ddorcia
02.02.05, 12:32
Moja siostra jest w 8/9 tyg. ciązy. Dostała dzisiaj jednorazowego plamienia
podbarwionego krwią. Najgorsze jest to ze niemieszka w POlsce tylko w
HOLANDII! Jest tam biedna sama, była dopiero u lekarza rodzinnego, ten
skierowała ją do połoznej - wizyte miała dpiero wyznaczona na 10 lutego.
dzisij po tych plamieniach/krwawieniach napisała do nmnie sms co marodzić.
Poleciłam jej natychmiast udac się na pogotowie lub do lekarza. POszła do
połoznej - nie zrobiła żadnego wywiadu, nie zbadała tylko dała skierowanie na
USg ale dopiero na jutro!! Czy to nie jest nagły wypadek? I nie powinno sie
od razu zareagować?? Ona jest w sszkoku, cłay czas płacze bo nikt nie chce
jej pomóc. Za moja namowa pojechała własnie do kliniki tylko nie wiem czy ja
przyjmą.
dziewczyny które miałay podobne historie, opiszcie co to moze byc, poradzcie
pocieszcie ją - ona tez ma dostep do netu takze pozniej przeczyta.
Wiem ze mozna na was liczyć.