Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ???

31.01.05, 14:27
    • kolowrotek3 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 14:34
      pisze do dziewczyn z trojmiasta i okolic: ktora z was rodzila w Pucku?
      Jak tam jest? Czy czlowieka traktuja tam po ludzku? czy pierwiastki maj chronione krocze i moga uniknac naciecia? czy pierwiastka moze do konca rodzic w wodzie? i czy w razie czego podaja na prosbe rodzacej znieczulenie zewnatrzoponowe? bede wdzieczna za wszelkie informacje.
      A moze polecicie mi jakis super oddzial polozniczy w 3miescie? taki nastawiony na naturalne rodzenie?
      • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 14:40
        ja tez pierwszy raz bede rodzic i sie nastawiam wlasnie na Puck, kazda z moich
        kolezanek, ktore tam rodzily sobie chwali, ale podobno jesli przewidziane sa
        jakies problemy z dzidzia to z pucka odsylaja na zaspe do gdanska, nie wiem jak
        to jest z zzo wlasnie musze sie dowiedziec wiec miedzy innymi na forum zbieram
        wiadomosci, zeby wiedziec o co pytac smile
        ale decyzja juz na 90% podjeta ze jednak puck - za duzo sie nasluchalam o
        gdanskiej zaspie i wojewodzkim, klinicznej
        • kolowrotek3 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 14:49
          a co zlego slyszalas na temat trojmiejskich szpitali? i kiedy rodzisz?
          • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 15:08
            rodze w czerwcu pod koniec - wiec jestem w polowie zbierania informacji.
            zaspa - w 1 okresie porodu mozna chodzic mozliwy porod rodzinny za oplata -
            cegielka chyba 200 pln minusem jest to, ze drugi okres porodu lezysz plackiem
            na lozku porodowym i nie mozna ci wybrac pozycji do porodu, co tam poza tym, z
            wiesci znajomych personel zazwyczaj malo "milo" podchodzi do "nie swoich"
            pacjentow, ale tego sama nie sprawdzilam wiec nie chce tu rozglaszac
            niesprawdzonych opinii, choc jestem w stanie przypuszczac ze jest to mozliwe,
            bo w tym kraju wszystko jest mozliwe, co tam dalej, ze stronki rodzicpoludzku -
            dolargan podaja jako znieczulenie w 70% przypadkow no i rutynowo tna
            pierwiastki bo az w 90 paru procentach, na liscie linussa odnosnie poloznych
            starajacych sie chronic krocze nie ma jeszcze zadnej z gdanskiej zaspy...
            porodowki samej w sobie nie widzialam jeszcze bo mam czas - szkole rodzenia
            dopiero zaczne za pare pewnie tygodni wiec pod tym wzgledem nie wiem nic

            co do wojewodzkiego to z porodami to samo co z zaspa z przebiegiem porodu z tym
            ze jak jest za duzo kobiet w danym momencie to odsylaja na zaspe wlasnie wiec
            zawsze jest to pewna niewiadoma czy trafisz tam jak bedzie full, czy nie, maja
            tam polozna ktora chroni krocze jest na liscie linussa to jest plusik

            a w pucku bajka....
            pierwiastki nacinaja w okolo 30% jedynie... w porownaniu do 90 paru w tych
            dwoch szpitalach to malutko
            drugi okres porodu moze sie odbyc w wodzie w tym dzidzius tez sie do wody rodzi
            (na zaspie i w wojewodzkim sie mozesz moczyc w wannie tylko w 1 okresie)
            nie wiem czy to wiele, ale ja tam jestem za puckiem, jeszcze przemawia za tym
            ludzkie podejscie personelu do pacjentki w tak waznej chwili jaka jest porod.

            to chyba wszystko co wiem na ten temat, moz ektos jeszcze wie wiecej to z
            checia tez poczytam o plusach i minusach gdanskich porodowek
            • kolowrotek3 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 16:02
              o to juz cos wiem! 30 a 90% naciec to zasadnicza roznica, zaspa faktycznie kaze rodzic na lozku, na plecach, wiem to z opowiesci kolezanek (tyle, ze niektorym to nie przeszkadza a mi owszem) a czy wiesz cos na temat redlowa w gdyni i klinicznej w gdansku? jak tam sie rodzi? ja w kazdym razie chce urodzic jak najbardziej naturalnie, tak jak mi bedzie wygodnie i bez ciecia jak sie uda,wiec pewnie trzeba bedzie jechac do pucka - ode mnie troche daleko bo ja w brzeznie mieszkam ale mamy samochod to chyba damy rade.
              • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 16:25
                jeden podstawowy plus dla zaspy... maja najlepsza w trojmiescie opieke nad
                noworodkami... wiec jesli dzidzi cos zagraza to nie ma co i trzeba rodzic tam...
                co do redlowa i klinicznej to nie wiem nic, ale poszukaj na forum, ja z gory
                zakladalam ze nie bede tam rodzic, w redlowie chyba nie ma w ogole porodow
                rodzinnych z tego co mi sie "o uszy obilo"
                co do pucka to porod rodzinny tez sie placi kolo 150 zeta plus za porod w
                wodzie chyba 50, ale to nie wiem dokladnie i nie chce klamac
                co do dojazdu to ja z sopotu niewiele blizej mam i w sumie bede jechac w pelni
                sezonu bo termin mam na 20 czerwca a wtedy sie zaczynaja wakacje, a kazdy chyba
                wie jak to sie na hel jedzie w sezonie, ale jakos sie nie boje, bo mozna przez
                wioski dojechac i podroz trwa okolo godziny ale trzeba przetrenowac pare razy
                przedtem zeby maz mial wprawe i w nerwach zeby prowadzil szybko i bezpiecznie wink
                ja sie nie martwie dojazdem bo dzidzia to tak od razu nie wyskakuje z ciebie
                jak z procy, damy rade smile
                trzeba tylko tam pojechac i obgadac dokladnie co i jak z tamtejszym personelem,
                ja chyba sobie na kartce zapisze pytania i pojade z kartka ktoregos weekendu,
                ale czas jeszcze jest smile
                na temat zzo w pucku nie wiem jeszcze nic i jestem zielona...
                • alicja-alicja Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 18:06
                  Dziewczyny, czytam Wasze posty i postanowiłam Wam troszkę pomóc swoją wiedzą.
                  Ja dopiero będę rodzić, raczej na pewno w Pucku i chodziłam tam również do
                  szkoły rodzenia, więc mam komplet informacji. Oto one:
                  - podejście do pacjentek jest rewelacyjne - ludzkie, miłe, przyjazne , i to nie
                  tylko dla tych z "rejonu", ale do każdej kobiety, która tam trafi
                  - jeśli ciąża przebiega prawidłowo to POLECAM Puck z całego serca, jeśli jednak
                  są jakiekolwiek komplikacje, to lepiej wybrac inny szpital, dysponujący po
                  prostu specjalistycznym sprzętem. Puck ma wykwalifikowany personel, natomiast
                  specjalistycznego sprzętu do ratowania życia praktycznie nie posiada (możecie
                  się jeszcze skonsultować z tamtejszym personelem dla pewności, opisac jakie
                  komplikacje przewiduje Wasz lekarz i czy możecie jechać na poród do Pucka, ale
                  raczej na pewno odeslą Was gdzie indziej). To co tu pisze dotyczy także
                  wcześniaków, przed 37 tc - nie jedźcie wtedy do Pucka.
                  - nacięcia pierwiastek robione są tylko w razie konieczności (duże dziecko,
                  itp.), nikt nie tnie rutynowo, podobnie jak nie robi się tam golenia i lewatywy
                  (chyba, że poprosisz)
                  - ZZO NA ŻYCZENIE NIE MA ! To mały szpital, nie wystarczyłoby anestezjologów na
                  dyżurze do robienia takich zabiegów na zyczenie, pomyślcie sobie, rodzicie
                  jednocześnie z jakąś kobietą, której trzeba szybko zrobić cesarkę, anestezjolog
                  zajmuje się nią, dla Was nie byłoby takiej możliwości.
                  - W Pucku jest b. źle widziane dawanie łapówek, cesarki na życzenie i inne
                  takie wynalazki nieodpowiedzialnych, niedouczonych, najczęściej mało
                  doświadczonych życiowo kobiet. Tamtejszy personel zachowuje się etycznie,
                  kulturalnie i przede wszystkim ROZSĄDNIE. Nikt nie ulega tam histeriom
                  panienek, które dobrowolnie chcą sobie zafundować ciężką operację. Cesarkę robi
                  się ze wskazań medycznych, wtedy, gdy jest to konieczne (zarówno zabiegi
                  planowe, jak i cesarka wymuszona nieprawidłowym przebiegiem porodu). Także bez
                  obaw - dla dobra dziecka personel na pewno wybierze właściwy sposób zakończenia
                  porodu, ja mam do nich wielkie zaufanie, bo miałam kontakt z tamtejszym
                  personelem i bardzo mnie to uspokoiło.
                  - co do opłat to są nieco wyższe niż te, które podajecie (nie pamiętam
                  dokładnie kwot), jeśli dotyczy to kobiet spoza rejonu (spoza Pucka). Jeśli
                  któraś z Was jest mieszkanką Pucka, płaci mniej (chyba o połowę).
                  - "moczyć" się w wodzie można wielokrotnie (tzw. imersja wodna), to znakomicie
                  łagodzi ból. Natomiast opłata jest kasowana tylko wtedy, jeśli poród odbędzie
                  się do wody. Płaci się za wszystko przy wypisie.
                  - jeśli poród przebiega fizjologicznie, można wybrac dowolną pozycję w czasie
                  całego porodu. Polecam tamtejszą szkołę rodzenia, uczy się tam głównie technik
                  rodzenia, relaksu, oddechowych - czyli wiedza doskonale przygotowująca do tego
                  wydarzenia.
                  Jak widać - są wady i zalety. Ale myślę, że cesarki i ZZO na życzenie to
                  naprawdę nie ważne, nie ulegajcie modom. ZZO to fajna sprawa, ale ma też swoje
                  wady )np. spowalnia akcję porodową) - wiem, że w dzisiejszych
                  czasach, "rozczeniowych" niemodnie jest o tym mówić, bo bardzo akcentuje się
                  niezależność kobiet, tylko że te same kobiety często wybierają złe dla siebie
                  rozwiązanie, naprawdę uważam, że w wielu sytuacjach lepiej zdać się na
                  personel, pracują tam ludzie doświadczeni i naprawdę mądrzy.
                  Pozdrawiam,
                  Ala.
                  • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 18:17
                    dzieki za obszerna odpowiedz, moje dane finansowe faktycznie moga byc
                    przestarzale, bo kumpelki rodzily dosc dawno, ja jestem w sumie w razie
                    niepowiklanego porodu zdecydowana, zmartwilas mnie jedynie co do zzo, bo fajnie
                    miec taka furtke jesli sie boisz ze nie dasz rady...
                    • alicja-alicja Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 18:50
                      Elza, nie martw się ! Jeśli nie będziesz dawała rady, dostaniesz znieczulenie,
                      co prawda pewnie nie zzo, ale połozne mówiły, że mają jakieś inne sposoby
                      łagodzenia bólu. A przede wszystkim ta immersja wodna - podobno bardzo pomaga.
                      A ZZO to naprawdę super sprawa dla mamy, natomiast dla dziecka niekoniecznie -
                      spowolnienie akacji porodowej zdarza się przy zzo bardzo często, dziecko
                      wychodząc wtedy dłużej się męczy. Ale jeśli zzo Cię uspokoi, to lepiej wybierz
                      inny szpital, bo w Pucku naprawdę niczego się za dodatkową opłatą (jak to się
                      ładnie nazywa) nie załatwisz. Tam lekarze mają pewne zasady, których
                      przestrzegają - a przynajmniej tak twierdzą w rozmowie.
                      • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 18:57
                        pozyjemy zobaczymy ... w sumie dobrze ze nic nie ma za dodatkowa oplata.. smile
                        wszyscy maja po rowno wink
                        co do innych srodkow, to dzieki za dolargan wink ale ja przed wejsciem podpisuje
                        kwit ze nie zycze sobie jego podawania smile
                        co do innego szpitala, to raczej zostane przy pucku, bo tam mi sie najbardziej
                        podoba, a brak zzo na zyczenie hmmm no maly dyskomfort... wazne zeby dzidzius
                        sie urodzil zdrowy i bez komplikacji ...
                        • alicja-alicja Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 19:52
                          No ja mam podobne podejście do Twojego. Grunt to zdrowy rozsądek wink
                          A dolarganu też bym nie chciała ! Ale w Pucku raczej najpierw Cię zapytaj, nikt
                          w Ciebie nie wmusi jak nie będziesz chciała, tam są naprawdę sensowni ludzie,
                          także dobrze wybrałaś ! Pozdrawiam smile
                          • kolowrotek3 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 20:33
                            ja o zzo mysle tak jak o tabletce na sen lezacej przy lozku i dzialajacej lepiej niz ta polknieta, rozumiecie? Chodzi mi raczej o swiadomosc, ze moge skorzystac jak juz na prawde nie dam rady, ale zakladam ze dam rade. Slyszalam tez ze Puck jest nastawiony na calkowicie naturalny porod, naturalne sposoby walki z bolem itp.To mi sie bardzo podoba, poza tym nie chcialabym byc bez potrzeby poganiana oxytocyna, nacinana lub tp. bo tak sie robi od zawsze. Spodziewam sie, ze w Pucku mi to nie grozi.Powiem wiecej, jeszcze do niedawna umieralam ze strachu na sama mysl o porodzie i myslalam, ze albo w zzo albo cc, bo inaczej nie dam rady.Teraz mysle zgola inaczej, jak sie zastanowilam tak na spokojnie, do dotarlo do mojej mozgownicy, ze ten strach wzial sie z wieloletniego forsowania w szpitalach tzw. medykalizacji porodu, czynienia go czyms na pograniczu choroby (te wszystkie zabiegi: lewatywa, golenie, ciecie, oxytocyna w standardzie, dolargan, ktg, lezenie na lozku, zakaz chodzenia, picia itd,) odizolowania poloznicy od swiata zewnetrznego na szczelnie zamknietym oddziale szpitalnym itp. Potem dotarlo do mnie, ze porod jest czym tak naturalnym, fizjologicznym, ze nie mozna sie tego bac, bo i po co? nawet jesli to boli to ma to sens, nie boli z choroby, a organizm kobiety jest do porodu przystosowany, a skoro tak to chocby nie wiem jak bolalo (a moze wcale nie) to na 100% da sie to wytrzymac, tak jak miesiaczke co miesiac. porod to 100% natury wiec jest ok i trzeba sie pozytywnie nastawic, nie jak na meke panska, tylko jak na wspaniale przezycie. I sadze, ze takie podejscie mam zagwarantowane przez personel Pucka. Mam nadzieje. A wy co myslicie o porodzie?
                            • alicja-alicja Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 20:55
                              Kolowrotek3 - rozumiem Twoje podejście do zzo, ale niestety - nie wyda...jest
                              po prostu za mało anestezjologów, za mały szpital....ale damy radę, co mamy nie
                              dać. Co do Twojego opisu czym jest poród - to dosłownie jakbyś mi to z ust
                              wyjęła, trudno coś dodać. I personel tamtejszy ma właśnie takie podejście, co
                              mi się szalenie spodobało. Jedna z położnych powiedziała nawet, żeby się nie
                              przejmowac i nie bać tym, że się na czas nie dojedzie do szpitala. Jeśli nie ma
                              komlikacji (a nie wariujmy - zdecydowana większość ciąż przebiega bez żadnych
                              komplikacji ! To czysta statystyka) - to można ukucnąć i po prostu dzidziusia
                              urodzić. Dla wielu osób to może brzmieć jak horror, bo gdzie sterylność,
                              lekarz, te wszystkie sprawy...ale mnie się to strasznie spodobało, to takie
                              podejście nie pasujące do dzisiejszych mód czy nowoczesnych lęków. Po prostu -
                              czysta natura, fizjologia, a nie choroba. Co oczywiście nie oznacza, żeby nie
                              jechać do szpitala wink) Mnie szkoła rodzenia w Pucku dała przede wszystkim
                              poczucie pewności, że jestem taką samą kobietą jak te wszystkie pokolenia matek
                              przede mną, w niczym im nie ustępuję, więc z tym doświadczeniem poradzę sobie
                              równie dobrze, a idealna być nie muszę, bo dziecko potrzebuje miłości, a nie
                              idealnej matki. Druga sprawa, której się nauczyłam: dziecko w czasie porodu
                              cierpi dużo gorzej niż jego mama, trzeba skupić się przede wszystkim na tym, co
                              ono może czuć, wtedy ból staje się do zniesienia i ma on większy sens w
                              odczuciu rodzącej.
                              Pozdrawiam. smile))
                              P.S. Może spotkamy się na porodówce? Na kiedy macie termin, laski?
                            • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 21:18
                              ja chce byc traktowana jak czlowiek a nie jak mieso... to po pierwsze, i na
                              prawde bardziej sie boje i wszystko przezywam mocniej (wlaczywszy bol) kiedy
                              nie informuje sie mnie co jest ze mna robione, bol sam w sobie jest do
                              przebrniecia tak sobie mysle... w ciagu mojego krotkiego zywota bylo pare
                              rzeczy ktore okrutnie bolaly i dalo sie przezyc... jednak wolalabym miec
                              furtke, ze jak nie dam rady to znieczulenie... tak tylko "dla spokojnosci"
                              wkurza mnie niesamowicie rutynowe podejscie do pacjenta, zazwyczaj jest to wina
                              wiekszosci "bledow w sztuce" bo kazdy z nas jest inny, nie chce byc nacinana,
                              bo to dla mnie najzwyczajniejsze okaleczenie dla cudzej wygody, no wylaczywszy
                              przypadki gdy jest to konieczne, nie jestem jakas fascynatka natury i nie daze
                              heroicznie do tego aby urodzic naturalnie w ogromnych bolach, ale tez nie daze
                              za wszelka cene aby mnie znieczulono... na dobra sprawe, gdy bol jest tak duzy
                              ze kobieta nie moze przec i nie "wspolpracuje" jest to wskazaniem do cesarki...
                              wiec jesli nie dam rady, to mniemam ze beda specjalisci ktorzy ocenia na ile
                              powazna jest sytuacja, dlatego postanowilam wybrac taki szpital, gdzie wszystko
                              moze sie odbyc w intymnej atmosferze przy obecnosci mojego meza (ktory nie
                              wyobraza sobie aby go przy tym wydarzeniu nie bylo) i pod opieka specjalistow -
                              owszem, ale przede wszystkim ludzi, ktorzy potrafia okazac serce drugiemu
                              cierpiacemu czlowiekowi...
                              moze to idiotycznie wszystko brzmi, i pewnie co niektore babki na tym forum
                              powiedzialy by ze tez mam wymagania, ale ja poprostu chce byc traktowana jak
                              czlowiek i z trojmiejskich i okolicznych szpitali wybralam dlatego wlasnie puck
                              • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 31.01.05, 21:24
                                moj termin to 20 czerwiec +/- 5 dni smile takze czas jeszcze jest smile
                                a wy dziewczyny pewnie wczesniej smile tylko ja zazwyczaj bardzo szybko mysle o
                                pewnych sprawach zeby przewidziec co moze nastapic, zeby miec ogolny poglad na
                                to co sie bedzie dzialo wink
                                ten czerwiec mnie marti tez ze wzgledu na droge do szpitala, ale moz edzidzius
                                bedzie chcial sobie przyjsc na swiat w nocy smile
    • alicja-alicja Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 00:49
      Elza - nie martw się, dzidziusie najczęściej pchają się na świat właśnie w
      nocy ! Położna mi tłumaczyła, że wtedy wydziela się więcej jakiegoś hormonu,
      ale nie pamiętam dokładnie tego mechanizmu na tyle, żeby go opisać.
      Acha - ja mam termin na koniec marca, ale też, gdy byłam w Twoim "wieku
      ciążowym" to już myślałam o wyborze szpitala, chyba mamy podobne charakterysmile
      Pozdrawiam
      • fasolka31 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 10:16
        hej.
        Ja na poród wybrałam już szpital - Zaspę, ale chciałabym mieć jeszcze inny
        punkt zaczepienia i właśnie myślę o Pucku. Napiszcie mi proszę czy tam tak
        normalnie można sobie przyjechać z ulicy i obejrzeć oddział oraz pogadać z
        jakąś położną??? O której najlepiej godzinie?
        Nie zamierzam chodzić do szkoły rodzenia po raz drugi a tym bardziej dojeżdzać
        do Pucka (bo nie mam jak) - więc będę osobą tzw. z ulicy (żadnej znajomej
        położnej czy lekarza)... jak to widzicie z własnego doświadczenia lub ze
        słyszenia???

        Ps.. rodziłam pierwsze dziecko w Gd-Redłowie w 2000 roku, trochę to dawno, nie
        było źle, miałam poród rodzinny. W chwili obecnej jest tam trochę kongo, bo:
        mają remont, doszły im pacjentki po zamknięciu Miejskiego w Gdyni, zdarza się
        przepełnienie, sale po - nawet 5 osobowe. Ogólnie jest gorzej niż w 2000 roku,
        ale jak i w każdym szpitalu - są opinie pozytywne i negatywne. Staram się ich
        już tak nie słuchać.
        • alicja-alicja Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 12:21
          Ja chodziłam tam do szkoły rodzenia i tak jest najlepiej. Jesli jednak nie
          chodziłaś, to myślę, że wystarczy jak zadzwonisz na oddział - telefon jest na
          www.rodzic.puck.pl i się umówisz na zwiedzanie oddziału. Ale nie wiem jak to
          wygląda dla osób spoza szkoły rodzenia, musisz sprawdzić. Pozdrawiam.
          • fasolka31 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 12:39
            Dzieki...zadzwonię, co by nie jechać nie potrzebnie 30km smile)),
            • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 13:12
              no to mnie alicja pocieszylas z tym ze dzidzius na swiat chce sie pchac noca
              najczesciej smile
              no i widze ze pojawily sie jakies wiesci o redlowie rowniez - mnie sie tam nie
              podobalo, kumpelka rodzila w redlowie ale w 97 i jakos mi sie mile nie kojarzy
              ta porodowka, choc przyznam ze obserwowalam jedynie okiem odwiedzajacego... ale
              spoko ze mozna rodzinnie, zawsze cos...
              co racja to racja ze ile rodzacych tyle opinii, ale puck ma najwiecej dobrych w
              regionie, wiec to chyba o czyms swiadczy, ja tez myslalam o zaspie i w razie
              jakichs komplikacji na pewno nie bede sie wydurniac tylko jedziemy tam - dobro
              malenstwa jest najwazniejsze w koncu
              • fasolka31 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 13:17
                elza78 napisała:

                "ja tez myslalam o zaspie i w razie
                jakichs komplikacji na pewno nie bede sie wydurniac tylko jedziemy tam - dobro
                malenstwa jest najwazniejsze w koncu"

                fajnie to zabrzmiało..hihi...wydurniać... hihi.

                W Redłowie poród rodzinny kosztuje 200zł obecnie, są indywidualne sale (ja taką
                miałam).... no ale to był prawie 5 lat temu.
                • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 13:23
                  no moze troche glupio zabrzmialo, ale gdyby sie cos dzialo, to jazda do pucka
                  gdzie mamy okolo 50 kilometrow kiedy zaspa wlasciwie jest pod nosem, bylaby
                  glupota i o to mi chodzilo smile
                  ale w pucku bardzo bym chciala urodzic...
                  • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 13:27
                    to wlasciwie jedyny "feler" tego szpitala smile - jest dosc daleko sad
                    • alicja-alicja Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 14:07
                      No to faktycznie, laski, ja mam do Pucka max. 15 min samochodem. Za to na
                      Zaspę...bardzo daleko.
                      • fasolka31 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 14:28
                        Ja mieszkając w gdyni chyba i w jedną i w drugą stronę podobnie daleko smile.
                        No ale ze względu na dziecko na pierwszym miejscu u mnie Zaspa, na drugim Puck.
                        • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 14:40
                          na dobra sprawe, jak zdarzaja sie jakies nieprzewidziane wypadki, to helikopter
                          jest , wtedy slyszalam ze na zaspe ta droga transportuja pacjentow, ale na ile
                          to jest prawda to nie powiem, zaspa ladowisko na pewno ma, a w pucku nie bylam
                          jeszcze smile ale jak oblookam to powiem smile
                          trzeba by bylo sie zapytac co robia jak nieprzewidziane komplikacje sa? chodzi
                          mi o stan zdrowia dzidzi...
                          • fasolka31 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 14:51
                            a kiedy rodzisz? I kiedy zamierzasz tam jechać?
                            • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 14:58
                              mam jeszcze czas z tym wyjazdem do pucka, bo rodze dopiero w czerwcu, wiec
                              pewnie pewnego weekendu pogodnego sobie zrobimy z mezem wycieczke, ale na razie
                              nie, bo zimno a ja grypsko jakies podlapalam, na dobra sprawe, mozna by z tym
                              zadzwonic i sie dowiedziec jak to jest...
                              • fasolka31 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 15:03
                                To tak jak ja: czerwiec smile)) Pojadę jak mąż w marcu będzie miał urlop.
                                Popatrz na nasze suwaczki, prawie identyczne smile))))))...1 dzień róźnicy.
                                Ja mam termin na 24.06.
                                • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 15:07
                                  zobacz, moze sie spotkamy smile) fajnie, ja mam z usg termin na 20.06, uwazam ze
                                  dokladniejszy jest niz ten wedlug OM smile
                                  czas jeszcze jest aby sie dowiedziec wszystkiego co nas trapi, a co nie, ja sie
                                  o dojazd martwie w sezonie, ale kumpelka powiedziala ze sa okrezne jakies drogi
                                  ze w sumie latwo i szybko mozna dojechac smile
                                  • fasolka31 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 15:11
                                    Nie widze problemu by sie spotkaćsmile)))))))))) Będzie mi miło.
                                    No mój staruszek zna na szczęscie wszystkie objazdy z racji zawodu...także o to
                                    się nie bojęsmile)).
                                    • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 15:20
                                      wlasnie - trase trzeba opracowac smile powiedzmy z gdyni glownej bo tam wszyscy
                                      trafia bez problemow smile
                                      dalej ja znam tylko ta droge ktoredy w lecie tlumy turystow jada na hel smile
                                      cos mi miga ze mozna tez kolo elektrocieplowni jechac tamtedy gdzie stare
                                      lotnisko bylo, ale z tamtych rejonow mam "zero kumacji" raz tamtedy wracalam z
                                      jastrzebiej gory i bylo szybciej niz przez rede...
                                      • kolowrotek3 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 16:13
                                        szkoda dziewczyny, ze ciagle nie dopisal sie ktos kto juz tam urodzil kiedys tzn, w pucku.
                                        A znacie moze kogos z dyskopatia, kto mial naturalny porod? I jak to przebieglo?
                                        • kajanna Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 16:23
                                          Dziewczyny,ja pisalam o moim porodzie w Pucku(milutko bylo,ale opieka medyczna
                                          szkoda slow).Nie chce mi sie pisac drugi raz o tym.Pisalam na tym forum,temat
                                          chyba:dziewczyny z Trojmiasta,czy cos podobnego,na pewno znajdziecie.
                                          • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 16:41
                                            trzeba poszukac w takim razie smile
                                            dzieki
    • kajanna Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 16:33
      Gdy dzieje sie cos z noworodkiem, wzywaja karetke neonatologiczna z Zaspy,bo w
      Pucku nie maja przewoznego inubatora.
      • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 16:40
        czyli i ta sprawa zostala wyjasniona smile
        fajnie ze kolejna nam doszla kolezanka, kajanna rodzilas w pucku czy chcesz tam
        rodzic?
    • kajanna Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 17:04
      Dokladnie:"Ciezarowki z Trojmiasta co u Was" na drugiej stronie:Retongue_outUCK.
      • elza78 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 17:07
        znalazlam juz, wystarczy wpisac puck w wyszukiwarce, sporo was sie tam
        wypowiada smile
        • mariola31 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 17:55
          Witam, też rodziłam w Pucku, 5 lat temu, teraz też mam taki zamiar. MOje
          wypowiedzi można znaleźć też na tamtym wątku. W każdym razie byłam bardzo
          zadowolona zarówno z opieki jak i z porodu. Tak jak czytałam w jednej z
          pierwszych wypowiedzi: jeżeli ciąża przebiega prawidłowo polecam Puck.

          Pozdrawiam cieplutko

          Mariola
          • kolowrotek3 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 18:13
            Mariola aczy bylas nacinana?
            • mariola31 Re: Kto z aws rodzil w szpitalu w Pucku ??? 01.02.05, 18:51
              Niestety tak. Nie mogłam poradzić sobie z wyparciem Małej. W pewnym momencie
              nie można było wyczuć tętna i położna szybko zareagowała w ten sposób, że
              lekko mnie nacięła. Nawet nie poczułam. (Miałam tylko 3 szwy). Ale natychmiast
              córeczka pojawiła się pod wodąsmile
              Mój poród był trochę inny niż normalny z tego względu że dokładnie nie znałam
              terminu porodu. Do listopada 1999 roku chodziłam do lekarza w Wejherowie. Ale
              zrezygnowałam natychmiast jak pod koniec pażdziernika zpanikowany lekarz wysłał
              mnie na pogotowie bo niby coś się dzieje. Na szczęście to była pomyłka. Ale ja
              już straciłam do niego zaufanie. Ponieważ mieszkałam już w Pucku poszłam od
              razu na wizytę do dr. Przybosia, który po dokładnym zbadaniu mnie i dokładnym
              USg stwierdził że wg wielkości dzidzi powinnam urodzić ok. 24 grudnia. A ja z
              wielkim trudem urodziłam dopiero 6 stycznia 2000 roku, po dwutygodniowym
              wywoływaniu porodu. Ale na szczęśie córeczka jest zdrowa i wesoła, niedawno
              skończyła 5 lat i razem ze mną niecierpliwie czeka na maj kiedy to urodzi się
              albo braciszek albo siostrzyczka.

              Pozdrawiam
              Mariola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja