anja15 Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 16:28 Przepraszam, kliknęło mi się za wcześnie i wysłałam pusty post. mam pytanie, ile muszę zapłacić za położną, ew. znieczulenie,pokój,żeby wiedzieć, że zostanę przyjęta do szpitala. Dzięki z góry za wszelkie info. Pozrowionka. a Odpowiedz Link Zgłoś
violentlyhappy Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 16:35 porod rodzinny 800-1000zl polozna 1000-1500zl znieczulenie 500zl zaplacenie poloznej wiaze sie z wyborem sali jednoosobowej a wiec jest to koszt min.1800zl Odpowiedz Link Zgłoś
lolalilu Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 16:35 wyslę Ci na priva Odpowiedz Link Zgłoś
ania28.1 Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 18:55 ja tez chce rodzic na zelaznej- w zwiazku z tym tez mnie interesuja ceny i moze jakis namiar na mila polozna? Porod mam na ok 20 lutego Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 18:57 jestem w szoku. czy to prywatna klinika?? Odpowiedz Link Zgłoś
justinewal Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 19:02 Nie, ale 'modna'. Moja znajoma za poród tam (położna, poród w jedynce i pobyt w jedynce + pielęgniarka) zapłaciła ok. 3 tys. Poród był w listopadzi i nie była super zadowolona z opieki. Dlatego ja wybrałam Damiana. Jest tylko trochę droższy a warunki i opieka na najwyższym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
lolalilu Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 19:29 owszem, ale zaplecze medyczne dużo słabsze niestety, więc wszystko jest w prywatnej klinice super dopóki nie ma żadnych komplikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
lolalilu Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 19:52 to są ceny usług ponadstandardowych. A pieniądze za te usługi trafiają do kasy szpitala i zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych są inwestowane w jego rozwój, rozbudowę, modernizację, sprzęt itd. A w prywatnej klinice trafiają do kieszeni właścicieli Można śmiało ograniczyć się do wynajęcia sali porodowej za 800-1000zł i ew. opłacenia zzo - 500zł. Własna położna to w każdym szpitalu koszt dodatkowy. A w tym jak trafisz na położną z dyżuru masz pewność, że będzie dobra. Są szpitale, w których za pojedyńcze sale nie trzeba chyba płacić. Nie wiem jak są wyposażone czy porównywalnie i nie wiem jaka jest obsługa. Żelazna nie jest jedynym szpitalem w Warszawie, więc ma prawo prowadzić własną politykę obsługi pacjentów bez krzywdy dla ogółu... Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 20:14 ja nie planuje w ogole placic za porod, ale ja jestem z prowincji porod rodzinny jest darmowy. a czy trafie na dobra polozna? chyba zaczne sie modlic! ) Odpowiedz Link Zgłoś
lolalilu Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 20:45 no właśnie... czasem na "prowincji" jest dobra opieka za darmo - mniej pacjentek, nie trzeba jakoś ograniczać przyjęć. Ale tez w wielu mniejszych miastach nie mozna liczyc na znieczulenie - bo np. nie ma anestezjologa. Ehhh, nie ma szpitali idealnych Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 21:18 nie ma w moim szpitalu znieczulenia ani czegos takiego,jak cc na zyczenie. cc to ostatecznosc. szkola rodzenia jest bezplatna (choc wypada wrzucic cos do skrzynki- zapisuja, ile kto dal hehe) Odpowiedz Link Zgłoś
lolalilu Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 21.12.04, 21:25 no właśnie nie wiem zatem jak większość warszawianek by to zniosła ) Pocztaj wątek Kozy1968 - o CC. Albo Qucharzowej o CC gwiazd... Ciekawe jak dziewczyny, które tam się wypowiadają dałyby sobie radę, hahaha. I co nie boisz się porodu? zaczyna wierzyć w to co napisałam w tych wątkach, że większość cc na życzenie to efekt histerii... pozdrawiam Lola Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 22.12.04, 08:49 oczywiscie boje sie bardzo porodu,ale jeszcze bardziej balabym sie tego znieczulenia i cc. intuicja mi mowi,ze to byloby dla mnie bardziej niebezpiczne- jako dziecko mialam skolioze (skrzywienie kregoslupa), mam slaby kregoslup i nie wiem,czy w ogole moglabym miec to znieczulenie, gdyby ono bylo w moim szpitalu nawet dostepne. cc boje sie, bo to jest operacja chirurgiczna! gdyby jednak byly do tego wskazania lekarskie, to poddalabym sie takiej operacji oczywiscie, bo jak mus to mus. co do porodu naturalnego, to slucham rad poloznej ze szkoly rodzenia- strach mi w niczym nie pomoze,a moze mi zaszkodzic, nie przyspieszy on porodu, nie zlikwiduje bolu. pocieszam sie tez tym,ze tyle moich znajomych przezylo jakos porod i nawet te, ktore mialy ciezki (rodzily,ale nie udalo sie i musialy miec cc)planuja kolejne dziecko. z tego wynika,ze jest to do przezycia. Odpowiedz Link Zgłoś
lolalilu Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 22.12.04, 10:02 ja miałam też problemy z kręgosłupem (oęknięcie w okolicy lędźwiowej...) i bez problemu dostałam zzo. Bo robi sie je poniżej rdzenia kręgowego. Ale bałam się go bardziej niż porodu - to fakt Jednak w rzeczywistości okazało sie, że nie taki diabeł straszny, jak go malują... 3 minutki bez bólu i było po sprawie. Podobnie jest z porodem. Też da sie przeżyć. Życzę Ci, żeby Twój był krótki i jak najmniej bolesny. Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 22.12.04, 10:31 wielkie dzieki za zyczenia! oby sie spelnily. nad zzo sie nie zastanawiam, bo i tak nie dostane Odpowiedz Link Zgłoś
lolalilu Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 22.12.04, 10:37 no tak... to jeden "problem" masz z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Poród w szpitalu przy Żelaznej?-ile kosztuje? 22.12.04, 09:30 dodam jeszcze,ze wczesniej nigdy nie bylam w szpitalu i po prostu balam sie jakiegokolwiek szpitala. bedac w ciazy, trafilam jednak na tydzien na obserwacje. teraz wiem,ze w szpitalu tym jest przede wszystkim czysto- salowe myja podlogi i toalety 2 razy dziennie.inna sprawa,ze nie ma nawet papieru toaletowego! wszytsko trzeba miec własne. no ale dobrze wiedziec. mialam okazje przyjrzec sie pracy personelu i musze przyznac,ze pielegniarki i salowe maja co robic i nie dzieiwe sie ich strajkom. lezalam w sali naprzeciwko pokoju lekarskiego- dzieki temu poznalam lekarzy z oddzialu ginekologicznego i sa rozni, o niektorych nie chce mi sie nawet pisac. Odpowiedz Link Zgłoś