kiedy odczuję komfort psychiczny?

28.01.05, 07:13
Cały czas chodzę spięta, wydaje mi się że wszyscy są przeciwko mnie że nikt
mi nie pomaga, nie rozumie, czuję się okropnie. Ciągle płaczę, chodzę smutna
a ludzie mi najbliżsi wcale mi nie pomagają. Zarzucają mi lenistwo albo po
prostu czepiają się wszystkiego co zrobię lub nie zrobię. Czasami mam już
dosyć, boję się o maleństwo, czuję się taka samotna...
    • mama75 Re: kiedy odczuję komfort psychiczny? 28.01.05, 08:57
      czesc - chcialam zadac to samo pytanie na forum. Jestem w 16 tc i ciagle nie
      mam ochoty na nic. Najlepiej przespalabym caly dzien. Jak czytam, ze od 14
      tygodnia powinnam tryskac energia, to az mam mysli, ze moze z moja ciaza jest
      cos nie tak. Gdzies wyczytalam, ze to brak ruchu - powinno sie cwiczyc,
      chodzic na spacer. A jak tu chodzic, skoro za oknem zima, snieg, zaspy mroz, a
      lekarz zalecil mi duzo wypoczynku i malo ruchu ze wzgledu na plamienia ?

      W ktorym jestes tygodniu ? Moze jeszcze na tyle wczesnym, ze masz prawo sie tak
      czuc ? Moze ktos jeszcze ma podobne watpliwosci ?????
      • anielka25 Re: kiedy odczuję komfort psychiczny? 28.01.05, 10:07
        Ja obecnie jestem w 35 tygodniu ale jeśli dobrze pamiętam na początku też mi
        było bardzo ciężo. Mimo tego że to było wyczekane i zaplanowane dziecko było
        wiele takich dni kiedy ja nie potrafiłam się cieszyć i miałam potem bardzo
        wielkie wyrzuty sumienia że nie cieszę się z powodu maleństwa. Bałam się czy
        wszystko jest w porządku i hormony dawały mi się we znaki... Teraz bywa różnie.
        Są dni że dalej chodzę i płacze, jestem nerwowa, mam podły nastrój i żyć mi sie
        nie chce. A przecież powinnam się cieszyć bo mój skarb będzie już niedługo z
        nami. To co mi pomaga to jakieś fajne zakupy, ciepła kąpiel, spacer... Zyczę
        dużo wytrwałości i pozdrawiam!
        W razie gdybyście chciały wyżalić się podaje maila - ania.kisala@wp.pl
        Odpiszę na każdego maila.
        • nupik Re: kiedy odczuję komfort psychiczny? 28.01.05, 10:16
          anielka ale to zupelnie normalne, kto powiedzila ze od ktoregos tam tygodnia
          powinhysmy tryskac energia? Bzdury jakies, nie sluchajcie glupich bab i
          podrecznikow. Kazda z nas przechodzi ciaze inaczej. Ja przez pierwszzy
          trymestrs spalam i plakalam bez powodu, potem powr do konca piatego i od
          szostego zjazd taki zez nie moglam sie pozbierac i moj ukochany juz po scianach
          lazil. teraz koncze 30 tydzien i ogolnie jest ok, dobrze sie czuje i fizycznie
          i w glowie (na przyklad duzo bardziej sie sobie podobam niz przed ciaza), mam
          dzika ochote na przytulanki , moj chlopak tez zreszta i jest cudownie, ale
          czasem jak mnie cos dopadnie to , tak jak w poprzednia nedziele, wyje caly
          dzien,ze sobie nie poradze, ze to bez sensu, ze na pewno lekarz sie pomylil i
          dzieck jest chore i co my zrobimy i potem to przechodzi jak reka odjal.
          Zwariowac mozna ale to chyba hormony jednak, pozwol sobie na to, nic nie mozesz
          zrobic, tylko pogadac z kims, przytulic sie do meza czy chlopaka, wziac kapiel
          i glupi film obejrzec, przejdzie, musi przejsc. Mysle ze jestesmy pod ogromna
          presja ze ciaza jest taka super i powinnysmy umierac ze szczescia bo tyle
          dziewcczyn nie moze zajsc, a my ryczymy. Polecam "Jestem mama", tam znajdziesz
          kobiety z indentycznymi dolami (Bogna Swiatkowska na przyklad), dajmy sobie do
          nich prawo. Najbardziej wkurza mnie jak kolezanki mowia: ale dlaczego chodzisz
          smutna, pieknie wygladasz, wcale sie nie roztylas , jakby to bylo najwazniejsze
          w tym wszytskim czy komus rosnie tylek. rece opadaja. Trzymaj sie i pisz w
          razie co: nupik@gazeta.pl
          aga 30tc
          • amelia42 Re: kiedy odczuję komfort psychiczny? 28.01.05, 10:34
            Dziękuję Wam dziewczyny serdecznie. Poprawiłyście mi humor i tym że nie jestem
            sama z tymi moimi odczuciami.Na początku było jeszcze gorzej bo nie dość że
            ciągle się stresowałam to jeszcze miałam straszne nudności całymi dniami i
            ciągle chciało mi się spać, teraz jestem w 10 tc i mdłości nachodzą mnie już
            coraz mniej no i mam ochotę gdzieś wyjść bo były czasy kiedy nie chciałam się z
            domu się ruszać.Najgorsze jest właśnie to że szybko się denerwuję, za chwilę
            płaczę i tak cały czas. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję dziewczyny!
          • agalubian Re: kiedy odczuję komfort psychiczny? 28.01.05, 10:40
            Popieram, nie daj się zwariować presji, że mamy tryskać szczęściem bo jesteśmy
            w ciąży (a potem bo mamy niemowlaki). Mamy prawo nie cieszyć się, nie mieć
            ochoty do życia, mieć tysiąc żali i wątpliwości. Mamy prawo mieć regularną
            depresję i wyryczeć się na czyimś ramieniu. Bo to my mamy zhuśtane hormony i
            kompletne przemeblowanie w życiu, a nie szczęśliwe babcie/ciocie/koleżanki. No
            i oczywiście, mamy PRAWO być nieziemsko szczęśliwe.
    • gatak Re: kiedy odczuję komfort psychiczny? 28.01.05, 10:49
      Pdpisuję się pod Agą.Ja juz mam za sobą polowę ciąży i I trymestr był okropny,
      zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. Po pierwszej radości przyszła
      fala okropnego smutku, bezradności i "niemaniananicochoty" (seks to była
      ostatnia rzecz, o której mogłam pomysleć).Moj sposób był tylko jeden:
      codziennie powtarzałam sobie,że to tylko burza hormnalna, niedługo minie i
      jeszcze będę się z tego smiała. Taka jest natura kobiet i chociaż nieraz jest
      ciężko, warto uświadomić sobie, że to często wzbogaca nasze zycie.
      Pozdr.
      gata
Pełna wersja