czy Wy tez tak robicie?

11.01.05, 13:37
na forum w oczekiwaniu natknelam sie na watek kobiet z terminem na wrzesien i
sie zalamalam jednym postem. kobieta chodzi do dwoch ginekologow
jednoczesnie: panstwowo i prywatnie, od panstwowego wydebia skierowania na
badania.
pomijaac kwestie zdrowia psychicznego dla mnie to zwykla nieuczciwosc wobez
tych, ktorzy chodza panstwowo, czekaja w kolejkach na badania ( wiadomo
limity itd).rozumiem brak kasay.... ale jesli stac na prywate to chyba 6
zlotych na morfologie i 5 zlotych na siouski tez mozna wyjac z portwela?
zenada! a co z tymi, ktorym zabraknie miejsca na badania a nie stac ich na
prywaTE?
    • astra11 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 13:56
      W pełni sie z Tobą zgadzam maretina. Wiem że takie egzemplarze się zdarzją, mam
      taka znajomą. Jednak te badania na początku ciązy wcale nie są taki tanie. Ja
      za morfologię, oznaczenie grupy, cukier, siuski, toxoplazmozę i cytomegalię,
      cytologię zapłaciłam dzisiaj 160 zł. Swoja drogą przykro, że tak wiele mówi się
      o rodzinie i o tym że kobiety coraz rzadziej chca mieć dzieci, a tak niewiele
      się w tym kierunku robi.
      • maretina Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 13:59
        wszystko kosztuje. chyba pora sobie to uzmyslowic. ja za diagnostyke po
        poronieniu sama placilam,wydalam ok 3 tysiecy. na nfz mialam jedynie kariotyp,
        ale czekalam na niego od marca do pazdziernika.
        uwazam, ze musimy byc uczciwi. to jest podstawa.
    • isabela_1974 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:11
      Ja też tak robie i nie uważam, aby to było nieuczciwe. Dlaczego Ty tak uważasz?
      Płacę składki zdrowotne od wielu lat i państwowa wizyta jak i badania
      zwyczajnie mi się należą, nie jest to żadne "wydębnianie". Gdyby system ochrony
      zdrowia był w tym kraju normalny, to przysługiwałyby mi określone badania (nie
      mówię, że wszystkie, bo np. na toxo prywatnie mnie nie stać a państwowo i tak
      nie dostałam) niezależnie od tego, jaki ginekolog je przepisał. I nie oceniaj
      ludzi tak pochopnie, że jak chodzą prywatnie to na wszystko je stać. Zarabiam
      niewiele i bardzo często brakuje mi, aby przeżyć od pierwszego do pierwszego.
      Te 20 zł. co miałabym wydać na badania mogę przeznaczyc np. na jedzenie dla
      starszego dziecka. A do lekarza prywatnego chodzę dlatego, że nie mam zaufania
      do lekarza, który przyjmuje w przychodni (niestety jest to potwierdzony można
      rzec klinicznie brak zaufania). A i wobec innych to nie jest nieuczciwe - nie
      wpycham się przecież poza terminem, nie biorę czegoś, do czego nie mam prawa. A
      gdzie oprócz tego chodzę prywatnie, to moja sprawa.
      Podsumowując - odbieram Twój post jako - używając Twego sformułowania -
      "żenująco" nieprzemyślany.
      Pozdrawiam
      Iza 33 tc.
      • maretina Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:23
        izo mopj post jest przemyslany, nawet bardzo. mi tez sie nie przelewa i wierz
        mi, ze zawsze u KAZDEGO znajdzie sie cos co mozna sobie kupic, zamiast wydac na
        cos, co mozna ZAKOMBINOWAC ( paskudna cecha!)i miec za darmoche prawda?
        ja tak na to patrze.
        lekarz panstwowy zly? ja zlych OMIJAM, po co do niego chodzisz? do skierowan
        jest ok?
        • magdalena_27 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:43
          "za darmochę"?????? a za co my płacimy składki na ubezpieczenie?????? na co
          idzie prawie 1/3 mojej pensji????
        • isabela_1974 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 15:12
          1. Powtarzam - nie ma tu żadnego kombinowania ani brania czegokolwiek za
          darmochę. Jestem ubezpieczona - mam prawo do państwowej opieki medycznej. Nie
          ma tu nawet naciągania prawa. Zadziwiające, że nie możesz tego zrozumieć.

          2. Trochę ryzykowne jest ocenianie czyjejś kondycji finansowej - oczywiście
          zawsze z czegoś można zrezygnować, np. z witamin w ciąży - w koncu to luksus,
          może wszystko będzie ok i bez nich. A może ze śniadań dla dziecka do szkoły - w
          końcu przez parę m-cy wytrzyma. I tak aż do granic absurdu...

          3. Po co chodzę do takiego lekarza? A może nie mam specjalnie wyboru w okolicy?
          Mam dojeżdżać do innego miasta, aby znaleźć takiego, który będzie rzetelny? I
          oczywiście - wypisać skierowanie zgodnie z terminarzem NFZ każdy lekarz
          potrafi. Co do reszty - niestety lekarz lekarzowi nierówny. Anginę mogę sobie
          leczyć nawet u najgorszego konowała bo ryzykuję tylko moim zdrowiem. Gdy w grę
          wchodzi zagrożenie dziecka każdy chciałby zadbać o nie jak najlepiej.

      • kasiulek11 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 17:06
        Ja też jakos nie potrafię pojąć co nieuczciwego jest w chodzeniu do 2 lekarzy??
        Idąc za tokiem myślowym autorki wątku musiałabym jako osoba, której potrąca
        się comiesięcznie składkę na NFZ byc oburzona, ze takie same uprawnienia do
        korzystania z bezpłatnej opieki medycznej mają np. osoby ubezpieczone a
        nieopłacające składek (np. bezrobotni zarejestrowani w Urzedzie Pracy). Nie
        przesadzajmy z tymi wyrokami co komu się należy bo dojdziemy do absuralnych
        podziałów społecznych i sprawdzi sie po raz kolejny stara prawda, że
        nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu!
        Pozdrawiam! Kasia
      • ania28.1 Re: czy Wy tez tak robicie? 12.01.05, 10:14
        ja tez tak robilam i wcale ne uwazam zeby to bylo nieuczciwe. Podlicz sobie
        koszt badan szczegolnie w 1 trymestrze to moze zrozumiesz
    • malwisienia Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:13
      a co to za nieuczciwość niby? przeciez odprowadza takie same składki zdrowotne
      jak i ty, to czemu niby jej sie mają badania nie należeć? chore to jest jedynie
      to, że trzeba chodzic do państwowego po skierowanie, powinno być akceptowane od
      prywatnego lekarza tak samo, chore jest też to że państwowa opieka jest
      niekiedy na tak niskim poziomie, że musisz chodzić do prywatnego lekarza pomimo
      iż rujnuje to twoj budżet;
      • maretina Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:17
        sory, ale komuna cala geba isocrealizm. naprawde nie rozumiecie? lekarzz nie
        jest uwiazany z zasady do nfz. jesli wybiera sie prywatnego lekarza to dlaczego
        ubezpieczeni maja za to placic?
        zrobilabys dla koggos cos z lwasnej kasy?
        moze ja pojde prywatnie a Ty zaplacisz? to na tej zasadzie.
        "ubezpiecznie" wiecie ile srednio w panstwowych przychodniach jest na pacjenta?
        5.90 i co? co za to moze cie zrobic? tyle jest arte to ubezpiecznie. jesli ktos
        chodzi panstwowo do lekarzy to ok, ma badani z nfz. jak ktos idzie prywatnie-
        niech placi. czy jak masz bilet miesieczny na autobus miejski to wsiadziesz z
        nim do prywatnego przewoznika?
        czy panstwowy przewoznik zaplaci za to, ze chcesz prywatnie jezdzic? bzdura.
        • nieszkasob Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:40
          Tak juz w naszym panstwie jest ze system troche kuleje. Nie zgadzam sie do
          konca z Toba choc mas wiele racji.. ale dlatego, ze czasami jezdzi sie taksowka
          kiedy ma bilet miesieczny nie oznacza ze trzeba czlowiekowi zaraz ten bilet
          odbierac bo go stac. W konstytucji masz zagwarantowana opieke medyczna i juz to
          ze chcesz chodzic prywatnie to twoja osobista sprawa. Inna rzecza jest to ze
          lekarze "prywatni" bardzo czesto zlecaja wiele niepotrzrbnych badan, wykonuja
          usg na kazdej wizycie - no ale jak to mowia placisz i wymagasz... Chamstwem ze
          strony panstwa jest ze takich wizyt nie mozna sobie na przyklad odliczyc od
          podatku ....U mnie sytuacja jest odwrotna chodze do gin pnstwowo i mimo ze
          czasami mam skierowanie badania robie prywatnie np usg, rozyczke bo nie ma
          szans zrobic ich panstwowo w wybranym terminie ..... ale nie o tym chcialam
          pisac
          Dla mnie najbardziej nieuczciwe jest to ze lekarze na wizytach prywatnych
          korzystaja z panstwowego sprzetu, ze czesto przyjmuja swoje pacjetki w ramach
          nfz choc te im placa - to ze lekarz po godzinach pracy w ramach nfz najchetniej
          nie dawalby zadnych skierowan, zwolnien i wogole a ten sam lekarz prywatnie
          wleci wszystko co mozliwe z usmieche na ustach ....... ech dziwne to nasze
          panstwo i dziwne obyczaje w nim panuja i naprawde zazdrosze tym wszystkim
          ktorych stac na to zeby sie leczyc prywatnie
          Pozdrawiam
          A
        • pati.zop78 Re: czy Wy tez tak robicie? 12.01.05, 12:40
          chyba zrozumialas. nie chodzi o to ze masz zaplacic za czyjas wizyte u
          prywatnego lekarza. skoro nfz placi za leki lub badania na ktore mam skierowanie
          od lekarza z przychodni dlaczego nie ma zaplacic za to samo gdy skieruje mnie
          lekarz prywatny. nie musialabym wtedy isc do przychodni i zawracac glowe
          lekarzowi panstwowemu. w koncu i tak ma mnostwo pacjentow. a swoja droga: jesli
          mieszkam w UK, place tutaj skladki i pojde w polsce do lekarza prywatnego to tez
          kogos oszukuje? zupelnie nie pojmuje waszego toku myslena.
        • annka12 Re: czy Wy tez tak robicie? 13.01.05, 00:18
          A jesli masz bilet miesieczny (skladka) i jedziesz w jedna strone taksowka (
          lekarz prywatny) to nie masz juz prawa do korzystania z autobusu z waznym
          biletem miesiecznym?( badania ktore przysluguja ciezarnej wedlug
          rozporzadzenia ) Przy tak niskim przyroscie natualnym i tzw opiekunczosci
          panstwa granda jest cos sie dzieje w przychodniach.Mnie pani stomatolog
          obciazyla oplatami za lepsze materialy ktore jak sie pozniej oazaly nalezaly
          sie za darmo poniewaz bylam ciezarna,I jak to widzisz?????A pani ginekolog w
          przychodni po 1,5 h spoznienia powidziala ze powinnam byc szczesliwa ze w ogole
          mnie przyjela. Ja poznej jej pomoglam, bo swiat jest maly jak sie okazalo amoja
          opinia nie przysluzyla sie w otrzy,maniu pracy w PRYWATNEJ przychodni. Paradoks
          huh????
    • aliceparis Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:22
      Ja akurat chodze do lekarzy tylko prywatnie, ale jestem po prostu oburzona
      Twoim postem. To czy kogos stac czy nie to jest jedna sprawa, a to czy sie ma
      do czegos prawo czy nie to inna sprawa. Ostatecznie wszyscy placimy podatki,
      ZUS-y, skladki na ubezpieczenie zdrowotne, itp. i kazdy ma prawo do korzystania
      z panstwowej sluzby zdrowia. A to ze chodzi prywatnie to jej biznes. Nie tobie
      oceniac na co wydaje swoje wlasne pieniadze. A moze wcale nie jest taka dobrze
      sytuowana, tylko odmawia sobie np. pojscia do knajpy czy kupna ciucha, zeby
      miec na te badania?

      Natomiast fakt, ze nasza sluzba zdrowia jest biedna, to nie wina tej
      dziewczyny, tylko naszego chorego systemu. To ze brakuje na badania albo ze
      trzeba czekac tygodniami na wizyte - jest dopiero zenada. I wiem co mowie, bo
      przez jakis czas mieszkalam we Francji i wiem jak tam wyglada opieka zdrowotna.

      Wiecej umiaru w ocenianiu ludzi kochana!
      • maretina Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:26
        kazdy ubezpiweczony ma prawo do opieki zdrowotnej. nie kwestionuje tego
        absolutnie. tylko na panstwwe sie czeka i dostaje sie tylko tyle na ile panstwo
        stac. adzisz ze stac nasz sluzbe zdrowia na to, zeby kase walic prywatnym
        lekarzon a doic kase z panstwowej sluzby zdrowia?
        smiszny jst ten frazes jestem ubezpieczona. caloroczne ubezpieczenie jakie jest
        pobierane z Twojej pensji zostanie wydane na porod. nie zostanie ani grosza.
        jak odpukac cos bedzie nie tak ( odpukac jeszcze raz) koszt pobytu w szpitalu
        przekroczy artosc ubezpieczenia. chyba, ze placisz skladki od pensji 50
        tysiecy. ja place od znacznie mniejszej kwoty.
        • aliceparis Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:38
          Za swoj porod akurat tez bede placic sama, ale to nie ma nic do rzeczy.

          Co to znaczy "doic kase z panstwowej sluzby zdrowia"? Przepraszam bardzo, place
          tyle ile panstwo ode mnie wymaga (moze to skladka jest za niska? nie mi to
          oceniac), a jesli ta dziewczyna, o ktorej piszesz, chodzi w ciazy panstwowo na
          rutynowe badania, to chyba nie jest to zadne "dojenie".

          A skladki rzeczywiscie place od dosc wysokiej pensji od wielu lat nie
          korzystajac z panstwowej sluzby zdrowia w ogole i nie mam do nikogo pretensji,
          ze wydaje "moje" pieniadze, a ja musze chodzic do lekarza prywatnie, bo szkoda
          mi wlasnego czasu i energii na wystawanie w kolejkach na 10-min. wizyte u
          lekarza, ktory ma na dodatek przedpotopowy sprzet.
        • luna333 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:57
          no wiesz? nie mam wpływu na swoją pensję i na to jakie od niej są odprowadzane
          składki. Powiem tak - kiedyś miałam ciągle stany podgorączkowe i kaszel jak
          przy gruźlicy - trafiłam na 2 tyg do szpitala -zrobiono mi całe serie badań,
          nie mówiąc o tym że wymaz z gardła robiono mi tuż po śniadaniu i co
          zdiagnozowano: kaszle bo za mocno oddycha, stan podgorączkowy bo za długo
          mierzy temperaturę. Jakos nie uwierzyłam w tą diagnoze i poszłam prywatnie -
          znachorka orzekła - bronchit astmatyczny. Poszłam państwowo do lekarza od
          chorób płuc - a lekarka na to: mam znajomego w szpitalu, po znajomości Cię
          przyjmie bez kolejki tylko zadzwonię i Ciebie umówię, to był temn sam szpital z
          którego mnie tydzirń wcześniej wypisali z ww. diagnozą i co? nagle po
          powtórzeniu tego samego badania (które przedtem jak raz wyszło źle to je
          powtórzyli i już było cacy -spirometria) okazało się że ewidentnie mam astmę.
          to na tyle ad. leczenia państwowego. Kiedy zaszłam w ciążę - (tylko ja pracuję
          mąż wciąż niestety bez pracy) kończyła mi się umowa i nie mogłam wziąć sobie po
          prostu wolnego dnia żeby pójść do gin rano, zresztą jest do niej niesamowity
          natłok pacjentek, poszłam prywatnie płacąc za wizyte i cytologię 130 zł,
          zleciła mi badania - prawie 300 zł, po dwóch tygodniach wizyta z wynikami 80 zł
          +usg 80 zł, okazało się że mam krwiaka więc za tydzień znów usg 80 zł.
          Ok zapłaciłam za to wszystko z wielką pomocą rodziców. Nie uważam że mi się
          przelewa, nie uważam że stać mnie na prywatne leczenie ale po moich
          doświadczeniach z państwowymi lekarzami (miałam ich więcej niż napisałam wyżej)
          do państwowego poszłabym bez zażenowania po skierowanie na badania które należą
          się kobiecie w ciąży bezpłatnie - właśnie głupia morfologia i siu które
          kosztują około 25 zł. Oczywiście pewnie znowu zrobię te badania prywatnie bo
          nie mam sił i ochoty stać w długaśnych, długoterminowych kolejkach i współczuję
          kobietom nie mających innego wyjścia bo moja koleżanka bedąc w ciąży była
          właśnie w tej sytuacji. Służba zdrowia jest w stanie kiepskim ale jaka w tym
          nasza wina? czy gdybym zamiast pójść do prywatnego poszła państwowo to sytuacja
          by się polepszyła? Lekarze w Polsce zarabiają grosze - za wiedzę która wpływa
          na życie i zdrowie innych ludzi - czy to dziwne że lekarze sobie dorabiają? i
          czy to dziwne że zmęczeni ludzie chodzą do nich wiedząc że dostaną się na
          wizytę, zamiast czekać czekać czekać aż jak moja ciocia doczekała się amputacji
          piersi bo - nie mogła się wcześniej dostać do lekarza i w tym czasie guz się
          bardzo rozrósł...
        • pati.zop78 Re: czy Wy tez tak robicie? 12.01.05, 12:46
          tzn. ze gdy jestes w ciazy to za jakiekolwiek bezplatne badania czy leki jakie
          przepisze ci lekarz placi panstwo bo twoja cala skladka zostanie przeznaczona na
          porod i pobyt w szpitalu. czy to w takim razie jest fair wobec innych obywatli?
    • gupik Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:31
      Dlaczego nieuczciwe? Skoro wszyscy płacimy składki na kasę chorych...
      Ja tak nie robię, chodze prywatnie, ale wkurza mnie to, że płacę za wszystkie
      badania, które z racji haraczu na ubezp. zdrowotne (inaczej nie mogę tego
      nazwać), powinnam mieć za darmo.
      Raczej lekarze albo najlepiej Fundusz Zdrowia powinien się chować pod stół ze
      wstydu, że zaczynając prowadzić ciążę państwowo, byłam zmuszona okolicznościami
      przenieść się na prywatne, bo państwowo pani ginekolog lekceważyła moje pytania
      i problemy, a wizytę odbębniała na raz-dwa-trzy i już.
      Limity na badania, kolejki itp. przyjemności powinny obciążać sumienie FZ, a
      nie osób, które od lat zasilają w kasę tenże FZ, gdzie nasze składki wpadają w
      czarną dziurę.
      Ja badania robię prywatnie, bo mi się nie chce biegać podwójnie po
      ginekologach, ale rozumiem, jeśli jakas przyszła mama decyduje się na gin.
      opiekę prywatną z racji jej rzetelności, a nie za bardzo ją już stać na
      robienie wszystkich kosztownych badań. Niech jej to będzie na zdrowie. I dla
      własnego zdrowia psychicznego niech nie liczy, ile utopiła kasy, płacąc składki
      zdrowotne.
      • dorotawey1 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:38
        Maretino jak możesz naskakiwać nadziewczyny które płacą składki i przynajmniej
        badania chcą mieć za darmo.Przecież to "darmo" jest przez nich opłacone, prawda?
        Też chodziłam do prywatnego lekarza i do państwowego ale badania robiłam też
        prywatnie bo tak mi było szybciej i wygodniej i żeby nie zajmować Ci kolejki.Co
        wg.Ciebie jest nieuczciwego w tym że chce się być na równych prawach z innymi?
        Wg Twojego myślenia to moje składki powinny iść na Twoje leczenie bo ja nie
        powinnam ich wykorzystać bo leczyłam się prywatnie?Żenada.
    • justa0103 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:33
      ja chodze na badania i do lekarza prywatnie ale nie dlatego ze uwazam chodzenie
      do dwoch lekarzy za oszustwo...... tak teraz jest niestety....... ja nie
      chcialabym placic za wizyty prywatne ale chodze bo przeciez inaczej kobieta
      jest tam traktowana NIE OSZUKUJMY SIE DZIEWCZYNY jak sie za cos placi to
      zupelnie inaczej cie postrzegaja....... a to ze nie ma teraz pieniedzy na
      badania panstwowe to mozna miec pretensje do wladz a nie do kobiet ktore chodza
      panstwowo!!!
      kiedys mialam robione badania- bardzo kosztowna serie poprosilam lekarza w
      przychodni o to czy nie moglby mi przepisac skierowania tak abym mogla zrobic
      badania za darmo a on na to ze skoro mnie stac na lekarza prywatnie to on ma
      gdzies moje badania!!!! mysle ze nie chcialabys takich slow uslyszec bo co ma
      jedno do drugiego???!!!!????
    • dorotawey1 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:53
      Jeszcze wrócę do tematu i ja zadam Ci pytanie big_grinLACZEGO AKURAT NA TYM FORUM
      ZADAŁAŚ TO PYTANIE?Jestem stałą bywalczynią forum Niepłodność i wiem ile kasy
      się wydaje na badania, leki itp, żeby tylko móc zajść w ciążę i wiem też że
      większość dziewczyn korzysta z przywileju że może sobie
      zrobić "darmowe "badania mimo że chodzą do prywatnych lekarzy i prywatnych
      klinik.Są takie które wyrywają z kieszeni ostatnie grosze żeby być mamą i
      dzięki państwowym lekarzom mogą trochę zaoszczędzić.Czy Je (nas) też za to
      potępisz?Pomyśl o tym też i nie pisz więcej tego typu postów.
      • maretina Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 15:01
        bo post dziewczyny, ktory skomentowalam byl o prowadzeniu ciazy przez dwoch
        ginekologow: prywatnie: bo dobry, panstwowy, bo za darmoche, mozna porownywac
        wiedze panow i itd.
      • ade1 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 15:04
        Ja tez chodze prywatnie i panstwowo i nie widze w tym nic zlego- wrecz
        przeciwnie. Bezplatna sluzba zdrowia nalezy sie kazdemu bez wyjatku czy ma
        pieniadze czy nie. To ze mnie stac na prywatnego lekarza absolutnei nie oznacza
        ze mi sie nie nalezy praktyka panstwowa bo do cholery jasnej tez tam place i to
        ja jestem pokrzywdzona bo place podwojnie i panstwowo i prywatnie. Poza tym
        chodzac prywatnie i placac na wizytach za usg- pomagam w ten sposob państwu,
        ktore nie wykonuje badan usg na tak dobrym sprzecie, poniewaz profilaktyka jest
        wazniejesza niz leczenie pozniejsze (a na usg u lekarza prywatnego mozna o
        wiele wiecej rzeczy wykryc niz na tym starym rzechu w przychodni). Tak wiec
        zupelnie nie rozumiem dlaczego ja postepuje nieuczciwie płacąc podwójnie.
        Gdybym przestala chodzic prywatnie i zaczela tylko panstwowo czy w ten sposob
        poprawila by sie sytuacja kobiet ktore chodza tylko panstwowo. Poza tym musze
        dodac ze za wiele badan place sama bo np. pani w przychodni powiedziala ze mi
        nie da skierowania na badanie w kierunku toksoplazmomy co akurat uwazam jest
        bardzo wazne. Wybacz ale ja uwazam ze pomagam panstwu-w razie wczesniejszego
        wykrycia choroby u plodu mozna szybko przeciwdzialac niz pozniej wydawac kase
        na leczenie
    • mamalgosia Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 14:59
      ja chodze do jednego ginekologa, bo nie mam czasu na dóch. Ale w postępowaniu
      tej dziewczyny nie widze nic nagannego. Jeśli jest ubezpieczona, to w imię zcego
      ma płącić za badania? Mnie to wkurza, że płacę za badania, jak tyle kasy co
      miesiąc daję na Fundusz.
      • ewcik29 maretina zastanów się 11.01.05, 15:15
        Zastanów się kobieto co piszesz. Jakie dojenie z państwowego??? Płącimy składki
        w tym na ubezp. zdrowotne. Składka na ubezpieczenie jest szacowana i
        uśredniona. Jeden dużo choruje i więcej korzysta, inny mniej. Wszystko się
        kompensuje. Powiedz mi, czy jeżeli ubezpieczasz samochód składką AC i płacisz
        powiedzmy 1700zł rocznie i jak Ci ten samochód ukradną to znaczy że doisz firmę
        ubezpieczeniową która Ci wypłaci 40 tys ubezpieczenia??? Nic się nie bój nikogo
        nie doisz. Wszystko jest wkalkulowane!!! Inni też płacą i nie każdemu kradną
        samochód. Wg. Twojej teorii to chcąc dostać zwrot z ubezpieczenia powinnać
        opłącać 40 tys rocznie AC (logika zachwiana na maksa!!)
        Płacisz składkę zdrowotną 8,25% miesięcznie (od stycznia 8,50% i uwierz że nie
        jest to mało), ale nie odnosisz jej bezpośrednio do wydatków służby zdrowia na
        Ciebie w danym miesiącu!!! Opanuj się kobietko!!! Moja koleżanka mieszka w
        Stanach i kiedyś przeliczyłam jej kwotę jaką płaci za ubezpieczenie to wychodzi
        podobnie a nawet my płacimy dużo więcej (zależy jaką mamy pensję a tam jest
        stała wartość). A i tak musimy często posiłkować się lekarzem prywatnym. To
        niestety wina systemu, który ogromną część naszych pieniędzy przeznacza na
        utrzymanie całej machiny biurokratycznej.

        Pozdrawiam
        Ewcik
        Pozdrawiam
        Ewcik
    • katka.78 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 15:01
      Ale mnie wkurzyła twoja wypowiedź , maretino.Chyba nie wiesz ile takie badania
      kosztują, to po pierwsze. Nie mówię tu o badaniu moczu czy morfologii, ale np.
      posiew z kanału szyjki macicy albo toxoplazmoza kosztują dużo więcej.Jestem
      również pacjentką prywatnej i państwowej przychodni i pozwól że wyjaśnię ci
      dlaczego. Po pierwsze - od 19 roku życia pracuję (cały czas ciągiem -tylko z 1
      półroczną przerwą)i płacę składki ZUS co miesiąc (obecnie mam 26 lat - więc
      trochę tego zapłaciłam ). Nie chodziłam do tej pory państwowo po lekarzach, bo
      ani dzięki Bogu nie chorowałam na tyle poważnie , ani - jeśli nawet coś się
      sporadycznie wydarzyło nie miałam czasu na czekanie np. miesiąca czasu na
      wizytę gdy np. bolał mnie ząb.Więc chodziłam do lekarzy różnych specjalnośći
      prywatnie. Teraz gdy zaszłam w ciążę dlaczego nie mam korzystać z przywileju
      chodzenia co miesiąc do lekarza i robienia sobie badań za darmo, nawet jeśli
      wykorzystuję je później prywatnie. TY to nazywasz naciągactwem i
      nieuczciowością ???!!!!! Przecież ja cały czas płaciłam i płacę składki.To jest
      po prostu bezczelność z twojej strony. Mój lekarz przysługujący z przychodni
      nie jest za miły, nie za bardzo lubi gdy go o coś pytam i nie ma np możliwośći
      żebym do niego zadzwoniła o każdej porze dnia gdy coś się dzieje,a prywatny
      gin. daje mi taką możliwość.Ostatnio miałam plamienia , leżałam też w szpitalu
      2 dni i to mój prywatny lekarz kazał mi tam jechać jak do niego zadzwoniłam.
      Prywatnie chodzę też raz w miesiącu, po to by np. zrobić USG na lepszym
      sprzęcie (państwowo nie robię),albo zapytać o rzeczy które mnie interesują itp,
      i TO JEST TYLKO MOJA SPRAWA że wydaję na to swoje zarobione pieniądze.Dodam
      tylko że : -1. studiuję zaocznie pedagogikę a Wa-wie-a to kosztuje ,2. spłacam
      od 2 lat swoje mieszkanie, które wzięliśmy z mężem na kredyt( i zostało nam
      jeszcze 18 lat),3.za dwa miesiące zacznę spłacać kawalerkę , którą tanio bo
      tanio, ale zawsze za kasę, kupiliśmy dla teściowej żeby sie od nas
      wyprowadziła , 4. i do tego musimy zamontować sobie w mieszkaniu schody , które
      są niestety kosztem min 6000 pln w warunkach Warszawskich.
      Dodam ze od 2 lat wchodzimy z mężem na górę do sypialni po drabinie , bo po
      wykończeniu mieszkania,( w którym zresztą kafelki, sufity podwieszane itp.
      kładliśmy SAMI- żeby było taniej bez fachowców)bo po prostu nie było nas na ten
      luksus stać.5. nie wspomnę już o pokioku dla dziecka i wyprawce- obejdzie się
      bez fajerwerków.Acha- nie mam w rodzinie niestety żadnych sponsorów- od moich
      rodziców na nowe mieszkanie dostałam obraz i szafkę do łazienki. Za wszystkie
      rzeczy płacę sama z mężem.Jak widzisz mam troszkę wydatków, i nie ty będziesz
      mnie oceniać dlaczego liczę się z każdą wydaną złotówką.
      Także zastanów dziewczyno się czasem jakie bzdury wypisujesz i jak oceniasz
      innych- może pochopnie. Każdy kto pracuje ma PRAWO do opieki medycznej za
      darmo - a szczególnie w ciąży - zadzwoń sobie do rzecznika Praw Pacjenta -
      można wyniki badań wykorzystywać prywatnie - to nie jest nic dziwnego ani
      nieuczciwego.
      Ps. Co do zdrowia psychicznego osób",które tak tu pięknie oceniałaś - ja np.
      czuję sie dobrze.
      Życzę Ci pomimo wszystko wszystkiego dobrego.
      • maretina katka:) 11.01.05, 15:02
        wiem ile kosztuja. place za niesmile
        • kariba Re: jestem w szoku!!! 11.01.05, 15:42
          Na szczęście nie jestem zbyt nerwowa ale jak czytam takie posty jak autorki
          wątku to mnie aż szlak trafia. Jak wiele z Nas lubi zagladać ludziom do
          portfela i jak łatwo potrafimy wypowiadać sie na temat uczciwości innych. Cóż
          takiego niemoralnego widzi autorka wątku w korzystaniu z bezpłatnych badań
          chodząc do państwowego lekarza? Każdy ubezpieczony człowiek w Polsce ma prawo z
          tego korzystać!! To,że są kobitki które chodzą równocześnie do prywatnego gina
          i do państwowego po skierowania jest moim zdaniem SŁUSZNE a to dlatego,że
          miesiąc w miesiąc z ich pensji lecą pieniądze na służbę zdrowia dodam państwową
          z której czasem korzystam. Kiedy ja podejmowałam decyzję czy prowadzić ciąże
          państwowo czy prywatnie to wogóle nie miałam wyboru. Lekarz państwowy nie
          pracował w żadnym szpitalu gin. połozniczym a ja chciałam mieć kontakt z
          lekarzem, który jednocześnie poleciłby mi dobry szpital i pomóg podczas porodu.
          Miałam komplikacje przez całą ciąże. W pierwszym miesiącu oczywiście chiałam
          pojść państwowo do gina ale termin jaki mi zaproponowano był nie do przyjęcia.
          Co zaproponowała mi pani w rejestracji - wizytę u tej samej pani doktor tylko
          odpłatnie prawie od ręki!!! Zgodziłam się dostałam luteinę na podtrzymanie
          ciąży bo miłam plamienia i z państwowej przychodni skierowania na badania
          wszystkie ODPŁATNIE. Wyszłam oburzona i więcej tam już nie poszłam. Przez 9
          miesięcy płacę kasę i to nie małą za poczucie bezpieczeństwa i odrobinę
          konfortu. Za wszsystkie badania płacę i czasem sobie robie wyrzuty, że jestem
          taka rozrzutna i oszczędzam NFZ, który nie potrafi należycie wywiązać się ze
          swoich obowiązków względem obywateli.Kończę swój wywód i apeluję o trochę
          rozsądku i nie oczernianie innych tylko dlatego, że stać ich na prywatnego
          lekarza i mają odwagę aby wymagać od NFZ choćby minimum jakim są badania
          lekarskie.
      • ade1 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 15:08
        no i racja calkowita, dlaczego jestem gorsza- bo place dwa razy, to zamiast mi
        wspolczuc to ona pisze ze ja naciagam, a kogo ja naciagam przeciez place jak za
        zboze dwa razy- raz panstwowo raz prywatnie to przepraszam ale to ja sie czuje
        naciagnieta ze panstwo nie gwarantuje mi odpowiedniej opieki miedycznej i musze
        jeszcze chodzic prywatnie i placic SKANDAL
    • mazuba Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 15:09

      niestety nie kobiety sa chore i nieuczciwe tylko system... ja probowalam tak
      robic przez jeden miesiac, ale rzeczywiscie psychicznie jest to nie do
      przejscia. jak poprosilam panstwowa lekarke o cytologie, to mi powiedziala: " a
      co ma cytologia do ciazy?" (oburzona , ze smiem prosic...)
      poza tym tylko na poczatku to jest 8 zl morfo + 8 zl mocz.
      dwa ostatnie miesiace wydawalam po 100-120 zl na same badania, bo takie byly
      konieczne ( bez usg- moj lekarz-prywatny robi je tylko 4 razy w ciagu ciazy)
      a gdybym dalej chodzila do panstwowego i zdala sie na jego zlecanie badan, to
      nie wiedzialabym pewnie, ze wysiadaja mi nerki i pomalu watroba...
      pozdr
      magda, 28 tc
    • gonja Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 15:10
      Wszyscy placimy ogromne pieniadze na sluzbe zdrowia i naszym prawem jest
      darmowa opieka zdrowotna. Nawet gdybym zarabiala 50 tys. miesiecznie, i
      korzystalabym z prywatnych specjalistow - mam jednoczesnie prawo isc panstwowo
      do lekarza. I nikt nikomu tego prawa odbierac nie powinien.
    • agalubian Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 15:18
      Ja uważam, że jest to jak najbardziej OK. Przecież składki na ZUS płaci jak
      wszyscy, więc mogłaby raczej oczekiwać solidnej i fachowej opieki od
      państwowego lekarza - za te niemałe pieniądze. Ale skoro ten państwowy widać
      nadaje się tylko do wystawiania skierowań (a ileż jest takich przypadków!) to o
      poważnych sprawach musi rozmawiać z prywatnym. Czy to znaczy że ma dodatkowo
      obrywać po kieszeni i jeszcze z własnej kasy opłacać badania? Maretina, więcej
      zastanowienia. Ona nikogo nie okrada. To raczej my wszyscy jesteśmy naciągani
      co miesiąc na dużą kwotę, a spróbuj nie zapłacić, to jeszcze będą cię
      komornikiem straszyć.
    • cruk Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 15:31
      maretina, tez na poczatku chodzilam do 2 lekarzy. Ale nie ze wzgledu na moja
      zla wole - chec wybebniania skierowan na badania w szpitalu - raczej
      przeciwnie, od lekarza prywatnego dostawalam skierowania na bardziej
      rozbudowane badania, wiecej badan w Klinice prywatnej.

      Mam pakiet (w ramach socjalnego) gwarantowany przez moja firme w Klinice
      prywatnej.

      Gdy na tescie wyszly II kreski pobieglam zapisac sie do lekarza.

      Okazalo sie, ze na wizyte w szpitalu, w ktorym chcialam rodzic (w Klinice
      przyjmuja lekarze z tego szpitala, lecz sa to jedni z najbardziej obleganych w
      stolicy lekarzy i do lutego terminy byly u nich zajete) mam czekac 6 tyg (o
      ciazy dowiedzialam sie w pazdzierniku).

      Zalezalo mi na potwierdzeniu ciazy przez lekarza, wykonaniu pierwszych badan
      etc. wiec zapisalam sie w klinice do "przypadkowego" lekarza ktory mogl mnie
      przyjac w najblizszym terminie.

      Pierwsze 2-3 wizyty mialam wiec u prywatnego lekarza w klinice (w ramach
      pakietu), czekajac wciaz na wizyte u panstwowego. W czasie oczekiwania mialam
      juz komplet badan z ktorymi od razu moglam przyjsc do panstwowego.

      Czemu zapisalam sie do panstowego lekarza? Na lekarzu szpitalnym zalezalo mi
      poniewaz byl rekomendowany przez 2 znajome ktorych ciaze prowadzil, co wiecej -
      jedna miala komplikacje przy porodzie, uratowal dziecko i matke. Trudno o
      lepsza rekomendacje. Lekarzy z Kliniki az tak nie znalam, poza obleganymi
      nazwiskami, ktore sie czesto i na tym forum przewijaly..Bardzo mi zalezalo na
      lekarzu ze szpitala w ktorym chcialabym rodzic i na poleconym, znanym lekarzu.

      Lekarz ze szpitala jednoczesnie sam zaproponowal na pierwszej wizycie, skoro
      mam taka mozliwosc, bym badania wykonywala w klinice i nie musiala za nie
      placic, wykonujac je w odplatnie w laboratoriach przy placowce.

      Lekarzem prowadzacym jest dla mnie obecnie wylacznie lekarz ze szpitala w
      ktorym chce rodzic, do ktorego tez czekam w kolejkach etc. ale wszystkie
      badania (nieodplatnie) wykonuje w klinice - wspolne ustalenie z lekarzem
      szpitalnym.

      Klinika honoruje takie skierowania szpitalne, a dodatkowo mam ten komfort, ze o
      wiele bardziej elastyczne sa tam godziny otwarcia laboratorium, szybciej jestem
      w stanie dostac sie na badanie, otrzymac wyniki etc. Doraznie, w razie
      klopotow, rowniez mam tam mozliwosc skonsultowania sie ze specjalistami (m.in.
      chirurg) - juz mialam taka sytuacje, w szpitalu trafilabym na izbe przyjec
      i ... ? Tu mialam od reki wykonany komplet badan, konsultacje z 3 specjalistami
      (po wczesniejszym porozumieniu sie z lekarzem prowadzacym).
      • cruk aha 11.01.05, 15:38
        uczciwie biorac..od wielu lat nie chodze do panstwowych placowek..lecze sie
        prywatnie, mam to szczescie ze czesc wydatkow pokrywaja mi pracodawcy.

        Ale uczciwie mowiac zupelnie inaczej czuje sie wchodzac do w pelni wyposazonego
        gabinetu w klinice prywatnej a gabinetu w panstwowej (ostatnie doswiadczenia)
        placowce, gdzie hula wiatr spod nieuszczelnionych, wypaczonych okien...

        Nie da sie tego kompletnie porownac.

        Co do zaufania do lekarzy, nie zapominajmy ze ten lekarz ktory przyjmuje w
        szpitalu w srode rano - w poniedzialek po poludniu i w czwartek przyjmuje
        czesto w prywatnej klinice albo we wlasnym gabinecie - szczegolnie specjalista.
        Wiec nie do konca to kwestia zaufania. Bo to ci sami ludzie, tylko ze nierzadko
        maja do dyspozycji zupelnie inne "narzedzia" pracy moze...
        • edytafg1 Re: aha 11.01.05, 16:14
          poza tym co ma kwestia zaufania do skierowania ???? Byle konowal napisze
          skierowanie...
    • isia_50 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 16:05
      Nie widzę w tym nic dziwnego. Jestem ubezpieczona, płacę wcale nie małe składki
      na ubezpieczenie zdrowotne więc dlaczego badań mam nie zrobić sobie z NFZ (to
      nie tylko morfologia i siuśki, moje ostatnie badania wycenili mi w przychodni
      na 240,-zł - toksoplazmoza, przeciwciała anty D, cytomegalia itp.). Właśnie
      jutro idę (a raczej wysyłam męża) do lekarza pierwszego kontaktu by przepisał
      mi badania. Mam takie samo prawo do tych badań jak każdy ubezpieczony.
      A Twoja uwaga, że poród pochłonie te składki jest śmieszna, bo pewnie i moje i
      Towje składki są już dawno pochłonięte przez 50 i 60 latków i starszych, ale
      czy to znaczy, że należy ich odstrzelić???
      • edytafg1 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 16:13
        Jezu laski - pracuję, pobierają mi z ubezpieczenia MOJĄ kase na Fundusz
        dlaczego mam nie skorzystac z morfologi za free???????????? Zdaje sie ze za
        nia zaplacilam 10 razy tyle patrzac na to ile mi pobieraja z pensji i na to ile
        lat pracuje.....
    • zarazmamusia Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 16:30
      A ja myślałam, ze brzuchatki trzymają się razem i nie są zwistne o lekarzy,
      badania, nie krytkują czy ktoś ma 2 czy 30 lekarzy, że nie klepią co ślina na
      język przyniesie, aby tylko sprawić komuś ból itd... A tu trafiła się
      wypowiedź maretiny i cała moja wiara w dobroć i życzliwość brzuchatek została
      mocno nadszarpnięta. Skąd się biorą takie pomysły? Takie posty? Cieszę się
      tylko, że reszta brzuchatek zbojkotowała ten przejaw złej woli, braku
      zrozumienia i niesprawiedliwej krytyki...
      Więcej tolerancji i zrozumienia maretino ...
    • martiii Re:o co ci wlasciwie chodzi?????????? 11.01.05, 16:46
      szczerze mowiac kompletnie nie rozumiem o co chodzi w twoim poscie!! Ja chodze
      do dwoch lekarzy - panstwowo i prywatnie. Comiesieczne badania podstawowe robie
      oczywiscie "za darmo" (...) czyli panstwowo, u lekarza spedzam jakies 5 min,
      ktory: spisuje wyniki badan do karty, slucha tetna dziecka i pyta jak sie
      czuje. Koniec wizyty. Niestety, gdy bylam dopiero w trzecim mies ciazy (chyba
      gdzies w sierpniu) to pan doktor stwierdzil, ze niestety wyczerpal sie mu limit
      i nie moze dac mi skierowania na ANI JEDNO badanie usg, ktorych jak wszyscy
      wiemy PRZYSLUGUJE na m 3 w ciagu ciazy (conajmniej!!).
      Ale moja droga, to co robie z ta karteczka na ktorej widnieja moje wyniki, to
      chyba nikogo nie obchodzi - czy wkladam ja do szuflady czy daje ja skonsultowac
      innemu lekarzowi ( w tym wypadku prywatnemu). On jest ordynatorem szpitala w
      ktorym zamierzam rodzic, bada mnie dlugo i dokladnie, rozmawia ze mna, mam z
      nim ewentualny kontakt telefoniczny (z ktorego korzystalam juz ze dwa razy)
      itd. Dlatego co cie interesuje, co robie z wynikami badan?!?! Ja nie chowam ich
      do ksiazeczki zdrowia, tylko konsultuje je z innym specjalista. I co ma jedno
      do drugiego?!?! Bez sensu...
    • aga_a Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 16:57
      Przeczytałam większość wypowiedzi i po raz kolejny zdarzają się ,,kłótnie'',
      ale każdy ma prawo wyrazić swoją opinię.Ja też chodzę prywatnie do lekarza i
      nie żałuję.Wcześniej korzystałam z państwowego przez długi czas-lekarz też
      super ,ale kiedy byłam w ciąży to kazał mi się zapisać na wizytę, która mi
      przypadała za 2 miesiące i wtedy byłbym w końcówce 4 miesiąca.Są różne sytuacje
      dlaczego chodzimy prywatnie, a państwowo nie każdy internista chce dawać
      skierowania na te bezpłatne badania.
      Aga 34t.c.
    • imbirka Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 17:08
      Kobieta w ciąży ma prawo do określonych badań z racji bycią ubezpieczoną w NFZ,
      a jakie to badania można przeczytac w stosownym rozporządzeniu Ministra Zdrowia:
      www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=&ms=&ml=pl&mi=&mx=0&mt=&my=9&ma=3678
      Ja uważam że bez sensu jest to, ze lekarz, który przyjmuje prywatnie nie moze
      mnie skierować na badaia w ramach ubezpieczenia, a ten sam lekarz, na dyżurze w
      szpitalu czy w przychodni - może.
    • 1alfa1 Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 17:45
      Zacznę od tego, że do ginka chodzę prywatnie i wszystkie badania robię również
      prywatnie, bo nie chce mi się stać w kolejkach i tracić czasu - a nie dlatego,
      że uważam to za oszustwo. Płacę składki na ZUS co miesiąc i mam prawo do
      wszystkich świadczeń, z których korzystają inni opłacający składki ZUS-owskie.
      Jeżeli kobieta dodatkowo płaci prywatnie za wizyty gin to jest to tylko jej
      sprawa. I nie może być za to karana!!!! Płaci składki to badania się jej należą.
      Nie rozumiem dlaczego i po co ktoś się interesuje tym co robię za zarobione
      przeze mnie pieniądze - bo zarówno wizyty prywatne jak i badania opłacane są
      przeze mnie ( nawet wtedy gdy badania zleca lekarz państwowy - bo przecież
      składka ZUS jest pobierana od zarobków konkretnej osoby ). Trochę więcej umiaru
      w wypowiedziach. Pozdro.
    • mkarczew Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 17:48
      Blagam kobieto daj spokoj!! natrafiłam dziś na dwa wątki, gdzie udało Ci się
      wprowadzić atmosferę zupełnie nie pasującą do forum. "Załamałaś się, ręcę Ci
      opadają" bo ktoś chodzi do dwóch ginekologów, bo smutne polskie realia go
      zmuszają. Myślisz, że ludziom się nudzi??? Wyluzuj, bo to bardzo wskazane w tym
      stanie. Ja nie chciałam nikogo zdenerwować, wierzcie mi... Pozdrawiam mamusie!
    • kasia_ono Re: czy Wy tez tak robicie? 11.01.05, 19:21
      Ja jestem bardzo zdziwiona Twoja opinia.
      Wszyscy jestesmy rowni wobec prawa.
      Jesli ja place przez kilka lat ta skladke zdrowotna to dlaczego mialabym z tego
      nie kozystac mimo ze stac mnie na lekarza prywatnego. Nawet jesli jest to
      kwestia wydania 5 zl. A dobrze wiadomo ze tak nie jest ,
      bo wizyta u lakarza prywatnego to koszt min. 60 zl i wyzej
      Żenadą uwazam jest to co ty piszesz!
      • constancja Re: czy Wy tez tak robicie? 12.01.05, 10:58
        Pozostaje mi tylko się podpisać pod tym wszystkim co piszą dziewczyny! Nie od
        dziś płacę te cholerne składki i mam zakichane prawo do badań! Nikogo nie doje,
        a raczej ja czuję czasem okradziona, jeśli jestem ubezpieczona i nie zostaje w
        szpitalu otoczona należytą opieką! A głupie KTG muszę w szpitalu wyciągąć z
        gardła lekarza... pomimo, że dzień wcześniej omal nie urodziłam przedwcześniej.
        Chcesz być "samarytanką" to nią bądź...tylko nie denerwuj już ciężarnych...
    • horneta Re: czy Wy tez tak robicie? 12.01.05, 11:00
      Uważam, że jeżeli jest ubezpieczona to jej sie to nalezy jak psu buda.
      I absolutnie jej nie potępiam.
    • magdalena_27 Re: czy Wy tez tak robicie? 12.01.05, 12:06
      nie widzę nic nieuczciwego w zachowaniu tej dziweczyny - NALEŻY jej się to od
      pństwa i służby zdrowia. Nie można dzielić pacjentek na te "prywatne" i
      państwowe" bo to paranoja. Płacimy wszystkie, jesteśmy równe i mamy prawo w
      równy sposób z tego korzystać!!!
    • just12 Re: czy Wy tez tak robicie? 12.01.05, 12:45
      No to ja się też załamałam ale Twoim postem!!! Dziewczyno zastanów się 10 razy
      zanim cokolwiek napiszesz!!! Nawet nie chce mi się komentowć tych bzdur, które
      wypisałaś - dziewczyny przede mna zrobiły to wyśmienicie!! A co do lekarzy
      państwowych i przychodni to ja naprawdę nie mogę narzekać - dostaję skierowania
      na badania bez żadnych problemów, a na ich wykonanie nie czekam w żadnych
      kolejkach tylko robię je zaraz na drugi dzień. Obecnie (39tc) lekarz co 3 dni
      wystawia mi skierowanie na badanie KTG i nie muszę się go o nic prosić. A
      kiedyś zdarzyło się nawet, ze będąc u niego prywatnie powiedział : "niech pani
      przyjdzie jutro do przychodni po skierowanie, bo wtedy nie będzie Pani musiała
      płacić za badania (rózyczka, toxo)". Czyli nie wszyscy "państwowi" to konowały,
      potrzebni tylko do wypisywania recept, ale również rzetelni i troskliwi
      lekarze!!!!
      Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka!!
      Pozdrawiam
      • kawusia76 Re: czy Wy tez tak robicie? 13.01.05, 14:16
        chodzę do dwóch lekarzy- prywatnie i państwowo i nie widzę w tym absolutnie nic
        złego. prywatny zapewnia mi komfort psychiczny,jest na każdy mój
        telefon,wystawia recepty które mam do odbioru w recepcji kliniki,ma doskonały
        sprzęt do usg,pomimo dużej liczby pacjentek zawsze porozmawia, dokładnie
        zbada,odpowie na wszystkie pytania. co do państwowego ginekologa- jestem
        ubezpieczona , płacę na NFZ i poprostu należą mi się badania w ramach nfz- inna
        rzecz że specjalistycznych analiz nie powierzyłabym niektórym państwowym
        przychodniom. dobijają mnie jednak warunki w gabinecie, kolejka w
        poczekalni,opóżnienia,opryskliw e kobiety w rejestracji. podsumowując - z jednej
        strony mam to co wybrałam sama. z drugiej - korzystam z tego co mi się należy.to
        chyba naturalne.

        kawusia i córcia 33 tc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja