Dodaj do ulubionych

drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem

21.01.05, 12:48
mamy rodzące po raz drugi (i następne) – co robicie ze starszym dzieckiem? my
mamy wprawdzie babcie w tym samym mieście ale dojazd przy korkach może zająć
im nawet 50 minut. a jak je obudzimy w nocy to będą musiały dojść do siebie
i dojazd bez korka zajmie im pewnie tyle samo. następnie dojazd nasz do
szpitala – minimum 30 minut. jeszcze gorsza wersja – ja ze starszakiem w domu
zaczynam rodzic a mąż w pracy z wyłączoną komórką. co wtedy – dzwonić po
karetkę? taksówkę? jechać z dzieckiem do szpitala? pierwszy poród poszedł b.
szybko, naprawdę mam wizje że będę rodzić w samochodzie albo w domu przy
pomocy męża... albo sama odbierać swój poród wink (ha ha najpierw musze
jeszcze zajsc w ciążę a już się nad tym zastanawiam)
Obserwuj wątek
    • isia_50 Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 21.01.05, 12:59
      Też się nad tym zastanawiam. Córa w wieku 4,5 roku, ja w 9 tc, babcia 10 km
      dalej, ale akurat na drugim końcu miasta (rano dojazd zajmuje 25-30 min.). O
      ciąży z wyjątkiem męża nikt nie wie, ale już ustaliliśmy, że zrobimy tak:
      Wariant 1 - nocą lub popołudniem - wszyscy do auta, ja pod drodze (mniej więcej
      w połowie drogi do babci) zostaję w szpitalu i staram się wytrzymać 20-30 minut
      do czasu powrotu męża, a mąż jedzie odstawić córę do babci i czym predzej wraca
      do mnie.
      Wariant 2 - mąż w pracy, ja też w pracy, córa u babci. My dwoje z różnego końca
      jedziemy do szpitala i tam się spotykamy, babcia powiadomiona wcześniej po
      prostu jest z dzieckiem.
      Wariant 3 - mąż w pracy, ja w domu z dzieckiem. Jadę do szpitala z córą
      taksówką, w tym samym czasie mąż też jedzie przejmuje córę i dalej jak w
      wariancie 1.
      To tak trochę na wesoło. Nie zakładam wyłączonej komórki męża - nawet niech nie
      próbuje. Pracujemy w tym samym mieście, rodzić też będę w centrum miasta. Poza
      tym mam przemiłych sąsiadów w wieku ok. 60lat, ja znam ich 8 lat, mąż 30 lat,
      więc zawsze mogą służyć pomocą, córa może zostać u nich zanim babcia dojedzie i
      ją zabierze do siebie, np. rano. Ten sąsiad może mnie podrzucić do szpitala.
      Byli bardzo pomocni, gdy moja córcia miała kilka tygodni potem miesięcy, mąż w
      pracy, a ja sama w domu bez windy, zawsze pomogli znieść wózek, podrzucili
      zakupy, gdy mąż w delegacji a dziecko chore. My z kolei jadąc do supermarketu
      robimy im cięższe zakupy (sody, soku, proszek). Może obok Ciebie mieszka także
      ktoś życzliwy?
        • ma.pi Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 21.01.05, 19:27
          ular1 napisała:

          > > O
          > > ciąży z wyjątkiem męża nikt nie wie,
          >
          > Żartujesz, tak? NIKT nie wie o tym, że jesteś w ciąży?! Chcecie zrobić
          > niespodziankę dziadkom, czy co? Dziwne...

          A co w tym dziwnego, przeciez to dopiero poczatek ciazy, a nie 9 miesiac.
          Jeszcze zdaza wszystkich zawiadomic jak juz sie upewnia, ze wszystko w pozadku.
          My zesmy sie raz pospieszyli, a pozniej musielismy odwolywac. Nie nalezy to do
          przyjemnosci, takze lepiej powiadomic wszystkich troszeczke pozniej.

          Pozdr.


          --
          We don't inherit the earth from our ancestors; we borrow it from our children.

          OXO
        • isia_50 Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 24.01.05, 10:10
          Osobiście nie uważam, żeby to było coś dziwnego. O pierwszej ciąży dziadkowie
          dowiedzieli się w 14 tc, w pracy w 19 tc gdy zaczęło być "coś" widać.
          Teraz mamy podobne plany. Ja już taka realistka jestem. 70% poronień zdarza się
          do 12 tc, więc jakby co nie chcę aby inni poza nami o tym wiedzieli.
    • koleandra Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 21.01.05, 13:14
      Jak zona w 9 miesiącu to mąz nie ma prawa miec wyłączonej komórki. Ada będzie
      miała 2.5 roku jak ja będę rodzić. Mąż ma z jednej pracy 20 minut na piechotę a
      z drugiej godzinę samochodem. Ja do szpitala mam 10 minut drogi piechotką ale
      bardzo chciałabym rodzic w innym szpitalu - godzinę samochodem.
      Co zrobię z dzieckiem? To zalezy od pory dnia. Najprawdopodobniej pojedzie do
      moich rodziców - 30km, w razie czego mam tutaj jeszcze siostrę - po pracy może
      zostać z Adą. Gdyby jednak okazało się, że poród nastapi szybko to raczej mąz
      zostanie z dzieckiem a ja będę rodzić sama.
      --
      Anka
      Ada
      i
      .......
      • bazylea1 Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 21.01.05, 13:19
        hm, pewnie macie rację z tą komórką. mąż prowadzi zajęcia ze studentami ale
        chyba zrozumieją jeśli będzie musiał wybiec wink

        jeszcze zastanawiam się nad taką wersją że jedziemy z dzieckiem do
        szpitala,babcia jedzie też i przejmuje starszaka w progu szpitala razem z
        naszym samochodem (z fotelikiem) albo mąż szybko przemontuje fotelik. jednak w
        nocy wolałabym poczekać aż przyjedzie żeby nie budzić synka bo on źle to znosi
        (to u nas rodzinne wink

        z sąsiadami nie mam stosunków zbyt serdecznych ale mam jeszcze minimum 9
        miesięcy na ich rozwój wink
    • coronella Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 21.01.05, 13:33
      moj plan jest taki- rodze w ciagu dnia, pierwsze objawy mam jakies 2 godz.
      przed rozpoczeciem akcji, maz odstawia mala do moich rodzicow, wraca, ja biore
      kapiel, jedziemy do szpitala i tam, po godzinie, rodzi sie nasze drugie
      dziecko smile cieszymy sie soba, maz wraca po dominike, jedza kolacje, ida spac....

      innego wariantu na razie nie dopuszczam do glowy, bo chyba zwariuje sad(


      tego najbardziej sie boje- jak zorganizowac sobie TEN dzien??
      Pocieszam sie tylko jednym- chociaz marne to pocieszenie- jesli moj porod
      bedzie trwal nawet polowe tego czasu co pierwszy, zdazymy mala odwiezc nawet
      nad morze i wrocic do Lodzi.

      Glowa do gory!! jakos to bedzie smile

      --
      Dorota, mama Dominisi i Niespodzianki (czerwiec 2005)
      Moje nowe zdjęcia- mam juz prawie 2 latka smile
      • mama_wojtusia2 Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 21.01.05, 17:48
        No właśnie, jeżeli drugi poród będzie trwał 1/2 tego co pierwszy to nad tym
        morzem nawet jeszcze ryb się najem smile
        A tak poważnie to wariantów nie ma... Teściowa mieszka blisko, ale pali
        dwie paczki papierosów dziennie, więc odpada. Mamy fajnych sąsiadów z małymi
        dziećmi, więc jakby co to przejmą Wojtka (3,5 l). Potem dojedzie ciocia
        z Ursynowa do Pruszkowa... A jeżeli będzie to akurat noc to przyjdzie
        do nas spać sąsiad i już!
        Ja w miarę możliwości będę rodzić w jakiś piątek o 10 rano jak mały będzie
        w przedszkolu smile
        Pozdrawiam,
        Marzena 31 tc
    • agem Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 21.01.05, 18:14
      Ha, ha - to jest problem,który nie wychodzi mi z glowy od kilku miesięcy.
      Termin porodu mam na przyszły tydzień, a w domu jest jeszcze 5-letnia corka,
      ktora wlaśnie przechodzi zapalenie oskrzeli. Obie babcie mamy w odleglości 100
      km i żadnej rodziny w mieście. Co prawda teraz przyjechali moi rodzice, ale
      zostają tylko do niedzieli i muszą potem wracać do pracy.
      Mąż na wszelki wypadek weźmie sobie w przyszłym tygodniu zaległy urlop i
      będziemy widzieć - jeśli stan małej będzie lepszy, wsiądziemy wszyscy w
      samochód i odwiozą mnie do szpitala. Jeśli nie, wzywamy taksówkę lub karetkę.
      Innych pomysłów nie mam. Co prawda sama też prowadzę samochod, ale to raczej
      odpada...Mam nadzieje, że jakoś to przeżyjemy.
    • mille7 nocą 22.01.05, 00:24
      Nasza córka już spała (0.30) kiedy zaczęła się akcja porodowa. Mąż wrócił do
      domu a ona jeszcze spała (ok.7.00).
      U nas było wesoło - mąż do samochodu a tam przebita opona (pierwszy raz w
      historii samochodu). Babcia przyjechała taksówką i ta taksówka zawiozła nas do
      szpitala.
      Kiedy zbliżał się termin ierwszego porodu (córki) mąż nalegał żebym spakowała
      torbę. Więc dla Jego świętgo spokoju rzuciłam w jedno miejsce potrzebne rzeczy.
      I właśnie tej nocy odeszły wody. W czasie zamieszania porodowego wyszły z tego
      dwie duże torby turystyczne smile z którymi pojechaliśmy do szpitala.

      • bazylea1 Re: nocą 22.01.05, 13:08
        ciekawe która urodzi w samochodzie wink

        serio - żadna z Was nie rozważa wezwania karetki? chyba do porodu mają
        obowiązek przyjechać... a na marginesie - gdyby jednak ( wink ) poród odbył się
        w domu to potem zabierają do szpitala?

      • bazylea1 Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 22.01.05, 14:32
        u mnie niby 8 godzin, ale to dlatego że odeszły wody i nic się nie działo. po
        podaniu porządnej dawki oksytocyny rozwarcie z 3 do 10 cm zrobiło się w ciągu
        20 minut. położna powiedziała mi że przy następnym porodzie mam jechać do
        szpitala przy pierwszych skurczach... stąd moje niepokoje wink
    • agawa79 Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 22.01.05, 20:37
      Pierwsze dziecko urodziło się w ciągu 3 godzin, więc przewiduję, że z drugim
      pójdzie mi jeszcze szybciej i szczerze mówiąc, już teraz, w 10 tc spędza mi to
      sen z powiek, bo synek, jak będę rodzić drugie, będzie miał dwa lata. Zakładam,
      że pierwszy skurcz nie złapie mnie po drugiej sronie Wisły (brrr), ale
      przygotowuję się na scenariusz, w którym jestem sama z synkiem w domu i wzywam
      karetkę. Myślicie, że mogłabym jakoś przetransportować Młodego do szpitala do
      czasu, kiedy nie dojedzie tam mąż, teściowa albo opiekunka? Bo naprawdę nie
      będę miała gdzie go zostawić "od ręki". Mogłabym ewentualnie poprosić moją
      mamę, żeby przyjechała do nas ze dwa tygodnie przed terminem, ale wtedy może
      się zrobić nerwowo, bo nie mam z mamą najlepszych układów. Ale może za to od
      razu urodzę.wink
    • mawa73 Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 22.01.05, 22:29
      A ja mam jeszcze taki pomysl, zeby wyslac Małą (będzie miała wtedy prawie 3
      latka) na jakies dwa tygodnie z dziadkami na wies. Dziadkow uwielbia, na pewno
      jej by sie to podobalo, a ja mialabym troche spokoju przed i po. Z drugiej
      strony nie wiem, jak znioslaby takie perwsze dluzsze rozstanie ze mna. Co o tym
      myslicie?
    • annia-m Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 23.01.05, 00:10
      Moim zdaniem to niezbyt fajny pomysł, żeby wysłać starsze dziecko "na wakacje"
      do dziadków. Dzieci, nawet te które z niecierpliwością czekają na braciszka
      albo siostrzyczkę, bardzo przeżywają pojawienie się nowego domownika. Sama
      byłam taką starszą siostrzyczką i pamiętam tą burzę uczuć gdy urodził się mój
      brat. Dlatego też trzeba bardzo uważać, żeby to starsze dziecko nie poczuło się
      odrzucone. A nawet jeżeli uwielbia dziadków, to jednak taki dłuższy wyjazd może
      w ten sposób potraktować.
    • carla2002 Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 23.01.05, 00:29
      Szczerze powiedziawszy też się nad tym zastanawiam, choć to dopiero początek
      ciąży. Nasze pierwsze będzie miało prawie 3 lata. Dziadkowie - mnóstwo
      kilometrów stąd. Jest opcja, że mała wyląduje u zaprzyjaźnionych sąsiadów,
      których wcześniej o to poproszę, albo u przyjaciółki, która mieszka po drodze
      do szpitala. Najlepiej żeby to było w nocy, tak jak poprzednio, bo przynajmniej
      mąż pod ręką. Myślę, że trzeba się dogadać z bardziej bliskimi sąsiadami,
      najlepiej dzieciatymi,w końcu to sytuacja awaryjna i chyba nie odmówią pomocy.O
      ile akurat będą w domu...
    • 1paula Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 23.01.05, 00:43
      Wariant pierwszy moich znajomych (wczesne rano): telefon do babci i jednoczesna
      jazda do szpitala, gdzie tata czekal na dojazd babci z dzieckiem w korytarzu.
      nastapilo przekazanie, tatus zdazyl byc przy porodzie drugiego maluszka.
      wariant drugi (moj) wysylam synka z babcia nad morze - termin mam na lipiec
      (synek bardzo chce jechac), ale maz jedzie po synka zaraz jak tylko urodze, zeby
      synek mogl przywitac mnie i maluszka juz w domu. Synek nie moze sie juz doczekac
      rodzenstwa, wie, jaki mamy wobec niego plan - wyjezdza nie z powodu porodu, ale
      nad ukochane morze, na wakacje i wie, ze bedzie w domku zanim ja wroce ze szpitala.
      wariant ten mozliwy jest:
      1. babcia dyspozycyjna i zaprzyjazniona chata nad morzem
      2. synek tego chce
      3. porod bedzie w miare w terminie

      Wariant 2 zmodyfikowany: oddac dziecko komus w rodzinie na krotko przed
      spodziewanym terminem i odebrac juz po porodzie, przed powrotem do domu.

      pozdrawiamsmile))
    • monika_oli Re: drugi poród - opieka nad starszym dzieckiem 24.01.05, 12:30
      Przyznaję, że ja też ma taki dylemat. Nie przewiduję jednak oddania córci
      na 'przechowanie' na dłuższy czas - będzie miała niewiele ponad 2 latka kiedy
      pojawi się drugi dzidziuś. Jestem w dość dobrej sytuaji jeśli chodzi o
      dziadków - zarówno moi rodzice jak i teściowie mieszkają w tym samym mieście,
      tak że zdążymy gdzieś podrzucić Olę, poza tym mój mąż jest na urlopie
      wychowawczym, więc nie będzie raczej technicznego problemu z opieką nad córcią.
      Najbardziej się obawiam jak Oliwia zniesie moją nieobecność w domu. Przez to że
      pracuję staram się popołudniami i wieczorami spędzać z nią bardzo intensywnie
      czas. Po południu tylko ja mogę się nią zajmować, czasem bywa to uciążliwe, ale
      wiem że tęskni kiedy mnie nie ma i dlatego dostosowuję się w tym względzie do
      jej woli. Mam tylko nadzieję że nie czeka mnie żaden nadplanowy pobyt w
      szpitalu.
      Pozdrawiam
      Monika
      --
      Moje skarby Oliweczka i
      Niespodzianka
      Zapraszam na forum Długie karmienie piersią

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka