Duphaston- czy to juz standard w ciazy?

07.02.05, 12:40
Co druga z Was, jesli nie wiecej, bierze Duphaston, luteine- czy jakis inny
lek- czyli hormony. Czy to juz standard? Moj lekarz uwaza ze jesli ciaza
rozwiaja sie prawidlowo, dzidzia rosnie jak trzeba nie ma sensu faszerowac
sie lekami- nawet jesli wystapily niewielkie plamienia-tak jak to bylo u
mnie. Tym czasem sporo dziewczyn bierze leki juz PROFILAKTYCZNIE. Nie
uwazacie, ze lekarze czasem zbyt pochopnie przepisuja hormony? Ciaza stala
sie choroba- a przeciez nia nie jest. Jasne, jesli sa wskazania- trzeba ciaze
ratowac lekami. Ale... znam lekarzy, ktorzy uwazaja ze w przypadku np.
plamien i tak pomoze tylko lezenie, brak wysilku, odpoczynek a nie hormony...
Co Wy na to? Wedlug mnie brzmi to rozsadnie.
    • pimpek_sadelko Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 07.02.05, 12:45
      Twoj lekarz ma racje. jesli ciaza jest zdrowa to nawet jak sie zaplami to nic
      jej nie zagrozi. suplementacja progesteronem jest wazniejsza dla psychiki
      kobiety niz dla Cieazy, ale psychika czyni cudasmile
    • maszamasza Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 07.02.05, 12:50
      Zgadzam się z Tobą Agnieszko, ale weź pod uwagę, że są dziewczyny, które
      straciły już dziecko i w przypadku następnej ciąży taka profilaktyka jest
      raczej wskazana.
      • pimpek_sadelko Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 07.02.05, 13:03
        maszamasza napisała:

        > Zgadzam się z Tobą Agnieszko, ale weź pod uwagę, że są dziewczyny, które
        > straciły już dziecko i w przypadku następnej ciąży taka profilaktyka jest
        > raczej wskazana.

        no niesmile
        mam w wywiadzie poronienia nawykowe. w tej ciazy nie zalecono mi progesteronu.
        lekarze z bialegostoku ( leczacy poronienia, nieplodnosc)mowia, ze nie ma
        dowodow na terapeutyczne dzialanie progesteronu.
        z reszta moge byc tego swietnym dowodem: 2 poronione ciaze z pecherzykami
        ciazowymi, dwie biochemiczne, w kazdej suplementacja, progesteron wysoki, a
        ciaze lecialy. to zludne wrazenie, ze progesteron "pomaga". przynajmniej dla
        mnie.
    • dazzle Dla psychiki???? 07.02.05, 12:52
      Pimpek, daj spokój, nie mów mi nawet, że wydaję średnio 40 zł tygodniowo od 13
      tygodni na poprawienie sobie psychiki, bo mi jej to nie poprawia!!!! I co
      gorsza - nie plamiłam, szyjka trzyma, trofoblast zdrowy i bez cech odklejania,
      krwiaków brak, bączek rozwija się prawidłowo, a prg zbadano mi raz - był raczej
      w dolnej granicy normy dla kobiet w ciąży, ale był. Zasadniczo poddana zostałam
      suplementacji ze wzgl. na swoją nieładną hormonalną historię z prolaktyną i
      niedomogą lutealną.
      I co mam myśleć? Jak pytam kiedy lekarz zamierza odstawić D. to otrzymuję
      dobrotliwą odpowiedź, żebym nie marudziła i grzecznie brała do 16 tygodnia.
      Kurde, ja chcę chociaż badanie mieć zrobione, żeby wiedzieć po co się truję -
      czy to D. powoduje, że ciąża się rozwija jak trza, czy może ja sama taka
      genialna jestem i sobie produkuję ten cholerny hormon????

      Nie mów mi o poprawie psychiki.

      13*40=520 - już bym miała za to fajny mebel do sypialni, do cholery!
      • pimpek_sadelko Re: Dla psychiki???? 07.02.05, 13:00
        powaga dazzle. mowie Ci to co lekarze z bialegostoku powtarzaja. jak na
        poczatku ciazy powiedzialam, ze po poronieniu profilaktycznie biore luteine to
        kazali odstawic, chyba, ze sobie dla swojej psychiki brac bede, bo ciazy to
        nie "polepszy". zdrowa ciaza sama sie wyzywi, sama produkuje odpowiednia ilosc
        progesteronu.
        inaczej jest po inv i po et, no ale nas to nie dotyczny.
    • agnieszkaela artykupl Pol.Towarz.Ginekologicznego 07.02.05, 13:08
      Zeby byla jasnosc- nie podwazam opini Waszych lekarzy, ale postanowilam zaczac
      ta dyskusje, po tym jak napisalam o moich problemach (plamienia, skurcze w 7
      tyg) prawie wszystkie dziewczyny radzily mi zmienic lekarza i zaczac brac leki.

      z artykulu na stronie Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, link do calosci:
      www.gpsk.am.poznan.pl/ptg/rekomendacjapatologieciazy.htm
      "Z drugiej strony nie ma dowodów na to, iż suplementacja progesteronem we
      wczesnej ciąży zapobiega poronieniu, podobnie jak nie ma przekonywujących badań
      odnośnie korzystnego efektu ludzkiej gonadotropiny kosmówkowej na rozwój ciąży
      u kobiet z poronieniami nawracającymi"

      • pimpek_sadelko Re: artykupl Pol.Towarz.Ginekologicznego 07.02.05, 13:11
        czytalam to wiele razy. w tym towarzystwie jest tez prof. szamatowicz z
        bialegostoku, ktory odradzil mi wlasnie suplementacje progesteronemwink
        w necie malo jest swierzych wiadomosci, medycyna idzie pedem do przodu.
        nie ma o co sie spierac, jak ktos pewniej czuje sie z progesteronem, to niech
        bierze, ale na litosc boska nie dajcie sie rolowac i nie kupujcie duphastonu za
        50 zlotych. nie dosc ze to sztuczny progesteron, to jeszcze nie jest
        refundowany. za 3.20 jest refundowana luteina podjezykowa ( jak komus nie
        odpowiada smak, to moze stosowac dopochwowo).a kase wydac na cos lepszego:
        ciuszki, zbierac na wozek itd.
    • asikp11 Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 07.02.05, 16:06
      A ja za luteine dopochwowa na recepte zapłaciłam ok.30 zł!!!!!!!! Dlaczego?? Ile
      ona faktycznie kosztuje?
      • pimpek_sadelko Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 07.02.05, 16:51
        asikp11 napisała:

        > A ja za luteine dopochwowa na recepte zapłaciłam ok.30 zł!!!!!!!! Dlaczego??
        Il
        > e
        > ona faktycznie kosztuje?

        dopochwowa nie jest refundowana. popros o podjezykowa ona jest refundowana i
        mozesz stosowac ja dopochwowo. pol polski tak robi ze wzgledu na cene.
        • agnesm1 dokładnie luteina podjezykowa - refundowana 07.02.05, 17:20
          Dokladnie jest tak jak pisze Pimpek_sadelko - nie kazdy lekarz dba o kieszen
          swojej pacjentki...
          moj wlasnie zapisal mi ta podjezykowa, ale powiedzial zeby brac dopochwowo -
          zreszta na ulotce tez jest to zaznaczone...
          koszt o niebo nizszy...
          Przyznam sie, ze ja tez bralam luteine dla wlasnego spokoju - 1 ciaza obumarla,
          podczas 2 sama chcialam asekuracyjnie brac progesteron... ale bralam do ok. 13
          tc. wtedy lekarz zdecydowal, ze mozemy juz odstawic... teraz jestem juz w 40 tc.
          Pozdrawiam
          Agnesm i 40 tyg. Dominik
          • asikp11 Re: dokładnie luteina podjezykowa - refundowana 07.02.05, 19:08
            Dzięki dziewczyny za radę. Nie miałam zielonego pojęcia, że tak można . Poprostu
            wybrałam lek i już. Lekarz zapisał wiec stwierdziłam trudno, mus to mus, to w
            końcu dla dobra dziecka.

            Ale jeśli bedzie konieczne następne opakowanie to kupię tę co bierze sie pod język.
            Pozdrowionka
        • sloneczko110 Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 08.02.05, 13:55
          Pimpusiu, jezeli obecnie biore 1x10mg duohastonu, to jak to sie ma w
          przeliczeniu na tabletki podjezykowe???jak je stosowac?
          • sloneczko110 Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 08.02.05, 14:08
            jak je stosowac-tzn ile raz dziennie,jak nazywa sie ten preparat?
            • pimpek_sadelko Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 08.02.05, 14:12
              luteina podjezykowa. stosowac tak jak wskazal lekarzsmile
          • pimpek_sadelko Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 08.02.05, 14:11
            1 luteina=1 duphaston. z tym, ze duphaston to syntetyczny progesterona luteina
            naturalny, o niebo lepszy.
            • panimatka Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 09.02.05, 20:03
              naturalny, akurat! z informacji o leku:
              "..Progesteron w preparacie Luteina jest syntetycznie otrzymywanym naturalnym
              hormonem ciałka żółtego jajnika..."
              z lekami to nie jest tak jak z rzodkiewka, ze jak rosnie nawozona obornikiem to
              jest lepsza...
              pozdrawiam smile
              • panimatka Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 09.02.05, 20:50
                ...poza tym dufaston jest lekiem o bardziej "wybiorczym" dzialaniu i jego dawka
                rownowazna jest kilka-kilkunastokrotnie nizsza niz progesteronu. A teraz
                medyczne gledzenie: w porownaniu z progesteronem nie wykazuje
                dzialania "antygonadotropowego" i "glukokortykoidowego".
                Pytanie: "co lepsze?" nie sprowadza sie wiec tylko i wylacznie do tego, bo
                trzeba jeszcze dodac: "ale na co?" Jesli chcemy wybiorczo wzmocnic odpowiedz
                zwiazana z receptorem progestagenowym u osoby, ktorej organizm i tak produkuje
                progesteron, to lepiej zastosowac dufaston, ale u kobiety, ktora cierpi na
                bardzo znaczne obnizenie syntetyzy tego hormonu (np. po menopauzie) moze lepiej
                bedzie podac progesteron. wszystko zatem zalezy co i u kogo chcemy osiagnac,
                chociaz roznice miedzy progesteronem i dufastonem sa dalikatnie mowiac subtelne
                i nie wydaje mi sie zaden miec nad drugim przewagi "o niebo" jak bylas laskawa-
                moja przedmowczyni-napisac.
                • badziunia Duphaston lepszy 10.02.05, 09:41
                  Duphaston jest lepszy. Tak jak napisała koleżanka - on działa wybiórczo. Ja po
                  Luteinie (dzięki której zaszłam w ciążę) miałam koszmarne dolegliwości: bóle
                  wątroby, transaminazy skoczy, drętwienia nogi i ręki.
                  Po Duphastonie miałam tak tylko, gdy trzeba było podwyższyć dawkę na 2
                  tygodnie, że gby zachamować krwawienie. no i dolegliwości na Duphastonie przez
                  te 2 tygodnie były o połowę mniejsze niż na Luteinie.
                  A propos - ciąże prowadził mi docent z AM, a leżałam w ciąży w Klinice AM.
                • pimpek_sadelko Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 09:48
                  jeszcze jeden wazny powod dlaczego warto brac luteine a nie duphaston:
                  duphaston polykany zanim zacznie robic to co do niego nalezy jest
                  metabolizowany przez watrobe, dopiero resztki z tej przemiany zasilaja
                  organizm. zatem watroba jest bardziej obciazona niz w porzypadku lekow
                  wchlaniajacych sie przez sluzowke ( luteina, utrogestan).
              • pimpek_sadelko Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 09:45
                panimatka napisała:

                > naturalny, akurat! z informacji o leku:
                > "..Progesteron w preparacie Luteina jest syntetycznie otrzymywanym naturalnym
                > hormonem ciałka żółtego jajnika..."
                >

                to poczytaj sobie ulotke duphastonusmile
                to nie jest czysty progesteron tylko dydrogesteronsmile
                naprawde myslalas, ze "naturalny" to koniecznie wyciagniety kobiecie z
                jajnika?smile)))
                naturalny w tym przypadku znaczy, ze identyczny z tym, ktory wytwarza nasze
                cialo zoltesmile
                moje szczescie
              • pimpek_sadelko to fragment ze strony producenta o luteinie:-) 10.02.05, 09:47
                5.1. Właściwości farmakodynamiczne
                Kod ATC: G 03D
                Progesteron w preparacie Luteina jest syntetycznie otrzymywanym naturalnym
                hormonem ciałka żółtego jajnika.
    • mamaszyma Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 08.02.05, 14:27
      Ja brałam duphaston w pierwszej ciąży, miałam skurcze w 7tc. Brałam potem do
      końca, bo ciąża była zagrozona. I wiecie co? Wydaje mi się, ze lepeij brać
      (jesli sa jakiekolwiek wskazania) niz nie brać. A jeśli nie daj Boże cos się
      stanie to zawsze będziecie myslały co by było gdybym brała duphaston/luteinę?
      Może by się udało? Te leki chyba nie szkodzą dziecku, więc można je brać, a
      jesli moga pomóc to juz trzeba je brac koniecznie. Wydaje mi się, ze więcej
      pozytku jest jednak z tych leków niż szkody...
      Kiedys tak nie było, kobiety rzadko brały w ciaży jakeis leki wspomagające, ale
      to jest skutek postępu cywizlizacji. Jesteśmy neistety co raz słabsze i coraz
      trudniej nam donosic ciążę...
    • mazuba Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 09.02.05, 20:11

      a moj lekarz, jak sobie dzisiaj gawedzilismy po badaniu powiedzial dokladnie to
      co Ty napisalas: ciaze sie niepotrzebnie traktuje jak chorobe a ciezarne
      czasami bez powodu faszeruje lekami...
      powiedzial, ze nawet bardzo dyskomfortowe skurcze, ktore odczuwam teraz a
      jestem w 33 tc sa normalne, takie jest zadanie macicy i tak sie ona po prostu
      naturalnie zachowuje i powiedzial, zebym nawet no-spy nie brala...
      dodam, ze lakarz jest z mlodego pokolenia, tym bardziej mnie zdziwil takim
      pogladem. Powiedzial, tez, ze bledem jest podtrzymywanie ciazy rzekomo
      zagrozonej przedwczesnym porodem roznymi lekami by potem w 41 tygodniu
      wywolywac porod oksytocyna...

      w ciazy jest po prostu tak, ze czujemy sie inaczej i czujemy inne rzeczysmile bo
      ktos tam sobie robi miejscesmile i nie wolno bagatelizowac powaznych symptomow
      poronienia czy przedwczesnego porodu, ale jak nas ciagnie w boku... to trzeba
      poczekac bo moze to tylko wiezadlasmile

      pozdrawiam serdecznie
      magda, 33
      • letsgostarted Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 09.02.05, 20:26
        Pewnie, ze sa zwolennicy teorii, którzy uwazaja, ze skoro ciaza zmierza ku
        poronieniu nie warto jej podtrzymywac, czyli np. brac zadnych lekow. Dla
        lekarzy to czesto rutyna - ogladaja pacjentki tak jak urzednik pocztowy oglada
        szuflade pieniedzy - nic nowego. Jednak ciezarna kobieta, ktora oczekuje
        dziecka, czesto po dlugich staraniach patrzy na to inaczej.

        Co lekarz - to teoria. Jezeli ufamy naszemu lekarzowi - dostosowujmy sie do
        jego zalecen. Wszystko oczywiscie w granicach zdrowego rozsadku.
        Pozdrawiam
        Niestety tez na dauphastonie - od niedawna.

        Przepraszam za brak ogonków.
      • agnesm1 Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 09.02.05, 21:14
        To ja dodam maly komentarz o objawach poronienia lub obumarlej ciazy...
        U mnie wlasnie 1 ciaza obumarla mniej wiecej kolo 6 tyg. o czym dowiedzialam
        sie 6 tyg. pozniej na kontrolnym USG - nie mialam zadnych niepokojacych
        objawow, wszysto niby super ekstra, a jednak... dzien po USG w 12 tyg. (niby)
        zaczelo sie dopiero krwawienie - tak jakby organizm czekal na informacje od
        lekarza...
        Dlatego w 2 ciazy wolalam wziasc luteine dla spokoju... chociaz tyle moglam
        zrobic... fakt, ze roznie moze byc, ale po tej stracie czlowiek chwyta sie
        kazdej mozliwosci...

        Agnesm i 40 tyg. Dominik
        • luna333 Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 09:54
          ja nigdy nie brałam duphastonu - i kiedy (7tc5d) okazało się że mam krwiaka też
          nie dostałam leków tylko bezwzględny nakaz leżenia przez tydzień i kontrola
          usg (wchłonął się)
    • badarka Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 11:01
      A mi się wydaje, że mówiąc o tym, jak niepotrzebnie faszeruje się nas
      progesteronem, zapominacie o nas, prolaktynówkach. Jak się ma za wysoką
      prolaktynę to ma się też za niski progesteron. I nie ma czarów, bez
      suplementacji owszem, w ciążę bym zaszła, tylko co z tego?

      Moja "naturalna" faza lutealna trwała 7-8 dni!!! Kiedy zarodek ma się
      zagnieździć?
      Owszem, na bromergonie wydłużyła się do prawidłowej, ale w ciąży bromergon
      _trzeba_ odstawić. I niezależnie, jak się to robi, wolno czy gwałtownie,
      prolaktyna _zawsze_ podskoczy i _zawsze_ spadnie progesteron. Czasem do
      krytycznie niskiego, który nie jest w stanie utrzymać żadnej, najzdrowszej
      nawet ciąży.

      Więc proszę, nie mówcie, że suplementacja progesteronem jest tylko dla
      psychiki. Bo jeszcze któraś, taka jak ja, uwierzy i odstawi... Dźwigniecie?

      pozdrawiam, b.
      • dazzle Dziękuję Badarka/ nt 10.02.05, 12:07
        w imieniu prolaktynówek
      • pimpek_sadelko Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 13:57
        to ja jestem chyba ewenement bo mimo wysokiej prolaktyny mialam bardzo ladny
        progesteron. co wiecej w dniu dodatniego testu kazali mi odstawic bromergon co
        tez poslusznie zrobilam i jest ok.
        • dazzle Pimpek 10.02.05, 14:16
          No to jesteś ewenement. Ja miałam wysoką PRL i klasycznie malusi PRG, i jeszcze
          nie mialam piku LH.

          Bromka odstawiłam chyba w 6 tygodniu, po badaniach, ale PRG raczej niskawy
          został.

          Zazdraszczam Ci wewtej sytuacji.
          • pimpek_sadelko Re: Pimpek 10.02.05, 14:18
            Ty mi lepiej powiedz czy to ok, ze w 10 tc mdlosci mi slabna i apetyt rosnie?smile
            • dazzle Re: Pimpek 10.02.05, 14:32
              Nie wiem, mnie mdłości przeszły po jakoś tak teraz, po 12 tc. Apetytu dalej nie
              mam.
              Ja to bym się na Twoim miejscu cieszyła jak żaba w deszcz, że możesz jeść. Ja
              dalej jadę na galaretce z kurczaka, kiwi, kapuście kiszonej gotowanej. Doszedł
              do tego tylko niskosłodzony kompot z renklod (jest tylko w JEDNYM cholernym
              sklepie). To dziecko to się naprawdę z kapusty wzięło. Kiszonej. Kwaśnej jak
              cholera.
              • pimpek_sadelko Re: Pimpek 10.02.05, 14:35
                a mnie kapucha odrzuca. moje dziecko pasie sie na grejfrutachsmile
        • badarka Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 14:19
          Gratuluję smile Widać moje _zawsze_ nie powinno być aż tak stanowcze.
          A dużo brałaś?

          Pytam, bo ja brałam 2x1, czyli naprawdę końską dawkę i odstawiałam stopniowo. I
          dwa razy po zmniejszeniu o 1/2 tabletki, równo 48 godzin potem, progesteron
          leciał na łeb, na szyję i pojawiały się plamienia sad

          Potem zmniejszałam już o 1/4...
    • saskiaplus1 Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 11:03
      Moim zdaniem trzeba ufać swojemu lekarzowi - to on prowadzi ciążę i decyduje,
      co mam brać, jeśli w ogóle coś. Można oczywiście podyskutować, popytać. Ale jak
      mu nie ufam, idę się skonsultować z innym. I tyle.
    • isia_50 Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 11:51
      Obecnie chodzę do dwóch lekarzy prywatnie, nie żeby to była moja fanaberia, ale
      lekarz nr 1, który prowadził moją pierwszą ciążę widzi w tej drugiej od 9 tc
      nieprawidłowości (brak serca, małowodzie, płaski pęcherzyk) i nic mi nie
      zaleca. Każe czekać co będzie (chyba czy poronię czy nie). Poszłam na
      konsultacje do drugiego gina lekarki i co się okazało:
      - małowodzie w I trymestrze nie występuje,
      - płaski pęcherzyk może być urodą pęcherzyka, ważne by dziecko w nim dobrze się
      rozwijało,
      - zleciła dodatkowe badania m.in. USG genetyczne oprócz robionego przez siebie
      i dziwnym trafem znalazło się serduszko, rączki, nóżki, kość nosowa (nie można
      było zbadać tylko przezierności karku, bo dziecko obrócone nie tą stroną)
      - a na rozpulchnienie macicy biorę Duphaston.
      I wiecie co po tych dwóch lekarzach jakoś ufam tej drugiej. Nie mam wrażenia,
      że mnie naciąga, a gdyby coś się stało dzidzi, a ja bym nie brała leku pewnie
      do końca życia miałabym wyrzuty, że poskąpiłam na dziecko.
      • stefania Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 12:19
        Ja rozumiem, że kiedy trzeba to trzeba, ale dają też bez sensu. U mnie kazała
        brać przy naturalnym poczęciu 2Xluteina dopochwowo i 3Xduphaston. Bez żadnych
        badań - tylko tak dla pewności. Owszem ciąża jest po wspomaganiu clo, 2 lata
        temu było puste jajo, ale czy to jest uzasadnienie faszerowania się hormonami.
        Dodam, że mam już jedno dziecko, gdzie wszystko przebiegło wzorowo. Tak
        oczywiście każda ciąża jest inna, ale kiedy nie ma nawet śladu jakichś
        plamień... A przed obumarciem zarodka progesteren nie zabezpiecza. Na drugą
        wizytę trafiłam do innego lekarza, bo moja była chora, zgodził się ze mną w
        100% i odstwiliśmy wszystko. Oczywiscie po stosownym usg. Aha naczytałam się
        jeszcze gdzieś, że progesteron może powodować wady narządów rodnych u dzieci. I
        tu lekarz stwierdził, że to bzdura.
        • badarka Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 12:46
          stefania napisała:
          > Aha naczytałam się jeszcze gdzieś, że progesteron może powodować wady
          > narządów rodnych u dzieci. I tu lekarz stwierdził, że to bzdura

          Ale faktycznie kiedyś uważano, że prg może powodować wady rozwojowe. Podawano
          wtedy kobietom głównie proverę, czyli też progesteron. Ale potem ktoś wpadł na
          pomysł, że to może nie provera powoduje powstanie wad, ale dzięki niej
          utrzymują się ciąże z wadami, które w przeciwnym wypadku uległyby naturalnemu
          poronieniu.
          Tak ja z kolei czytałam smile


          Btw, jeszcze w sam środek dyskusji. Progesteron nie jest w stanie zapobiec
          śmierci zarodka, który i tak MUSI umrzeć. Ale to chyba dobrze, prawda? Ja w
          każdym razie wolę poronić w 6,7,8 tygodniu niż urodzić martwe dziecko lub
          takie, które przeżyje kilka godzin... Serio.

          I jeśli mówimy o podawaniu prg w tym celu, to faktycznie bez sensu. Tylko nie
          uogólniajmy, pls smile
          • stefania Re: Duphaston- czy to juz standard w ciazy? 10.02.05, 15:37
            Właśnie - to było napisane w tej hamerykańskiej książce "w oczekiwaniu na
            dziecko" czy jakoś tak. A dlaczego dzieje się, że zarodek obumiera lub pojawia
            się puste jajo - to już chyba zupełnie inna bajka. Gdzieś czytałam, że np. jak
            dwa plemniki wtargną i jest nadmiar materiału genetycznego. A może wtedy, gdy
            zarodek ma jakieś bardzo poważne wady genetyczne, to organizm sam to reguluje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja