jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktów)

15.01.05, 15:24
Dane pochodzą z poważnego źródła z książaki dla przyszłych rodziców

Produkty których należy unikać. W ciąży trudno się zastanawiać nad każdym
kęsem,można więc posłuzyć się poniższą listą produktów spożywczych, których
lepiej nie jeść:

- wszelkie niepasteryzowane sery; ser feta;sery dojrzewające, takie jak brie i
camembert; wszystkie sery pleśniowe.
- mleko owcze i kozie oraz przetwory z tego mleka.
- pasztety mięsne, rybne lub warzywne (pasztety w puszkach i konserwach są
dopuszczalne).
- rozmrożone potrawy spożywane na zimno; niestarannie odgrzewane dania z drobiu.
- Jaja na surowo lub ugotowanie na miękko o raz produkty z dodatkiem tych jaj,
w tym niektóre desery, domowy majonez, kogiel-mogiel i sos holenderski.
- Surowe potrawy mięsne, np. tatar lub synka parmeńska.
- Surowe lub niedogotowane mięczaki i skorupiaki, np. ostrygi, małże, krewetki
i kraby.
- Niepasteryzowany miód.
- Kupowana surówka z białej kapusty z majonezem.
- Parówki.

Dziewczyny uważajcie na koty tzn. nie sprzątajcie kociej kuwety!!!

ZDROWIE PRZEDE WSZYSTKIM - NASZE I NASZYCH DZIDZIUSIÓW.
(Ciąża poradnik dla rodziców str. 110-112)
    • pipsztok Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 16:08
      Na temat serow plesniowych byla mowa i okazuje sie (ktoras z dziewczyn to
      sprawdzila)ze nie wszystkie sa niebezpieczne- tzn, spokojnie mozna jesc te z
      pasteryzowanego mleka. Z tego co pamietam z mikrobiologii, Listeria
      monocytogenes odpowiedzialna za grozna w skutkach listerioze, ginie w trakcie
      procesu pasteryzacji. KOGEL-MOGEL- wiadomo, jest niewskazany i reszta z Twojej
      listy tez.
      Kotka, niestety musialam sie pozbyc. Na poczatku ciazy dostalam go od meza, ale
      przyznam, ze spanikowalam w obawie przed Toxoplasmoza. Pocieszam sie tylko tym,
      ze w nowym domu ma jeszcze lepiej smile
      Pozdrawiam
      • wieczna-gosia Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 16:12
        no w koglu moglu wiadomo duzo cholesterolu i te sprawy, ale z drugiej strony
        witamina A se siedzi, a jesli ktos lubi z kakao, to jeszcze megnez ma na
        dokladke.
        A ktos je jeszcze w ogole kogiel mogiel?? Bo ja to jadlam ostatnio gdzies w
        stanie wojennym wink)
        • basiulka999 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 16.01.05, 08:18
          nie jem surowizny. to wszystko. myję owoce dokładnie, ale przecież na Boga, nie
          dajcie się zwariować! po parówce, jeżeli była niedobra to jedynie moze się
          odbijać.a tatar czy niepasteryzowane mleko to nie powinno się nie tylko w
          czasie ciąży ale i wogóle.
          wiem że na liście zakazanych produktów jest czekolada. a ja sobie nie wyobrażam
          życia bez czekolady!
          Pozdrawiam
          Basia z Dominisiem
        • pipsztok Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 16.01.05, 22:03
          Ja chyba tez( w stanie wojennym) smile
      • bgoralska Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 26.02.05, 19:34
        co do serów nie pasteryzowanych. Ja jem fete i nasz biały ser i wszystko jest ok.
    • mmala6 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 16:08
      Wiekszosc z tych rzeczy nie powinno sie jesc nawet jak sie nie jest w ciazywink

      Co to jest "niepasteryzowany miod", bo nie slyszalam?

      Jak zwykle jest tu mala niescislosc na temat serow, bo np ser feta (mlekovity) czy zwykle brie lub camemberty (Turek, Valbon itp) sa robione z mleka pasteryzowanego, wiec dla wyjasnienia napisze ze nie powinno sie jesc typowych francuskich "smierdziuchow", bo wlasciwie to one sa wlasciwymi "serami plesniowymi".

      A parowki??oprocz tego ze walory smakowe rzadne, ale jak ktos lubi to nie wiem dlaczego nie mozna jesc parowek, nawet dzieci je jedza.

      Ale pewnie sie czepiamwink jestem juz na koncowce i pewnie dlatego jestem wyluzowana w kwestii zywieniawink
      • miodzio_k Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 16:14
        muszę przyznac ze kilka produktów mnie zdziwiło. To tylko lista z mojej książki
        (rok wydania 2004). Osobiście staram się unikać tych poduktów dzidzia dla mnie
        jest najważniejsza. Nie mam doświadczenia jeśli o to chodzi ale wole się
        zastosować. Może faktycznie nie napisano ze pewne rodzaje można np. serów mozna
        jeść. Ale wole dmuchać na zimne. Może jak będę w końcówce to tez będę myśleć
        inaczej.
        Jeśli chodzi o parówki to na prawde nie wiem dlaczego nie sa zalecane. A
        niepasteryzowany niód? - szczerze nie mam pojęcia jeszcze takiego nie spotkałam.
        Pozdrawiam
      • czarna_jagodka Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 17:36
        > A parowki??oprocz tego ze walory smakowe rzadne

        Spróbuj dobrych parówek, a nie jakiegoś swiństwa. Berlinki z Morlin są pyszne.
    • wieczna-gosia Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 16:09
      > - mleko owcze i kozie oraz przetwory z tego mleka.

      dlaczego??? A dlaczego krowie cacy a kozie i owcze be?

      > - pasztety mięsne, rybne lub warzywne (pasztety w puszkach i konserwach są
      > dopuszczalne

      oczywiscie pasztet w puszce samo zdrowie. Mielonka turystyczna takoz wink))

      > - rozmrożone potrawy spożywane na zimno; niestarannie odgrzewane dania z
      drobiu
      tego to i bez ciazy spozywac nie nalezy. Dodoalabym dania z miesa lezace
      tydzien w lodowce, lub bez lodowki, i zgnile zmieniaki na przyklad wink)))

      > - Jaja na surowo lub ugotowanie na miękko o raz produkty z dodatkiem tych jaj,
      > w tym niektóre desery, domowy majonez, kogiel-mogiel i sos holenderski.

      > Dziewczyny uważajcie na koty tzn. nie sprzątajcie kociej kuwety!!!
      lepiej jak kot z brudu zarosnie wink))
      Miodzio, kot siedzacy w domu i jedzacy preparowana karme ma taka szanse zlapac
      tokso jak ty zlapac odre wink) jesli kuweta jest do sprzatania to nalezy zalozyc
      ze kot po dworze nie sika wink)

      Niestety bez argumentow nie przyjmuje wink)) Robilam wszystkie rzeczy zakazane z
      wyjatkiem jeszenia owocow morza bo nie ciwerpie, nie lubie takze tatara i
      szynki parmienskiej. O serach sie dowiedzialam w tej ciazy dopiero, przezywszy
      uprzednio cztery wiec uznalam, ze teraz bez sensu udawac swietej, ale no
      powiedzmy... sery plesniowe mala strata.

      Dlaczego??? Wystarczy jajka umyc we wrzatku IMHO.... a lepiej zjesc kogel mogel
      czy sos holenderski czy majonez zrobiony w domu swierzy niz w restauracji...
      • alinaw1 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 16:27
        Podpisuję się pod wieczną gosią. W ciąży nie wolno spożywać alkoholu (a ja
        pierwszą ciążą radowałam się w Portugalii, gdzie pije się wino i brzuchate też
        to robią)i antybiotyków (teraz każą mi to robić, bo ponoć może być gorzej, więc
        faszeruję się lekami i antybiotykami też), nie można długo gadać przez komórkę
        (a ja nie miałam innego telefonu przez cały miesiąc), nie wolno się stresować,
        a mnie stresuje strasznie służba zdrowia (zaróówno publiczna jak i prywatna),
        moje dziecko *(dziś pomalowało ścianę w pokoju!@), mój mąż (mniejsza o
        szczegóły) i moja robota (za 1200 zł i odpowiedzialności mnóstwo!).
      • motyla1 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 25.02.05, 17:39
        a tam, ja jem wszystko, nie czytam książek o ciąży odkąd przeczytałam w jednej
        że nie powinno się chodzić w spodniach, sprzątam po kocie (niewychodzącym) i
        całuję go cały czas. wyniki mam idealne
    • wieczna-gosia parowki 15.01.05, 16:28
      to akurat nikomu nie sa zalecane bo to tluszcz sciegna i inne syfy
      smacznego smile)))
      • miodzio_k Re: parowki 15.01.05, 16:31
        w obec tego ciesze sie ze ich wogóle nie jadam a przeciez mnostwo mam daje je
        swoim dzieciom
        • wieczna-gosia Re: parowki 15.01.05, 16:33
          i jeszcze morliny zasponsorowaly rekomendacje imidz na swoich parowkach dla
          dzieci (no te dla dzieeci pewnie troszke wiekszy % miesa w miesie zawieraja,
          ale te dla dorosłych to nic zdrowego. Z drugiej strony od sciegna nikt nie
          umarl smile))
      • e_r_i_n Re: parowki 15.01.05, 16:32
        wieczna-gosia napisała:

        > to akurat nikomu nie sa zalecane bo to tluszcz sciegna i inne syfy

        Oj Gosiu, dyskusji na ten temat sporo bylo i wiadomo, ze te 'sciegna i inne
        syfy' w parowkach to nie do konca prawda.
        • wieczna-gosia Re: parowki 15.01.05, 16:38
          no dobrze ale kiedy w parowce jest wylacznie mieso milone nejwyzszej proby to
          sie nie nazywa parowka tylko miesko milone po prostu.
          Dla mnie osobiscie wyznacznikiem jakosci wedlin jest cena. cos co kosztuje 10
          zeta z pewnoscia trujace nie jest, hamburger z md tez trujacvy nie jest. Sama
          paerowki jadam od czasu do czasu i daje je dzieciom, bo strychniny tam nie
          dosypuja.
          raczej nie lubie takiego bezrefleksyjnego przepisywania z podrecznika co nie
          wolno, bardziej niz parowek smile
          • e_r_i_n Re: parowki 15.01.05, 16:39
            wieczna-gosia napisała:

            > Dla mnie osobiscie wyznacznikiem jakosci wedlin jest cena. cos co kosztuje 10
            > zeta z pewnoscia trujace nie jest, hamburger z md tez trujacvy nie jest.

            No własnie. Ja, powiem szczerze, nie kupuje parowek marki 'parowka', a tylko i
            wylacznie Berlinki Morlin (cena bodajze 16zl/kg - dawno nie kupowalam).

            > raczej nie lubie takiego bezrefleksyjnego przepisywania z podrecznika co nie
            > wolno, bardziej niz parowek smile

            smile Rozumiem
            • miodzio_k Re: parowki 15.01.05, 16:45
              Każdy niech sam zdecyduje czego chce a czego nie. Zamieściłam ten wątek w trosce
              o przyszłe mamusie. Dowiedziałam się o tym z podręcznika więc czemu mam to
              zachowć dla siebie? Wy same zdecydujcie co z tym zrobić bez nutki ironii. Widać
              także w takiej sprawie jak żywienie są bardzo podzielone zdania. iehc każdy z
              nas zajmie takie stanowisko jakie mu odpowiada bez krytyki innych.

              Pozdrawiam i zyczę zdrówka
            • alinaw1 Re: parowki 15.01.05, 16:48
              A jka nienawidzę parówek, choć moje dziecko uwielbia. Dostaje morlinki raz na
              tydzień. Tyle jest świństw w innych rzeczach, choćby w szynce, a raczej wyrobie
              szynkopodobnym. Czasem kupowałam normalną szyneczkę w sklepiku ze zdrową
              żywnością (niestety- zbankrutował, nie wytrzymał konkurencji z cenami
              bazarowymi), a moja teściowa uważa, że to szczyt rozkoszy kulinarnej dla
              dziecka!
              Ostatnio kupiłam ser o smaku łososiowym. Czytajcie etykiety! Tam wcale łososia
              nie było tylko aromat i kolor łososiowy. Oznacza, że zjadłam ser+ chemię o
              smaku łososiowym. Rozmawiałam z moją koleżanką, która pracuje w laborat. i
              zajmuje się żywnością. Ona twierdzi, że nawet jogurty reklamowane jako samo
              zdrowie to przewaga chemi; różnych wsadów owocowych, a nie owoców itd. trzeba
              by było mieć własny ogródek (i przystojnego ogrodnika), kurnik. piekarnię (czy
              wiecie co jest w ciastach, np. w tortach. też dowiedziałam się odkąd moje
              dziecko po każdych urodzinach dostawało krostek i bólów brzucha!). Brr... Chyba
              zjem tatara!
              • e_r_i_n Re: parowki 15.01.05, 16:55
                Ja parowke zjem, ale od czasu do czasu, sporadycznie wrecz.
                A moje dziecko - lubi, ale bez przesady. Raz w miesiacu moze zje jedna albo
                dwie, ale nie wiecej.
                Co do 'wedlin', to ja bardzo sie ciesze na swieta i inne takie, bo zarowno moi
                tesciowie, jak i rodzice na swiateczny stol stawiaja wylacznie domowej
                produkcji pasztet, szynke i inne miesa. Efekt jest taki, ze w tej chwili w
                lodowce mam tylko pasztet (made by moj tata smile) i pieczen tesciowej. I moj syn
                na pytanie 'co zjesz na kolacje' mowi 'kanapke z pasztetem i chrzanem' smile
                • olkaaaa Re: LODY 15.01.05, 17:36
                  A LODY W CIĄŻY MOŻNA JESC BO JA JUŻ KOŃCZE CAŁE PUDEŁKO PRAWIE ZJADŁAM
                  • wieczna-gosia nie wiem ;) 15.01.05, 19:55

                  • e_r_i_n Re: LODY 15.01.05, 22:40
                    Ja jadlam i to w duzych ilosciach, bo sporo czesc ciazy przezylam latem (a bylo
                    ono upalne tego roku smile, wychodzic moglam albo o swicie, albo po zmierzchu, bo
                    inaczej puchlam jak balon). Krzywda sie mojemu dziecku nie stala.
    • true_blue Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 17:18
      miodzio_k napisała:

      > Dane pochodzą z poważnego źródła z książaki dla przyszłych rodziców

      lista chyba nie jest wspolczesna....

      > - wszelkie niepasteryzowane sery; ser feta;sery dojrzewające, takie jak brie i
      > camembert; wszystkie sery pleśniowe.

      Fala badan w latach 80tych spowodowala "embargo" na sery plesniowe dla kobiet w
      ciazy. Co ciekawe badania te nigdy nie zostaly powtorzone i tak naprawde nie
      wiadomo czy wspolczesne badania to samo by powiedzialy. Mozna sie oczywiscie
      ograniczac do serow z mleka pasteryzowanego, co nie jest takie nieczeste nawet w
      przypadku serow fracuskich.

      > - mleko owcze i kozie oraz przetwory z tego mleka.

      A to ciekawe...

      > - pasztety mięsne, rybne lub warzywne (pasztety w puszkach i konserwach są
      > dopuszczalne).

      Nie rozumiem. Przeciez mieso w pasztetach, jak rowniez ryby czy warzywa sa
      gotowane i potem pieczone....

      > - rozmrożone potrawy spożywane na zimno; niestarannie odgrzewane dania z drobiu

      Tutaj juz wieczna-gosia napisala...

      > - Jaja na surowo lub ugotowanie na miękko o raz produkty z dodatkiem tych jaj,
      > w tym niektóre desery, domowy majonez, kogiel-mogiel i sos holenderski.

      Znowu nie rozumiem. Chodzi o salmonelle??? Wystarczy umyc jajka i juz. Ja
      uwielbiam kogel-mogel i tak naprawde za chwile go sobie zrobie. Dzieki za
      przypomnienie smile

      > - Surowe potrawy mięsne, np. tatar lub synka parmeńska.

      Surowe mieso - nie wolno.

      > - Surowe lub niedogotowane mięczaki i skorupiaki, np. ostrygi, małże, krewetki
      > i kraby.

      To samo co surowe mieso. Szkoda mi ostryg sad Ale na razie nie sezon, wiec
      wytrzymam.

      > - Niepasteryzowany miód.

      Nie wiem czemu. Nigdy nie slyszalam.

      > - Kupowana surówka z białej kapusty z majonezem.

      Hm... znowu salmonella? Generalnie nie jadlabym kupnych surowek, bo nie wiadomo
      czy kot sie nie przewinal i czy warzywa sa dobrze umyte.

      > - Parówki.

      Hm? Chyba chodzi o parowki z lat 80tych. Stara chyba ta ksiazka...

      > Dziewczyny uważajcie na koty tzn. nie sprzątajcie kociej kuwety!!!

      Tutaj tez juz byl komentarz logiczny.

      Wiadomo, ze warto dbac o siebie i trzeba!!! Ale chyba nie warto popadac w
      przesade. Tym bardziej, ze na przyklad ja mam ciagle problemy z jedzeniem, nic
      mi sie nie chce jesc i jak juz co mi sie chce to zjadam. Oczywiscie omijam
      toxoplazmoze.

      Pozdr.
    • olkaaaa Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 17:28
      TRZEBA WIEDZIEĆ JAKIE PARÓWKI JEŚĆ JAK KUPI SIE PARÓWKI ZA 6 ZŁ KILO TO WIADOMO
      ŻE SAM SYF
    • mmala6 parowki, a co tam:) 15.01.05, 18:04
      dziewczyny a nie pamietacie juz tych paroweczek co mama dawala jak bylysmy male?one byly takie charakterystyczne i tak pachnialy....na poczatku ciazy mialam faze na takie wlasnie parowki, cala rodzina byla zaangazowana w szukanie ich. Niestety juz takich nie ma. Te co sa pachna sztucznoscia albo w ogole nie pachna (nie mowie o tych z "wyprzedazy" w supermarketach - pies z buda zmielony)....eh, parowki.....

      Frapuje mnie ten "miod niepasteryzowany".....
    • isabela_1974 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 18:09
      Miód aby nie stracił swoich cennych (szczególnie moim zdaniem dla mam w ciąży)
      wartości nie powinien być podgrzewany powyżej 60 st. C. Nie występuje więc w
      ogóle coś takiego jak miód pasteryzowany, chyba że sztuczny smile
    • triss_merigold6 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 18:13
      Tia... jasne. Naprawdę w to wierzysz? Jadłam wszystko z tej listy (no, poza
      ostrygami i nieświeżymi potrawami) i jakoś dziecku nie zaszkodziło.
      Od parówek i miodu a tym bardziej białej kapusty jeszcze nikt nie umarł, za to
      obsesyjny lęk to ciężka choroba.
    • kicia031 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 18:21
      Dziewczyny, ja mysle, ze nie tylko w ciazy, ale i wczesniej i pozniej
      najwazniejszy jest zdrowy rozsadek. Zamiast panikowac na widok kota czy
      surowego miesa lepiej przed ciaza albo w ostatecznosci na poczatku,
      jesli "wpadka", wykonac odpowiednie badanie. POnad 50% populacji przechodzi
      toksoplazmoze bezobjawowo w jakims momencie zycia i uzyskuje odpornosc. Mala
      rzecz a pomaga pozbyc sie niepoju.
      Moj lekarz nie potwierdza zagrozen plynacych z serow plesniowych, oraz
      produktow kozich i owczych - jak ktos juz wspomnial,to stare i niepotwierdzone
      badania, sery zawieraja duzo wapnia, a plesniowe duzo witamin B. Jesli ma sie
      ochote, to czemu nie?
      Ja bym natomiast unikala obzerania sie wedlinami, zwlaszcza kupowanymi w
      supermarketach, mozna w wielu zrodlach przeczytac, jaki w nich jest syf. Lepsza
      chyba domowa pieczen albo pasztet. Nie piszesz tez nic o wszelkim "smieiowym
      zarciu: slodyczach, gazowanych napojach, chipsach, hamburgerach, a przeciez to
      one sprawiaja, ze w ciazy niektore z nas wygladaja jak slonice i potem latami
      nie moga powrocic do dawnej wagi wink)
      Mysle, ze warto kierowac sie wskazaniami organizmu, a nie tak powaznym zrodlem
      jak "ksiazka dla przyszlych rodzicoe", pelno ich jest na rynku, a wiele zawiera
      bzdury totalne, stare przedroki, albo informacje z zupelnie innego kregu
      kulturowego, nierelewantle w naszym kraju.
      pozdrawiam i zycze rozsadku
      Kicia
      • wieczna-gosia Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 19:58
        no wlasnie mnie te pasztety zafrapowaly i jeszcze info, ze z puszki lub z
        konserwy ewentualnie mozna- z cala pewnoscia pasztet domowy ma 1000 wieksza
        wartosc niz puszkowy czy konserwowy.

        A ty sie miodzio nie obruszaj, tylko przepuszczaj to co czytasz przez zdrowy
        rozsadek. Podrecznikow jest tyle ile opcji rodzicielstwa. W podreczniku dla
        rodzicow wege z pewnoscia by napisano ze nie zaleca sie miesa w ogole wink)) za
        to sadze ze zaden ser nie zostalby potepiony wink)
    • panna_marianna Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 21:08
      połowę wymienionych produktów jadłam przez całą ciążę i urodziłam zdrowe
      dziecko - jak dla mnie mozna jeść wszystko tylko bez przesady
    • mama5plus Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 15.01.05, 21:33
      miodzio_k napisała:


      > - pasztety mięsne, rybne lub warzywne (pasztety w puszkach i konserwach są
      > dopuszczalne).

      Ze sie czepne jeszcze tego wink
      pasztet miesny w puszce tak samo jak ten bez puszki(zakladam, ze jak to
      pasztet, z dodatkiem watrobki robiony) zawiera duze poklady wit A (retinolu) i
      w/g wszystkich znanych mi zrodel nie jest wskazany w pierwszym trimestrze
      (bez znaczenia w jakim opakowaniu wink ) wiec cos mi to zrodlo hmmmm...
      informacje grubymi nicmi szyte.


      Jajka sa na rynku rowniez z atestem (przypuszczam, ze w Polsce rowniez) i te
      mozna jesc surowe bo w nich salmonelli niet.

      A kota (pomijajac juz to co gosia wieczna pisala) miec nie zawadzi jesli sie
      tokso juz kiedys w zyciu przechodzilo i sa przeciwciala.
      Reszte moich watpliwosci juz dziewczyny wymienily. Aj aj wink
    • gosiola Nie dajmy sie zwariowac... 15.01.05, 21:33
      ...wszystko w granicach zdrowego rozsadku. Gdy mialam na cos
      ochote.....jadlam/jem (tatar, zjadlam zupke chinska tzn chemicznawink,
      olicznosciowo sa tez jakies drinki, piwa, wino) Chyba bardziej chodzi o to by
      dac organizmowi czego sam sie domaga i nie przegiac w zadna ze stron.

      Co innego dieta, gdy juz bede karmic Malenstwo smile
    • elza78 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 16.01.05, 11:58
      biorac pod uwage 7 zycie kurczaka itp to faktycznie mozna by nie jesc niczego
      czego sie nie wyhodowalo samemu smile
      nie popadajmy w paranoje, dziecko samo wie co mu trzeba smile) ja mialam na
      poczatku ciazy "rzut" na serek brie i parowki i co smile kupilam turka, i berlinki
      morlin, bo na widok innych robilo mi sie "zle" juz nie wspomne o smierdzielach
      francuskich smile
      co do tatara i wszelkiej surowizny, to chyba logiczne jest ze ich nie wolno i
      nawet wiadomo czemu, bo i ludziom nie w ciazy tez powinno byc zabronione
      jedzenie takich swinstw smile ale jak kto lubi, to chcacemu sie krzywda nie
      dzieje, nie szalejmy, to nie trzeci swiat i zywnosc raczej przechodzi kontrole
      bakteriologiczna chemiczna itp...
      a zazwyczaj na to co szkodzi na prawde poprostu nie mamy ochoty smile
      no i ciekawe czemu nie ma tu w tej wspanialej liscie fryteczek, fastfoodow
      itp...
      przeciez frytki smazone na oleju zawieraja dioksyny... w wogole smazone rzeczy
      te zwiazki zawieraja smile
      i co??
      mysle ze serek brie mniej jest szkodliwy od super wypieczonego hamburgera z
      wypasnym firmowym sosem majonezowym, po ktorym chyba nie ma prawa sie nic stac,
      bo nie ma go na liscie smile

      pozdroweczka
      elka
    • mysia125 Jadam, ale z glowa :) 16.01.05, 22:36
      Piewrsze haslo "powazne zrodlo z ksiazki dla przyszlych rodzicow"...nie kazde
      slowo drukowane jest od razu powazne i swiete. Wezmy na przyklad to, co wychodzi
      z komputerawink Ja np. dlugo nie moglam robic korekty wlasnych tekstow, chyba ze
      pisane recznie. Drukowane - chocby na domowej drukarce - wydawalo mi sie
      dostojnie prawdziwe wink))) Ksiazek na rynku sa tysiace, czasem tak nieporadnie
      tlumaczone, ze tylko znajomosc jezyka obcego czytajacego ratuje. Mozna sie wtedy
      domyslic, co autor mial na mysli wink

      ale do rzeczy :
      Majonezy, sosy holenderskie - chodzi o surowe jajo, ktore mozna a)przelac
      wrzatkiem, b) umyc, c) ubic w kapieli wodnej smile --> wieczna gosiu, dzieki za
      pomysl, kogel-mogel mi chodzi po glowie. Ja jadam, ale robione w domu, a nie w
      lokalu. Nawiasem mowiac takie tiramisu czy mus czekoladowy tez jest z zoltkiem wink

      malo jest niepasteryzowanych serow, to po pierwsze, a po drugie listerioza nie
      jest na tyle powszechna, zeby szalec. Poza tym nie sadze, zebysmy sie zajadaly
      serami plesniowymi non stop. A nawet odrobine winka rozcienczonego woda mozna
      spokojnie w ciazy wypic.

      Owcze i kozie mleko ? Moze tez chodzi o pasteryzacje. A wypilabys mleko swiezo
      od krowy ? Ja w dziecinstwie pilam, ale teraz mi nie smakuje.

      Pasztety - chodzi o to, ze moga byc niedopieczone. Gdy domowy, to wiesz co jesz.
      Puszkowy - przeczytaj sobie sklad wink a garmazerki sklepowej w ogole nie ruszam
      !!!!!!!

      tatar - nie ciagnie mnie, ale chyba bym sie nie skusila, mimo wszystko.

      owoce morza.
      Gwozdz do trumny smile co tydzien mniej wiecej jadam sushi smile)))) na poczatku
      oekalam, ale po skonczeniu 3 miesiaca wrocila mi trzezwosc umyslu. Mieszkam w
      dzielnicy japonskiej, mam super sushi na rogu i jest ono przede wszytskim
      superswieze i z superzrodla. Wiec jesli mam do wyboru jako druga porcje w
      tygodniu ryby rybe pieczona/smazona to wole isc do Japonczyka.

      Zamiast tego uwazalabym na watrobke - nadmiar wit A jest szkodliwy, lepiej zjesc
      cos, co ma wit A w formie prowitaminy. I chyba bardziej niebezpieczne jest np.
      kapanie sie w goracej wodzie na poczatku ciazy. Mam na mysli notoryczny wrzatek wink

      A co do zakazow-nakazow zywieniowych - dziewczyny w roznych krajach jedza rozne
      rzeczy i nie mysla przerywac tej konsumpcji na czas ciazy ( Francuzki i ser,
      Japonki i sushi). A ze co kraj to obyczaj przekonalam sie po niemieckiej szkole
      rodzenia, gdzie nawet nie bylo mowy o ograniczaniu jadlospisu matki karmiacej. A
      wszytskie moje polskie kolezanki przy cycku mowia do mnie Oj, nie bedziesz mogla
      tego, tamtego, etc......

      Kasia + Junior, 37tydz
      • wieczna-gosia Re: Jadam, ale z glowa :) 16.01.05, 23:16
        mysiu moge cie pocieszyc ze dzien po porodzie pani pediatra stanela nade mna z
        potepieniem i wskazala na biszkopty i mleko, ktore stalo kolo mojego lozka (jak
        dla mnie dietetyczne jedzenia zadnch szalenstw)- oj nie dobrze nabial, oj
        niedobrze gluten. Dobrze ze mandarynki byly schowane wink)) Szpitalna zupe
        mleczna na siadanie pomine milczeniem, pewnie byla bez nabialu wink)))
        Jem wszystko podczas karmienia piersia przemek uczulil sie raz na lososia i to
        nie takiego co ja go zjadlam, ale takiego co go sam zjadl wink))
        • mysia125 Re: Jadam, ale z glowa :) 20.01.05, 17:59
          Od nabialu to wara ! Nie dam sie go pozbawic !!!! Mam w zamrazarce tone TWAROGU
          smile))) i nie zawaham sie go uzyc smile

          Na powaznie - polozna powiedziala, zeby na poczatku nie jesc kapuchy i cebuli i
          ograniczyc slodycze. Nie pic miety i melisy, bo hamuja laktacje. A cala reszta
          jest dozwolona. Zeby nie oslabic sie - przynajmniej dwa cieple posilki dziennie
          i ostatni z nich nie pozniej niz o 6 wieczorem, bo jak sie przekszatlci w mleko,
          to bedzie noc i mlody bedzie nas budzic ciagle na cyca ("on tez chce zjesc cos
          smacznego").

          Pozdrawiam,
          Mysia z Juniorem inside
    • flara1 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 17.01.05, 08:10
      Kurcze, biedne są te koty, przez mit, ze szkodzą w ciąży, a nikt nie potrudzi
      sie i nie poczyta sobie o toxo. Lepiej nie sprzątać kuwety, jezeli jest ktos
      kto moze to zrobic za Ciebie, a jak juz to w rękawiczkach i umyć rączki, ale
      wykladu z higieny to chyba nikomu nie trzeba robić. Bo to co powoduje toxo nie
      unosi sie w pyle w powietrzu, tylko moze dostac sie przez ranę lub przez
      spozywanie nieumytymi rekoma. Dlatego takie samo jest prawdopobienstwo przy
      przygotowywaniu mięsa. Zawsze lepiej sobie poczytac "dlaczego nie...", zanim
      puszcza się w obieg hasła.
      Pozdr.
      Flara 30 tc
      • iwa725 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 17.01.05, 08:33
        A ja mam pytanie, zastanawiam się czy można bezkarnie pić w ciąży maślankę
        owocową około 1 szkl. dziennie? Piję ją nie dla przyjemności, ale dlatego, że
        miałam problemy z załatwianiem sie, a po wypiciu jest jak ręką odjął.
        • mysia125 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 20.01.05, 17:55
          A ja mam pytanie, zastanawiam się czy można bezkarnie pić w ciąży maślankę
          > owocową około 1 szkl. dziennie?

          A dlaczego nie? Tak samo mozna kefir, jogurt, etc. Jest to nawet zalecane, bo
          bialko, wapn, etc. A jesli pomaga na trawienie, to tym lepiej smile ja przywiozlam
          sobie z Polski szczepionke do robienia kefiru i tak sobie hoduje grzyba na
          mleku. Codziennie mam swiezy pachnacy kefirek, mniam !

          Mysia-Kasia Inkubator Juniora
          • dorota0312 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 20.01.05, 18:01
            dziewczyny, przyznaje ze nie czytalam wszystkich wypowiedzi wiec byc moze byl
            juz poruszony ten temat, jesli tak to z gory przepraszam, ale mam pytanie co
            sadzicie na temat oscypkow, ktore uwielbiam!!!! oczywiscie sa owcze ale do tej
            pory nie slyszalam o zakazie spozywania produktow owczych ...
            • aska_kotek Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 20.01.05, 18:59
              Zimo oscypki spokojnie, bo napewno nie są z mleka owczego (owce nie dają zimą mleka), lecz z krowiego !
    • j04nn4 Re: jesteś w ciąży- NIE JEDZ tego: (spis produktó 25.02.05, 17:41
    • j04nn4 nie wpadajmy w panike wszystko z glowa 25.02.05, 17:43
      bez przesady to moze polozyc sie pod kroplowke i lezec wszystko jest dla ludzi
      tylko z glowa ja np zajadam sie pasztetami bo mi teraz smakuja parowek nie
      jadlam przed ciaza teraz mi smakuja pozdrawiam asia i 21 tyg brzusio
      • szept_ciszy Re: nie wpadajmy w panike wszystko z glowa 25.02.05, 20:39
        Jest mi BARDZO ciężko odmówić sobie teraz czegokolwiek sad
        Jem co popadnie. Jak narazie nie odczułam żadnych skutków ubocznych smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja