co się ze mną dzieje???

23.12.04, 09:14
dziewczyny, chyba jestem w ciąży...bardzo chcianej...ale zamiast radości
odczuwam strach i totalne zagubienie i chce mi się płakać...
już od dawna miałam przypuszczenia, że jestem w ciąży i bardzo się cieszyła a
teraz, kiedy jestem niemal pewna to czuję, że nie jestem na to gotowa
psychicznie, że trzeba było jeszcze poczekać z tą decyzją - tylko nie wiem na
co niby mielibyśmy czekać (mam 27 lat, od pół roku jesteśmy małżeństem,
wkrótce wprowadzimy się do własnego mieszkanka). co się ze mną dzieję?
    • anna.p2 Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 10:38
      Moja ciąża była zaplanowana, ale również mnie i mego męża dopadłytakie myśli.
      Tylko z tą różnicą, że my jesteśmy ponad 4 lata po slubie. Ja też prawie 27 rok
      i na co czekać....W każdym razie nie jesteś jedyną osobą, która miała takie
      dylematy. Ja na forum jestem kilka m-cy i przewinęło się już kilka podobnych
      tematów. Głowa do góry, to minie smilepóźniej znowu wróci hehe. Ach te hormony smile
      Teraz jestem już na końcówce 39 tc i jestem szczęśliwa, choć nie ukrywam, że to
      czekanie mnie już denerwuje.
      Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
    • kobie_ta Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 10:52
      dzięki za wsparciesmilemam nadzieję, że to chwilowy dołek...ciąża to na
      razie dla nas jeszcze abstrakcja (zwłaszcza dla mojego męża). jestem totalnie
      rozbita emocjonalnie...
    • inessa7 Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 11:03
      Hej,
      nie martw sie bo naprawde nie ma czy. Mnie ciaza zaskoczyla i tez bylam
      przerazona. Ze jeszcze nie teraz, ze sobie nie poradze itp. ale natura tak to
      wszystko sprytnie wymyslila, ze te 9 m-cy czekania naprawde pomaga sie oswoic z
      ta mysla i z tygodnia na tydzien jest coraz lepiej. Z Toba bedzie podobnie i za
      kilka miesiecy zapomnisz o tym calym zdarzeniu. Bedziesz sie tylko cieszyla i
      czekala na dzidziusiasmile. Ja jestem 4 dni po terminie i caly czas czekam.
    • agnieszka10012 Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 11:05
      Smiać mi sie chce jak przeczytałam Twój list. JA jestem dokładnie w takiej
      samej sytuacji jak Ty tez mam 27 lat i jestem w ciązy( 7 tydz)jak dowiedzialam
      sie ze jestem w ciazy to na poczatku bardzo sie zmartwilam i wystraszylam a
      dodam ze wczesniej myslelismy z mezem o ciazy jednakze zawsze to
      przedkladalismy liczac ze nadejdzie na to jeszcze czas. Przez pare pierwszych
      dni ludzilam sie ze nie jestem w ciazy kupowalam co chwile test ciazowy i
      sprawdzalam - wynik pozytywny. Teraz już lepiej zaczynam sie cieszyc a
      najbardziej sie ucieszylam jak gin powiedzial - " Prosze Pani Pani ciąża to cud
      w Pani przypadku normalne zajście w ciąze jest prawie niewykonalne."
      Tym bardziej sie ucieszylam bo jak sobie pomyslalam ze gdybysmy tak z mezem
      planowali i by na nie wychodzilo to chyba bysmy sie załamali a pozatym te
      ciagle szpitale i koszty. Przecież to wszystko kosztuje. NApewno teraz sie
      ciesze i z niecerpliwoscia czekam na rozwiazanie a moj maz sie martwi ze na
      wywiadowki bedzie chodzil juz jako stary ojciec a nie młody( ma 28 lat). A wiec
      głowa do góry przeciez dla kogo sie dorabiamy jak nie dla dzieci. Pozatym
      dzieci to naprawde szczescie i radosc.
      • iwcia75 Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 11:12
        to moj bedzie chodzil na wywiadowki wobec tego co piszesz juz jako starzec, bo
        ma teraz 40. nie przesadzajcie,ze osoba 28letnia, zwlaszcza mezczyzna, to juz
        ktos niemlody
        • agnieszka10012 Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 11:16
          chyba mnie nie rozumiesz
          1. napsalam ze teraz ma 28 lat - jak dziecko pójdzie do szkoly to bedzie mial
          35 lat a wiec jak dla mnie to niestety ale juz nie pierwsza młodość.
          2. Napisałam " stary ojciec'" - a nie tak jak ty sugerujesz " starzec" - a to
          jest zasadnicza róznica.Nie przekrecaj słow
          • kobie_ta Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 11:51
            dzięki dziewczyny - wasze wpisy podziałały na mnie jak balsamsmile
            jest już mi lepiej, chce mi się nie tylko płakać ale i śmiać...myślę, że
            dziecko to tak wielkie wyzwanie, że i tak nie jesteśmy w stanie "odpowiednio"
            się przygotować...wiecie przeraża mnie niesamowitość tego co się stało:
            powołaliśmy do życia nowego człowieka - to niesamowita odpowiedzialność...
          • iwcia75 Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 14:39
            napisalam to w formie zartu,wiec nie musisz sie tłumaczyc smile) rozsmieszyl
            mnie "stary" 35ltni ojciec! jesli juz tak to obliczac, to za 10lat ojciec
            mojego dziecka bedzie mial 50 i ja to dopiero moge powiedziec stary,a w
            porownaniu do Twojego męża, to moj jest po prostu starcem!
    • basiulka999 Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 13:08
      mam 27 lat i jestem w 18 tygodniu ciąży, rok po ślubie. spokojnie, moja droga.
      w momencie jak w teście wyskoczyły dwie kreski to płakałam. sama nie wiedziałam
      czy ze szczęścia czy ze strachu. teraz jestem spokojna i wiem że to płacz
      szczęścia.
      Pozdrawiam cię serdecznie (uśmiechnij się!)
      • kobie_ta Re: co się ze mną dzieje??? 23.12.04, 14:20
        dziewczyny jesteście super!smile
Pełna wersja