valentina11
20.01.05, 12:36
Pisze do wszystkich dziewczyn, ktore maja zalecone przyjmowanie zastrzykow z
zelaza.
W ciazy mialam anemie i zadne preparaty nie poprawialy moich wynikow. Dlatego
mialam zalecone zastrzyki. Pomogly mi, ale niestety, chociaz bralam je pol
roku temu, do dzis mam slady (brzydkie siniaki) na posladkach. Bylam
ostrzezona przez jednego znajomego lekarza, ze moze sie tak zdarzyc, ze beda
slady i ze zostana one na dlugo. Ale kiedy wspominalam o tym pielegniarkom,
one sie smialy i mowily, ze to nie prawda, ze slady pozostana conajwyzej
przez kilka tygodni.Mam je do dzis i nie zanosi sie, ze predko znikna.Wiem,
ze siostra kolezanki ma te slady od ponad dwoch lat!
Jezeli wiec macie zalecone te zastrzyki, upewnijcie sie, ze sa robione w
takim miejscu na pupie, ktore nie bedzie widoczne spod majtek na plazy (nie
jest to takie proste, bo tych zastrzykow nie wolno robic w dowolnym miejscu).
Przynajmniej tyle mozecie zrobic.
A tak poza tym, zrobcie wszystko, abyscie nie byly zmuszone przyjmowac tych
zastrzykow, czyli odzywiajcie sie jak najlepiej i jedzcie produkty bogate w
zelazo.