ciężarna i teściowa pod jednym dachem

08.02.05, 14:43
jak ona reaguje? Zmieniła się? jakie są wasze odczucia? Napiszcie kobitki coś
o tym.
Moja teściowa cieszy się ,że będzie miała wnuka lub wnuczkę , chwali się
wszystkim dokoła ale nic więcej. Pali przy mnie papierosy, czeka ,aż podam
wszystkim obiad na stół.Mama natomiast kupuje mi owoce(o ile może), dzwoni
dopytując się co chwila, czy dobrze się odżywiam,czy nie dźwigam ciężarów,
naznosiła już ciuszki dla maleńtwa. Teściowa oczekuje prezentów ...ode mnie,
jak zrobi zakupy to woła mnie,żebym wzięła od niej kilkukilogramowe pakunki.
(chciałabym przez trochę być osobą wyjątkową, pod specjalnym nadzorem .
Fajnie tak, poczuć się kimś szczególnym). Jak jest u was?
    • k1w0 Re: ciężarna i teściowa pod jednym dachem 08.02.05, 14:53
      Ja nie mieszkam z teściową ale podczas drugiej ciąży przychodziła do mnie
      codziennie. Ja sporo czasu spędziłam na zwonieniu i miałam wypoczywać więc
      tesciowa codziennie zabierała mi starszą córkę do siebie żebym mogła
      odpocząć smile Po wejściu od razu zabierała się za mycie naczyń i sprzątanie
      podłóg, wpadała ok. 14.00 z przygotowanym obiadem (żebym nie musiała gotować)
      acha a idąc po młodą robiła zakupy smile Siłą musiałam ją powstrzymywać przed
      umyciem okien których górna krawędź znajduje się na wysokości 3 m !
      Tak więc chyba nie mogę narzekać smile
    • kamea78 Re: ciężarna i teściowa pod jednym dachem 08.02.05, 15:12
      Ja demonstracyjnie wychodzę, gdy zaczyna palić, to samo, gdy włącza kuchenkę
      mikrofalową - swoją droga patrzy na mnie jak na przewrażliwioną. Przeszkadza
      jej, że jestem na zwolnieniu (cały czas straszy mnie ZUSem), że chodzę do
      lekarza prywatnego (nie mam nerwów czekac 4 tygodnie w przychodni, skoro miałam
      dziwne plamienia), że nie chcę rodzić w Szpitalu św. Zofii (tam leżała jej
      siostra i było "tak kameralnie"). Do ciężarów się nie kwapię, bo mąż
      kategorycznie zabronił mi nosić i jeszcze obarczył teściową pilnowaniem mnie,
      abym tego nie robiła. Mam częste bóle głowy i czasami nie mam siły zwlec się z
      łóżka - wtedy przychodzi i opowiada o własnym poświęceniu w czasie ciąży i dzis
      w czasie godzin pracy. Ja wtedy automatycznie sie wyłączam i patrzę w jeden
      punkt. Na to ZAWSZE wchodzi mój mąż i zmienia temat smile)) Miesiąc temu
      przestałam sie nią przejmować, teraz mam podejrzane bóle podbrzusza i patrzy na
      mnie z niesmakiem, jaki to ze mnie len śmierdzący. Ostatnio mnie przepytywała,
      co robiłam przez cały dzień - zgroza. Nie wiem, co można robić w domu, gdy
      momentami przy każdym kroku pojawiają sie bóle.
    • maya78 Re: ciężarna i teściowa pod jednym dachem 08.02.05, 15:20
      Nie mieszkam z teściową pod jednym dachem wiec trudno mi powiedzieć jak by się
      zachowywała. Jednak biorąc pod uwagę jej zachowanie teraz myślę, że nie byłoby
      tak źle. Bardzo dba o mnie, co chwilkę pyta czy czegoś nie potrzebuję, czy
      czegoś bym nie zjadła. Pamięta o nas gdy przygotowuje obiady i zawsze coś tam
      nam zamrozi, daje owocki, wędlinki, mięsa...żebysmy nie musieli za duzo kupować.
      Planują kupić maleństwu brykę smile i na pewno będzie głównym 'dostawcą' ubranek
      (całę szczęście ma gust bardzo zbliżony do mojegowink).
      Lulinko chyba musisz jej powiedzieć, że jest Ci czasem ciężko. Gdy zapala
      papierosa wychodź z pomieszczenia, a gdy się Ciebie zapyta czemu wychodzisz to
      jej powiedz prawdę, ze nie chcesz by ktokolwiek przy tobie palił (ja tak
      musiałam postąpić z własnym ojcem i dotarło do niego).
      Żyzczę Ci dużo zdrówka i cierpliwości do teściowej, a najbardziej własnego M smile

      ------------------------
      Maya i 22tyg. Bączek.
      • lulinka Re: ciężarna i teściowa pod jednym dachem 08.02.05, 16:16
        oj, jeżeli chodzi o palenie, to jej grzecznie zwracałam uwagę , prosiłam,żeby
        paliła ew. przy zamkniętych drzwiach, ale mussiałabym przypominać co rano.Ona
        wie , co ja i mój mąż o tym sądzimy. W domu tylko ona pali,ale jest
        dominująca.Dla niej to jest głupota. Jej córka to kopia matki. Wnóczka mojej
        teściowej(córka-córki)- ma ogromne problemy z oskrzelami, płucami i nikt sobie
        nic z tego nie robi.Palą przy dziewczynce non stop (i matka , i ojciec) po 2
        paczki dziennie.Nie ma z kim rozmawiać.ja oczywiście wychodzę z pokoju i siedzę
        jak w więziennej komnacie sama.ale co tam, przynajmniej się nie truję i nie
        truję mojego maleństwa. Dobrze,że mój mąż jest wrogiem nr 1 papierosów.Nigdy
        nie zapalił ani jednego. Palaczami biernymi to jesteśmy chcąc-nie chcąc od
        czasu do czasu.
Pełna wersja