olimpijka
08.02.05, 16:53
Dziewczyny ciekawa jestem jak zachowują się tatusiowie waszych fasolek. Ja
mieszkam sama z narzeczonym, moi rodzice mieszkają kilkaset km dalej.
Chciałabym aby w tym szczególnym okresie mój facet trochę mnie rozpieszczał,
a on faktycznie w pierwszych dniach jak się dowiedział to był kochany, robił
mi zakupy, obiad...a teraz ochrzania mnie że np. nie umyłam naczyń (a zapach
jedzenia mnie odrzuca) Wczoraj poszedł z kolegami na imprezę i miał mnie
gdzieś, chociaż wiedział że miałam tego dnia wyjątkowe mdłości, wymioty i
inne "ciążowe przyjemności" nawet nie zadzwonił z imprezy zapytać jak się
czuyję

(
MI się totalnie zmienia życie, noszę nasze dziecko a on nawet nie potrafi
zrezygnować z impry.
Chociaż mieszkamy razem już pięć lat całkiem poważnie rozważam kwestię
samodzielnego mieszkania. Wtedy będę wiedział że liczę tylko na siebie i nie
będę rozczarowana jego ignorancją.
A może jestem nadwrażliwa Baba w ciąży jak mówi moja przyjaciółka???
Jak jest u was????