twardy bolący brzuszek-pomocy boje sie!!!

22.12.04, 09:18
od tygodnia wieczorami twardniał mi brzuch i pobolewał w górnej części,
wczoraj byłam u lekarza ktorego to bardzo zmartwiło, przepisał leki i
powiedział że jescli twardnienie bedzie czestsze a bole bardziej uciązliwe to
natychmiast mam sie do niego zgłosic ewentualnie do szpitala, bylam tak
przerazona tym co mowi ze nie mam pojecia dlaczego tak sie dzieje, i co to
właściwie oznacza czyżby przedwczesny poród, maja córeczka jest zagrożona??
Strasznie sie boję !!!!!!!!!!!!!!


Marta i Natka(27tc)
    • blablatka Re: twardy bolący brzuszek-pomocy boje sie!!! 22.12.04, 09:56
      Właściwie od 25 tygodnia ciąży miałam problemy z twardniejącym brzuchem(teraz
      jestem w 34/35 tyg. Byłam oczywiście u lekarza, kiedyś nawet jak nasiliły się
      objawy pojechałam po prostu do szpitala...kazano mi zwiększyć dawkę magnezu
      (teraz biorę 3x2 aspargin)i doraźnie zażywać no - spe i jak twardnieje brzuszek
      położyć się na chwilkę i odpocząć. Też bardzo się martwiłam zwłaszcza, że od 5
      miesiąca ciąży groził mi wcześniejszy poród (ale z zupełnie innego powodu)...
      ale na szczęscie lekarze ze szpitala skutecznie mnie uspokoili, pozdrawiam
      • kariba Re: twardy bolący brzuszek-pomocy boje sie!!! 22.12.04, 12:29
        Są moja droga na to leki. Ja biorę cordefen i skurczy i twardniejacego brzusia
        (odpukać) nie mam. Głowa do góry i bądz w stałym kontakcie z lekarzem.
        Pozdrawiam kariba
        • celka_s Re: twardy bolący brzuszek-pomocy boje sie!!! 22.12.04, 14:42
          Mi twardnieje od 24 tc.( teraz 32tc), i zazywam magnez i no-spe. Dzieki Bogu
          wszystko OKsmile
    • bzysia Re: twardy bolący brzuszek-pomocy boje sie!!! 23.12.04, 21:11
      twardniejacy brzuszek to nic inego jak skurcze macicy, ktore prowadza do
      skracania sie i rozwierania szyjki a to z kolei moze prowadzic do
      przedwczesnego porodu. Jestem teraz w 29 tyg brzuch twardnieje mi juz od ok. 20
      tyg. Nic nie piszesz jakie leki przepisal Ci lekarz. Czesto no-spa i magnez
      wystarczajaco zapobiegaja skurczom, gdy jest powazniej przepisuja np. fenoterol
      lub kieruja do szpitala. Przede wszyatkim spokoj (melisa- dziala rozkurczowo i
      nie szkodzi dziecku- a Ciebie uspokoi) moze Cie uratowac i duzo odpopczynku tj
      lezenie, nie robic prac zwiazanych z podnoszeniem rak do gory tj wieszanie
      firan itp. I mysl pozytywnie a na pewno bedzie ok.
Pełna wersja