bazylea1
21.01.05, 12:48
mamy rodzące po raz drugi (i następne) – co robicie ze starszym dzieckiem? my
mamy wprawdzie babcie w tym samym mieście ale dojazd przy korkach może zająć
im nawet 50 minut. a jak je obudzimy w nocy to będą musiały dojść do siebie
i dojazd bez korka zajmie im pewnie tyle samo. następnie dojazd nasz do
szpitala – minimum 30 minut. jeszcze gorsza wersja – ja ze starszakiem w domu
zaczynam rodzic a mąż w pracy z wyłączoną komórką. co wtedy – dzwonić po
karetkę? taksówkę? jechać z dzieckiem do szpitala? pierwszy poród poszedł b.
szybko, naprawdę mam wizje że będę rodzić w samochodzie albo w domu przy
pomocy męża... albo sama odbierać swój poród

(ha ha najpierw musze
jeszcze zajsc w ciążę a już się nad tym zastanawiam)