działa.
Na basen nie mogę chodzić, po spacerze, nawet krótkim boli mnie brzuch i muszę się ratować
nospą.
Czy ktoś ma/miał podobne doświadczenia? Co mam zrobić? W poprzedniej ciąży było wręcz
odwrotnie. Spałam nawet w ciągu dnia, ale czułam się znacznie lepiej.
Poradźcie.