jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło?

17.01.05, 14:40
to 33 tc, a mała leży nadal głowką w górze - pośladkowo. Lekarz mówi, że już
powinna być obrócona. Czy któraś z Was ma podobnie?
Martwi mnie jedno, mam wrażliwą macicę biorę 4 x dziennie fenoterol i często
czuję jak twardnieje własnie po tym jak mała rozrabia. Czy to ma jakiś wpływ
na to, że ona się jeszcze nie obróciła?
Lekarz na koniec powiedział: zdajmy się na naturę...
A ja nie chce mieć porodu pośladkowego (podobno dramat) ani cc...
    • neti87 Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 17.01.05, 14:44
      W szkole rodzenia, do której chodzę położna mówiła, że ułożenie pośladkowe jest
      wskazaniem do cc. Nikt już teraz nie ryzykuje naturalnego porodu pośladkowego.
      Przecież dziecko może mieć pepowinę wokół szyi, a to jest niebezpieczne. Jednak
      doskonale Cię rozumiem, bo ja też nie chcę cc!
      Jestem w 32 tc i nie wiem jeszcze jak ułożone jest moje dziecko. Mam za 2 dni
      wizytę i wtedy lekarz pewnie mi powie jakie jest ułożenie i powie też czy
      dzidzia ma szansę się jeszcze obrócić, gdyby okazało się, że jest np. główką w górę.
    • justa0103 Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 17.01.05, 14:49
      witam
      mialam podobny problem, ale moj lekarz kazal mi wszystko robic w pozycji
      kolankowo-lokciowej , czyli na kolanach ale zamiast podpierac sie rekoma musisz
      uzyc lokci -tak zeby pupa byla wyzej niz glowa... tak trzeba siedziec
      jaknbajczesciej i jak najdluzej- mnie pomoglo tylko bardzo przy tym siada
      kregoslup- wiadomo brzuch juz ciagnie na dolwink))
      kolejna metoda o jakiej slyszalam to lezenie na plecach ale pod pupa musi byc
      poduszka tak zeby bylo dosc wysoko...
      mnie sie udalo i to w dwa dni przekrecic niunie wiec i tobie pewnie pomoze
      powodzenia
      justyna i patrycja 35tc
    • koleandra Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 17.01.05, 14:52
      Jeszcze ma sporo czasu żeby się obrócić. U mnie się obróciło w 37 tygodniu.
      Najwyzej zrobią Ci cc ale raczej nie każą Ci rodzić pośladkowo.
    • iwka901 Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 17.01.05, 14:56
      Mam ten sam problem- 33tc, ułożenie pośladkowe i lęk przed cc. Niestety mam mało
      wód i raczej małej ciężko będzie się już obrócić, a z każdym tygodniem szanse na
      obrót maleją . Robię te ćwiczonka od jakiegoś czasu , ale nic.
    • agawa5 wypróbujcie to: 17.01.05, 15:08
      Czesc dziewczyny. Kiedys czytałam że dziecko ciągnie do swiatła z ciekawości i
      wobec tego warto spróbowac .......świecenia latarką w dole brzuszka i maluch
      sie do światła obruci. Najlepiej robic to kilka razy dziennie. Oczywiście nie
      jest to gwarancją sukcesu, ale co wam szkodzi wypróbować.
      Na zachete powiem Wam, ze poleciłam tę metode koleżance z basenu i na
      nastepnych zajęciach z pływania dziewczyna mi przyszła uradowana powiedzec ze
      maluszek sie obrucił a zostało jej 5 dni do porodu !!!.
      Powodzeniasmile
      • sonnya bioderkowanie 17.01.05, 15:11
        • sonnya Re: bioderkowanie ;) 17.01.05, 15:18
          ojc no i sie pospieszylam!
          a wiec jeszcze kilka dni temu powiedzialabym: witaj w klubie! na szczescie
          narazie czlonkowstwo w nim nie dla mnie!
          mialam ten sam problem i bylam w tym samym tygodniu (no moze 32)
          polozna polecila mi, zebym w chwilach, gdy maly wierzga i rozrabia przyjac
          pozycje kolankowo-lokciowa (z mocno wypieta pupa!) i ruszala bioderkami na boki
          (stad nazwa wymyslona przez mojego meza, ktory jak tylko zobaczyl rozrube w
          brzuszku, kazal mi bioderkowac!)
          do dzisiaj nie wiem, czy to zasluga tego cwiczonka, czy moze maly sam
          zdecydowal, ze dosc buntowania, jedno jest pewne, lebek jest juz w "blokach
          startowych" wink
          oczywiscie nie jest powiedziane, ze tak pozostanie, ale poniewaz mialam male
          szanse na "przekret" (niezbyt duzy brzunio i co za tym idzie - malo wod), mam
          na duuza nadzieje, ze nie przefiknie sie znowu!
          powodzenia zycze i trzymam kciuki!
          sonnya
          p.s. pamietajcie, tak naprawde niewazne JAK przyjdzie na ten swiat... niech po
          prostu przyjedzie calo i zdrowo!
          • neti87 Re: proszę o dalsze rady 20.01.05, 09:36
            Czy macie jeszcze jakieś dobre rady??? Niestety tak jak się obawiałam moja
            dzidzia leży prawie poprzecznie, tzn. główkę ma u góry w jednym rogu mojego
            brzucha, a nóżki na dole w drugim rogu brzucha. Jestem w 32 tc.
            • wanna1999 Re: do neti87 20.01.05, 11:41
              no i co my - bidulki - zrobimy?
              moja też siedzi poprzecznie i chyba nie ma zamiaru sie przemieścic, bo niewiele
              miejsca juz ma.
              Skąd jestes? Moze się umówimy na cesarkę smile)))
              To Twoja pierwsza dzidzia?
              • neti87 Re: do wanna1999 20.01.05, 11:56
                Trochę nie wiem co zrobić...
                Moja się rusza, ale nie wiem czy w dobrym kierunku. Ciągle jednak mam nadzieję,
                że się odwróci.
                Ja jestem z Warszawy i to jest moja pierwsza dzidiza. Teraz jestem już zupełnie
                skołowana i nie wiem gdzie najlepiej by było tę ewentualną cesarkę wykonać.

                A Ty skąd jesteś?
                • wanna1999 Re: do neti87 20.01.05, 12:55
                  Mieszkam w Markach, pod Warszawą, zamierzałam rodzić w Międzylesiu, ale odpada,
                  leżałam tam 2 x w trakcie ciązy i odpodobało mi się. Chociaż, musze powiedzieć,
                  ze Międzylesie jest słynne z robienia cesarek...
                  Teraz chodze do lekarza z Enelmedu - ale on nie pracuje juz w szpitalu.
                  Wiec, w związku z powyższym smile))) pojadę rodzić na Kasprzaka, tylko nie wiem
                  jak to jeszcze zorganizuje...
                  Tam rodziłam 5 lat temu moją Zosię - było znośnie, bez ochów i achów.
                  11 lutego mam kolejną wizytę u gina i zobaczymy, może małej się coś odwidziało
                  się przekęci...
                  Moja znajoma położna twierdzi, żeby na "własną rękę" nie próbowac żadnych
                  cwiczen, bo może to byc niebezpieczne dla dziecka (pepowina i te sprawy...)
                  • neti87 Re: do wanna1999 20.01.05, 14:44
                    Hej!!!
                    Zamierzałam rodzić na Żelaznej, ale teraz się waham. Najgorsze jest to, że do
                    końca nie będę widziała co dzidzia wybierze, jaką pozycję. Mój lekarz prowadzący
                    też nie pracuje w szpitalu, ale gdybym zdecydowała się na Kasprzaka (w razie
                    cesarki biorę ten szpital pod uwagę) to on skontaktuje mnie z lekarzem stamtąd.
                    Wizytę mam 9 lutego, do tego czasu będę namawiała dzidzię do wykonania obrotu.
                    Dziś w szkole rodzenia popytam położną co mogę w tej sytuacji zrobić...
                    Cieszę się, że napisałaś. Ja ciągle nie mogę oswoić się z tą myślą.
    • zintuch Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 20.01.05, 15:28
      witam,ja przechodziłam ten problem z pierwszą ciążą. Mała była ułożona
      miednicowo po skosie, tzn pupa na dole a reszta po skosie.
      Wiekszość lekarzy nie decyduje sie w takiej pozycji na naturalny poród ze
      wzgledu bezpieczenstwa.
      Ja tez gimnastykowalam sie ale nic to nie pomoglo. Taki urok malucha.
      Byla cesarka i naprawdę wszystko w porzadku smile
      Teraz z druga ciaza w 33 niby sie obrociło a potem znowu hop i do góry głowa.
      Położna spisala mnie juz na straty a tu w 36 i ... zakotwiczyło głową w dół
      wypinając pupe do całego świata.
      Nie gimnastykowałam się tylko bardzo dużo się ruszam. Poza tym myśle że po
      ostatniej jeżdzie do Krakowa 3 godziny autobusem a póżniej fiatem 126p po
      dziurach każdy przekreciłby się głową w dół smile))))
      Podobno pomaga też głaskanie brzuszka jak maluch rozrabia, jakby naprowadzanie
      go na "dobra drogę".
      A tak poza tym to dopiero 33 i jeszcze trochę ci zostało więc bądź dobrej myśli.
      pozdrawiam
      mama Agnieszka wystraszona porodem naturalnym





    • czolk Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 20.01.05, 16:19
      W biblioteczce "Mamo to ja",nr 1 - "Niezwykły swiat noworodka" przeczytałam, że
      zespół połozników z Arizony przeprowadził ciekawy eksperymeny: pod okiem
      lekarzy mamy namawiały swoje dzieci do odwrócenia się w brzuszku, główka w dół.
      W zdecydowanej większości przypadków sugestie okazały się skuteczne: dzieci
      ułozyły się główkowo i urodziały się normalnie.
      Tak więc powodzenia w pertraktacjach z dzieckiem.
      • wanna1999 Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 20.01.05, 22:34
        smile)))))
        no dyplomatką to ja nie jestem zbyt dobrą, ale cóż pogadam z małą w brzuszku...
        A powiedz, czy to jakoś można poczuć, ze dziecko jest juz w "pasie startowym"?
        Qrcze, ja już nic nie pamiętam z mojej pierwszej ciąży, a było to zaledwie 5
        lat temu
    • jogaj Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 20.01.05, 23:32
      Na mojego synka zadne prosby,ani grozby nie dzialaly i urodzil sie przez
      cc,teraz w drugiej ciazy mam powtorke z rozrywki,36tc i nadal glowa w gorze.
      Moj gin mowi,ze czasem cos jest w budowie kobiety,ze dzieci nie chca sie ulozyc
      glowa w dol,jest im niewygodnie. W pierwszej ciazy juz od 6 miesiaca mnie
      nastawial na ulozenie miednicowe,no i teraz tez mowil,zebym za bardzo nie
      liczyla na to,ze ulozy sie prawidlowo.
      W sumie to niewazne jak przyjdzie na swiat to tylko sposob,zeby malenstwo
      znalazlo sie w ramionach rodzicow.
      Pozdrowienia-Jola
    • agawa2 Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 20.01.05, 23:39
      wpisz w wyszukiwarce "obrót zewnętrzny". W moim przypadku poskutkowała tylko
      taka metoda perswazji smile Powodzenia!
      • neti87 Re: jak "uprosić" dziecko żeby się obróciło? 21.01.05, 09:50
        na obrót zewnętrzny nie zgadza się mój lekarz. Twierdzi, że cc jest dużo
        bezpieczniejsze niż takie zabiegi. Zawsze do tej pory się z nim zgadzałam, nigdy
        źle mi nie doradzał. Pozostają mi ćwiczonka i czekanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja