Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu macierzyn

24.01.05, 19:52
Otoz moje Drogie, bardzo zalezy mi, aby skrocic ten "przywilej", czy jest to
mozliwe? Termin porodu mam na 6 lipca, umowa o prace na czas okreslony konczy
mi sie 30 sierpnia. Bardzo zalezy mi, by prace zaczac od pierwszego wrzesnia
z nowa umowe. Czy ja naprwade jestem przywiazana do tego cholernego
macierzynskiego jak "chlop do ziemi"? czy naprawdę mozna zrezygnować z
części urlopu macierzyńskiego dopiero po upywie 14 tygodni od czasu porodu,
pod warunkiem, że z reszty skorzysta pracownik - ojciec wychowujący dziecko.
Jeśli mężczyzna nie zechce tego zrobić, urlopu przerwać nie można??? A jak
kobieta jest samotna, to o szybszym stawieniu sie w zakladzie pracy ma
zapomniec?? Przeciez to dykryminacja nie tylko ze wzgledu na plec , ale na
podzial kobieta zamezna i niezamezna!!
Do jasnej anielki- zyjemy w kraju absurdu!!
    • mazuba Re: Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu maci 24.01.05, 20:36

      jestes szalonasmile
      oddaj mi swoj macierzynskismile
      pozdr
      magda, 31 tc
      • verdana Re: Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu maci 24.01.05, 20:46
        To nie absurd. Gdyby nie przymus, pracodawcy ściągaliby matki z urlopu,
        albo "nie dawali urlopu", albo skłaniali do rezygnacji z urlopu. A tak -
        muszą.
        • driada2 Re: Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu maci 24.01.05, 20:59
          To jest absurd ponieważ:
          - nie moge samostanowic o tym, kiedy zamierzam wrocic do pracy.
          - gdy jestem matka samotnie wychowujaca dziecko, musze odbebnic swoje 16
          tygodni urlopu macierz. bez mozliwosci skrocenia
          - mam umowe na czas okreslony, gdy nie wroce do pracy 1 wrzesnia, nie zostanie
          mi ona przedluzona

          Tak wiec w moim przypadku panstwo moze sobie ten urlop macierzynski w d...
          wlozyc. Uszcesliwianie na sile, nawet gdy sie tego nie chce.
      • driada2 Re: Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu maci 24.01.05, 21:01
        masz smile))
        pozdrsmile
        • ade1 Re: Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu maci 25.01.05, 11:24
          a czy nie mozesz tak sie dogadac z pracodawca ze przyjdziesz do pracy, a on
          wyplaci ci wynagrodzenie w formie umowy zlecenie, albo umowy spisanej na kogos
          innego, jak zobaczy jaka wykazujesz inicjatywe to na pewno bedzie to dzialalo
          na twoj plus
    • moofka Re: Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu maci 24.01.05, 21:02
      driada2 napisała:

      >A jak
      > kobieta jest samotna, to o szybszym stawieniu sie w zakladzie pracy ma
      > zapomniec?? Przeciez to dykryminacja nie tylko ze wzgledu na plec , ale na
      > podzial kobieta zamezna i niezamezna!!
      >
      w ustawie nie jest napisane, ze pan musi byc męzem, tylko ojcem dziecka
      dyskryminacji nie ma w tym zadnej
      jak dla mnie to prawo nie dyskryminuje, tylko chroni interesy dziecka (o ile
      mozna tak powiedziec o smiesznie krótkim urlopie) - skoro mamusie goni do
      roboty , to niech z nim zostanie osoba najblizsza czyli ojciec a nie szare
      wilki - tak rozumiem przymus przekazania pozostałej częsci urlopu ojcu

      >Do jasnej anielki- zyjemy w kraju absurdu!!


      • driada2 Re: Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu maci 24.01.05, 21:08
        moofka napisała:

        > driada2 napisała:
        >
        > >A jak
        > > kobieta jest samotna, to o szybszym stawieniu sie w zakladzie pracy ma
        > > zapomniec?? Przeciez to dykryminacja nie tylko ze wzgledu na plec , ale n
        > a
        > > podzial kobieta zamezna i niezamezna!!
        > >
        > w ustawie nie jest napisane, ze pan musi byc męzem, tylko ojcem dziecka
        > dyskryminacji nie ma w tym zadnej
        > jak dla mnie to prawo nie dyskryminuje, tylko chroni interesy dziecka (o ile
        > mozna tak powiedziec o smiesznie krótkim urlopie) - skoro mamusie goni do
        > roboty , to niech z nim zostanie osoba najblizsza czyli ojciec a nie szare
        > wilki - tak rozumiem przymus przekazania pozostałej częsci urlopu ojcu
        >
        > >Do jasnej anielki- zyjemy w kraju absurdu!!
        >
        >

        Rozumiem, ze w interesie dziecka jest mamusia bez srodkow do zycia.
        Napisalam - jestem kobieta samotna- tatusia nie ma - ojciec nieznany.
        Wyrazilam sie jasniej?
        A niech beda szare wilki, tylko niech dziecko bedzie mialo co jesc.
        • moofka Re: Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu maci 24.01.05, 21:19
          driada2 napisała:

          > Rozumiem, ze w interesie dziecka jest mamusia bez srodkow do zycia.
          > Napisalam - jestem kobieta samotna- tatusia nie ma - ojciec nieznany.
          > Wyrazilam sie jasniej?
          > A niech beda szare wilki, tylko niech dziecko bedzie mialo co jesc.
          _________________
          no faktycznie twoja sytuacja jest dosc nietypowa, ale chyba pretensji do
          ustawodawcy miec o to nie mozesz?
          co na to twój pracodawca, jak planuje to rozwiązać?
          przy odrobinie dobrej woli mógłby przedłuzyc Ci umowe od konca macierzynskiego
          plus nalezny urlop wypoczynkowy - ja tak miałam, koniec umowy tez przypadał w
          czasie url. mac.
          moze to mu zaproponuj?
          • driada2 Re: Prawo, a raczej obowiazek odbycia urlopu maci 24.01.05, 21:31
            To tez jest mysl, w takim ukladzie moglabym sie "przebujac" wink do grudnia.
            Ale co potem??
            Dlatego siedzenie na macierzynskim nie lezy w moim interesie, zreszta w
            charakterze tez nie. Jestem kobieta aktywna zawodowo.
            Moja mama by sie zajela dzckiem, gdy ja zarabialabym na utrzymanie swoje i
            potomka.
    • driada2 :(( 24.01.05, 22:11
      Czy naprawdę nikt nie zna sposobu na obejscie tego durnego "przymusu" odbycia
      macierzynskiego w pelnym wymiarze?? Moze są tu jakies luki? Moze, gdy moja
      umowa wygasa z dniem 30 sierpnia to i wygasa moj przymus odbycia urlopu
      macierynskiego? Moge sie ludzic,ze nastepna umowa z poczatkiem nowego
      miesiaca , powiedzmy zatrudnilabym sie od 3 wrzesnia- de facto 3 dni bylabym
      oosba bezrobotna.
      • zuzka.slavo Re: :(( 24.01.05, 22:32
        Chcialabym Ci pomoc, ale nie wiem, czy mozna zrezygnowac z macierzynskiego.
        Moja znajoma stomatolog po 2 tyg. wrocila do kliniki, gdzie byla zatrudniona na
        umowe-zlecenie (tak sadze) bo etat miala w panstwowej przychodni.
        A moze da sie z pracodawca jakos zalatwic, ze wrocisz do pracy w ramach zlecen?
        Zapytaj.
        Poza tym sprobuj pogrzebac w Internecie na Google w ustawach prawa rodzinnego,
        czy prawa pracy (nie wiem) czy mozliwa jest rezygnacja z macierzynskiego lub
        jego skrocenie. Moze to zajac troche czasu, ale moze dokopiesz sie do istotnych
        informacji.
        Rozumiem Twoja sytuacje i wcale mnie nie dziwi ze chcesz zrezygnowac z
        macierzynskiego.
        W Szwecji kobiety maja 1 rok macierzynskiego do rozdysponowania w okresie
        kilkuletnim, (o ile dobrze pamietam) , wiec moga na zmiane byc w domu i jakis
        czas potem w pracy i z powrotem do domu. Nasz kraj to jeszcze dzika Afryka i
        jak nie jestes typowa obywatelka, to szukaj wiatru w polu.

        Zuzka
        • linusia_75 Re: :(( 25.01.05, 07:23
          Możesz iść na macieżyński na 2 tyg. przed planowanym terminem porodu, zawsze
          to już coś.
          A do pracy wrócić na umowę zlecenie.
          linusia
        • driada2 Re: :(( 25.01.05, 10:49
          Niestety zlecenia nie wchodza w gre sad Poslucham malwisienki, jej rada to
          swiatelko w tunelu dla mniesmile
          Nestety, jestesmy jeszcze "100 lat za murzynami" jesli chodzi o Szwecje i jej
          prawa dla kobiet. Tak wiec znowu mamy z przykladem uprzedmiotowienia kobiety w
          Polsce- kobieta musi isc na macierzynski, nawet w przypadku, gdy tego nie
          chce.Musi odpekac te swoje 16 tygodni i niewazne , ze po macierzynskim nie ma
          do czego wracac...czestokroc pozostaje bez pracy. To juz prawodawcow nie
          obchodzi. Bezrobocie mamy straszne, takze wielu czeka na vacant.
          Ja naprawde nie chce, zeby ktos sie az tak "troszczyl" o mnie, ze mnie zmusza
          do czegos, wbrew mojej woli. Uszcesliwial na sile. najpierw w ciazy kobieta
          musi byc u nas inkubatorem, a pozniej dojna... bez mozliwosci samostanowienia o
          sobie. A jak jest samotna, to nawet nie moze zrzec sie czesci macierzynkiego,
          bo zastepowac ja moze po 14 tygodniu jedynie ojciec dziecka.
      • malwisienia Re: :(( 25.01.05, 07:26
        w związku z tym,że mam podobną sytuację i zamierzam skrócić macierzyński do
        minimum dowiadywałam się w PIP: otóż możesz wrócić do pracy po 8 tygodniach po
        porodzie pod warunkiem,że dostarczysz zaświadczenie od lekarza, że wszystko
        jest ok oraz pracodawca wyrazi na to zgodę; jak to się praktycznie załatwia to
        nie wiem bo jeszcze wszystko przede mną;
        PS. Też uważam że ten przymus jest durny i wielce komlikuje mi to życie. I nie
        przejmuj się głupimi komentarzami otoczenia. Czasy są jakie są i pracę trzeba
        szanować.
        • driada2 Re: :(( 25.01.05, 10:50
          Dziekismile)) zycie zaczelo wygladac rozowiejsmile
Pełna wersja