podrozowanie w 13 tygodniu

02.01.05, 21:13
Mam pytanie dotyczace podrozowania w 13 tygodniu ciazy - dosc daleka, ok 1000
km - ale wygodnym samochodem, z czestymi przerwami na odpoczynek. Moglabym
nawet podrozowac w pozycji lezacej. Lekarz twierdzi ze bezpieczniejsza jest
taka podroz samochodem z czestymi przerwami na odpoczynek niz samolotem. Bede
wdzieczna za odpowiedzi - moze ktoras z Was miala taki dylemat? pozdrawiam
przyszle mamusie brooklynka
    • aajn2 Re: podrozowanie w 13 tygodniu 02.01.05, 21:15
      Mi lekarka pozwolila podrozowac. Mialam jednak przestrzegac cogodzinnych
      odpoczynkow na wyprostowanie nog!!
    • katka71 Re: podrozowanie w 13 tyg - samolot 02.01.05, 21:18
      Witajcie,

      jakie sa zagrozenia zwiazane z podrozowaniem samolotem w 15 tyg. ciazy?Podroz
      ma trwac ok 2 godzin...
      pozdrawiam
      • brooklynka Re: podrozowanie w 13 tyg - samolot 02.01.05, 21:20
        Mnie lekarz powiedzial ze zmiany cisnienia - co prawda w obecnie stosowanych
        samolotach sa nieporownywalnie mniejsze niz dawniej, ale to wciaz bardzo
        gwaltowne zmiany i przez pierwsze 20 tyg jest bardzo niewskazane.
        • kocianna Re: podrozowanie w 13 tyg 02.01.05, 21:40
          Samolot jest rzeczywiście odradzany - do tego stopnia, że niektóre towarzystwa
          ubezpieczeniowe nie chcą wydawać polisy na podróż kobietom w ciąży. Ale
          samochód, pociąg - jeśli czujesz się dobrze, to czemu nie? Ja co kilka tygodni
          robiłam dwa razy po 200 km, w 26 tc pojechałam sobie na Słowację, w 38 tc
          przejechałam 500 km... Teściowa mnie straszyła, ale nic się nie działo - no i
          lekarz pozwalał, bo to jego zdanie było najważniejsze.
          • katka71 Re: podrozowanie w 13 tyg - samolot 02.01.05, 21:42
            oj, to ladnie mnie postraszylyscie....mam juz wykupiony bilet na samolot...
            • sylka77 Re: podrozowanie w 13 tyg - samolot 03.01.05, 18:27
              Ja podróżowałam samolotem w ciąży dwukrotnie w 7 tygodniu i około 15 tygodnia,
              teraz jestem w 29 tygodniu i wszystko jest ok. Podróż samolotem w świetle
              przeprowadzonych badań nie ma wpływu na prawidłowo rozwijającą się ciążę,
              jeżeli chodzi o zmiany ciśnienia w kabinie to w dzisiejszych samolotach to się
              raczej nie zdaża, prawdopodobnie narażenie może wynikać z ekspozycji na
              promienie ultrafioletowe, ale dotyczy to tylko kobiet zawodowo latających tj
              stewardes. Pozdrawiam.
    • lurien Re: podrozowanie w 13 tygodniu 02.01.05, 22:34
      myślę, że nie ma zastrzeżeń co do podróżowania samochodem, ja do 20 tc co jakis czas jezdziłam motorem, w tym jeden dluzszy wypad ponad 100 km i bylo ok, ok 30 tc pociągiem 600km, i wszystko bylo ok, a jesli Ty bedziesz miala możliwosc polozenia się to nie ma sie czym martwic smile
      pzdr
      Lurien 38 tc
    • anna7777 Re: podrozowanie w 13 tygodniu 02.01.05, 22:46
      Witam!!!
      Ja w 13 tygodniu lecialam 7h i z powrotem 9,5h,samolotem i wszystko bylo ok.
      Jedynie czulam bol pod zebrami,ale to dlatego,ze prawie wogole nie wstawalam i
      nie spacerowalam,a to jest wskazane.Mysle ,ze do 7-8 miesiaca spokojnie mozna
      latac,jesli nie ma zagrozenia ciazy,pozniej to wiele linii lotniczych nie chce
      wpuszczac ciezarnych na poklad w zaawansowanej ciazy.Do 7 miesiaca bez obaw.
      Pozdrawiam.
      Ania i Dzidzi29tc.
    • joakal Re: podrozowanie w 13 tygodniu 02.01.05, 22:56
      moja gin zabroniła mi podróżowania na tak duże odległości (nie miałam żadnych
      problemów z ciążą)
      próbowałam porozmawiać i innym ginem i on powiedział, że na ogół kobiety w
      ciąży podróżują i nic się nie dzieje, ale on zabronił tego swojej ciężarnej
      żonie, bo gdy coś jest nie tak to można już nie zdążyć uratować dziecka.
      po takim tekście odechciało mi się wyjazdów (nie musiałam jechać a ryzykowanie
      życiem dzidzi dla własnej przyjemności jest dla mnie głupotą)
    • wyjec2 Re: podrozowanie w 13 tygodniu 02.01.05, 23:08
      Ja w 13 tygodniu pojechałam pociągiem do Krakowa (święta). Wydawało mi się, że
      to przecież betka, ale jak mnie wytrzęsło w Warsie (nie było już miejscówek) i
      wysiadłam z obolałym brzuchem, to już nie byłam taka pewna czy to był dobry
      pomysł. Jakbym poroniła, to bym sobie nie mogła darować. Myślę sobie, że podróż
      w ciąży to kiepski pomysł właśnie przez ten ciągły stres, że może coś się
      potoczyć źle. Znam ze dwie kobiety, które w ciąży wybrały się w góry i
      poroniły. Może to zbieg okoliczności, może nie. Nie wiem.
    • e_rubi Re: podrozowanie w ciazy - samolot 03.01.05, 10:01
      Ja w poczatkowej ciazy lecialam na wakacje do Grecji, wczasy byly kupione duzo wczesniej niz sie dowiedzialam o ciazy, bardzo sie balam, bo naczytalam sie o roznicach cisnien mogacych spowodowac poronienie i rozmawialam o tym z dwoma roznymi ginekologami.Obaj powiedzieli, ze ich zdaniem obecnie cisnienie w samolocie jest wyrownywane automatycznie i podczas normalnego lotu nie ma zagroznenia, i ich zdaniem moge leciec. Nie mialam zadnych klopotow z ciaza ale najbardziej balam sie nie samego lotu i podrozy, ale tego ze w ciagu tych 2 tyg cos moze mi sie stac i bede w obcym miejscu, bez mojego lekarza...10 razy sie go pytalam, co powinno mnie zaniepokoic i co wtedy robic. Nic sie nie stalo, ani podczas lotu ani na wakacjach, ale nie byly to zbyt udane wakacje (stres i mdlosci). Moja kuzynka leciala samolotem w 11 i 13 tyg, lekarz tez nie widzial przeciwwskazan i wszystko bylo ok. Ja mysle, ze jak dobrze sie czujesz, ciaza przebiega bez zaklocen i twoj lekarz zezwolil ci na podroz, to nie ma sie czym przejmowac. Moj gin jednak twierdzil, ze na takie duze dystanse polecalby samololot, ze wzgledu na krotki czas podrozy, ale jak widac opinie sa rozne.
    • okulewiczu Re: podrozowanie w 13 tygodniu 03.01.05, 10:57
      jesli nie ma żadnych przeciwskazan ze strony Twojego lekarza to możesz jechać.
      Ja w 15 tc przejechałam 1000 km do Niemiec, a stamtad udałam sie z meżem
      pociągiem do Amsterdamu. W Amsterdami codziennie biegaliśmy od rana do nocy, bo
      to były nasze wakacje i wszystko skonczyło się dobrze, mamy mnóstwo zdjęć i
      miłe wspomnienia.
      pozdrawiam
      Ula i Pawełek 40 tc + 1 dzień
      • brooklynka góry ?????? 03.01.05, 11:58
        dziekuje za odpowiedzi - troche mnie uspokoilyscie. Generalnie jak do tej pory
        ciaz przebiega prawidlowo, ale ciagle sie boje i dmucham na zimne.
        Ta planowana podroz to wyjazd w gory - nie zamierzam oczywiscie ani sie wspinac
        ani jezdzic na nartach, ale zaniepokoila mnie jedna z wypowiedzi ze znajome
        kobiety poronily po pobycie w gorach. Znow jestem przestraszonasmile - powiedzcie
        cos wiecej !!!!
        • iwonabw Re: góry ?????? 03.01.05, 12:20
          Znów chodzi o różnicę ciśnień. Generalnie nie zalecane jest przebywanie w
          wysokich górach w pierwszych trzech miesiącach ciąży.
        • majalabeille Re: góry ?????? 03.01.05, 12:26
          Moja lekarka odradzila mi podroz samlotem do 17 tyg., pojechalismy autokarem
          ponad 1500 km. (Chorwacja)musialam tylko brac duphaston (nie mialam problemow z
          ciaza)- czulam sie ok! Odnosnie gor (tylko tych "prawdziwych" - typu Zakopane
          itp.)to powiedziala mi, ze nie radzi (za duza roznica cisnien)i, ze
          miejscowosc "Poronin" - skads sie wziela... Nie chce Cie staszyc ale lepiej
          uwazac na siebie. Pozdrawiam.
        • annakol1 Re: góry ?????? 03.01.05, 12:27
          z tymi samolotami to totalna bzdura, nawet stewardesy w ciazy pracuja do ok 5
          miesiaca kiedy ciaza staje sie widoczna dopiero przestaja..
          niebezpieczestwo jesyne jakie istnieje jest zwiazane ze zmianami cisnienia.. a
          te sa juz teraz super rozwiazane, poprzez istaniejace w kazdym samolocie
          systemy wyrownywania cisnienia
          niewskazane sa loty po 7 miesiacu ze wzgledu na mozliwosc wczesniejszego
          porodu, od czaego chcha sie ubezpieczyc linie lotnicze!!

          moj gin nie widzial zadnych przeciwskazan do lotow samolotem - latalam na
          dodatek juz w pierwszym trymestrze trzykrotnie m.in. w 9 i 11 tyg na Krete
          wszystko bylo ok. jest to znacznie mniej meczaca podroz niz samochodem czy
          pociagiem

          jesli ktos jest zdrowy to nie ma zadnych przeciwskazan aby jechac w gory,
          jechac daleko autem czy samolotem, ale jesli ciaza jest podwyzszonego ryzyka to
          lepiej zrezygnowac..

          a apopos TU to m.in. Gerling ubepiecza ciezarne.. pozostale towarzystwa sie
          wypinaja i ograniczaja swoja odpowiedzialnosc w takim przypadku do 100 eur. bo
          kobieta w ciazy to juz ekstremum ryzka wg TU ..
        • e_rubi Re: góry ?????? 03.01.05, 16:13
          Sorry, ale wydaje mi sie, ze z tymi gorami to naprawde przesada. U nas nie ma tak wysokich gor, by roznice cisnien mogly zaszkodzic Malenstwu. Sama mieszkam w gorach i jak mi sampoczucie pozwala, to jezdzimy dalej na rozne wycieczki, takze w wyzsze partie gor (raczej tam gdzie da sie dojechac samochodem i potem mozna pospacerowac). Jesli ciaza przebiega prawidlowo to nie ma przeciwwskazan. Ale jesli jest w jakis sposob zagrozona to jest sie wtedy pod scisla kontrola lekarza i on decyduje, co nam wolno a co nie.
    • qndels Re: podrozowanie w 13 tygodniu 03.01.05, 17:53
      Przychylam sie do wypowiedzi podrozujacych mam. Ja w 21 tc pojechalam na
      swieta, 1600 km w jedna strone, oczywiscie z przerwami i wygodnym autem.
      Wrocilismy bez zadnych klopotow. A lekarz nie mial nic przeciwko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja