e_stella
30.01.05, 12:56
Pewnie, że lepiej jest bez rany w "tym " miejscu,szwy ciągną itp, ale trwa to
tydzień, a po miesiący się nie pamięta (chyba, że coś jest nie tak, ale to
sporadyczne przypadki). I jest jeszcze druga strona medalu - zapytajcie
swoich babć, lub bardziej wiekowych mam i teściowych - tym, które rodziły w
domach, bez opieki położniczej, a co za tym idzie bez nacinania, znacznie
częściej wypadają narządy rodne. I nie jest to skutek niefachowej opieki, bo
poród jest procesem dynamicznym i fizjologicznym, co sprawia, że przy braku
powikłań kobieta poradzi sobie i bez położnej, ale właśnie braku nacięć. A
plastyka krocza do przyjemnośc nie należy.