Czy w Szczecinie jest połozna która chroni krocze?

21.01.05, 01:41
Ciekawi mnie czy w Szczecinie jest jakaś położna która chroni
kroczę rodzacej.Za kilka miesięcy będe rodzić ale juz dzisiaj martwie sie o
to że mnie natna tym bardziej ze moj lekarz powiedział że nie ma szans zeby
pierworódka urodziął bez nacinania. To ciekawa jestem jak nasze babki
rodziły , same sie nacinały nozyczkami. Wkurza mnie to że wszystko jest z
góry przesadzone i lekarz odrazu mówi mi ze bede nacięta, przeciez w polsce
jest bardzo dużo pierworódek które urodziły bez rutynowego nacięcia które
moim zdaniem położne robią z lenistwa, nawet nie próbuja. Ja bardzo chciał
bym zeby mnie nie nacinali , chciałam robić sobie masaze krocza , specjalne
ćwiczenia jogi na rozciąganie tych mięśni ale jeżeli trafię na połozną która
z góry zakład ze bedzie nacinanie to po co ja mam sie wogóle wysilać, tu
potrzebne są chęci z dwuch stron .


    • kropka1907 Re: Czy w Szczecinie jest połozna która chroni kr 21.01.05, 10:16
      Przy pierwszym porodzie nacięcie chyba jest nieuniknione. Będę rodzić w
      szpitalu Miejskim, chodzę też tam do szkoły rodzenia. Na ostatnich zajęciach
      był poruszany problem nacinania. Położna stwierdziła, że przy pierwszym dziecku
      krocze nacinane jest zawsze (przynajmniej u nich). Przy kolejnym porodzie
      często udaje się urodzić bez nacięcia. Jednocześnie zapewniała, że jest to
      zabieg zupełnie bezbolesny. Szczerze mówiąc jakoś to nacięcie mnie nie
      przeraża... Bardziej boję się tego, że coś pójdzie nie tak jak trzeba i poród
      skończy się cesarką.
      Pozdrowienia
      • ann11 Re: Czy w Szczecinie jest połozna która chroni kr 22.01.05, 23:59
        Czesc!
        Odradzam szpital miejski, moja siostra tam rodziła, a ja byłam przy porodzie.
        Obie wspominamy to okropnie, nikt się nią nie interesował położna zaglągała
        bardzo sporadycznie, siostra się strasznie nacierpiała. Skończyło się porodem
        kleszczowym bo dzieciątko zaczynało się dusić. Strzasznie przy tym ją
        poszarpali!!! To było 3 lata temu. Przepraszam , nie chcę Cie straszyć, ale tam
        opieka jest paskudna, jak masz możliwość to przemyśl to jeszcze zanim będziesz
        tam rodzić.
        Jeżeli przyjdzie Ci tam rodzić to trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie
        (zresztą gdziekolwiek bedziesz rodziła) ja jestem w 28 tc i Szpital Miejski
        omijam dużym łukiem.
        Powodzienia i pozdrawiam.
        • arcoiris Re: Czy w Szczecinie jest połozna..Szpital Miejski 23.01.05, 11:44
          To ciekawe co napisałaś o szpitalu miejskim. Od kilku miesięcy słyszę o tym
          szpitalu same dobre opinie. Niedawno znajoma rodziła i była zachwycona, tak
          samo mówią znajomi lekarze. Podobno mili ludzie, dobra opieka. Może coś się
          zmieniło od tamtego razu? Będę tam rodzić, już niedługo, bo termin mam na 2
          lutego. Już nawet nie miałabym siły szukać innego szpitala smile Napiszę jak było.
          Sama się przekonam...i się z Wami podzielę obserwacjami...już wkrótce!
          A co do nacinania krocza to nic nie boli, dopiero potem dokucza. Ale wydaje mi
          się, że nie jest to coś nad czym trzeba się zastanawiać. Wolę to niż pęknięcie
          krocza czy inne zabiegi.

          Pozdrawiam wszystkie Szczecinianki na forum smile i nie tylko

          Agata (38 t.c. i 5 dni)
    • malwisienia Re: Czy w Szczecinie jest połozna która chroni kr 21.01.05, 10:22
      to samo mówił mi lekrz a wydaje mi się ,że to jest po prostu ich wygodnictwo; a
      powinni podjąć decyzję w chwili, gdy to jest naprawdę konieczne; a może wcale
      by nie pękło, więc po co okaleczać niepotrzebnie?
Pełna wersja