ania77
17.01.05, 12:12
Witam Panie Darku! Mam pytanie dotyczące podawania w trakcie porodu
dolarganu.W szpitalu, w którym zamierzam rodzić podają go prawie każdej
rodzącej-taki standart-możnaby rzec.Lekarz prowadzący wytłumaczył mi,że to
środek o działaniu przede wszyskim rozkurczającym,pozwala skrócić i
rozpulchnić szyjkę macicy no i przeciwbólowym.Ja słyszałam i czytałam o
niezbyt pozytywnych opiniach o tym środku-chodzi mi o działanie na matkę i
dziecko.Nie wiem co o tym myśleć i czy wyrażać zgodę na to,żeby mi go
zaaplikowali.Mój lekarz stwierdził,że podaje się go min 4 godz przed
urodzeniem dziecka,Ze jest to korzystne rozwiązanie bo skraca czas porodu, a
co za tym idzie-męki.A najwyżej jak dzidzia będzie miała jakieś problemy po
urodzeniu to poda się coś o działaniu antagonistycznym(nazwy nie
pamiętam).Mam bardzo mieszane uczucia, więc chciałabym zasięgnąć opinii
eksperta czyli Pańskiej.Jakie są skutki działania tego specyfiku na organizm
matki i dziecka i czy ma takie faktycznie "zbawienne" działanie?Chcę dodać,że
w moim szpitalu na zzo nie mam co liczyć(tu cytuję lekarza-no bo nie wiadamo
czy będzie akurat anestezjolog, a zresztą jakby każda rodząca chciała zzo to
ja bym nigdy nie wyszedł z pracy bo przy takim porodzie muszę cały czas być
obecny...)Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.Termin porodu mam za kilka dni.